Skocz do zawartości



* * - - - 1 głosy

[ZAMKNIĘTE] Jak się zachować w stosunku do przyjaciela, który jest zaburzony seksualnie?

homoseksualizm

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
151 odpowiedzi w tym temacie

#21 Niezniszczalny

Niezniszczalny

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 424 postów
  • Gadu-Gadu:45760731
  • Imię:Szymon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubuskie

Napisano 19 lipiec 2018 - 11:56


Zlinczowali bym mnie, wytykali palcami itp itd. Takie jest nasze spoleczenstwo. I nie wierzę w to że wtedy któryś kumpel np. z pracy poszedł by ze mną na piwo. Po prostu tak jest.

#22 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 lipiec 2018 - 12:02

Biedaku.. Nawet piers trzeba schowac Bo inaczej kastracja
Ale całe życie nie polega zebx sie chowac I sie czegos obawiac
Bo srodowisko
Kiedys ci sumienie wsiadzie
Chyba ze sie zinzegrujesz a z tego Co widac jestes na dobrej drodze
Dołączona grafika

#23 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 19 lipiec 2018 - 14:43

Z tym "homofob to też człowiek" to pojechałeś po bandzie. Nazista też? Pedofil? Morderca?

A co, a kto? Ogniwo pośrednie?


 

Chyba że chodzi Ci o to Daleki, że nic co ludzkie nie jest mi obce. Czyli że człowiek jako istota stworzona przez Pana Boga jest w istocie swej doskonała( bo od Pana Boga), a wszystkie te chore zachowania są od złego, czyli obce człowiekowi. To wtedy rzeczywiście nazista, pedofil, morderca, gej to nie człowiek.

 

 

Nie akceptujesz raczej homoseksualizmu z tego co czytam... Oczywiście nie musisz..
Z jednej strony martwisz się o kolegę ale z drugiej strony wolałabyś aby nie był homoseksualistą..
Uważasz to za zaburzenie..
Wybacz ale nie chciałabym raczej pomocy Przyjaciela który sam miałby problem z akceptacją tego jaka jestem.
Ugryzłam się w palec aby nie napisać nic przesadnie i nerwowo.

 

Wisienka prawdą jest, że homoseksualizm jest zaburzeniem, czymś nienormalnym. Tak samo nienormalnym jest stan przeziębienia, ból głowy itp. W sferze seksualnej homoseksualizm jest zaburzeniem i choćby największe autorytety dziedzin nauk medycznych zakłamywały, że jest czymś normalnym, to nie przestanie być zaburzeniem. No chyba że chodzi o dobre samopoczucie zaburzonego (ale nie to jest celem życia na pewno- by mieć dobre samopoczucie.)

Człowiek wierzący w Boga ( i Panu Bogu) wie, że jest to zaburzenie i nie chce tego (mimo że ciało może chcieć) i właśnie mój kolega jest wierzącym( jego krzyżem jest zaburzony pociąg do płci- tak to widzę). Żeby jasność była, to nie umniejsza mu to nic i jeżeli chodzi o pojęcie akceptacji w Twoim rozumieniu, to oczywiście akceptuję go takim jakim jest. W moim rozumieniu akceptacja odnosi się do przyzwolenia, no a stety niestety przyzwolenia na to nie ma ( i ten przyjaciel też sobie nie przyzwala). Nie mam nic do homoseksualistów, pedofilów, morderców dopóki nie czynią tego co w ich wnętrzu.

Wisienka, Ty jesteś bardzo uczuciowa i jest to piękne, ale nie daj uczuciom rządzić rozumem, bo będziesz bardziej cierpieć. :(

 

 

A ja napiszę brutalnie .Niestety ale zakończył bym z nim wszelkie kontakty. Ponieważ gdyby jego homoseksalizm kiedyś wyszedł na światło dzienne a ja bym się z nim zadawał to otoczenie mogloby mnie uznać o podobne skłonności (na 100% by tak uznali) a to mogłoby zniszczyć mi życie. Musialbym zmienic prace srodowisko a najlepiej miasto. Przykro mi taka prawda. A to ze geje są coraz bardziej akceptowalni to nie prawda, ktoś za dużo się naogladal amerykańskich seriali. Daleki, nie komentuj ewentualnie tego posta ok? Dzieki.

A tam ,dasz radę Niezniszczalny. Jak ja daję, a na stres nie jestem odporny.  Mam coś takiego, że gdy pojawia się temat homo, to czerwienię się. Wyjątkowo intensywne jest wtedy wpatrywanie się we mnie...Oczywiście orze mi to psychikę, ale co poradzić?

Ale rozumiem Cię.

Tylko że mimo wszystko wydaje mi się, że lepiej przełamywać  tego typu problemy, bo koleżeństwo, przyjaźń przecież są ponad to. To jest też taki trochę test na siłę przyjaźni. A po takim teście to pewnie i więź jeszcze mocniejsza.



#24 Marek123

Marek123

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1159 postów
  • Gadu-Gadu:10566169
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 19 lipiec 2018 - 15:13

Chwilka, czy ty przypadkiem nie zrównujesz kochających się ludzi, którzy swoją miłością nikogo nie krzywdzą ze zwyrodnialcami?

To za dużo na moją głowę, ale jak chcesz pomóc przyjacielowi, to nawet nie próbuj wygłaszać mu tych swoich mądrości, lepiej mu powiedz, że jest normalnym, kochających człowiekiem i nie musi się ukrywać ze swoimi uczuciami.


  • Wisienka770330 i MichalWawa lubią to

#25 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 19 lipiec 2018 - 15:29

Nie zrównuję.

Dzięki za radę.


Użytkownik Maciek. edytował ten post 19 lipiec 2018 - 15:30


#26 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2355 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 19 lipiec 2018 - 16:13

Maciek powtarzasz nauki kościoła a nie dogmaty wiary. A w dogmatach wiary jest jak byk napisane że będziesz kochał bliźniego bez względu na to kim jest i co czyni. I człowiek nie jest doskonały bo jest tylko kopią Boga a nie nim samym. Wręcz odwrotnie jest ułomny pod każdym względem.


  • Willow47, Mallory i MichalWawa lubią to

Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#27 Niezniszczalny

Niezniszczalny

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 424 postów
  • Gadu-Gadu:45760731
  • Imię:Szymon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubuskie

Napisano 19 lipiec 2018 - 16:51

God, i bless you.
In sorte diaboli.
Dobro i zło to składnia ludzkosci.

#28 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14815 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 19 lipiec 2018 - 17:23

A co, a kto? Ogniwo pośrednie?
 
Chyba że chodzi Ci o to Daleki, że nic co ludzkie nie jest mi obce. Czyli że człowiek jako istota stworzona przez Pana Boga jest w istocie swej doskonała( bo od Pana Boga), a wszystkie te chore zachowania są od złego, czyli obce człowiekowi. To wtedy rzeczywiście nazista, pedofil, morderca, gej to nie człowiek.
 
 

 
Wisienka prawdą jest, że homoseksualizm jest zaburzeniem, czymś nienormalnym. Tak samo nienormalnym jest stan przeziębienia, ból głowy itp. W sferze seksualnej homoseksualizm jest zaburzeniem i choćby największe autorytety dziedzin nauk medycznych zakłamywały, że jest czymś normalnym, to nie przestanie być zaburzeniem. No chyba że chodzi o dobre samopoczucie zaburzonego (ale nie to jest celem życia na pewno- by mieć dobre samopoczucie.)
Człowiek wierzący w Boga ( i Panu Bogu) wie, że jest to zaburzenie i nie chce tego (mimo że ciało może chcieć) i właśnie mój kolega jest wierzącym( jego krzyżem jest zaburzony pociąg do płci- tak to widzę). Żeby jasność była, to nie umniejsza mu to nic i jeżeli chodzi o pojęcie akceptacji w Twoim rozumieniu, to oczywiście akceptuję go takim jakim jest. W moim rozumieniu akceptacja odnosi się do przyzwolenia, no a stety niestety przyzwolenia na to nie ma ( i ten przyjaciel też sobie nie przyzwala). Nie mam nic do homoseksualistów, pedofilów, morderców dopóki nie czynią tego co w ich wnętrzu.
Wisienka, Ty jesteś bardzo uczuciowa i jest to piękne, ale nie daj uczuciom rządzić rozumem, bo będziesz bardziej cierpieć. :(
 
 

A tam ,dasz radę Niezniszczalny. Jak ja daję, a na stres nie jestem odporny.  Mam coś takiego, że gdy pojawia się temat homo, to czerwienię się. Wyjątkowo intensywne jest wtedy wpatrywanie się we mnie...Oczywiście orze mi to psychikę, ale co poradzić?
Ale rozumiem Cię.
Tylko że mimo wszystko wydaje mi się, że lepiej przełamywać  tego typu problemy, bo koleżeństwo, przyjaźń przecież są ponad to. To jest też taki trochę test na siłę przyjaźni. A po takim teście to pewnie i więź jeszcze mocniejsza.

Czyli uważasz że nie powinnam dążyć do własnego szczęścia tylko próbować ,,uśpić" swoje pragnienia?
Nie dać im przyzwolenia na istnienie?
Żyć w niezgodzie ze sobą i swoimi pragnieniami?
Rozumiem...

#29 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14815 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 19 lipiec 2018 - 17:26

Jeśli musiałabym wybierać między Bogiem a własnym szczęściem, wybrałabym własne szczęście.
W tej kwestii..
Bo w innych aspektach życia nie zawsze do końca żyję jak chcę ale staram się to zmienić...
Ale wiem że nie muszę wybierać bo Bóg kocha mnie taką jaką jestem mimo orientacji.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 19 lipiec 2018 - 17:28


#30 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14815 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 19 lipiec 2018 - 17:43

Widzę że wróciłeś motio😃?
Na forum..
Trudne dyskusje o podłożu religijnym, seksualnym, tematy aborcji...
Może się mylę ale intuicja mi podpowiada że to ten Maciek😃.
Dawny weteran forum.
Znasz moją wrażliwość jak wspomniałeś.
Ja dla własnego spokoju psychicznego wolę jednak nie uczestniczyć w tak trudnych rozmowach.
Zwłaszcza gdy pewne aspekty życia są mi bardzo bliskie.
Dlatego na tym poście poprzestanę i nie będę czytać postów aby mnie nie pokusiło do kontynuowania rozmowy.
I nie potrzebnego konfliktu.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 19 lipiec 2018 - 17:44


#31 Niezniszczalny

Niezniszczalny

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 424 postów
  • Gadu-Gadu:45760731
  • Imię:Szymon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubuskie

Napisano 19 lipiec 2018 - 17:47

Jeśli musiałabym wybierać między Bogiem a własnym szczęściem, wybrałabym własne szczęście.
W tej kwestii..
Bo w innych aspektach życia nie zawsze do końca żyję jak chcę ale staram się to zmienić...
Ale wiem że nie muszę wybierać bo Bóg kocha mnie taką jaką jestem mimo orientacji.

Dokładnie tak jak mowisz o bogu. Ależ jak bardzo się myli ręka pana w kontekście naszej marnej i kruchej egzystencji.

#32 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8228 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 19 lipiec 2018 - 18:00

37210367_2457611914252672_11063323665545


  • Zaklęta w marmur, Wisienka770330, beatkaok i 3 innych osób lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#33 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 19 lipiec 2018 - 19:56

Potępiać kogoś za to, że ma takie a nie inne preferencje seksualne jest tak niedorzeczne jak potępianie kogoś, że woli lody truskawkowe a ja czekoladowe czy tam na odwrót... to jest po prostu jakiś kosmos. Szczególnie, że to prywatne sprawa drugiej osoby i co cię to obchodzi, dopóki z nim nie śpisz skoro nie lubisz, ani on do niczego cię nie zmusza to wszystko w porządku, nie zaglądaj mu do łóżka i tyle. I nikt nie będzie tłumił swojej natury, bo tobie to nie odpowiada. Bo tylko ty masz tu problem, nie on.


Użytkownik Abc752 edytował ten post 19 lipiec 2018 - 19:57

  • Wisienka770330 lubi to

#34 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14815 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 19 lipiec 2018 - 20:14

Przyznaję że nigdy na forum żadna z osób z którymi miałam, mam bliższy kontakt też poza forum, nikt nigdy nie dał mi odczuć że jestem inna, gorsza, zaburzona itp z powodu swojej skomplikowanej orientacji. (ostatnio przez problemy oraz kryzys własnej wartości zaostrzony przez problemy rodzinne, jestem mocno wyobcowana od bliskich kontaktów ale nie zmienia to faktu że czuję na forum szacunek i zrozumienie do mojej orientacji).
Nie mam problemu jeśli poczuję taką wewnątrz potrzebę wspomnieć tu o tym.
I jestem osobą wierzącą, na swój sposób praktykującą swoją wiarę w Boga, pielęgnującą swoją więź z Bogiem.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 19 lipiec 2018 - 20:31


#35 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 19 lipiec 2018 - 23:30

Jeśli musiałabym wybierać między Bogiem a własnym szczęściem, wybrałabym własne szczęście.
W tej kwestii..
Bo w innych aspektach życia nie zawsze do końca żyję jak chcę ale staram się to zmienić...
Ale wiem że nie muszę wybierać bo Bóg kocha mnie taką jaką jestem mimo orientacji.

Wydaje mi się że niezbyt ten wybór, bo prawdziwym szczęściem jest Bóg. A tu na ziemi to jakieś namiastki szczęścia ze znaczną domieszką nieszczęścia.

 

Widzę że wróciłeś motio?
Na forum..
Trudne dyskusje o podłożu religijnym, seksualnym, tematy aborcji...
Może się mylę ale intuicja mi podpowiada że to ten Maciek.
Dawny weteran forum.
Znasz moją wrażliwość jak wspomniałeś.
Ja dla własnego spokoju psychicznego wolę jednak nie uczestniczyć w tak trudnych rozmowach.
Zwłaszcza gdy pewne aspekty życia są mi bardzo bliskie.
Dlatego na tym poście poprzestanę i nie będę czytać postów aby mnie nie pokusiło do kontynuowania rozmowy.
I nie potrzebnego konfliktu.

Nie witam się tak osobiście, bo raczej nie jestem tu lubiany i raczej za nawiedzonego uchodzę, i chyba alergiczna reakcja na mnie, więc nie zawracam głowy przywitaniem. Wiem że wypadałoby wielu tutaj osobom  powiedzieć po prostu cześć, ale nie chcę alergii wywoływać.

 

 Wiśnia, ja Cię mam za fajną dziewczynę. Nie interesuje mnie konkretnie Twoja orientacja. Przytulam wirtualnie (pewnie się brzydzisz, bo masz mnie za homofoba).

 

 

Co do reszty postów, to postaram się kiedyś odnieść. 

 


 

 

 

 

 



#36 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 20 lipiec 2018 - 16:37

masz Wiśnię za fajną dziewczynę, ale wiesz, że dla niej to jest ważna część jej tożsamości? A ty traktujesz te skłonności jako coś złego, co trzeba zwalczać, to tak, jakby ona ci powiedziała "wiesz, fajny z ciebie chłopak, ale twoje zielone/niebieskie/brązowe/ jakie tam masz oczy są takie obleśne, weź chłopie noś soczewki bo nie mogę tego znieść" albo "fajny z ciebie gość, ale masz tak wstrętny kinol, weźże w końcu zrób operację plastyczną inaczej cię nie zaakceptuję w pełni". Czy czułbyś się w pełni swobodnie z taką osobą wiedząc, że ona niby twierdzi, że jesteś fajny, ale nie toleruje istotnej części ciebie?



#37 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 12:09

Abc, pewnie dla każdego sfera seksualna jest ważną częścią tożsamości. Ogólnie seksualność bardzo wpływa na człowieka, a zaburzona( ta sfera) powoduje napięcia prawie nie do zniesienia. Zgodzisz się? 

Wiśnię mam za fajną dziewczynę, mimo zaburzeń ( a nie z powodu zaburzeń). No ale powiedz Abc, czy jeżeli mam skłonności do hiperseksualności, to mam być w zgodzie ze sobą i ulegać temu? Czy pożądanie cielesne tej samej płci nie jest sprzeczne z naturą (prawdziwą) człowieka? Czy seks nie jest okazywaniem miłości w cielesny sposób( a jeżeli jest, to przecież miłość nie jest sprzeczna z naturą. Miłość jest spójna z naturą człowieka. ) ? A jeżeli  bliska Ci osoba powiedziałaby że ma np. nowotwór, to kochałabyś tę osobę i nowotwór? Chyba raczej nie. Tolerowałabyś tego raka, ale nie twierdziłabyś że jest to coś normalnego. I podobnie homo. Toleruję i współczuję, ale też nie będę twierdził ,że yupi yupi fajnie być homo, to takie normalne( całus w pośladek). Jest to krzyż do dźwigania( ale nie ma przymusu dźwigania).  I zwłaszcza dla katolika jest to dramat. Ale kto wie, może Wisienka ma specjalne względy u Pana Boga i może Jej to usprawiedliwi (fajnie by było).

I wiem o co Ci chodzi. Chodzi o osąd, o piętnowanie, o ocenianie.  W którym miejscu tego co napisałem jest piętnowanie/ocenianie/osądzanie? To ja tutaj mam takie poczucie.

 

37210367_2457611914252672_11063323665545

Antypedofilem, antymordercą, antygwałcilelem,

Antydamskimbokserem,

Antynazistą, antykomunistą, antysocjalistą

antypacyfistą...

 

-też można by było dopisać, żeby łatwiej zrozumieć.



#38 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8228 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 lipiec 2018 - 13:26

Abc, pewnie dla każdego sfera seksualna jest ważną częścią tożsamości. Ogólnie seksualność bardzo wpływa na człowieka, a zaburzona( ta sfera) powoduje napięcia prawie nie do zniesienia. Zgodzisz się? 

Wiśnię mam za fajną dziewczynę, mimo zaburzeń ( a nie z powodu zaburzeń). No ale powiedz Abc, czy jeżeli mam skłonności do hiperseksualności, to mam być w zgodzie ze sobą i ulegać temu? Czy pożądanie cielesne tej samej płci nie jest sprzeczne z naturą (prawdziwą) człowieka? Czy seks nie jest okazywaniem miłości w cielesny sposób( a jeżeli jest, to przecież miłość nie jest sprzeczna z naturą. Miłość jest spójna z naturą człowieka. ) ? A jeżeli  bliska Ci osoba powiedziałaby że ma np. nowotwór, to kochałabyś tę osobę i nowotwór? Chyba raczej nie. Tolerowałabyś tego raka, ale nie twierdziłabyś że jest to coś normalnego. I podobnie homo. Toleruję i współczuję, ale też nie będę twierdził ,że yupi yupi fajnie być homo, to takie normalne( całus w pośladek). Jest to krzyż do dźwigania( ale nie ma przymusu dźwigania).  I zwłaszcza dla katolika jest to dramat. Ale kto wie, może Wisienka ma specjalne względy u Pana Boga i może Jej to usprawiedliwi (fajnie by było).

I wiem o co Ci chodzi. Chodzi o osąd, o piętnowanie, o ocenianie.  W którym miejscu tego co napisałem jest piętnowanie/ocenianie/osądzanie? To ja tutaj mam takie poczucie.

 

Antypedofilem, antymordercą, antygwałcilelem,

Antydamskimbokserem,

Antynazistą, antykomunistą, antysocjalistą

antypacyfistą...

 

-też można by było dopisać, żeby łatwiej zrozumieć.

 

 

 

Tak Maćku, bo nie nam oceniać. Ty jesteś odpowiedzialny za siebie, ja za siebie, Twój kolega za siebie, morderca za siebie, gwałciciel za siebie.....to nie my oceniamy i nie my sądzimy. Tu na ziemi są sądy ludzkie...ale ja wierzę w Bożą Sprawiedliwość. Dlatego nie muszę oceniać człowieka. Zwłaszcza za skłonności, którym nie jest winien. Taki się już urodził. To w odniesieniu do Twojego przyjaciela :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#39 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2018 - 15:33

Willow, a skąd wiesz, że urodził się homoseksualny? A może jego orientacja zastała zaburzona w okresie pozapłodowym? Może pod wpływem traumatycznego przeżycia? Może pod wpływem zaburzeń hormonalnych? Skąd założenie że się taki urodził?



#40 owsianka

owsianka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 120 postów
  • Imię:Asia

Napisano 22 lipiec 2018 - 15:48

Ciężko się dyskutuje z osobą, która na wszystkie argumenty odpowiada "... ale Bóg". :rolleyes:







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych