Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Aristokles


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 07 październik 2018 - 19:11


Cześć,

ciekawe forum, bardzo tu miło i tyle podobnych depresyjnych osobowości. Parę słów o sobie: leczę się na depresję od pół roku i niestety nie chce odpuścić do dzisiaj. Jakoś sobie funkcjonuję w życiu codziennym, jest jakaś praca, kilku znajomych - tych co jeszcze mnie akceptują. I tak sobie marzę, że nadejdzie taki dzień, że znowu będę żył normalnie...

5c839ad0720d0ae65d3da68e7d7e5d58.jpg


  • Mallory lubi to

Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.


#2 Nope

Nope

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 51 postów

Napisano 07 październik 2018 - 19:12

Witaj ;)



#3 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13030 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 październik 2018 - 20:29

Cześć,

ciekawe forum, bardzo tu miło i tyle podobnych depresyjnych osobowości. Parę słów o sobie: leczę się na depresję od pół roku i niestety nie chce odpuścić do dzisiaj. Jakoś sobie funkcjonuję w życiu codziennym, jest jakaś praca, kilku znajomych - tych co jeszcze mnie akceptują. I tak sobie marzę, że nadejdzie taki dzień, że znowu będę żył normalnie...

5c839ad0720d0ae65d3da68e7d7e5d58.jpg

Witaj na forum :)

Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w depresji?

A jak wygląda Twoje leczenie? Czy prócz przyjmowania leków jesteś w terapii lub zamierzasz ją wkrótce rozpocząć?


  • Frozen21 lubi to

kotek.gif


#4 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 07 październik 2018 - 20:49

Witaj Molly,

 

Witaj na forum :)

Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w depresji?

A jak wygląda Twoje leczenie? Czy prócz przyjmowania leków jesteś w terapii lub zamierzasz ją wkrótce rozpocząć?

do niedawna moje "leczenie" polegało na regulanych wizytach u psychiatry w celu uzupełnienia leków. Ale niedawno wpadłem na "świetny" pomysł, żeby powoli odstawić prawie wszystkie leki i wygląda na to, że mam nawrót deprechy...

Wydawało mi się, że uporam się sam z tym problemem...

Zresztą może to nie depresja z uogólnionym lękiem społenym [diagnoza psychiatry] tylko mam ChAD...


Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.


#5 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7157 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 październik 2018 - 11:46

Witaj. Podążasz dość utartym szlakiem. Choroba, leki, odrobinę lepsze samopoczucie, acha jestem już prawie zdrowy, czas odstawić leki i......dół głęboki jak rów mariañski.

Niestety nie jest to dobry wybór o czym przekonałeś się na własnej skórze. 

Depresję leczy się długo. Z leków schodzi się powoli. A wszystko to musi być uzupełnione i podtrzymywane przez terapię. W jakiej formie i częstotliwości zależy od Ciebie. Form terapii jest wiele, terapeuci też są różni. Znajdź coś, co jest Ci bliskie i się nie poddawaj. 

 

A w międzyczasie pisz tu. 


  • Mallory lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#6 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 08 październik 2018 - 16:04

Witaj. Podążasz dość utartym szlakiem. Choroba, leki, odrobinę lepsze samopoczucie, acha jestem już prawie zdrowy, czas odstawić leki i......dół głęboki jak rów mariañski.

Niestety nie jest to dobry wybór o czym przekonałeś się na własnej skórze. 

Depresję leczy się długo. Z leków schodzi się powoli. A wszystko to musi być uzupełnione i podtrzymywane przez terapię. W jakiej formie i częstotliwości zależy od Ciebie. Form terapii jest wiele, terapeuci też są różni. Znajdź coś, co jest Ci bliskie i się nie poddawaj. 

 

A w międzyczasie pisz tu. 

Cześć Willow,

dzięki za wsparcie, nigdy nie zamierzałem się poddawać. Na własną rękę próbuję mindfulness, ostatnio trochę czytam o ACT i znalazłem znakomitą książkę Klausa Bernhardta - "Panika", w której autor prezentuje zupełnie inną optykę problemu depresji i sposobów wychodzenia z niej. Wierz mi nie siedzę i nie czekam aż sam się naprawię. Wiem, że jeszcze wiele pracy i wyrzeczeń przede mną.

3d9b19075b813e6c70055df88217d74d.jpg


Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.


#7 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 11 październik 2018 - 18:43

Ciekawa rzecz.

Mój psychiatra specjalnie nie zganił mnie za odstawienie leków.

Nie zalecił wznowienia antydepresanta. Tylko doraźnie przeciwlękowy.

Ale za to zachecił mnie do psychoterapii.

Twierdzi że teraz potrzebne są właściwie "zmiany kosmetyczne" i że warto pójść spróbować...

e4166f2492315ea8be3da196c4277f9f.jpg


Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.


#8 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Administrator
  • 5269 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 październik 2018 - 19:40

Cześć.

 

Ścieżka, którą podążyłeś faktycznie jest dość typowa, jak już wspomniała Willow. Mi natomiast imponuje to, że działasz. Działasz moim zdaniem ponadprzeciętnie wiele. Ja nie działałem tak dużo idąc tą ścieżką..

Jeśli tylko się nie poddasz to masz naprawdę duże szanse, że trafisz w punkt, że trafisz w tą metodę, która pomoże Ci z tego wyjść całkowicie lub chociaż na tyle, byś mógł funkcjonować normalnie.

Dobra psychoterapia to podstawa w 95% przypadków - bez tego wyjście jest albo niemożliwe, albo dużo trudniejsze i dłuższe. Na pewno warto spróbować. Trzeba tylko znaleźć odpowiedniego terapeutę, z którym będzie Ci się dobrze współpracowało. Niekoniecznie łatwo, ale dobrze, tj. skutecznie będzie Cię skłaniał do przemyśleń, do spojrzenia na coś z innej perspektywy, do uświadomienia sobie czegoś, czego nie byłeś świadomy. Czasem może też coś podpowiedzieć. Wszystko w sumie zależy od nurtu terapii, którą wybierzesz - w każdym razie warto którąś wybrać i spróbować.

 

Czasem może Cię coś zaskoczyć na tej drodze do leczenia. Mnie np. zaskoczyło moje zachowanie w momencie, gdy miałem wyjście z depresji na wyciągnięcie ręki. Wiedziałem, że zrobiłem już dużo i że jestem w stanie niemal od ręki zacząć już funkcjonować całkiem normalnie, ale wtedy gdy wystarczyło postawić ostatni krok, zatrzymałem się w miejscu. Nagle uświadomiłem sobie, że przez lata życia w depresji zapomniałem jak się żyje, gdy ona nie wpływa na wszystko. Przez lata była ze mną we wszystkim co robiłem. Chociaż była wrogiem, chociaż z nią walczyłem, to jednak był to wróg oswojony. Bałem się jak będzie wyglądać życie bez tego i czy będę sobie potrafił poradzić.

To chyba trochę podobny syndrom, co u bitych kobiet, które mają możliwości uwolnić się od męża oprawcy (tj. mają dokąd pójść, mają pracę, kasę itd.), ale jednak go na swój sposób kochają i boją się żyć bez niego - równocześnie zbierając się do założenia sprawy rozwodowej..

Ten przykład podaję jako przykład tego, że leczenie depresji potrafi być zaskakujące, a trudności mogą pojawić się w nieoczekiwanych momentach. Nie da się na to przygotować w 100%, tak naprawdę trzeba mieć z tyłu głowy ciągle ten cel i nie zapominać o nim. I dążyć do niego ze wszystkich sił, pomimo ryzyka i bólu jaki może pojawić się po drodze do niego.

 

Widać u Ciebie chęć bycia maksymalnie świadomym tej choroby, tj. przyczyn i możlwości leczenia. Mam nadzieję, że ten trend utrzymasz. To podejście jest naprawdę godne podziwu i pochwały. Tak trzymaj!

 

A jak wygląda Twoje życie codzienne? Często gdzieś wychodzisz, często rozmawiasz z tymi znajomymi, których masz?


  • Willow47 lubi to

#9 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2375 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 11 październik 2018 - 20:00

Psychoterapii warto spróbować. Dzięki niej nie jestem już takim "betonem" :)
Miałam kilkuletnią przerwę w psychoterapii, ale po ostatnich wydarzeniach na gruncie zawodowym czuję, że mam jeszcze trochę do "załatwienia" aby poprawić jakość życia, dlatego poprosiłam mojego lekarza o skierowanie na terapię.

#10 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7157 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 październik 2018 - 11:48

Gratulacje za samozaparcie i uparte dążenie do celu. 

Tak pozytywnie zazdraszczam tej siły woli. 

Wybrałesś już psychoterapię? Ciekawa jestem w jakim nurcie?


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#11 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2375 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 październik 2018 - 12:02

Gratulacje za samozaparcie i uparte dążenie do celu. 
Tak pozytywnie zazdraszczam tej siły woli. 
Wybrałesś już psychoterapię? Ciekawa jestem w jakim nurcie?


Jeśli o mnie chodzi to jeszcze nie. Na indywidualną w tym ośrodku do którego mam skierowanie czeka się podobno krócej niż na grupową. Grupowa, wiadomo jest bardziej intensywna. Jeszcze się zastanawiam.

#12 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 12 październik 2018 - 17:49

Dzięki wszystkim za słowa wsparcia.

Co do wyboru typu psychoterapii, to niestety w Polsce nie ma jescze takich terapeutów, którzy stosują ten rodzaj terapii o którym myślę. Chodz mi o terapię stosowaną przez Klausa Bernhardta i niestety o ile mi wiadomo dostępną tylko za naszą zachodnią granicą. Otóż pokrótce opisując jego podejście do problemu lęku i depresji: autor bestsellerowej książki pod tytułem "Panika", wychodzi z założenia, że większość stosowanych obecnie terapii/podejść do problemu strachu jest przestarzałe o dziesięciolecia. Bernhardt wykorzystuje najnowsze badania dotyczące funkcjonowania mózgu i na ich bazie tworzy nowy rodzaj terapii, która diametralnie różni od typowych ćwiczeń redukujących lęk. Dzięki jego metodzie wiele osób z zaburzeniami lękowymi - takimi jak moje - może odzyskać kontrolę nad własnym życiem.

Ale ostatecznie mogę pójść chociaż porozmawiać i zobaczyć jak to jest na psychoterapii - mam tu na myśli oczywiście płatną wizytę, gdzie to ja decyduję kto będzie moim psychoterapeutą.


Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.


#13 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 12 październik 2018 - 17:58

Cześć.

 

Ścieżka, którą podążyłeś faktycznie jest dość typowa, jak już wspomniała Willow. Mi natomiast imponuje to, że działasz. Działasz moim zdaniem ponadprzeciętnie wiele. Ja nie działałem tak dużo idąc tą ścieżką..

Jeśli tylko się nie poddasz to masz naprawdę duże szanse, że trafisz w punkt, że trafisz w tą metodę, która pomoże Ci z tego wyjść całkowicie lub chociaż na tyle, byś mógł funkcjonować normalnie.

Dobra psychoterapia to podstawa w 95% przypadków - bez tego wyjście jest albo niemożliwe, albo dużo trudniejsze i dłuższe. Na pewno warto spróbować. Trzeba tylko znaleźć odpowiedniego terapeutę, z którym będzie Ci się dobrze współpracowało. Niekoniecznie łatwo, ale dobrze, tj. skutecznie będzie Cię skłaniał do przemyśleń, do spojrzenia na coś z innej perspektywy, do uświadomienia sobie czegoś, czego nie byłeś świadomy. Czasem może też coś podpowiedzieć. Wszystko w sumie zależy od nurtu terapii, którą wybierzesz - w każdym razie warto którąś wybrać i spróbować.

 

Czasem może Cię coś zaskoczyć na tej drodze do leczenia. Mnie np. zaskoczyło moje zachowanie w momencie, gdy miałem wyjście z depresji na wyciągnięcie ręki. Wiedziałem, że zrobiłem już dużo i że jestem w stanie niemal od ręki zacząć już funkcjonować całkiem normalnie, ale wtedy gdy wystarczyło postawić ostatni krok, zatrzymałem się w miejscu. Nagle uświadomiłem sobie, że przez lata życia w depresji zapomniałem jak się żyje, gdy ona nie wpływa na wszystko. Przez lata była ze mną we wszystkim co robiłem. Chociaż była wrogiem, chociaż z nią walczyłem, to jednak był to wróg oswojony. Bałem się jak będzie wyglądać życie bez tego i czy będę sobie potrafił poradzić.

To chyba trochę podobny syndrom, co u bitych kobiet, które mają możliwości uwolnić się od męża oprawcy (tj. mają dokąd pójść, mają pracę, kasę itd.), ale jednak go na swój sposób kochają i boją się żyć bez niego - równocześnie zbierając się do założenia sprawy rozwodowej..

Ten przykład podaję jako przykład tego, że leczenie depresji potrafi być zaskakujące, a trudności mogą pojawić się w nieoczekiwanych momentach. Nie da się na to przygotować w 100%, tak naprawdę trzeba mieć z tyłu głowy ciągle ten cel i nie zapominać o nim. I dążyć do niego ze wszystkich sił, pomimo ryzyka i bólu jaki może pojawić się po drodze do niego.

 

Widać u Ciebie chęć bycia maksymalnie świadomym tej choroby, tj. przyczyn i możlwości leczenia. Mam nadzieję, że ten trend utrzymasz. To podejście jest naprawdę godne podziwu i pochwały. Tak trzymaj!

 

A jak wygląda Twoje życie codzienne? Często gdzieś wychodzisz, często rozmawiasz z tymi znajomymi, których masz?

Strasznie się rozpisałeś drogi kolego. 

Jeśli chodzi o moje życie codzienne, to wygląda to całkiem przeciętnie: 

pracuję - tutaj mam kontakt z klientami, z kolegami i koleżankami z pracy,

udzielam się też jako instruktor szachowy - szkolę młodzież,

i dalej w tym kierunku - organizję turnieje, biorę udział w różnych rozgrywkach.

Mam też córkę, którą widuję dość regularnie.

Jest też wąskie grono znajomych z którymi spotykam się regularnie i oczywiście rozmawiam z nimi.

Chyba za dużo już napisałem... 


Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.


#14 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Administrator
  • 5269 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 październik 2018 - 18:21

Możesz na początek wypróbować metody dostępne w Polsce. Można mówić, że są przestarzałe, ale faktem jest, że wielu osobom nadal pomagają. Mi samemu pomogły, choć pierwszy terapeuta był kompletnie nietrafiony.

Jak żadna z metod Ci tutaj nie pomoże, to może wtedy będziesz miał okazję kiedyś podjąć leczenie metodami stosowanymi przez Bernhardta. Niemniej na początek warto chyba korzystać z tego, co masz na wyciągnięcie ręki. W Polsce też są dostępne inne metody niż terapia w nurcie behawioralnym lub psychodynamicznym, choć oczywiście nie mamy co się porównywać do np. USA w kwestii możliwości leczenia depresji.

 

Dobrze, że przynajmniej życie masz nieźle ułożone (albo tak to przynajmniej brzmi). To ułatwia trochę leczenie depresji, bo nie stanowi dodatkowego obciążenia.

Jeśli się obawiasz o czymś pisać, to tylko daj znać - nikt Cię nie będzie tutaj przymuszał do tego :)

Mam nadzieję, że tym razem nie rozpisałem się zbyt mocno..



#15 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 12 październik 2018 - 19:11

Możesz na początek wypróbować metody dostępne w Polsce. Można mówić, że są przestarzałe, ale faktem jest, że wielu osobom nadal pomagają. Mi samemu pomogły, choć pierwszy terapeuta był kompletnie nietrafiony.

Jak żadna z metod Ci tutaj nie pomoże, to może wtedy będziesz miał okazję kiedyś podjąć leczenie metodami stosowanymi przez Bernhardta. Niemniej na początek warto chyba korzystać z tego, co masz na wyciągnięcie ręki. W Polsce też są dostępne inne metody niż terapia w nurcie behawioralnym lub psychodynamicznym, choć oczywiście nie mamy co się porównywać do np. USA w kwestii możliwości leczenia depresji.

 

Dobrze, że przynajmniej życie masz nieźle ułożone (albo tak to przynajmniej brzmi). To ułatwia trochę leczenie depresji, bo nie stanowi dodatkowego obciążenia.

Jeśli się obawiasz o czymś pisać, to tylko daj znać - nikt Cię nie będzie tutaj przymuszał do tego :)

Mam nadzieję, że tym razem nie rozpisałem się zbyt mocno..

Nie no luz, napisałem tyle ile chciałem XAW


  • XAW lubi to

Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych