Skocz do zawartości



* * - - - 1 głosy

[ZAMKNIĘTE] Jak się zachować w stosunku do przyjaciela, który jest zaburzony seksualnie?

homoseksualizm

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
151 odpowiedzi w tym temacie

#41 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 15:53


To nie dyskutuj. Żegnam.



#42 owsianka

owsianka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 120 postów
  • Imię:Asia

Napisano 22 lipiec 2018 - 15:57

Gdzie twój szacunek do bliźniego?

To takie zabawne w katolikach, że wybierają tylko te dogmaty, które im aktualnie odpowiadają. Jak moherowe babcie, które zaraz po wyjściu z kościoła muszą skomentować, że "ta Kaśka to ma nieślubne dziecko" a "syn Grażynki to bez ślubu z tą lafiryndą mieszka" ;)


  • Mallory lubi to

#43 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 16:01

Owsianka, doradzisz coś w temacie?



#44 owsianka

owsianka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 120 postów
  • Imię:Asia

Napisano 22 lipiec 2018 - 16:07

Co ci mogę doradzić, skoro i tak wiesz swoje?



#45 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 16:19

Tylko wyraziłem swoje poglądy. Według Ciebie źle myślę. Gdzie, w czym się mylę?



#46 owsianka

owsianka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 120 postów
  • Imię:Asia

Napisano 22 lipiec 2018 - 16:28

Choćby w tym, że szukasz problemów tam, gdzie ich nie ma. Na siłę starasz się udowodnić, że koga jest chory/zburzony/idzie w stronę Sodomy/niesie krzyż itd a z waszej dwójki to chyba tylko ty widzisz tam jakikolwiek problem.

Jakie to ma znaczenie dla ciebie, z kim on sypia? Krzywdzi cię to? Krzywdzi to kogokolwiek?

 

I jeszcze do tego narzucanie w niemal każdym poście swoich wartości religijnych. A może to jest chore? Może zaburzeniem jest wierzenie w kogoś, kogo istnienie może wymyślili ludzie?

Pomyśl o tym.


Użytkownik owsianka edytował ten post 22 lipiec 2018 - 16:29

  • MichalWawa lubi to

#47 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2345 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 22 lipiec 2018 - 16:37

Willow, a skąd wiesz, że urodził się homoseksualny? A może jego orientacja zastała zaburzona w okresie pozapłodowym? Może pod wpływem traumatycznego przeżycia? Może pod wpływem zaburzeń hormonalnych? Skąd założenie że się taki urodził?

A jakie to ma znaczenie kiedy to się stało? Jest jaki jest i tego nie zmienisz.


  • Wisienka770330 lubi to

Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#48 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 16:38

Owsianka dziękuję.

 

Pomyślę o tym i postaram się kiedyś odnieść.


  • molenka i MichalWawa lubią to

#49 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2345 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 22 lipiec 2018 - 16:38

Czy Bóg mniej kocha homoseksualistów?


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#50 Gość_wschód_słońca_*

Gość_wschód_słońca_*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 18:00

Czy Bóg mniej kocha homoseksualistów?


Trudno by nie kochał ich jako swoich stworzeń, na obraz i podobieństwo Boga.Miłosiernego.

#51 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2345 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 22 lipiec 2018 - 18:31

Uważaj bo to śliski temat, chciałbym także żeby autor wątku odniósł się do tego.


Użytkownik daleki edytował ten post 22 lipiec 2018 - 18:31

Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#52 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14815 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 22 lipiec 2018 - 19:05

Maćku, uważasz homoseksualizm za coś nienormalnego..
Tak napisałeś w jednym z postów.
Nie chcę kopiować całego dość obszernego postu ale padło takie sformułowanie..
Masz prawo mieć inne zdanie na ten temat i ja również..
Jestem wierzącą osobą i życzyłabym sobie abyś proszę nie oceniał mojej normalności.
O to Cię proszę.
I nie kwestionował moich względów u Boga że być może są specjalne co żartobliwie ująłeś.
Może też proszę nie rozmawiaj o mojej osobie.
Nie fajnie jest czytać Twoje wyrazy współczucia jakie mi okazujesz.
To trochę obraża moje poczucie wartości.
Nie rozmawiaj proszę konkretnie o mojej osobie a ja nie będę tu zaglądać i odnosić się do Twoich wypowiedzi.
Nie dogadamy się gdyż mimo iż obydwoje kochamy Boga, różni nas jedno - ja akceptuję ludzi i ich sfery życia intymnego czy innego (kultura, polityka itp) a Ty nie.
Masz wewnątrz potrzebę nauczania innych, chciałbyś ludzi zmienić według zasad jakie Ty uznajesz.
A jeśli nie możesz ich zmienić to im współczujesz.
A ja nie chcę Twojego współczucia w tej kwestii gdyż mnie to uraża.
Mogę przyjąć od Ciebie współczucia z np powodu śmierci bliskiej osoby czy choroby.
Ale nie z tego powodu że mam inną orientację niż Ty.
Bóg kocha mnie taką jaką jestem.
A jestem dobrym człowiekiem.

#53 pochmurny

pochmurny

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 229 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 22 lipiec 2018 - 19:28

Maćku, a czy brałeś ślub z tym kolegą?
Skoro nie odpowiada Ci jego orientacja, po prostu ogranicz znajomość, sobie tylko wystawisz w ten sposób opinię.
Gdy zobaczyłem tytuł tematu, myślałem, że Twój przyjaciel ma skłonności np. ku zwierzętom lub przynajmniej praktykuje bdsm. A on po prostu woli mężczyzn.
Temat wygląda mi na napisany pod kątem wzniecenia burzliwej dyskusji, dlatego mam mieszane uczucia co do tego czy warto tu w ogóle cokolwiek pisać.

I ten różowy avatar...

Użytkownik pochmurny edytował ten post 22 lipiec 2018 - 19:29


#54 owsianka

owsianka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 120 postów
  • Imię:Asia

Napisano 22 lipiec 2018 - 19:36

Maćku, a czy brałeś ślub z tym kolegą?
Skoro nie odpowiada Ci jego orientacja, po prostu ogranicz znajomość, sobie tylko wystawisz w ten sposób opinię.
Gdy zobaczyłem tytuł tematu, myślałem, że Twój przyjaciel ma skłonności np. ku zwierzętom lub przynajmniej praktykuje bdsm. A on po prostu woli mężczyzn.
Temat wygląda mi na napisany pod kątem wzniecenia burzliwej dyskusji, dlatego mam mieszane uczucia co do tego czy warto tu w ogóle cokolwiek pisać.

I ten różowy avatar...

Czasami największą homofobię wykazują ci, którzy też wolą osoby tej samej płci ale za wszelką cenę starają się z siebie to wyprzeć.



#55 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2345 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 22 lipiec 2018 - 19:37

Jak zauważyłeś zbyt burzliwej dyskusji nie wzbudził.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#56 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14815 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 22 lipiec 2018 - 19:40

Bo niektórzy gryzą się w palec i nie mówią dosadnie co myślą mimo że im przykro.

#57 pochmurny

pochmurny

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 229 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 22 lipiec 2018 - 19:40

Czasami największą homofobię wykazują ci, którzy też wolą osoby tej samej płci ale za wszelką cenę starają się z siebie to wyprzeć.


Być może jest tak i tym razem, natomiast osób ograniczonych i robiących problem z czegoś, czego się nie wybiera nie brakuje, wbrew temu, co przeczytałem w tym wątku, że nikogo prawie to już nie rusza.

#58 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 23:49

Sory, ale miałem dzisiaj gonitwę myśli, teraz  spokój i cisza, to poodpowiadam.  Na mszy nie mogłem się skoncentrować, jeszcze miałem iść się wyspowiadać,  od kilku dni, ale nie poszedłem, bo w chooj jestem nieśmiały (przynajmniej pod tym względem). Tylko msza i nie przyjąłem Eucharystii. (muszę się przełamać i w tygodniu pójść).Dno. Jeszcze po wyjściu, wracając starówką, zaczepił mnie człowiek, zrobił jakiś dziwny gest przede mną i zaczął mówić w dziwnym języku, dopytałem o co chodzi, ale stał jak słup i  przyglądała się tylko, poszedłem dalej i zastanawiałem się czy to halucynacja czy naprawdę. Źle się dzieje, jeżeli takie niepewności. Jeszcze w trakcie drogi co usłyszałem rozmowę, to w obcym języku, czasami dziwnym i nie wiem czy tomicoś  z głową szwankuje, czy zbiegi okoliczności. 

A jakie to ma znaczenie kiedy to się stało? Jest jaki jest i tego nie zmienisz.

Nie chcę go zmieniać Daleki, tylko zaoferować wsparcie, gdyby chciał i już.

Oczywiście że w niektórych przypadkach homoseksualizm jest uleczalny. W nerwicy mogą pojawiać się myśli/ fantazje homo. W kryzysie może dojść do stosunku i tak rozwinąć homoseksualizm, taki jest uleczalny. Jeżeli chodzi o to że już od życia płodowego coś nie tak, co objawiać się będzie już za dzieciaka, to pewnie na obecną czasy się nie da.  No i taki ktoś ma ciężko, ale z drugiej strony teraz coraz fajniej być homo,  coraz mniej ludzi widzi w tym coś niefajnego. Czasy kutasy- takie czasy.

 

Czy Bóg mniej kocha homoseksualistów?

Jestem tylko forumowym księdzem, więc wiesz, lepiej sprawdzaj to co piszę, bo mogę jakieś głupoty palnąć- to tak na przyszłość.

Z tego co wiem Daleki, to Bóg w Trójcy Jedyny każdego człowieka kocha i każdemu podaje dłoń. Tylko to też od człowieka zależy czy chce podać swoją. Nie ma przymusu.

 

 

Maćku, uważasz homoseksualizm za coś nienormalnego..
Tak napisałeś w jednym z postów.
Nie chcę kopiować całego dość obszernego postu ale padło takie sformułowanie..
Masz prawo mieć inne zdanie na ten temat i ja również..
Jestem wierzącą osobą i życzyłabym sobie abyś proszę nie oceniał mojej normalności.
O to Cię proszę.
I nie kwestionował moich względów u Boga że być może są specjalne co żartobliwie ująłeś.
Może też proszę nie rozmawiaj o mojej osobie.
Nie fajnie jest czytać Twoje wyrazy współczucia jakie mi okazujesz.
To trochę obraża moje poczucie wartości.
Nie rozmawiaj proszę konkretnie o mojej osobie a ja nie będę tu zaglądać i odnosić się do Twoich wypowiedzi.
Nie dogadamy się gdyż mimo iż obydwoje kochamy Boga, różni nas jedno - ja akceptuję ludzi i ich sfery życia intymnego czy innego (kultura, polityka itp) a Ty nie.
Masz wewnątrz potrzebę nauczania innych, chciałbyś ludzi zmienić według zasad jakie Ty uznajesz.
A jeśli nie możesz ich zmienić to im współczujesz.
A ja nie chcę Twojego współczucia w tej kwestii gdyż mnie to uraża.
Mogę przyjąć od Ciebie współczucia z np powodu śmierci bliskiej osoby czy choroby.
Ale nie z tego powodu że mam inną orientację niż Ty.
Bóg kocha mnie taką jaką jestem.
A jestem dobrym człowiekiem.

Wisienka, wydaje mi się że nie rozumiesz mnie i przez to masz mnie za takiego jakiego napisałaś powyżej. Dostosuję się do Twoich próśb. Jeszcze tylko konkretnie sprostuję, to że żartobliwie ująłem. Ty to tak odebrałaś (że żartobliwie). Poważnie pisałem i zdziwiło mnie to że odebrałaś to jako żartobliwe.

Wszystkiego dobrego, zbawienia duszy i życia wiecznego w szczęśliwości. I bez urazy Wiśnia.

 

Maćku, a czy brałeś ślub z tym kolegą?
Skoro nie odpowiada Ci jego orientacja, po prostu ogranicz znajomość, sobie tylko wystawisz w ten sposób opinię.
Gdy zobaczyłem tytuł tematu, myślałem, że Twój przyjaciel ma skłonności np. ku zwierzętom lub przynajmniej praktykuje bdsm. A on po prostu woli mężczyzn.
Temat wygląda mi na napisany pod kątem wzniecenia burzliwej dyskusji, dlatego mam mieszane uczucia co do tego czy warto tu w ogóle cokolwiek pisać.

I ten różowy avatar...

Nawet gdybym chciał, to nie istnieje coś takiego jak ślub tej samej płci. Ślub (prawdziwy) to ślub (kościelny). 

Wisi mi jego orientacja( w sensie nie oceniam przez pryzmat heteroseksualności/ homoseksualności/ bi czy co tam jeszcze. Co nie znaczy że orientacja homoseksualna jest zdrowa/normalna. Tak samo wisiałby mi np. jego wylew i stanie się warzywem.

Podobno kiedyś różowy był męskim kolorem ( Ta jasne, wierzę bo muszę. To chyba teraz zniewieścieliśmy? Różowy to kolor wyjątkowo kobiecy, ale nie taki wściekły róż, tylko subtelny.

 

Czasami największą homofobię wykazują ci, którzy też wolą osoby tej samej płci ale za wszelką cenę starają się z siebie to wyprzeć.

Tak samo czasami najbardziej homo są ci hetero co tak walczą o mylnie pojmowaną tolerancję.

Coś w tym jest Owsianka.

 

Jak zauważyłeś zbyt burzliwej dyskusji nie wzbudził.

Myślę że dobrze? bo temat homoseksualizmu jest burzliwy.

 

 

A tak w ogóle to chciałbym się podzielić cytatem, bo dzisiaj usłyszałem i jest ekstra:

 

"Przyjaźń to serce w dwóch ciałach, a miłość to dwa serca w jednym ciele. "



#59 Zaklęta w marmur

Zaklęta w marmur

    Flądercia ;)

  • Moderator
  • 3692 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 lipiec 2018 - 15:39

 A jeżeli  bliska Ci osoba powiedziałaby że ma np. nowotwór, to kochałabyś tę osobę i nowotwór? Chyba raczej nie. Tolerowałabyś tego raka, ale nie twierdziłabyś że jest to coś normalnego. 

 

:huh:


No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.

#60 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 24 lipiec 2018 - 15:47

 

:huh:

Chodzi mi o to  że kochać osobę, a nowotwora tępić. Kochać mimo nowotwora. A nie że- o! masz nowotwora o! i jego też kocham.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych