Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Jak długo zwlekaliście z pójściem do specjalisty?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 WildOrchid

WildOrchid

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 27 wrzesień 2018 - 11:35


Zastanawiam się jak długo i z jakich przyczyn czekaliście z wizytą u psychiatry/psychologa? A może poprosiliście o pomoc od razu?

#2 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2543 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 27 wrzesień 2018 - 11:37

Magda zwlekałam za długo i dopiero wtedy gdy już depresja osiągnęła apogeum zaczęłam szukać pomocy. Żałuję tego do dziś..


  • molenka i cień wiatru lubią to

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać.


#3 Lancaster

Lancaster

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 224 postów
  • Imię:Lancaster

Napisano 27 wrzesień 2018 - 11:45

Ja zwlekałem z 5 lat i tego żałuję. Próbowałem sobie radzić alkoholem, dziurawcem, yerba mate, kofeiną, ale to były chwilowe "rozwiązania". Także, zamiast zwlekania polecam udać się do specjalisty. Teraz moja depresja jest "pod kontrolą". 


  • molenka i cień wiatru lubią to

#4 MichalWawa

MichalWawa

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 406 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 27 wrzesień 2018 - 11:51

Ja nie zdawalem sobie sprawy, ze mam jakies problemy przez ponad 30 lat, az mnie dopadl taki atak paniczno/lekowy, ze wydawalo mi sie ze zdycham - nie moglem oddychac, zwijalem sie na podlodze w jakims fantomowym bolu a serce probowalo mi sie wyrwac przez gardlo... Nastepnego dnia bylem u psychiatry.


  • molenka i cień wiatru lubią to
God grant me the serenity
to accept the things I cannot change;
courage to change the things I can;
and wisdom to know the difference.

#5 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2543 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 27 wrzesień 2018 - 12:01

O właśnie też sobie do końca nie zdawałam sprawy, że to głębszy problem i zganiałm złe samopoczucie na nieustające problemy. Dostałam tak silnych lęków, że przestałam wychodzić z domu...myślałam, że zwariowałam. 


  • molenka i cień wiatru lubią to

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać.


#6 EXile

EXile

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 170 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 wrzesień 2018 - 13:03

Lata.

Bo byłem naiwny, że ludzie są w stanie mi pomóc, ale prędzej pozwolą umrzeć takiej jednostce. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.


  • molenka i cień wiatru lubią to

#7 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13271 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 wrzesień 2018 - 14:05

Wiele lat minęło, zanim się zorientowałam. A gdy się zorientowałam, to też czaiłam się wiele miesięcy.

To był wielki błąd, straciłam masę czasu na zdychanie emocjonalne.


  • cień wiatru lubi to

kotek.gif

giphy.gif


#8 carlinde

carlinde

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 299 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 wrzesień 2018 - 14:14

To był wielki błąd, straciłam masę czasu na zdychanie emocjonalne.

 

Ładnie ujęte. W punkt.

 

Mnie przez kilka lat, w gimnazjum i liceum,  wydawało się, że taka po prostu jestem, że tak musi być. Potem przez cztery lata nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że jest naprawdę źle. Ogółem: zwlekałam zbyt długo, mogłam stanąć na nogi o wiele wcześniej.


  • molenka i cień wiatru lubią to

Oh, the road is long
If you stay strong
You're a better man than I


#9 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 6829 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Orla Perć

Napisano 27 wrzesień 2018 - 14:39

Lęki i fobie społeczną mam całe życie licząc od podstawówki, ale w ostatnich latach tak mnie przycisnęło, że poszedłem do psychologa i psychiatry, dostałem leki i jestem zadowolony, nastrój lepszy, większa ochota do życia i w sumie wystarczająca stabilność na co dzień.
  • molenka lubi to
Zgubić się to nic strasznego.
Nie szukać drogi - to jest porażka...

#10 XAW

XAW

    Zadomowiony

  • Administrator
  • 5513 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 wrzesień 2018 - 21:32

Moja historia jest szablonowa - tak jak wyżej też zwlekałem kilka lat. Zdecydowanie zbyt długo. Wcześniej nie miałem pojęcia czym jest depresja i długo nie docierało do mnie, że mogę czegoś takiego doświadczać. Ale nawet jak już przyjąłem myśl, że to może być to, to nadal zwlekałem. Jeszcze gorzej, że pierwszy psycholog, do którego trafiłem był bardzo słaby i odepchało mnie to od szukania pomocy na kolejne 2 lata. W tym czasie rozsypałem się już kompletnie.

Podziwiam osoby, które potrafią wybrać się po pomoc szybko bez zwlekania. Teraz to dla mnie oczywiste po wszystkich doświadczeniach, ale jak się doświadcza tego po raz pierwszy, to można się zagubić.


  • molenka i Liana lubią to

#11 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 11 październik 2018 - 20:23

Widzę, ze to chyba norma... lata.. Nawet jak już byłam pewna, że to depresja, nawet jak miałam myśli samobójcze, nawet gdzy nie mogłam wstać z łóżka to nie poszłam. Co najlepsze, radziłam przyjacielowi, żeby sam poszedł, bo był w podobnym stanie (on też tego nie zrobił). 

Pierwszą próbę leczenia podjęłam trzy lata temu. To pewnie będzie po jakichś 2/3 lata od pierwszych objawów. Zaczynałam wtedy nowy związek i chciałam zacząć wszystko od nowa. Ale lekarz mi nie spasował. Ja mu opowiadałam o myślach samobójczych itp a on do mnie, że mam lekko obniżony nastrój.... Po trzech latach mam umiarkowaną depresję a czuję sie lepiej niż wtedy. 

 

Ale tak jak wy żałuję, żałuję, że nie poszłam od razu. Tyle lat stracić na marnym egzystencjonowaniu, bo życiem tego się nie da nazwać. 


  • molenka i miriam* lubią to

#12 Sidu93

Sidu93

    Bywalec

  • Bywalec
  • 530 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 październik 2018 - 20:57

Ja nawet nie pamiętam kiedy mnie zaczął łapać taki większy dół. Jedynie pamiętam, że w klasie maturalnej (6 lat temu) pierwszy raz miałem tak, że już ryczałem z nożem w ręku i chciałem ze sobą skończyć, ale jednak nic sobie nie zrobiłem. I co jakiś czas mi się zdarzało, że łapał mnie dół, myśli samobójcze, towarzyszyło mi uczucie wewnętrznej pustki, płakałem bez powodu itp. Ale w tym roku jakoś to wszystko mi się nasiliło oraz zacząłem niestety się ciąć. Łatwiej jest zacząć to robić niż przestać... Jakiś czas temu powiedziałem mojej przyjaciółce, że miewam często myśli samobójcze i już wtedy zaczęła mnie zachęcać do wizyty u psychoterapeuty. Ale temat jakoś całe szczęście zniknął. Lecz 2 tygodnie temu przyznałem jej się do tego, że się tnę. I nie miałem już odwrotu... Powiedziała, że jak ja się nie zapiszę do psychoterapeuty, to ona sama mnie zapisze. Więc 3 dni później miałem swoją pierwszą wizytę. Ale sam z siebie nigdy nie poszedłbym i jeszcze na 3 godziny przed wizytą pisałem do niej czy się nie obrazi na mnie, jak nie pójdę. Ale postawiła sprawę jasno  <_<

 

Więc u mnie sytuacja z zwlekaniem wygląda tak:
- pierwszy mocniejszy dół - czas oczekiwania: 6 lat,

- niezwykle często powtarzające się mocne doły - czas oczekiwania: ponad 6 miesięcy,

- pierwsze cięcie się - czas oczekiwania: niecałe 2 miesiące,

- przyznanie się do cięcia - czas oczekiwania: 3 dni  :rolleyes:

 

I jeżeli zależałoby to tylko ode mnie, to pewnie dalej zwlekałbym  :unsure:


Użytkownik Sidu93 edytował ten post 12 październik 2018 - 13:00


#13 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7459 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 październik 2018 - 11:40

Wmawiałam sobie, że to stres, smutek, aż nie byłam w stanie wstać z łóżka. Do lekarza poszłam o wiele za późno. Ale lepiej późno niż wcale i mam nadzieję, że wkrótce zacznę schodzić z leków.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#14 Abc752

Abc752

    Bywalec

  • Bywalec
  • 782 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 październik 2018 - 12:16

A po co mi specjalista. Specjalista nie ulozy mi zycia za mnie, a ja jestem juz skreslona. Jesli ktos nie ma obiektywbych powodow do zalamania to rozumiem, ze to moze byc depresja endogenna i leki moga pomoc podreperowac zaburzona chemie mozgu, ale u mnie tego nie ma, tylko czynniki zewnetrzne

#15 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2844 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 październik 2018 - 12:29

U m

A po co mi specjalista. Specjalista nie ulozy mi zycia za mnie, a ja jestem juz skreslona. Jesli ktos nie ma obiektywbych powodow do zalamania to rozumiem, ze to moze byc depresja endogenna i leki moga pomoc podreperowac zaburzona chemie mozgu, ale u mnie tego nie ma, tylko czynniki zewnetrzne


U mnie też zewnętrzne,ale mimo to nie uważam, że nie powinnam szukać pomocy psychiatry bądź psychologa.
  • molenka i Willow47 lubią to

#16 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7459 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 październik 2018 - 12:31

To prawda, że ani specjalista nie ułoży Ci życia i nie zmieni czynników zewnętrznych ale.....nauczy Cię jak żyć w warunkach w jakich jesteś bez zatracania siebie.

Dla mnie warte podjęcia trudu.


  • molenka lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#17 Abc752

Abc752

    Bywalec

  • Bywalec
  • 782 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 październik 2018 - 12:44

W mojej pracy... Dalekiej od szczytu marzeń... pracują również kobiety z wyższym wykształceniem. A siedzą tu latami. Ciekawe, czy one chodzą do jakiegoś psycho- .

#18 mood

mood

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Imię:Franek

Napisano 14 październik 2018 - 18:47

Pierwsze poważne doły zacząłęm łapać równo 3 lata temu, 2 lata temu pierwsza wizyta u psychologa, nic to nie dało. 1,5 roku temu znowu psycholog, testy osobwości (stwierdzone zaburzenia osobowości + stany depresyjne), terapia, jeden lekarz, drugi, leki, odstawienie leków, znowu terapia w marcu tego roku no i powrót obecnie na leki :D

 

Za długo zwlekałem...







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych