Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nie potrafię żyć


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
291 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 marzec 2018 - 16:59


Witam. Mam na imię Dorota. W ciągu roku schudłam ponad 10 kg. Najmniej ważyłam poniżej 37 kg. Początkowo jadłam normalnie i chudłam potem chciałam schudnąć bardziej, zniknąć. Dwa razy byłam na internie w stanie zagrożenia życia, w końcu zgodziłam się na szpital psychiatryczny. Diagnoza brzmiała silne zaburzenia depresyjne z cechami anoreksji. Ze szpitala wyszłam w środę po prawie 3 miesiącach, ważę 52 kg, ale nie mogę się z tym pogodzić i chcę schudnąć. Mam silne lęki pomimo brania leków. Okaleczam się. Nie radzę sobie, zastanawiam się nad skończeniem z tym wszystkim, ale się boję. Nie wiem co robić. Następną wizytę u psychiatry i psychologa mam za 2 tygodnie, a nie wiem czy dotrwam. Nie wiem co robić.



#2 północ-południe

północ-południe

    ....

  • Częsty Bywalec
  • 1400 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 marzec 2018 - 17:03

Anoreksja. Jak najszybciej do lekarza, możesz iść prywatnie? Po 2 tygodniach będziesz odwodniona i niedożywiona, a widzę, że sprawa jest pilna. Jeżeli ważysz 52 kg, to jesteś szczupła przy przeciętnym wzroście kobiety. Wiem, że to pewnie do Ciebie nie przemawia.


  • Wisienka770330 i Willow47 lubią to

#3 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 marzec 2018 - 17:46

Dopiero wyszłam ze szpitala. Lekarz twierdził, że dam radę, ale ja nie jestem pewna. Już zaczęłam ćwiczyć i ograniczać jedzenie. Do tego mam myśli samobójcze. W przyszłym tygodniu mam jeszcze zadzwonić do innej lekarki która zajmuje się zaburzeniami odżywiania.



#4 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 5944 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 11 marzec 2018 - 01:45

Zgadzam się z PP, koniecznie do lekarza. I raczej szpital. Sama z anoreksją możesz nie dać rady.


  • Wisienka770330 i północ-południe lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#5 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 marzec 2018 - 09:51

Chciałabym iść do szpitala, ale to na razie niemożliwe. Lekarz chce żebym wróciła do życia. Tyle że ja nie chcę żyć. jak można tu rozmawiać na czacie? Widzę co piszą inni, ale nie wiem jak sama mogę coś napisać.



#6 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 5944 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 marzec 2018 - 18:31

Dora powinnaś mieć pod czatem okienko z możliwością pisania.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#7 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 marzec 2018 - 14:23

nie mam  :(



#8 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 5944 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 13 marzec 2018 - 14:44

Już wiem dlaczego. Musisz mieć minimum 20 postów, żeby móc pisać na czacie. Zapraszam do pisania w wątkach, które Cię interesują.


  • Complicated_85 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#9 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 marzec 2018 - 14:03

Ok. Dzięki za pomoc.



#10 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 marzec 2018 - 16:26

Nie radzę sobie. Mam kryzysowy dzień. Obowiązki do wykonania, a ja nie mogę się do niczego zmusić. Tylko lęk i chęć płaczu. Płakać nie mogę - mama leży chora, nie chcę żeby znów widziała, że płaczę. Czarno widzę mój powrót do pracy, jak z domowymi obowiązkami sobie nie radzę.



#11 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 marzec 2018 - 16:26

Nie wiem co robić!



#12 Mallory

Mallory

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 96 postów
  • Imię:Ula
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 marzec 2018 - 18:40

Hej Dorota :) Wszystko, co piszesz tu - powiedz na wizycie swojemu lekarzowi i psychologowi. O tym, co czujesz i z czym sobie nie radzisz. Szczerość jest bardzo ważna. Wydaje mi się, że lekarz nie chce, żebyś szła znowu do szpitala, bo może się boi, że się tam "zadomowisz"? I nie będziesz później chciała wrócić do "realnego" życia. Koniecznie zadzwoń do tej lekarki, która zajmuje się zaburzeniami odżywiania. Pozytywną rzeczą w tej sytuacji jest to, że widzisz, że potrzebujesz pomocy, że to, co robisz nie jest zdrowe. To już bardzo dużo. Proszę, wytrzymaj do tej wizyty z lekarzem i psychologiem. Oni na pewno skierują Cię na odpowiednią terapię. Polecam Ci terapię indywidualną, może pomyśl jeszcze o grupowej? Wsparcie grupy potrafi bardzo dużo dać, wiem to po sobie. A co do leków to pewnie po prostu nie są trafione i dlatego nadal masz lęki. Albo jeszcze nie zaczęły działać - trzeba odczekać do 2 tygodni. Zawsze możesz do mnie napisać, jeśli będziesz chciała pogadać. Trzymaj się <3


Użytkownik Mallory edytował ten post 20 marzec 2018 - 18:42

  • Wisienka770330 lubi to

#13 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 marzec 2018 - 19:12

Dziękuję za słowa otuchy


  • Wisienka770330 i Mallory lubią to

#14 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 marzec 2018 - 17:38

Jutro mam lekarza, a boję się wyjść z domu. Chciałabym zniknąć.



#15 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 5944 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 21 marzec 2018 - 21:18

Znajdź w sobie jakiś jeden powód i z całej siły się go trzymaj....dla mnie to były dzieci, być może dla Ciebie będzie to mama....i za każdym razem kiedy pomyślisz, że nie podołasz, że wracasz myśl dla mamy...dla mamy....tak samo robiłam z jedzeniem, kiedy rosło mi w gardle dosłownie wszystko myślałam o dzieciach....

 

Jutro będę o Tobie szczególnie myślała :)


  • Wisienka770330 i Mallory lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#16 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 marzec 2018 - 17:59

staram się myśleć o mamie, ale ja już nic nie chcę dobić "dla kogoś" to mnie wykończyło. Robiłam wszystko z myślą o innych a o sobie zapominałam. teraz mam wszystkiego dość, nawet ćwiczeń które lubiłam. Jestem na wszystko zbyt zmęczona. Mimo że wagę mam wg lekarzy dobrą mam mniej siły niż wcześniej, Dla mnie waga jest za wysoka, ale jeszcze trochę schudnę - nie stracę nad tym kontroli



#17 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 marzec 2018 - 18:05

u lekarza cały czas płakałam u psychologa też. Do niczego nie dochodzimy. nie wiem czy ta terapia ma jakiś sens. Pani psycholog musiałam podpisać oświadczenie że do następnej wizyty się nie zabiję i nie podejmę prób samobójczch



#18 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 5944 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 24 marzec 2018 - 18:35

Doroto, to "dla mamy" było tylko przykładem, żebyś mnie zrozumiała.....bo to oczywista oczywistość, że żyć i zdrowieć mamy dla siebie.

Szukaj powodów w sobie i dla siebie...to najważniejsze....czasami cel pozwala przetrwać najgorsze chwile....


  • Mallory lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#19 Dora123

Dora123

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 marzec 2018 - 18:42

ok, bo ja ciągłe od kogoś słyszę "zrób to dla mnie" i tego mam dość. Ale rozumiem o co ci chodzi



#20 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 5944 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 24 marzec 2018 - 22:02

Kochana tym bardziej skup się teraz na sobie. Nawet jeśli czujesz potrzebę czy wewnętrzny przymus pomagania innym pamiętaj, że ratownik najpierw musi uratować się sam...

jak ktoś się topi i podpływa do niego ratownik, to żeby uniknąć utopienia czasami musi drastycznie przytrzymać topiącego pod wodą...po to, żeby mu pomóc....

być może dlatego gorzej się czujesz po wizycie u psychiatry czy psychologa...oni muszą dotrzeć do sedna problemu...czasami chirurg aby oczyścić ranę też ją rozcina...


  • Wisienka770330, Dora123 i Mallory lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

1 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych