Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Psychiatra za tydzień a tymczasem...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
60 odpowiedzi w tym temacie

#21 Skye

Skye

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 36 postów

Napisano 11 październik 2018 - 13:23


Chwilowy (chwilowy?) lepszy humor i już chciałam wizytę odwoływać, ale mąż mnie odwiódł. Podejrzewam, że zaczynam się zgrywać bo coraz bardziej się wizyty obawiam. Też tak mieliście?

#22 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13856 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 październik 2018 - 14:54

Chwilowy (chwilowy?) lepszy humor i już chciałam wizytę odwoływać, ale mąż mnie odwiódł. Podejrzewam, że zaczynam się zgrywać bo coraz bardziej się wizyty obawiam. Też tak mieliście?

 

A ileż to razy ząb przestawał boleć natychmiast po umówieniu się do sadysty? a najpóźniej po wejściu do poczekalni? ;)

I brzuch już nie bolał, gdy lekarz badał?

 

Stare numery mózgu gadziego, który zmian nie lubi, bo i po co zmiany, skoro po staremu jest lepiej.

Nie daj się mu zwieść, sabotażyście wrednemu. Skoro się umówiłaś, to idziesz na wizytę i już.

Najwyżej się okaże, żeś zdrowa jak rybka.


  • miriam*, Willow47 i cień wiatru lubią to

giphy.gif


#23 Skye

Skye

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 36 postów

Napisano 11 październik 2018 - 21:27

 

A ileż to razy ząb przestawał boleć natychmiast po umówieniu się do sadysty? a najpóźniej po wejściu do poczekalni? ;)

I brzuch już nie bolał, gdy lekarz badał?

 

Stare numery mózgu gadziego, który zmian nie lubi, bo i po co zmiany, skoro po staremu jest lepiej.

Nie daj się mu zwieść, sabotażyście wrednemu. Skoro się umówiłaś, to idziesz na wizytę i już.

Najwyżej się okaże, żeś zdrowa jak rybka.

So true... Nie dam się oszukać  -_- 


  • molenka i cień wiatru lubią to

#24 cień wiatru

cień wiatru

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 13365 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 październik 2018 - 08:59

Nie chce mi się myć, nie chce mi się nic w domu robic, nie chce mi się myć małego, nie chce mi się nim chodzić na spacery. Jestem okropnie zmeczona, ciągle mnie coś boli. Jestem płaczliwa, łatwo wpadam w zlosc. Z tego powodu czuje się potwornie winna, beznadziejna, dochodzi do autoagresji. Nie wiem co się stało, jeszcze nie dawno miałam taki humor jak na haju. Miałam energii potwornie duzo, moglam nie spać i czuć się swietnie, szukałam aktywności gdzie ta energię wyżyc bo mnie nosiło wręcz.

 

Wizyty u psychiatry się nie bój, wszystko opowiedz jak było i jak jest. Jeśli stany, które opisujesz następują na przemian w różnym nasileniu i okresach trwania, możesz mieć rzeczywiście chad, ale diagnoza należy do lekarza. W każdym razie musisz mu wszystko powiedzieć, szczegóły odczuć, zachowań, myśli itd.

 

A ta chwilowa poprawa ... jest dokładnie tak jak napisała molenka. Mózg się broni przed ingerencja z zewnątrz i za pomocą awaryjnej dawki adrenaliny, kortyzolu i endorfin udaje że wszystko jest w porządku tylko po to, żeby później jeszcze bardziej stać się sobą, czyli depkiem albo chadersem. 

Pozdrawiam 



#25 Zołza

Zołza

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Imię:D
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 13 październik 2018 - 23:32

Hej, Skye, przyszłam tu napisac, jak wyglądały moje pierwsze wizyty u psychiatrów i przy okazji przeczytałam, że mamy takie same objawy. Mnie dobija to zmęczenie,bo nic mi się nie chce i jestem zła na siebie i jeszcze na partnera, a potem wyrzuty sumienia, bo się na nim wyżywam...
Wracając do tematu. Moj pierwszy psychiatra był bezdusznym dupkiem, który w głebokim poważaniu miał swoich pacjentów... tych z funduszu. Bo ponoc jako lekarz przyjmujacy prywatnie cieszył się dobrą opinią. Potrafil spóźniać się nawet godzinę,a potem lecial ekspresem. Moja pierwsza wizyta to bylo jakieś 15 minut podczas ktorych prawie na mnie nie patrzył. Pytania standardowe, co dolega i od kiedy, pytanie czy ma się kogoś i pytanie o przyjmowaniu narkotyków i piciu alkoholu. Zero empatii.
Kilka lat po tym byłam u pani doktor już prywatnie. Pytała absolutnie o wszystko, trochę drążyła. Wysłuchiwała. Płakałam wtedy u niej strasznie,ale byla przygotowana, miała na biurku chusteczki. Przepisala leki i na kolejnej wizycie po upływie miesiąca, pytała o sprawy, które omawiałyśmy przy 1 wizycie. Fajne to było, bo czułam, że dla tej babki nie jestem po prostu kolejnym pacjentem, tylko osobnym przypadkiem i takiego psychiatry Ci życzę.

Użytkownik Zołza edytował ten post 13 październik 2018 - 23:32


#26 Skye

Skye

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 36 postów

Napisano 14 październik 2018 - 09:57

Dzięki Cień wiatru, ten nastrój był mega chwilowy, bo 1 dzień i znów to samo.. 😕 Wizyta za tydzień.

Zołza dzięki za opis wizyt. Mam nadzieję, że nie trafię na kogoś takiego, bo idę właśnie z funduszu. Ale ustaliliśmy z mężem, że jak będzie lipa to pójdę prywatnie. Trudno, kasa musi się na to znaleźć. A co u Ciebie stwierdzono z tymi objawami?

#27 Zołza

Zołza

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Imię:D
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 14 październik 2018 - 11:00

Teraz nie idę do psychiatry, bo nie chcę znowu brac leków i w ogole z racji tego, że nie mam samochodu, a w mojej miejscowosci nie ma psychiatry i musialabym się gdzies tłuc busem (czego oczywiscie mi się nie chce i na co nie mam czasu), postanowilam jakoś to przetrwać i mam nadzieję, ze pobyt na tym forum mi to ułatwi. Poprzednim razem psychiatra stwierdziła m. in. "nawracające epozody depresyjne" i wszystko wskazuje na to, że właśnie mi taki epizod nawrócił.

Użytkownik Zołza edytował ten post 14 październik 2018 - 11:01


#28 cień wiatru

cień wiatru

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 13365 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 październik 2018 - 11:18

Jak chcesz pogadać trochę tak bardziej rozmownie (jeśli dasz radę) to zapraszam na czat, ale żeby mieć dostęp, musisz napisać w sumie 20 postów. 


  • Skye lubi to

#29 Skye

Skye

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 36 postów

Napisano 15 październik 2018 - 07:32

Ok dzięki. Zorientuje się ile mam postów ☺

#30 Skye

Skye

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 36 postów

Napisano 16 październik 2018 - 12:20

Mam kryzys zupełny. Dzisiaj kilkukrotnie próbowałam przekonać męża, żeby zgodził się ze mną, że odwołanie wizyty to dobry pomysł. Prawie się pokłóciliśmy, ale jak zauważyłam, że wpadam w lekką panikę spowodowaną myślą o tej wizycie to odpuściłam. Że aż taki mechanizm obronny się włączył... 😦

#31 cień wiatru

cień wiatru

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 13365 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 październik 2018 - 09:52

No i dobrze, że nie dał ci się przekonać.
Pojutrze będziesz miała z głowy i zobaczysz, że nie będziesz żałować.
  • Mallory lubi to

#32 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8268 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 październik 2018 - 10:45

Też mi się wydaje, że to strach przed nieznanym. A po wizycie odetchniesz z ulgą.

Obyś trafiła na właściwego  człowieka :)


  • Mallory lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#33 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 październik 2018 - 14:29

Ja też trzymam kciuki :)

#34 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13856 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 październik 2018 - 15:04

Mam kryzys zupełny. Dzisiaj kilkukrotnie próbowałam przekonać męża, żeby zgodził się ze mną, że odwołanie wizyty to dobry pomysł. Prawie się pokłóciliśmy, ale jak zauważyłam, że wpadam w lekką panikę spowodowaną myślą o tej wizycie to odpuściłam. Że aż taki mechanizm obronny się włączył...

 

Skye, a zastanawiałaś się dlaczego tak strasznie Twój mózg nie chce, byś tam poszła? Czego aż tak się boisz?

Czy tego, że będziesz mówiła o swoich objawach? Czy tego, że jeśli pójdziesz do psychiatry, to już od tego momentu będziesz "wariatką"? ;) A może boisz się oceny ze strony lekarza?

Spróbuj to opisać, sama przed sobą, najlepiej na kartce :)

 

Ja na przykład długo zwlekałam z pierwszą wizytą, bo wstydziłam się, że jestem wariatką. Ekhm ;) I że mam natłok myśli i że żyć się nie chce, a powinno itd.

Niektórzy twierdzą, że jestem rąbnięta, ale w sumie co z tego? Ja przynajmniej jestem zdiagnozowana, a oni nie :D

 

Dziękuj Bogu, że masz męża, który reaguje logicznie i Cię wspiera. Trzymaj się tego i nie bój. Dasz radę, a i my Cię też wspieramy.


  • Willow47 lubi to

giphy.gif


#35 Zołza

Zołza

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 80 postów
  • Imię:D
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 17 październik 2018 - 17:59

Ja się bałam obu pierwszych wizyt. Jak się człowiek umawia do psychiatry, to zwykle jak zda sobie sprawę, że jest źle. A tu nagle przed wizytą poprawa nastroju i obawa, że lekarz zbagatelizuje i powie, że się przesadza. Tak to u mnie było z obawami przed pierwszą wizytą.

#36 Skye

Skye

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 36 postów

Napisano 17 październik 2018 - 18:43

Dziękuję Wam za wsparcie. Mam dokładnie tak jak Zołza pisze, a poza tym molenka zastanawiałam się nad Twoimi pytaniami i po prostu się wstydzę. Wstydzę, że przecież matka dwójki dzieci, mężatka, z taką fajną rodziną to co ona może mieć za problemy. Powinnam tryskać szczęściem, budzić się rano ze śpiewem na ustach i w ogóle rzygać tęczą 😒

#37 cień wiatru

cień wiatru

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 13365 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 październik 2018 - 18:45

A ja jestem żonaty, mam dwójkę dzieci i jestem na forum psychologicznym i mam problemy. Spoko, czym się przejmujesz Skye.
  • molenka lubi to

#38 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 październik 2018 - 20:14

No nie zyga tęcza my też.. Wogole z ganie jest wstrętne nawet jak by to miała być tęcza..
Dołączona grafika

#39 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13856 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 październik 2018 - 22:20

Dziękuję Wam za wsparcie. Mam dokładnie tak jak Zołza pisze, a poza tym molenka zastanawiałam się nad Twoimi pytaniami i po prostu się wstydzę. Wstydzę, że przecież matka dwójki dzieci, mężatka, z taką fajną rodziną to co ona może mieć za problemy. Powinnam tryskać szczęściem, budzić się rano ze śpiewem na ustach i w ogóle rzygać tęczą

Kurdę, normalnie jak w reklamie płynu do płukania :D
Się przestań wstydzić, bo to tak nie działa :)
  • cień wiatru lubi to

giphy.gif


#40 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8268 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 18 październik 2018 - 13:48

Dziękuję Wam za wsparcie. Mam dokładnie tak jak Zołza pisze, a poza tym molenka zastanawiałam się nad Twoimi pytaniami i po prostu się wstydzę. Wstydzę, że przecież matka dwójki dzieci, mężatka, z taką fajną rodziną to co ona może mieć za problemy. Powinnam tryskać szczęściem, budzić się rano ze śpiewem na ustach i w ogóle rzygać tęczą

 

Żona, matka 4 dzieci, właścicielka dobrze prosperującej firmy, jeździmy na wakacje, niczego mi nie brakuje a od dwóch lat leczę się na depresję, którą miałam wcześniej ale oczywiście lekceważyłam....też powinnam rzygać tęczą a rzygam co najwyżej obiadem, jak mi żołądek ściska ze stresów.....

 

To co na obrazku a to co siedzi w człowieku to dwie różne sprawy.....


  • molenka lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych