Skocz do zawartości



- - - - -

Niskie poczucie własnej wartości

mniej niż zero

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
122 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 01 lipiec 2018 - 18:22


Chyba tak jak w tytule, to raczej nie powinno się pisać, bo wartość to chyba słowo odnoszące się bardziej do rzeczy/przedmiotu, ale mniejsza o to, wiadomo o co chodzi.

Czy jest jakiś sposób na to by zaistniało normalne poczucie własnej wartości, no takie jakie powinien mieć każdy. Czyli czuć się wartościowo w sobie samym?



#2 Gość_tośka_*

Gość_tośka_*
  • Gość

Napisano 01 lipiec 2018 - 20:03

może ja wyskocze na poczatek z definicja i zacytuję psychologów
"poczucie własnej wartości to skłonność do doświadczania siebie jako OSOBY kompetentnej i zasługującej na szczęście.”
  • molenka, Wisienka770330 i Milkyway lubią to

#3 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 01 lipiec 2018 - 20:07

Wartość może mieć wszystko, co nas otacza, co postrzegamy, doświadczamy i oceniamy, zatem jak najbardziej - możemy mieć poczucie własnej wartości - adekwatne, zaniżone lub zawyżone :) Ale cóż, co zrobić, by podwyższyć poczucie własnej wartości - to już temat rzeka, a ja sama ugrzęzłam na mieliźnie, więc za wiele nie doradzę :D


  • Milkyway lubi to

#4 Zołza

Zołza
  • Imię:D
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 03 czerwiec 2020 - 12:11

Dziwne, że ten temat zgasł po dwóch odpowiedziach. A ja nie mam z kim szczerze porozmawiać o swoich, poza moim facetem, ale cokolwiek bym nie powiedziała, jego odpowiedź jest zawsze taka sama: "jesteś piękna, podobasz mi się". Ale to nic nie zmienia.

Heh, wypisanie się tutaj też nic nie zmieni, ale przynajmniej to z siebie wyrzucę.

Nigdy nie byłam "ładna", mam twarz jak koń, włosy których nie idzie ułożyć, małe cycki, w dodatku ostatnio mocno schudłam i wszystko na mnie wisi. I nie nadrabiam charakterem, niestety. Ale spoko, mam już kawałek życia ze sobą i moje niedoskonałości przestały mi przeszkadzać. I w tym tkwi pieprzony problem. Czuję się bardzo niekobieco. Czasami mi odbije i włożę sukienkę i pomaluję i wtedy trochę moje poczucie kobiecości wzrasta, ale na codzień nawet jakbym chciała, nie mogę tak chodzić, bo to cholernie niepraktyczne. Makijaż u mnie zaczyna się i kończy na pomalowaniu rzęs, a to i tak nie zawsze. W pełnej tapecie czuję się jakbym miała brudną twarz, dosłownie czuję każdy zatkany por mojej cery. Z zazdrościa patrzę na kobiety, dla których makijaż i te wszystkie dziewczyńskie rzeczy są czymś naturalnym albo na te, które bez makijazu wyglądaja jak laleczki.

Jest mi wstyd, że mój facet musi mnie codziennie taką oglądać. Jak ja mam go podniecać, jak zwykle ogląda mnie w dresie albo w roboczych (ogrodowych) ciuchach? Jak poczuć się w jego oczach kobietą a nie wspóllokatorką czy gospodynią prowadzącą dom? 



#5 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 czerwiec 2020 - 13:19

Niskie poczucie własnej wartości nie zawsze jest nieadekwatne.
Moje poczucie własnej wartości nie jest wysokie, ale sobie na to zasłużyłem. Przede wszystkim w młodości, ale i w późniejszych latach.

#6 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 czerwiec 2020 - 16:45

 Jak poczuć się w jego oczach kobietą a nie wspóllokatorką czy gospodynią prowadzącą dom? 

 

Wlaściwie w jego oczach jesteś kobietą, skoro mówi Ci, że mu się podobasz. To sobie sie nie podobasz, a nie jemu. Pełny makijaż nie zawsze oznacza tonę tapety, którą trzeba później szpachlą zrywać. Wystarczy delikatny cień do powiek (sama mówisz, że od czasu do czasu używasz :)), podkreślenie brwi, rzucić róż na policzki lub odrobinę bronzera, wtedy twarz się naprawdę zmienia.


  • hawwa, victoria i d z i k a lubią to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#7 d z i k a

d z i k a
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 03 czerwiec 2020 - 16:57

Zołza, konie są piękne także jeśli jesteś podobna to Twój facet z pewnością ma racje. W dresie lub roboczych ciuchach też kobieta może wyglądać atrakcyjnie ;)

 

  • Tawak lubi to

#8 victoria

victoria
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:15

@{Zołza} kobiecość, podobnie jak wiele innych rzeczy tkwi głównie w umyśle. owszem fizyczność czesto dodaje atrakcyjności, jakiś makijaż czy fajny ciuch, ale niekoniecznie zawsze muszą to być szpilki czy kiecka. dobrze można czuć się również w t-shircie, jeansach i trampkach. 

swego czasu miałam problemy z wagą. na początku nie czułam się z tym dobrze, ale jak raz czy drugi zauważyłam, że niekoniecznie "ilość" ciała liczy się dla wszystkich [płeć przeciwna], a wystarczy odwrócić uwagę fajną fryzurą, śmiechem czy tym co masz do powiedzenia, to przestało to być dla mnie problemem.

najważniejsze, żeby dobrze się czuć z samą sobą, we własnej skórze, umyśle. usmiechać do samej siebie, do lustra, mieć błysk w oku :)


  • hawwa lubi to
nie mam nic do powiedzenia

#9 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:17

Dziwne, że ten temat zgasł po dwóch odpowiedziach. A ja nie mam z kim szczerze porozmawiać o swoich, poza moim facetem, ale cokolwiek bym nie powiedziała, jego odpowiedź jest zawsze taka sama: "jesteś piękna, podobasz mi się". Ale to nic nie zmienia.

Heh, wypisanie się tutaj też nic nie zmieni, ale przynajmniej to z siebie wyrzucę.

Nigdy nie byłam "ładna", mam twarz jak koń, włosy których nie idzie ułożyć, małe cycki, w dodatku ostatnio mocno schudłam i wszystko na mnie wisi. I nie nadrabiam charakterem, niestety. Ale spoko, mam już kawałek życia ze sobą i moje niedoskonałości przestały mi przeszkadzać. I w tym tkwi pieprzony problem. Czuję się bardzo niekobieco. Czasami mi odbije i włożę sukienkę i pomaluję i wtedy trochę moje poczucie kobiecości wzrasta, ale na codzień nawet jakbym chciała, nie mogę tak chodzić, bo to cholernie niepraktyczne. Makijaż u mnie zaczyna się i kończy na pomalowaniu rzęs, a to i tak nie zawsze. W pełnej tapecie czuję się jakbym miała brudną twarz, dosłownie czuję każdy zatkany por mojej cery. Z zazdrościa patrzę na kobiety, dla których makijaż i te wszystkie dziewczyńskie rzeczy są czymś naturalnym albo na te, które bez makijazu wyglądaja jak laleczki.

Jest mi wstyd, że mój facet musi mnie codziennie taką oglądać. Jak ja mam go podniecać, jak zwykle ogląda mnie w dresie albo w roboczych (ogrodowych) ciuchach? Jak poczuć się w jego oczach kobietą a nie wspóllokatorką czy gospodynią prowadzącą dom? 

 

U mnie jest podobnie jak u Ciebie tylko, że na mnie ciuchy nie wiszą raczej musze chodzić w ciuchach w rozmiarze worka ziemniaków, nie noszę sukienek, bo ich nie lubię (nawet jak byłam szczupła), czasem pomaluje rzęsy, ale większość czasu nie posiadam makijażu, włosy spięte, bo tak mi wygodnie.   I szczerze, nie obchodzi mnie jak ktoś mnie widzi czy ocenia. To mnie ma być dobrze w moim ciele a nie moje ciało ma się komuś podobać... I mój mąż nie mówi mi odchudzaj się, bo jesteś tłusta, czy umaluj się... Akceptuje mnie taką jaka jestem bo nie wygląd się liczy a wnętrze ...  Zaakceptuj siebie i nie rozmyślaj co ludzie powiedzą, co ludzie pomyślą.


  • victoria i d z i k a lubią to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#10 Gość_lilith_o_fire_*

Gość_lilith_o_fire_*
  • Gość

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:53

@hawwa chciałabym miec takie podejście jak Ty !

 

ja siebie nienawidzę, tego co czuję i tego jak wyglądam  ... mam niską samoocenę i nic tego nie zmieni, a swojego myślenia na pewno nie jestem w stanie zmienić.



#11 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:55

I mamy kolejne dowody na potwierdzenie tezy, że dla kobiet najważniejszy jest wygląd. ;)
  • d z i k a lubi to

#12 Gość_lilith_o_fire_*

Gość_lilith_o_fire_*
  • Gość

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:56

@Tawak pewnie nie byłby tak wazny gdybym nie miała tyle kg nadwagi ;)

 

ale tylko mój wygląd mnie interesuje, żeby nie było ! tylko względem niego jestem tak krytyczna.


Użytkownik lilith_o_fire edytował ten post 03 czerwiec 2020 - 17:57


#13 victoria

victoria
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:58

@Tawak na pewno w jakimś stopniu jest ważny, ale każda z nas jest inna, ma inny charakter, inne podejście. dla jednej jest to bardziej, ważne, dla innej mniej. dla jednej fryzura, dla drugiej buty...

ale dla mnie osobiście nie najważniejszy, ważniejsze to co ma się w głowie... :huh:


nie mam nic do powiedzenia

#14 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:58

I mamy kolejne dowody na potwierdzenie tezy, że dla kobiet najważniejszy jest wygląd. ;)

Bzdury. 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#15 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 czerwiec 2020 - 17:59

Skoro to wygląd determinuje poczucie własnej wartości, to jest on najważniejszy.
  • d z i k a lubi to

#16 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 czerwiec 2020 - 18:16

Skoro to wygląd determinuje poczucie własnej wartości, to jest on najważniejszy.

Najwyraźniej dla Ciebie :) 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#17 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 czerwiec 2020 - 18:24

Najwyraźniej dla Ciebie


Moje poczucie własnej wartości jest niezależne od oceny mojego wyglądu. :)
A że kobiety oceniam wedle kryteriów fizycznych, to chyba naturalne.

Kobiety przeto chcą wyglądać dobrze, atrakcyjnie. Mężczyzn w pewnym zakresie też oceniacie wedle wyglądu, oczywiście są to inne kryteria.

#18 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 czerwiec 2020 - 18:35

Moje poczucie własnej wartości jest niezależne od oceny mojego wyglądu. :)
 

 

Więc czemu próbujesz to wmówić kobietom? 


  • victoria lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#19 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 czerwiec 2020 - 18:44

I mamy kolejne dowody na potwierdzenie tezy, że dla kobiet najważniejszy jest wygląd. ;)

 

 

to ja chyba jestem obojniak skoro się do tych kobiet nie zaliczam


@hawwa chciałabym miec takie podejście jak Ty !

 

ja siebie nienawidzę, tego co czuję i tego jak wyglądam  ... mam niską samoocenę i nic tego nie zmieni, a swojego myślenia na pewno nie jestem w stanie zmienić.

 

kochana kiedyś nie miałam, ale ktoś mnie nauczył inaczej patrzeć na siebie i po setkach diet, ćwiczeń, zrzutu sporej ilości wagi i powrotu nauczyłam się akceptować siebie plus mój mąż nie daje mi odczuć, że jestem najgorsza... 


  • WhiteBlankPage lubi to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#20 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 czerwiec 2020 - 18:59

 
Więc czemu próbujesz to wmówić kobietom? 


Przeczytałem Wasze wypowiedzi w tym temacie. Kobieta chcę wyglądać atrakcyjnie choćby dla poprawy własnego samopoczucia. To naturalne.
  • d z i k a lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych