Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Ukatrupiane przez depresję piękne wspomnienia i obiecanki manii bez pokrycia...

CHAD zabite piękne chwile z życia czcze obiecanki manii depresja czy mania

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 japis

japis

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 179 postów
  • Imię:jerzy
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 18 wrzesień 2018 - 05:12


Zapytano mnie, które z obliczy CHAD'u jest bardziej niebezpieczne dla pacjenta, depresja, czy mania? Według mnie bardziej rujnowała mnie zawsze mania. Depresja zabija najwspanialsze wspomnienia życia i prowadzi za rękę w kierunku samobójstwa. Siedząc śmierdzącym z kocem na głowie w jaskini bezsensu życia myślałem tylko jak to... skończyć, Czy zeżreć wszystkie tabletki na raz, czy złożyć głowę na torach, czy wybrać się w ukochane Tatry i efektownie skoczyć z Orlej Perci na pewny "roztrzask". Na szczęście depresja odbiera totalnie siły więc pewne, ale wymagające wysiłku sposoby przeniesienia się na drugi świat były dla mnie nie do zrealizowania i zostawał tylko wariant "lekowy", a ten (chwała bogom) kończył się na wielkim rzyganiu, albo w wersji hard  na płukaniu żołądka...

 

Gorzej zawsze było w różowych okularkach manii... Nadzwyczajna produktywność, teksty jak z rękawa, otwieranie kolejnej firmy ze świetnym pomysłem (ale bez pieniędzy na ZUS'y "SRUS'y itp, ale w końcu od czego kredyty w bankach?). Wspinałem się po schodach do nieba ogromnymi skokami, by ostatecznie dojść do podestu na którym schody się kończyły i kolejny krok ku "szczęściu" zrzucał mnie w dół, gdzie oczekiwał już diabeł depresji z widłami tylko czekającymi na mnie... Troskliwie zakładał mi koc na głowę, układał na śmierdzącym posłaniu i wkładał w mózg ukochane przez depresję "zrobię ale JUTRO..." I znowu kolejne miesiące bez chęci umycia się, zjedzenia czegoś, czy nie daj boże wyjścia do innych ludzi. Oczywiście po różowym czasie manii pozostawali komornicy, obrażeni ludzie, ale co tam, przecież JUTRO skończę ze sobą... U mnie okresy depresji były zawsze dłuższe od wariactw pełnej manii. Ostatnio było to ponad dwa lata, kiedy oczywiście przestałem pisać na "depresji", a u wielu zostawiłem niesmak pisanych ewidentnie "pod wpływem" tekstów.

 

Teraz, w hipomanii, jest mi dobrze, ale bez wariactw euforii i nieprzespanych nocach nad klawiaturą komputera. Może po złych wspomnieniach "mojej depresji" nowy "japis" utrzyma się już na powierzchni. Pomóżcie mi w tym. :mellow:  :wub:


  • Milkyway lubi to

Kocham ludzi, wszelkich bogów już mniej, a ich pośredników nienawidzę, ale rozmawiać mogę ze wszystkimi.


#2 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2844 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 wrzesień 2018 - 11:14

Sama się czasem zastanawiam, czy nie mam CHAD... Może nie robię jakichś szaleństw, ale po wyjściu z okresu depresyjnego włączają mi się czasem "różowe okulary" i chęć udowadniania światu jaka to ja jestem wspaniała...
Bierzesz jakieś leki na CHAD? W szpitalu Cię leczyli w tym kierunku?

#3 japis

japis

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 179 postów
  • Imię:jerzy
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 18 wrzesień 2018 - 12:54

Sama się czasem zastanawiam, czy nie mam CHAD... Może nie robię jakichś szaleństw, ale po wyjściu z okresu depresyjnego włączają mi się czasem "różowe okulary" i chęć udowadniania światu jaka to ja jestem wspaniała...
Bierzesz jakieś leki na CHAD? W szpitalu Cię leczyli w tym kierunku?

W szpitalu leczyli mnie ponad 4 miesiące na gruźlicę. Dopiero pod koniec terapii włączyli mi, na własną prośbę, psychiatrę!? Dr Marcin Sztuka jest jednym z najlepszych w Częstochowie i nawet poza granicami wiochy jasnogórskiej. Przyjeżdżają do niego pacjenci z całego Śląska. Zapisał mi nieśmiertelne w CHAD Depakine Chrono, a dodatkowo Haloperidol WZF. Dr Sztuka jest prywatnie moim przyjacielem, z czego jestem dumny.

 

Póki co zatrzymał mnie na etapie hipomanii i nie dopuścił "różowego Świata" i auto-uwielbienia. Niech tak będzie już do końca..., choć na łono Abrachama się wcale nie wybieram, mimo obietnicy hurys :rolleyes:


Kocham ludzi, wszelkich bogów już mniej, a ich pośredników nienawidzę, ale rozmawiać mogę ze wszystkimi.


#4 NicX99

NicX99

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Nicole
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 wrzesień 2018 - 13:26

Skąd ja znam to "jutro"

Pójdę, zrobię, załatwię, ale JUTRO.
I to jutro juz trwa prawie rok :(
  • Milkyway lubi to

#5 japis

japis

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 179 postów
  • Imię:jerzy
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 18 wrzesień 2018 - 13:44

Skąd ja znam to "jutro"

Pójdę, zrobię, załatwię, ale JUTRO.
I to jutro juz trwa prawie rok :(

Droga Nicole - ja to biorę już ponad 20 lat, a wiosen mam 63...Ale - do not worry! :unsure:  :)  :wub:  


Kocham ludzi, wszelkich bogów już mniej, a ich pośredników nienawidzę, ale rozmawiać mogę ze wszystkimi.


#6 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 692 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 01 październik 2018 - 11:05

Nieskromnie się pochwalę i przy okazji miło mi będzie jeśli ktoś się wypowie czy coś takiego testował - co ja w tym momencie.

Otórz olśniło mnie pewnej nocy,gdy spać nie mogłam,iż CHAD poza niezgodnością neurnów w mózgu i złego ich funkcjonowania jest jednak stanem umysłu..

Podświadomie wiesz - bo masz diagnoze,papier na którym widnieje ta cała "F-ka", czytając to co widzisz,mózg to koduje,a więc utwierdzasz swoją podświadomość (nie wspominając oczywiście o świadomości,gdyż to rzecz jasna) - a więc utwierdzasz się w tym przekonaniu coraz mocniej.. "Jestem chory,nienormalny etc" 

 

Odstawiłam leki na własną odpowiedzialność(bardzo odpowiedzialnie - tak wiem..), ale póki co czuje się dobrze.. Nie wiem czy to kwestia tego,że te środki nie wypłukały się jeszcze z organizmu i stąd nadal dobre samopoczucie czy też jednak jakaś bujda,że dzięki nim jest stabilizacja.. Przecież to tylko chemia,chemii zabraknie i co człowiek oszaleje bo nie będzie potrafił nad tym zapanować? 

 

POSTANOWIŁAM TO SPRAWDZIĆ I PRZETESTOWAĆ na sobie

 

Tymczasem u psychiatry nie byłam i zobaczymy na jak długo mnie tam nie będzie. Zdaje sobie sprawę,że nie będzie z tego faktu zadowolona,ale..

 

Kto nie spróbuje ten szampana nie pije :D


  • japis lubi to

#7 japis

japis

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 179 postów
  • Imię:jerzy
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 02 październik 2018 - 18:28

SUPER tekst, problem poruszony tak pięknym językiem :rolleyes:

 

Co do sedna sprawy, zawartej w poście. Ja osobiście kilkanaście razy "zdrowiałem" po odstawieniu leków ale potem szybciutko przechodziłem od cudownej hipomanii w pełną manię - potem już tylko kwestią demiurga depresji było kiedy upadnę i kiedy znowu włożę śmierdzący koc na głowę. A więc UWAŻAJ, oczywiście są porypani psychiatrzy, ale są i bardzo mądrzy LEKARZE, którzy Ci powiedzą, że podstawą utrzymania się w dobrym stanie jest przyjmowanie leków... Well - ja się pod tym podpisuję, bo za dużo zapłaciłem za przeklętą manię w rozkwicie  ;)

 

Pozdrawiam i ew. proszę o kontakt na priv'ie :ph34r:

 

japis


Użytkownik japis edytował ten post 03 październik 2018 - 01:46

  • Milkyway lubi to

Kocham ludzi, wszelkich bogów już mniej, a ich pośredników nienawidzę, ale rozmawiać mogę ze wszystkimi.


#8 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5139 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 październik 2018 - 19:45

Hej, sorki, że tak na sucho, ale no muszę.
NIGDY NIGDY NIGDY(!) nie odstawia się leków samemu, a już NAPRAWDĘ NIGDY nie robi się tego przy Chad...
Ja wiem, że się robi lepiej, a po co chemię lykac, A po co lekarzowi płacić.
To, że coś jest zaleczone nie znaczy, że jest wyleczone. Co najmniej pół roku ma być dobrze zanim w ogóle dojdzie do ZMNIEJSZENIA DAWKI

Tym sposobem zaprzepaszcza się miesiące leczenia które masz za sobą.
Stan umysłu nie poprawi się tylko dlatego, że sobie tak powiemy. Można sobie pomagac samemu, metody niekonwencjonalne są super, ALE WRAZ Z KONTYNUACJA FARMAKOTERAPIA

Klapy zaraz spuszcze!
  • molenka i japis lubią to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#9 parus

parus

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 96 postów
  • Imię:Vera
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskie

Napisano 02 październik 2018 - 20:00

Tak jak anche mówi: przerywanie farmakoterapii samemu jest skrajnie nieodpowiedzialne.

Milky podoba mi się Twoje podejście do tego, że wszystko jest w umyśle (nawet to kocham, bo sama staram się to wprowadzić w życie), ale:

CHEMIA robi różne rzeczy z organizmem i dlatego trzeba dotrwać do końca farmakoterapii. A przy okazji mieć odpowiednią psychoterapię. 

 

Sama się przejechalam ostatnio. Po trzech miesiącach spokoju miałam nawrót depresji ostry. Dopiero teraz zaczęła działać kombinacja leków.



#10 japis

japis

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 179 postów
  • Imię:jerzy
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano 03 październik 2018 - 17:35

Hej, sorki, że tak na sucho, ale no muszę.
NIGDY NIGDY NIGDY(!) nie odstawia się leków samemu, a już NAPRAWDĘ NIGDY nie robi się tego przy Chad...
Ja wiem, że się robi lepiej, a po co chemię lykac, A po co lekarzowi płacić.
To, że coś jest zaleczone nie znaczy, że jest wyleczone. Co najmniej pół roku ma być dobrze zanim w ogóle dojdzie do ZMNIEJSZENIA DAWKI

Tym sposobem zaprzepaszcza się miesiące leczenia które masz za sobą.
Stan umysłu nie poprawi się tylko dlatego, że sobie tak powiemy. Można sobie pomagac samemu, metody niekonwencjonalne są super, ALE WRAZ Z KONTYNUACJA FARMAKOTERAPIA

Klapy zaraz spuszcze!

Chapeau bas

 

jurek = japis


Kocham ludzi, wszelkich bogów już mniej, a ich pośredników nienawidzę, ale rozmawiać mogę ze wszystkimi.


#11 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 933 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 październik 2018 - 16:43

NIe warto odstawiać samemu leków.U mnie już parę dni bez nich powodowało zjazd.Nie chcę po raz kolejny lądować na oddziale zamkniętym.byłam tam 6 tygodni.teraz jestem na dziennym i oby było lepiej.
  • Aristokles lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: CHAD, zabite piękne chwile z życia, czcze obiecanki manii, depresja czy mania

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych