Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nowy użytkownik


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#21 nieznajdziesz

nieznajdziesz

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 03 październik 2018 - 16:01


Wypytuje tak, bo po prostu nie wiem jak wyglądają takie sesje z psychologiem. A wiem, ze nie lubię jak ktoś w jakiś nawet delikatny sposób mnie oceni nawet przez przypadek. Albo jak ktoś mi mówi co mam robić itd. Jestem bardzo trudna osoba jeśli chodzi o rozmowę o samej sobie i tym co przeszłam. Tym bardziej ze w chwilo obecnej mam wrażenie jakbym miała najgorzej na świecie choc wiem ze tak nie jest. Ale w jakiś taki sposób to odczuwam...

#22 Kubik

Kubik

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 49 postów

Napisano 03 październik 2018 - 17:06

Dobry psycholog skupi się raczej na tym żeby Cię wysłuchać i zrozumieć. Na pewno nie będzie Ci mówił co masz robić, raczej będzie Cię wspierał w zmianach, które Ty czujesz że chcesz wprowadzić. Nie ma zatem się czego bać, pamiętaj, że psycholog ma masę pacjentów i nie będzie Cię oceniał ani krytykował. Poza tym jakbys nie przechodzila przez jakies trudnosci to nie byloby sensu chodzic do psychologa, wiec nie jestes sama, która przychodzi do niego z takimi czy innymi problemami.

Użytkownik Kubik edytował ten post 03 październik 2018 - 17:07

  • Wisienka770330 i miriam* lubią to

#23 nieznajdziesz

nieznajdziesz

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 04 październik 2018 - 15:40

Dziękuje wam bardzo za objaśnienia. Jestem coraz bardziej przekonana do tego by pójść do specjalisty. Choc obawiam się ze usiądę przed nim jak przed każdym i słowa z siebie nie wydobędę

#24 Belladonna

Belladonna

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 61 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 04 październik 2018 - 15:43

Dziękuje wam bardzo za objaśnienia. Jestem coraz bardziej przekonana do tego by pójść do specjalisty. Choc obawiam się ze usiądę przed nim jak przed każdym i słowa z siebie nie wydobędę

 

Pierwszy raz zawsze wydaje się trudny.

Bo niewiadomo od czego zacząć.

Jednak fakt, że inni chodzą na terapię systematycznie, oznacza, że jest jednak szansa by się przełamać.


  • Wisienka770330 lubi to

an it harm none do what ye will


#25 nieznajdziesz

nieznajdziesz

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 06 październik 2018 - 18:17

Jak to jest, ze w ciągu jednego dnia można mieć tak dużo odczuc czyli chwile jestem pełna energii za chwile ledwo się trzymam na nogach i najchętniej poszłabym spac. Wyłączam się (zamyslam) za chwile ogarnia mnie radość i nagle łapie ogromny smutek.
  • Frozen21 i Nope lubią to

#26 Frozen21

Frozen21

    Bywalec

  • Bywalec
  • 546 postów
  • Imię:Łukasz
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 październik 2018 - 18:21

Jak to jest, ze w ciągu jednego dnia można mieć tak dużo odczuc czyli chwile jestem pełna energii za chwile ledwo się trzymam na nogach i najchętniej poszłabym spac. Wyłączam się (zamyslam) za chwile ogarnia mnie radość i nagle łapie ogromny smutek.


Podpisuje się pod tym... :(


#27 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej

  • Bywalec
  • 612 postów
  • Gadu-Gadu:25384247
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 07 październik 2018 - 00:23

Jak to jest, ze w ciągu jednego dnia można mieć tak dużo odczuc czyli chwile jestem pełna energii za chwile ledwo się trzymam na nogach i najchętniej poszłabym spac. Wyłączam się (zamyslam) za chwile ogarnia mnie radość i nagle łapie ogromny smutek.

Tez sie podpisuje i dopytuje. Przykre.


<p>Setki pytan, tysiace odpowiedzi. #BedzieGorzej.

#28 nieznajdziesz

nieznajdziesz

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 07 październik 2018 - 19:00

Mialam swojego kolege, ktory przeszedl w zyciu rowniez bardzo duzo. Moge nawet powiedziec ze wiecej niz ja. Cos sprawilo, ze chcialam opowiedziec swoja historie. Wlasnie jemu. Jak tak opowiadal mi o sobie i o tym co przeszedl, jak sobie z tym radzil, jak pobowal mnie namowic do powiedzenia czegokolwiek... Skusilo mnie to do tzw. rozmowy z sama soba. Upadlam przez to strasznie. To takie uczucie jakby spadac z wielkiej gory w przepasc i ciagle spadac... Trzymam to uczucie juz od 3-4 tygodni. Nie mija. Wiecie tego wieczor co sama ze soba usiadlam i rozmawialam do siebie ogarnal mnie na nowo ten sam smutek, ta sama tragedia. Zaczelam od nowa wszystko przezywac, od nowa te lzy za kazdym razem kiedy jestem sama i ta chec bycia samemu. Najgorsze jest to, ze wzielam telefon w rece i opisalam cala swoja historie od poczatku do dzis... Napisalam do tego kolegi, ze pomimo naszych stalych klotni o wszystko i o nic potrzebuje z nim rozmowy. On chcial o tym na prawde rozmawiac i tylko i wylacznie rozmawiac. Bylam wtedy w tamtej chwili przekonana, ze tak ja tez chce rozmawiac nie chce tego napisac i wyslac. Spotkalismy sie, ale ze mnie znowu nie wyszlo nic. Ani jedno slowo. Z jednej strony chcial okazac zrozumienie, ale wcale tego nie rozumial. I ja sama tego nie rozumiem dlaczego tak jest i jak do tego doszlo. Wkoncu znowu mi nawrzucal, a ja to przyjelam z tzw. pokora? Nic nie powiedzialam, nie bronilam sie. znowu nie potrafilam stanac w swojej wlasnej obronie. Zamknelam sie w sobie jeszcze bardziej. Zamilklam. Po tygodniu chcialam z nim porozmawiac przez telefon. Zadzwonilam. I nic cisza. Zadzwonilam w sumie 10 razy. Ale nic. Skorzystalam z cholernego facebooka. Zadzwonilam tam i nic. Po chwili dostalam wiadomosc. Dopowadzilo to do wielkiej klotni i mojego jeszcze silniejszego upadku. Mialam jakas w nim nadzieje, ze mi pomoze w jakis sposob, ze bedzie mnie rozumial.. Ale niestety nie. Chcial ode mnie prawdy pytajac "co sie z Toba dzieje?"... Dalam mu te prawde, napisana na fb ale dalam. Wszystko co przez caly ten czas czulam i czuje. To jak sobie wyobrazam smierc wszystkich w okol i swoje reakcje i to jak yobrazam sobie wlasna smierc i reakcje innych... To jak miewam dni w ktorych zly duch obok moglby sprawic, ze skonczylabym swoje zycie. Po prostu mam takie uczucie w sobie, ze gdyby ktos przyszedl powiedzial rozpedz sie i wjedz w te drzewo czy cos to po prostu bym tozrobila gdyby mi tylko obiecal ze znajde sie wtedy po drugiej stronie...  Tak jest i to jest mega przykre. W odpowiedzi dostalam tylko wiadomosc opisujaca jak zalosna jestem i tylko sie nad soba uzalam. 
To sprawilo ze jedyna droge kontaktu z tym kolega poza praca usunelam. Usunelam wiec facebooka, bo on zmienil numer telefonu o czym nie wiedzialam wtedy co dzwonilam. Wiec nie mamy ze soba kontaktu a w pracy i tak jestesmy na roznych dzialach, wiec sie nie widujemy. I uwazam ze to dobrze, choc przez to nie moge sie podniesc. 

Pewnie sie dziwicie dlaczego nie rozmawiam o tym ze swoim chlopakiem, ltory jest codziennie i mnie kocha.
Wlasnie dlatego, bo gdyby mi powiedzial, ze jestem zalosna i sie nad soba uzalam to nawet jego bym nie miala... I bylabym zupelnie sama. A tak on jest moja motywacja do pozostania jednak choc troche silna. Pomimo calego bolu jaki w sobie znowu nosze..



#29 Aristokles

Aristokles

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Aristokles
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:de profundis

Napisano 07 październik 2018 - 19:48

Witam jestem tu nowa jak dajecie sobie z rade z lękiem przy nerwicy??

Cześć Karolina,

ze swojej strony mogę powiedzieć tylko o radzeniu sobie z lękiem przy depresji. Zależy jak silny jest ten lęk. U mnie było tak, że bez leków przeciwlękowych w ogóle bym nie funkcjonował. Dlatego na początku ścieżka jest taka: psychiatra - leki. Potem te leki trzeba odstawić, co nie jest proste wierz mi.


Take being called Crazy as a compliment. It means you've found the courage to be yourself when so many others have not.


#30 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 11 październik 2018 - 19:06

Może spróbuj powiedzieć chłopakowi tak bardziej ogólnie co się z Tobą dzieje. Ja tak zrobiłam. Po trzech latach związku miałam dość tego, ze nic mnie nie cieszy i nawet przed nim muszę udawać. Powiedziałam mu, ale tylko ogólnikowo, że mam depresję, że jest ze mną, źle, że to się już od dawna ciągnie i, że potrzebuję pomocy. Płakałam całą rozmowę. Zrozumiał, nie wyśmiał mnie, nie obraził się, że to ukrywałam. Powiedział nawet że jak mnie zamkną na oddziale to będę najpiękniejszym czubkiem ( nie chciał mnie tym obrazić, ot taki jego czarny humor) 

Nie bój się, powiedz chłopakowi, a otrzymasz od niego duże wsparcie. Mój dalej nie rozumie czemu płaczę, ale się stara.


  • molenka i miriam* lubią to

#31 nieznajdziesz

nieznajdziesz

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 11 październik 2018 - 23:18

Może spróbuj powiedzieć chłopakowi tak bardziej ogólnie co się z Tobą dzieje. Ja tak zrobiłam. Po trzech latach związku miałam dość tego, ze nic mnie nie cieszy i nawet przed nim muszę udawać. Powiedziałam mu, ale tylko ogólnikowo, że mam depresję, że jest ze mną, źle, że to się już od dawna ciągnie i, że potrzebuję pomocy. Płakałam całą rozmowę. Zrozumiał, nie wyśmiał mnie, nie obraził się, że to ukrywałam. Powiedział nawet że jak mnie zamkną na oddziale to będę najpiękniejszym czubkiem ( nie chciał mnie tym obrazić, ot taki jego czarny humor) 
Nie bój się, powiedz chłopakowi, a otrzymasz od niego duże wsparcie. Mój dalej nie rozumie czemu płaczę, ale się stara.



Na poczatku jakos wspomnialam ze poza odejsciem brata jest Wiele innych czynnikow, ktore wplywaja na mnie i moje zachowanie. Powiedział mi, ze zawsze mogę mu wszystko powiedzieć choc nie obiecuje ze wszystko będzie rozumiał, ponieważ on w życiu swoim żadnej tragedii nie przeszedł i w ogóle. Dlatego... z jednej strony chciałabym a z drugiej wiem ze jak okaże mi brak zrozumienia to nas to oddali i jakby wole żeby było jak jest.. to pewnie bardzo głupie..

#32 Skye

Skye

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów

Napisano wczoraj, 12:15

Strasznie smutna jest Twoja historia. Myślę, że nikt z nas nie powie tego co powinien w Twojej sytuacji. Odpowiednia psychoterapia jedynie postawi Cię na nogi. Spróbuj opowiedzieć chłopakowi. Ja bałam się powiedzieć cokolwiek mężowi, ale teraz nie zaluje. Bliscy czasami potrafią bardzo zaskoczyć





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych