Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Witam


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Bertro

Bertro

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów
  • Imię:Robert

Napisano 08 luty 2018 - 01:22


Witam , założyłem ten post , sam nie wiem , chyba po to żeby porozmawiać z ludźmi którzy możliwe ze maja to samo co ja. Z góry przepraszam , ze dosyć nieskladne zdania  i brak polskich znaków w niktorych momentach.. zacznę może od tego ze mam 22 lata , nerwicy dostałem mając około 20 , po zbyt dużej "imprezie" następnego dnia strasznie się czułem i.. przez około 6 miesięcy potem czułem jakbym dalej miał "kaca" , półrocznego . Nawadnialem się, elektrolity,  witaminy i te sprawy ,chodziłem po lekarzach bo ciągle  czułem jakbym zaraz miał zemdlec,  dochodziły so tego kołatania serca . W końcu diagnoza "nerwica lękowa" . Streszczac opowieść , nie mogłem potem nawet wstać z łóżka oczywiście pomogły leki ale brałem je tylko przez miesiąc bo postanowiłem sam z tego wyjść i wyszedłem. Wszysko ustalo bo sobie powiedziałem , że to siedzi w mojej głowie.  Zacząłem znów dużo balowac i w te wakacje w nocy obudziłem się , strasznie bolała mnoe głową , znów wróciło do mnie to uczucie leku , że to nerwica , dziwnie się czułem jakby wszysko mi się kręciło , tracilem dosłownie świadomość , zacząłem bać się tego ze tak będę czuł się już zawsze i to mnie zniszczyło najbardziej. Z dnia na dzień znów myślałem ze nigdy mi się juz nie polepszy , że to wróciło , że nie wylecze tego nogdy. Nie umiem opisać uczucia w mojej głowie , myślałem nawet o tym ze jal kiedyś umrę to nawet się od tego nie uwolnie, bo jeżeli jest życie poza grobów to tam i tak będę to czuł.. wcześniej było lepiej bo było to kołatania serca czy osłabienia jednak teraz czułem jakby coś siedziało Mo w głowie przez co tracę ta świadomość , przez co nie mogę się skupić , przez co ciągle kręci mi się w głowie.  Zawsze byłem "gwiazda szkoly" , miałem wiele znajomych , wysportowany , za którym oglądało się wiele dziewczyn , jednak to mnie strasznie zmieniło , oczywiście przeszło , znów sobie z tym poradziłem.  Jednak do czego sprowadza swój post.. chyba mam depresję , jestem inny niż byłem kiedyś już nie potrafię się tak śmiać , cieszyć z życia , nic mi się Noe chce , zawsze sobie mówiłem "żyj pełnią życia , życie jest jedno" a teraz , śpię do 18stej , rzuciłem studia , nigdzie nie pracuje jak to zawsze robiłem żeby mieć swój własny grosz. Ciężko mi jest postanowić zmianę i zawsze rezygnuje bo dojdzie jakoś problem i się załamuje.  Dużo ich ostatnio widzę , w sumie to same problemy.. eh. . Chciałbym w końcu stanąć na nogi i nie myśleć o tym , znów być tym wesołym chłopakiem.. nie chce żadnych specjalistów , chce sam z tego wyjść tak jak wyszedłem z nerwicy. Bo  to siedzi w mojej głowie i tylko ja sobie mogę z tym poradzić . Jakieś pomysły ? Rady ? Z góry dziękuję 

#2 Gość_obojetnosc_*

Gość_obojetnosc_*
  • Gość

Napisano 08 luty 2018 - 07:55

Czesc, milo Cie widziec miedzy nami; odbiegajacymi od normy osobami. Na wstepie rowniez chcialbym przeprosic za brak polskich znakow, jestem zbyt leniwy, zeby sciagnac polski slownik na telefon. Wypadaloby pol zartem, pol serio sprostowac pare rzeczy, wg. roznych wierzen mamy mozliwosc dostac sie do raju, ziemi obiecanej, nie wazne czy wierzysz w lucyfera, latajacego potwora spaghetti, budde czy boga, z reguly opuszczamy definitywnie nasze zycie, ziemskie odczucia; w zasadzie wszystko co z naszym doczesnym bytem mozliwe, wiec mysle, ze nie zabierzesz ze soba zadnego bagazu z naszego swiata. (: Rozumiem w pelni Twoja niepewnosc (czy ostroznosc?) przy budowaniu zdan, rowniez prowadzilem rozrywkowe zycie, rowniez probowalem narkotykow i tak jak Ty, nie zawsze czulem sie po nich dobrze. Jak trafnie zauwazyles, wszystko jest stanen umyslu, i nawet przy takich ciagotkach musimy odpowiednia przygotowac masz mozg :). (chodzi o podejscie do zazywania narkotykow, zrobienie odpowiedniej atmosfery przez spozyciem). Jestem w stanie dac Ci kilka rad, lecz od razy zaznaczam, ze na pw i robisz to na wlasna reke, innymi slowy, jak nie jestes przygotowany na chocby x letnia/miesieczna przeprawe to nawet nie probuj. Wyjsc do ringu z wlasnym umyslem to duzo wiecej, niz walka Dawida z Goliatem. Jestem w stanie rowniez dac Ci link do forum nt. narkotykow (i doslownie wszystkiego co z nim zwiazane, niewatpliwie tam ludzie pomoga Ci duzo lepiej, nizeli ja). Tak czy owak polecilbym Ci wizyte u lekarza, moze nie od razy terapie, ale ludzie naprawde Beda chcieli Ci pomoc, jesli Ty Sam bedziesz tego chcial.

Pozdrawiam serdecznie, odwiedzaj nad czesciej :)

No i daj znac na pw czy jestes zainteresowany moja oferta (:





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych