Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Blokada, strach, ból i głupota.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#1 Sined

Sined

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Gadu-Gadu:66304693
  • Imię:Denis
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:e tam

Napisano 16 sierpień 2018 - 20:29


Cześć.

 

Jestem tu totalnie nowy. Chociaż nie do końca, kiedyś kiedy byłem w 2 letnim toksycznym związku z dziewczyną która miała depresje coś tu kiedyś pisałem. Ale nie ważne, bo dziś nie do końca o tym. A i zaznaczam że wiem czy mam problem, może każdy tak ma czasem? Może nie mam prawdziwych problemów i wymyślam sobie coś z nudów, ale korzystając z tego że jestem anonimowy chce wylać to z siebie.

 

Nie wiem jak to napisać więc napisze to w chory i pojebany sposób czyli po prostu wyleje myśli. Zaczne od tego iż nie mam depresji, raczej nie. Czuje szczęście przez sporą część dnia i wieczorów, ale ostatnio tak z 3 tygodnie wstecz czuje mocne ''spadki endorfin'' a dlaczego? Jestem sam od 2 lat, po bardzo toksycznym związku z dziewczyną w depresji i ''atencjuszką''.

 

A moim problemem jest to że przez te 2 lata nie poznałem prawie nikogo, to znaczy poznaje przypadkiem ludzi, poznaje ich imiona, czasem ich gdzieś minę, ale nic po za tym. Jestem zmęczony na samą myśl o wkladaniu czasu/energii w relacje miedzyludzkie. (mam dwoch przyjaciół od dawna i paru dobrych kolegów ale z facetami jak to z facetami nie będę swoich filozoficznych poezji im wylewał na głowę). Najbardziej mi chyba doskwiera brak kobiet. 

 

Poznalem przez te 2 lata pare dziewczyn (nigdy zadnych tinderow wiec serio pare a nie kilkadziesiat) przez internet, na żywo, nie ważne. No i po jakimś wstępnym poznaniu się, czy chatowaniu  z reguly ja jestem po prostu zmęczony na sama myśl tej monotonni ''czym sie zajmujesz, co lubisz, jakiś sport? książka czy film?'' I urywam kontakt, pierwsza randka, druga max i czuję się wypalony. Często jest tak że po prostu nie wiem o czym z nimi rozmawiać, niektóre randki to katorgii i walka o przetrwanie, były sytuacje że dziewczyna mnie serio interesowała, ale po spotkaniu mijało 10 minut a ja miałem w głowie ''boże niech to się już skończy''. Fakt nie jestem jakimś typem wygadanego kolesia któremu morda sie zamyka tylko jak śpi, ale w przeszłości nie pamiętam problemów z tym NA TAKĄ SKALĘ. Ale nie jestem też typem osoby wstydliwej, nie krępuję mnie rozmowa z obcą osobą na ulicy, czasem widzę jakąś dziewczyne która przykuje mój wzrok i mam myśli żeby zagadać, np. w autobusie, ale budzi się blokada ''KURWA ZAGADAM I BEDE MUSIAŁ Z NIĄ GADAĆ'' i jestem z miejsca już ''zmęczony''. Wiem dziwnie to brzmi, w końcu o to chodzi że zagadasz to po to żeby pogadać co nie? Ale tak po prostu u mnie jest. A jeżeli już poznam jakąś dziewczyne, dobrze nam się pisze (wow). Zaczyna mi ''zależec'' na tej relacji to mam myśli że może zrobie z siebie idiote? Myśle dłużej o tym co powiedzieć/napisać i wtedy czuje ze dopiero robie z siebie idiotę, nigdy nie słyszałem tego wprost, ale czasem urywam kontakt z dziewczyną bo mam obawy że może ''za bardzo się angażuje''? ''narzucam się?'' Wiem że to facet powinien zawsze pisać pierwszy, ale jak piszę pierwszy to mam wrażenie że się serio narzucam że ona może nie chce pisać codziennie, NIE WIEM, NIE WIEM, NIE WIEM. Nie zawsze tak było, kiedyś jak byłem młodszy i dzis myśle że ''dość pusty'' potrafilem pisać 3,4x ''czesc'' nawet gdy bylem olewany i mnie to nie ruszało. Była też dziewczyna która była mega super, no laska 8/10 i to ona często pisała pierwsza, ale uznałem że jest po prostu dla mnie ZA DOBRA. Może nie do końca że ona była za dobra, ale jej były ''był lepszy''. I mialem mysli ze po prostu zasluguje na kogos lepszego (nie powiedzialem jej tego po prostu kontakt sie klasycznie urwał bo zaczalem sie wycofywać). W skrocie, nie mam totalnie ochoty poznawac kobiety, ale bardzo boli mnie jej brak, bliska.

 

Nigdy żadnej z tych dziewczyn nie zrobiłem, nie bawiłem sie uczuciami i nigdy nie wylądowałem w łóżku z dziewczyną która nie była moja. (tak zaznaczam żeby wykluczyć jakieś seksoholizmy itp). Nie wiem, czy to jakaś depresja? Fobia? Myślę żeby się przejść pogadać z jakimś psychologiem, ale najpierw chciałem napisać tutaj żeby się dowiedzieć czy mam podstawy do obaw czy po prostu mi się w dupie pojebało i sobie coś wymyślam. Co myślicie?? Slyszeliscie kiedys o czyms takim?

 

Mam 21 lat nie jestem nerdem, prawiczkiem ani trędowaty. Więc co jest kurwa ze mną nie tak? Wiem bardzo chaotycznie to wszystko napisalem, ale chcialem zeby wyszlo naturalnie.

 

PS. cześć i czołem wszystkim na forum!



#2 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 sierpień 2018 - 21:48

Hej.. A gdzie chodzisz na te randki? Może to jest powód? A przede wszystkim czas.. Trzeba go niestety poświęcić nowo poznanej osobie, nie wszyscy dobrze wypadają zaraz na początku. Randka to czasami stres.. Dlatego warto pomyśleć o tym np co lubisz robić.. Rolki, rower, jakiś koncert, gdzie nie trzeba się zaraz o wszystko wypytywac.. A można poznać kogoś z innej strony..
  • Sined lubi to
Dołączona grafika

#3 Gość_Lukier_*

Gość_Lukier_*
  • Gość

Napisano 16 sierpień 2018 - 21:51

 (...)Randka to czasami stres(...)

albo rozmowa kwalifikacyjna


  • molenka i Sined lubią to

#4 Gość_Walczicierp_*

Gość_Walczicierp_*
  • Gość

Napisano 16 sierpień 2018 - 21:54

Jak trafisz na tę jedyną to Ci się będzie chciało rozwijać tą znajomość  



#5 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 sierpień 2018 - 21:55

Nie to przesłuchanie... Światłem po oczach jak to kiedyś nazywałam..
  • molenka lubi to
Dołączona grafika

#6 Gość_Lukier_*

Gość_Lukier_*
  • Gość

Napisano 16 sierpień 2018 - 21:56

Nie to przesłuchanie... Światłem po oczach jak to kiedyś nazywałam..

czyli bardzo romantycznie



#7 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 sierpień 2018 - 22:04

No dlatego tak ważny jest czas.. Żeby związek czy nawet przyjaźń mogły zaistnieć.. To jak nowy kumpel musisz go najpierw poznać żeby zaufać. Ja dodawalam sobie odwagi.. Np wyobrażając sobie faceta w rajtkach.. Jak w przedszkolu.. SUPER działało.. mały chłopak z ambicjami.. i jogurtem na nosie.. Oj niedobra matrix..
  • molenka lubi to
Dołączona grafika

#8 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1047 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 16 sierpień 2018 - 22:04

Mmm. Czasami trudno poznawac nowe osoby. Tzn pewnie nie tylko Ja mialem takie odczucie, ze po jakims czasie po prostu sie nie chce. Nie chce sie znowu przedstawiać, pokazywac jakim sie jest bla bla. Dlatego tak jak Matrix napisała... Moze kogos kogo poznasz z poczatku, nie od razu bedzie "dobrze". Moze tez ma dystans, tez sie mniej bedzie starac itd itd, moze przezyla cos jak Ty, My? Hmm i znowu zacząłem i w polowie zapomnialem do czego chciałem dojsc, eh.
A wracając do Ciebie i do tematu to Ja napiszę do Ciebie na pw pozniej. Mialem calkiem podobna sytuacje ze "zwiazkiem" jak i z poznawaniem, byciem i podejściem po czesci.
  • matrix i Sined lubią to

Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe


#9 Sined

Sined

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Gadu-Gadu:66304693
  • Imię:Denis
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:e tam

Napisano 17 sierpień 2018 - 06:13

No z reguły miejsca to restauracja, kawiarnia, kino. Ale nie tylko, czasem było to bieganie albo basen. Wiem że trzeba czasu żeby kogoś serio poznać i zobaczyć prawdziwą twarz tej osoby, bo musimy sie poznać żeby się na siebie otworzyć. I to jest mój problem że ja idę w tym kierunku, nagle się zatrzymam, machnę ręką i powiem ''aaa jebać to''. A potem leżę w łóżku i myślę sobie ''co się ze mną dzieje''.

 

To jest też czasem takie ''dwubiegunowe''. Ostatnia dziewczyna jaka poznalem, pierwsza randka no spoko, ale chcialem po 10 min juz byc w domu, ale pod koniec randki juz w sumie fajnie, jestem zadowlony widzę ewidentnie że się jej podobam, coś nas łączy jest we mnie pewnosć siebie itd. Następnego dnia, napisze do niej, piszemy i mam wrażenie (wiem że niesłusznie) że ona nie ma ochoty ze mną pisać i mam takie dziwnę (to złe określenie) ''lęki''? ''uprzedzenia'' przed zaproszeniem na drugą randkę, bo czuje jakby przez tą noc ona się zniechęciła (nic nie mówiła na ten temat). I mi się kurwa robi przykro i też się wycofałem. Ale mamy kontakt, no już 2 tyg będzie I NAWET JAK ONA 50/50 PISZE PIERWSZA, to i tak ja się czuje natrętny. Sory ze to napisze (taki pół żarcik) może mam za dużo estronegów w sobie???? :D



#10 Gość_tośka_*

Gość_tośka_*
  • Gość

Napisano 17 sierpień 2018 - 06:18

estrogeny zazwyczaj tak nie klną
  • cień wiatru i MichalWawa lubią to

#11 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 sierpień 2018 - 06:33

A moze jednak boisz się ty otworzyć.. Czujesz, że nie spełniasz oczekiwania i zawiedziesz dziewczynę. A co do pisania i myśli, że się narzucasz to co oczekujesz, żeby kobieta to robiła... Nie będzie albo rzadko.. natura nas obdarzyła tak, że jednak chcemy być zdobywane, kochane i podziwiane. Przynajmniej w wieku 20 lat.. z czasem dopiero się zmieniamy ewolują również nasze pragnienia, z aniołów w hekse się zmieniamy.
  • molenka lubi to
Dołączona grafika

#12 MichalWawa

MichalWawa

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 443 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 sierpień 2018 - 09:53

@Sined

 

Moze za bardzo chcesz po prostu? Zdefiniuj swoje potrzeby najpierw. Jestes mloda osoba, zdazysz popelnic wiele zlych wyborow w przyszlosci, po co je przyspieszac? :)

Moze czujesz presje spoleczna, ze znajomi dobieraja sie w pary, a Ty jestes sam? To dobra droga, zeby wpasc w kiepski nastroj wlasnie. Kazdy ma inne potrzeby i czas w zyciu, gdy one faktycznie przychodza.

 

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze na sile jak chcesz kogos znalezc, to tylko do seksu raczej, zwiazek, relacja z reguly przychodza "przy okazji zycia". A jedyne co musisz zrobic, by sobie w tym pomoc, to wychodzic do ludzi. Najlepiej takich, wsrod ktorych czujesz sie swobodnie i komfortowo, wtedy tez postrzegany jestes pozytywnie i nagle nie stad nie zowad zauwazysz, ze "z ta dziewczyna swietnie mi sie rozmawia, chcialbym, to robic czesciej"


God grant me the serenity
to accept the things I cannot change;
courage to change the things I can;
and wisdom to know the difference.

#13 Sined

Sined

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Gadu-Gadu:66304693
  • Imię:Denis
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:e tam

Napisano 17 sierpień 2018 - 10:19

estrogeny zazwyczaj tak nie klną

Przepraszam, wiem dużo przeklinam.



#14 Gość_tośka_*

Gość_tośka_*
  • Gość

Napisano 17 sierpień 2018 - 10:22

gdy raz przeklełam na czacie dostałam bana na 24 godziny... teraz juz nie ma czatu, ale lepiej sie nie przyzwyczajaj


  • cień wiatru i Sined lubią to

#15 Sined

Sined

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Gadu-Gadu:66304693
  • Imię:Denis
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:e tam

Napisano 17 sierpień 2018 - 10:47

A moze jednak boisz się ty otworzyć.. Czujesz, że nie spełniasz oczekiwania i zawiedziesz dziewczynę. A co do pisania i myśli, że się narzucasz to co oczekujesz, żeby kobieta to robiła... Nie będzie albo rzadko.. natura nas obdarzyła tak, że jednak chcemy być zdobywane, kochane i podziwiane. Przynajmniej w wieku 20 lat.. z czasem dopiero się zmieniamy ewolują również nasze pragnienia, z aniołów w hekse się zmieniamy.

 

Matrix słońce ja o tym wszystkim wiem. Gdzie ja napisałem że ''oczekuje żeby to kobieta mnie podrywała''? Mam wrażenie że albo nie przeczytałaś mojego tematu, albo połowe. Ja się chce dowiedzieć czy mam jakieś podstawy do myślenia że mam jakąś nie wiem, psychoze? schize? fobie? A nie o to czego kobieta w wieku 20 lat chce, ja wiem czego chce... 



#16 Sined

Sined

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Gadu-Gadu:66304693
  • Imię:Denis
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:e tam

Napisano 17 sierpień 2018 - 10:57

@Sined

 

Moze za bardzo chcesz po prostu? Zdefiniuj swoje potrzeby najpierw. Jestes mloda osoba, zdazysz popelnic wiele zlych wyborow w przyszlosci, po co je przyspieszac? :)

Moze czujesz presje spoleczna, ze znajomi dobieraja sie w pary, a Ty jestes sam? To dobra droga, zeby wpasc w kiepski nastroj wlasnie. Kazdy ma inne potrzeby i czas w zyciu, gdy one faktycznie przychodza.

 

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze na sile jak chcesz kogos znalezc, to tylko do seksu raczej, zwiazek, relacja z reguly przychodza "przy okazji zycia". A jedyne co musisz zrobic, by sobie w tym pomoc, to wychodzic do ludzi. Najlepiej takich, wsrod ktorych czujesz sie swobodnie i komfortowo, wtedy tez postrzegany jestes pozytywnie i nagle nie stad nie zowad zauwazysz, ze "z ta dziewczyna swietnie mi sie rozmawia, chcialbym, to robic czesciej"

 

Nie jestem typem osoby patrzącą dookoła co robią inni, jestem raczej wyalienowany i żyje własnym życiem. A co do tego że ja za bardzo chce to ten... bardziej bym powiedział że sprawa jest odwrotna że ja nie chce, ale psychika potrzebuje kogoś. Mam mało wolnego czasu, nauka, treningi, nauka języka i spanie o 21:00 pobudka o 5:00 żeby iść pobiegać. Wiem czego chce, ale jak czasem leże, zdołowany, zapłakany i myślę sobie ''..urwa mać chciałbym móc się do kogoś przytulić, poczuć oddech, czuć że kogoś mam a ktoś ma mnie'' to chyba nie jest wynik ''presji społecznej''? No i po takiej nocy idę na randkę i błędne koło, bo się odcinam i blokuje, zamykam w sobie itd. I to mnie właśnie zabija. Ja po prostu ''nie widzę sensu'' w tym, ale czuje jebaną potrzebę żeby się do kogoś zbliżyc pomimo że tego nie chce. to jest poebane



#17 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 sierpień 2018 - 11:01

No diagnozy nie postawimy czy schiza czy inne to może profesjonalnie raczej trzeba się udać.
Dołączona grafika

#18 Sined

Sined

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Gadu-Gadu:66304693
  • Imię:Denis
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:e tam

Napisano 17 sierpień 2018 - 11:04

No diagnozy nie postawimy czy schiza czy inne to może profesjonalnie raczej trzeba się udać.

No też racja, przynajmniej to z siebie wylałem. 

Temat do zamknięcia. :D

 

EDIT.

Dostalem ''propozycje'' ze moze to byc fobia spoleczna. Dzieki za pomoc wszystkim!!


Użytkownik Sined edytował ten post 17 sierpień 2018 - 11:40


#19 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 sierpień 2018 - 11:18

Coś mi się ten uśmiech nie podoba.. Nie zebym zaraz w histerię wpadała..
  • Sined lubi to
Dołączona grafika

#20 MichalWawa

MichalWawa

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 443 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 sierpień 2018 - 12:08

 

Mam mało wolnego czasu, nauka, treningi, nauka języka i spanie o 21:00 pobudka o 5:00 żeby iść pobiegać. Wiem czego chce, ale jak czasem leże, zdołowany, zapłakany i myślę sobie ''..urwa mać chciałbym móc się do kogoś przytulić, poczuć oddech, czuć że kogoś mam a ktoś ma mnie'' to chyba nie jest wynik ''presji społecznej''? No i po takiej nocy idę na randkę i błędne koło, bo się odcinam i blokuje, zamykam w sobie itd. I to mnie właśnie zabija.

Sam sobie odpowiedziales - nie zostawiles w swoim zyciu miejsca na nikogo, z jakiegos powodu nie chcesz tego miejsca przeznaczyc - moze anoreksja emocjonalna, moze strach przed bliskoscia, zaangazowaniem. Rozumiem to, ja sobie szukalem na takie potrzeby luznego zwiazku bez zobowiazan i to mi zaspokajalo takie potrzeby, o ktorych mowisz, tylko ze potem sie przyzwyczailem do tego i przez 15 lat tylko takie zwiazki mialem...

 

Temat moim zdaniem do przegadania z terapeuta definitywnie.


God grant me the serenity
to accept the things I cannot change;
courage to change the things I can;
and wisdom to know the difference.





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych