Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Rozmówki dla samotnych...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
117 odpowiedzi w tym temacie

#101 BiałaHiena

BiałaHiena

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Imię:Kamil
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 10 luty 2019 - 21:08


ja ma tylko nadzieję że moje życie skończy się wcześniej niż później... zwała, rak lub coś :)  nie widzi mi się ciągnąć to np: do 60 tym bardziej dalej...  nie maił by też nic przeciwko jak skończyło by się dużo wcześniej   :P


Użytkownik BiałaHiena edytował ten post 10 luty 2019 - 21:10

Mentally immune to reality.


#102 Karalajna

Karalajna

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 35 postów
  • Imię:Karolina
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 luty 2019 - 21:18

Zawał tak, rak nie. Mając raka znowu byłabym na kolanach przed kolejną chorobą. Nie lubię nie mieć szans w starciu z czymkolwiek....



#103 Tomek

Tomek

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1854 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 10 luty 2019 - 21:20

w sumie zamienilbym sie z kims z rakiem. Przynajmniej wiedzialbym, ze to wszystko sie wkrotce skonczy, a tak?... rownie dobrze moge meczyc sie w tym stanie jeszcze kilkadziesiat lat.


  • BlankSpace lubi to

#104 Ola_

Ola_

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 57 postów
  • Imię:Aleksandra
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 luty 2019 - 21:21

ja ma tylko nadzieję że moje życie skończy się wcześniej niż później... zwała, rak lub coś :)  nie widzi mi się ciągnąć to np: do 60 tym bardziej dalej...  nie maił by też nic przeciwko jak skończyło by się dużo wcześniej   :P

Prześladują mnie podobne myśli. Z tyłu głowy mam jednak nierealne marzenie, żeby przeskoczyć do tej 60-70 i mieć do wykorzystania kilka lat życia bez presji. Spacerować, czytać, leżeć na słońcu. I odejść w spokoju. 



#105 BiałaHiena

BiałaHiena

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Imię:Kamil
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 10 luty 2019 - 21:24

rak - zależy w jakim stadium i od "szczęścia" - u mnie dziadek i babka - szybciutko zeszli 2/3 dni (nagle zwaliło z nóg... dziadek nawet nie odzyskał przytomności, babka na dzień...) reszta rodziny to różnie ogólnie każdy z nich walczył lub walczy... (walczył bo jednak pozbył się go... prawdopodobnie bo jednak to już 8/10 lat )


Użytkownik BiałaHiena edytował ten post 10 luty 2019 - 21:25

Mentally immune to reality.


#106 dopołowy

dopołowy

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 447 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 10 luty 2019 - 21:38

Jak można w ogóle chcieć mieć raka. Kochani myślcie czego sobie życzycie, proszę was. Takie rozmowy prowadzą do nikąd.
  • molenka, Wisienka770330, nicram1985 i 1 inna osoba lubią to

#107 Tomek

Tomek

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1854 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 10 luty 2019 - 21:44

@dopołowy Ja zycze sobie szybkiej smierci.

To juz trwa zbyt dlugo i za bardzo boli zebym mial jeszcze jakiekolwiek nadzieje na to, ze kiedykolwiek bedzie dobrze. Dlatego z mojego punktu widzenia juz lepiej zachorowac na raka i szybko umrzec niz tkwic w tej permanentnej psychicznej agonii.



#108 BiałaHiena

BiałaHiena

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Imię:Kamil
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 10 luty 2019 - 21:50

@dopołowy

 

na starość już może być tylko gorzej... brak  kogokolwiek, zdrowie coraz gorszę... spotkałem już takie 2 takie osoby  w życiu... które same już sobie życzą śmierci (modlą się o nią :)  


Mentally immune to reality.


#109 dopołowy

dopołowy

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 447 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 11 luty 2019 - 09:09

@BiałaHiena znasz bardzo dużo ludzi, w co 2 Twojej wypowiedzi przewija się tekst, że kogoś spotkałeś, znasz, masz w swoim gronie znajomych - zazdroszczę.

 

Cóż, trzymam za was kciuki i życzę wam dobrze. - nie jesteście tacy samotni jak wam się może wydawać.



#110 BiałaHiena

BiałaHiena

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Imię:Kamil
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 11 luty 2019 - 10:03

@BiałaHiena znasz bardzo dużo ludzi, w co 2 Twojej wypowiedzi przewija się tekst, że kogoś spotkałeś, znasz, masz w swoim gronie znajomych - zazdroszczę.

 

Cóż, trzymam za was kciuki i życzę wam dobrze. - nie jesteście tacy samotni jak wam się może wydawać.

 

powiem... kilka szkół dla dorosłych (tylko takie ukończyłem, ale ostaniom kończyłem 5 lat temu)... i małolatów tam zbytnio nie było ludzie od 20+ do 50+ :) ... sąsiedzi (już się wykruszyli, nowych nie znam), znajomi - znajomego... (większość czasu go unikam), praca - spotyka się ludzi wylewnych... :)  np: mam klienta 79 lat krzepa w dłoniach jak cholera... obsługa komputera dość na poziomie umie obsługiwać worda internet, ateista z krwi i kości, lubi fantastykę itp. Wielu starszych lubi gadać, więc słucham   :)


Użytkownik BiałaHiena edytował ten post 11 luty 2019 - 10:15

Mentally immune to reality.


#111 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 13549 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 11 luty 2019 - 11:26

@Tomek piszesz że chciałbyś zachorować na raka..
U ludzi będących w obliczu ciężkiej choroby najczęściej odzywa się największa wola życia, pragnienie pokonania choroby.
Choroba zmienia wszystkie priorytety człowieka, pragnienie życia jest wtedy najsilniejsze.
Zamiast myśleć w takich kategoriach czego nikt nie chciałby doświadczyć lepiej zacznij intensywniejszą terapię psychologiczną, zamknij bolesną przeszłość aby zaakceptować swoją stratę (na to trzeba czasu oczywiście ale jest to realne) i popracuj nad tym aby nauczyć się żyć nowym życiem, dostrzec jego inny wymiar, pozytywne barwy.
W swoim wątku pisałeś o rozstaniu z dziewczyną...
Po każdym rozstaniu z kimś kogo mocno kochaliśmy należy przejść wszystkie etapy żałoby podobnie jak po śmierci kogoś.
Dać sobie czas na rozpacz, gniew itp, a na końcu pogodzić się ze stratą i nauczyć żyć dalej.
Mówię z własnych doświadczeń.
Każdy w życiu prawie doświadczył straty kogoś.
Wielkość straty i intensywność przeżywania emocji zależy od sytuacji ale proces przeżywania żałoby jest zawsze ten sam.
Cierpienie jest elementem życia ale są też piękne aspekty życia.
Choroba poważna nowotworowa to ostatnia rzecz jakiej byś chciał, a raczej nigdy byś nie chciał i życzę Ci życia w zdrowiu do starości 😊.
Terapia i jeszcze raz terapia.
Depresja to choroba i wymaga leczenia i cierpliwości, nie szukania takich rozwiązań.
U Ciebie minęło już sporo czasu z tego co pisałeś w swoim wątku.
Może należy przejść z pomocą psychologa jeszcze raz dokładnie etapy żałoby.
Nie wiem czy w ogóle to przepracowałeś? Czy zatrzymałeś na drugim lub trzecim etapie i potrzebujesz czas aby pójść do kolejnego etapu?
Bądź cierpliwy i pracuj.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 11 luty 2019 - 11:58

  • molenka lubi to

#112 nicram1985

nicram1985

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 400 postów
  • Gadu-Gadu:67231457
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pomorze

Napisano 11 luty 2019 - 12:16

A ja odebrałem wyniki, nie mam raka i cieszy mnie to niezmiernie. I tyle w tym temacie.
  • molenka, Wisienka770330 i Magmie123 lubią to
"Co, kiedy, dlaczego, gdzie, za co i po co - świadek nieskończonych potyczek z niemocą."

-Jacek Kaczmarski

#113 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 13549 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 11 luty 2019 - 12:17

@nicram1985 💙💙😁
  • nicram1985 lubi to

#114 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej

  • Bywalec
  • 805 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 11 luty 2019 - 23:53

Nie wiem o co chodzi i zanim przeczytam xo znajduje sie w tym temacie to :
Pierwsze co przyszlo na mysl...

Szukam ZONY! Jak nie ma takiej to rezygnuje i biere sie za sex bez zobowiazan xD (zartuje, zona pls)

A teraz biore sie za czytanie :)
Edit. Jednak nie trafilem...
Myslalem, ze to beda smieszki samotnikow.

Rak, smierc boze. Czasem sam mam mysli typu : Przejedz mnie, rozbij sie samochdem, spadnij cos na mnie. No ale rak? Toc to meczarnia. Bozeee
Jak juz o smierci mowa - mozna samemu to wszystko skonczyc to raz, a dwa wolalbym tez zawał. Raptownie bang i koniec.

Tak czy inaczej : Dajcie spokój Panowie - teraz Was oszukam i napisze... Nigdy nie wiadomo co Cie czeka jutra! Nowy dzien nowe mozliwosci i takie tam :)
A tak serio nie wierze, ze nie macie lepszych dni, lepszych chwik i odrobine radosci. Dla tych chwil zyjcie. Wiem wiem teoria i gadanie głupot ale lepsze to jak samemu sie dolowac jeszcze bardziej. Tyle

Rozmowki dla samotnych - we no dajcie mi żonę
<p>Setki pytan, tysiace odpowiedzi. #BedzieGorzej.

#115 BiałaHiena

BiałaHiena

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Imię:Kamil
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 12 luty 2019 - 00:02

A tak serio nie wierze, ze nie macie lepszych dni, lepszych chwik i odrobine radosci. Dla tych chwil zyjcie. Wiem wiem teoria i gadanie głupot ale lepsze to jak samemu sie dolowac jeszcze bardziej. Tyle

 

 

powiem szczerze  że... nie pamiętam kiedy miałem dobry dzień... chyba trudno nazwać dobry dzień kiedy  po prostu jetem "wyłączony" - jak zagwarantowano by mi błyskawiczną pewną śmierć... bez namysły biorę  :P
Trudno też nazwać dzień dobrym jak mam po prostu zawalone myśli pracą...  ^_^ rak to tylko taki... jak powalił moich dziadków  :mellow:  z wiekiem coraz częściej mam ch... dni ;)


Mentally immune to reality.


#116 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej

  • Bywalec
  • 805 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 12 luty 2019 - 00:04

powiem szczerze  że... nie pamiętam kiedy miałem dobry dzień... chyba trudno nazwać dobry dzień kiedy  po prostu jetem "wyłączony" - jak zagwarantowano by mi błyskawiczną pewną śmierć... bez namysły biorę  :P
Trudno też nazwać dzień dobrym jak mam po prostu zawalone myśli pracą...  ^_^ rak to tylko taki... jak powalił moich dziadków  :mellow:  z wiekiem coraz częściej mam ch... dni ;)


Chu... Moze byc zawsze ale zawsze jest bardziej chu... I mniej chu...
Oj Ja wiem, Ty wiesz. Współczuję stary, nie beede pocieszal bo nie potrafie :D
Milej nocy, branoc :)
<p>Setki pytan, tysiace odpowiedzi. #BedzieGorzej.

#117 BiałaHiena

BiałaHiena

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 241 postów
  • Imię:Kamil
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 12 luty 2019 - 00:09

jak to mówię... też nie umiem pocieszać... w końcu... trudno by osoba jak ja kogoś potrafiła pocieszyć :P  ...osoba już dawno martwa... lepiej żeby ja nikogo na swój sposób nie pocieszał  :D


Mentally immune to reality.


#118 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 8113 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Orla Perć

Napisano 12 luty 2019 - 07:58

Ale jojczycie panowie :)

Każdy na swój sposób może być dla kogoś wsparciem. Wzajemna motywacja, choćby minimalna jest pozytywna. Nawet sąsiedzkie wylewanie żali.


Zgubić się to nic strasznego.
Nie szukać drogi - to jest porażka...mysli.gif






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych