Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Książki Arweny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Arwena7

Arwena7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 6 postów
  • Imię:Natalia

Napisano 25 styczeń 2018 - 20:29


Cześć,
Jestem tu nowa. Mam 29 lat i zdiagnozowana depresję. Czy ktoś z Was też tak ma, że poza antydepresantami, lekami przeciwlekowymi i nasennymi, ucieka w świat książek? By choć na chwilę być w czyimś świecie, być kimś innym...

#2 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8258 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 styczeń 2018 - 20:50

cale zycie uciekam w ksiazki przed wszystkim co mnie boli, czego nie potrafie zniesc...to moje najlepsze lekarstwo na zycie...


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 Arwena7

Arwena7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 6 postów
  • Imię:Natalia

Napisano 25 styczeń 2018 - 20:59

W tamtym świecie tak wiele się dzieje. Ostatnio pochłaniam książki jedna za drugą. I nie żyje w ogóle swoim życiem, nie chce. Boję się że tylko to mi zostało, ten wykreowany przez kogoś świat.

#4 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8258 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 styczeń 2018 - 21:22

jakie ksiazki najbardziej lubisz??


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#5 Arwena7

Arwena7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 6 postów
  • Imię:Natalia

Napisano 25 styczeń 2018 - 21:34

Fantastyka i kryminały. Teraz czytam "Trzeci klucz" Jo Nesbo. A Ty?

#6 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8258 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 styczeń 2018 - 23:04

Prawo Milenium Trudi Canavan


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#7 Arwena7

Arwena7

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 6 postów
  • Imię:Natalia

Napisano 26 styczeń 2018 - 05:45

Czyli tez fantastyka :) myślisz, że to jest tak, że im bardziej wymyślony i inny świat, tym lepiej jest się nam w nim odnaleźć?
Nie masz czasem ochoty rzucić wszystkiego i wyjechać?

#8 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8258 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 26 styczeń 2018 - 10:57

ooo tak....byle dalej....

 

 

oprocz fantastyki lubie czytac biografie i ksiazki historyczne

kiedys lubilam sensacje i teorie spiskowe ale teraz juz sie tak nie nakrecam, od czasu do czasu cos tam poczytam ale nie przezywam az tak bardzo


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#9 WyrazyWspółczucia

WyrazyWspółczucia

    Bywalec

  • Bywalec
  • 782 postów
  • Imię:Magdalena
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 28 styczeń 2018 - 12:04

Ja mam tak ze książki to moje drugie życie. Drugi świat. A jak teraz nie mam czasu czytać to czuje jakby ten świat mi odebrano i nie mam dokąd uciec. Zostałam w rzeczywistości i tego się boje najbardziej

#10 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5420 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 28 styczeń 2018 - 16:33

Książki były moim drugim życiem. Jak byłam mała, to każdą wolną chwilę spędzałam na czytaniu. Niestety, po wieloletniej farmakoterapii nastąpiły problemy z koncentracją i skupieniem uwagi i za nic nie udaje mi się przeczytać czegoś, co ma więcej niż 30 stron :(. Co jakiś czas nawet sprawdzam, czy sytuacja nie uległa zmianie, ale niestety, cały czas tkwię w martwym punkcie. A tak bym chciała oddać się czasem jakiejś ciekawej lekturze...


"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#11 GwEnDoLyN

GwEnDoLyN

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 188 postów
  • Imię:Patrycja
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano 03 lipiec 2018 - 23:23

Książki były moim drugim życiem. Jak byłam mała, to każdą wolną chwilę spędzałam na czytaniu. Niestety, po wieloletniej farmakoterapii nastąpiły problemy z koncentracją i skupieniem uwagi i za nic nie udaje mi się przeczytać czegoś, co ma więcej niż 30 stron :(. Co jakiś czas nawet sprawdzam, czy sytuacja nie uległa zmianie, ale niestety, cały czas tkwię w martwym punkcie. A tak bym chciała oddać się czasem jakiejś ciekawej lekturze...

Mnie już od dłuższego czasu ciężko przychodzi skupić się nad czytaną książką.Podobnie jak Ty czytałam wcześniej nałogowo,następnie przez brak wolnego czasu stopniowo przestawałam to robić do momentu,gdy już nawet nie miałam na to ochoty.Kiedy po dłuższym czasie ochota przyszła,okazuje się że strasznie mnie ta czynność męczyła.W trakcie lektury myślałam o innych rzeczach (np. o tym co w tym czasie innego mogłabym robić),robiłam się senna i oczy mnie bolały.Nie mogłam przeczytać większej ilości stron naraz,robiłam co jakiś czas przerwy aby ''odpocząć''.Gdy już udało mi się przeczytać książkę w całości,nie pamiętałam z niej tak dużo szczegółów jak powinnam.

Z początku zbagatelizowałam problem z racji,że zaczęło się to od lektur szkolnych (nie zawsze zrozumiały język i koncepcje).Gdy jednak wzięłam się za czytanie interesujących mnie pozycji,było podobnie.Książkę,którą kiedyś przeczytałabym w 2-3 dni,czytałam nawet 2 tygodnie.Często z trudem przychodziło mi skupić się nad tekstem,pojawiał się również problem senności i ogólnego zmęczenia.Dodatkowo zaczęłam ''kreować'' w swojej głowie rozmaite sceny,które były dla mnie ciekawsze od czytanej powieści,co powodowało odrywanie się od niej.Czasami wolałam także zwyczajnie wpatrywać się przed siebie/w sufit.

Najgorszy problem pojawił się trochę później,a przybrał na sile nie tak dawno temu.Mianowicie skoncentrować było mi się do tego stopnia trudno,że czułam potrzebę wrócić ponownie do przed chwilą przeczytanego fragmentu.Tak jakbym bała się,że go nie zapamiętałam.Potrafiłam jedno zdanie czytać kilkakrotnie,nim przeszłam dalej.Albo wpatrywać się w dopiero co przeczytaną stroną upewniając się,że wszystko zostało przeczytane a nic nie pominęłam.Głównie to odbierało mi ochotę na czytanie oraz wydłużało poświęcony na tą czynność czas.Czułam,jak wolno przyswajam czytany tekst.To wszystko powodowało brak większej przyjemności z lektury,i nawet jak książka mi się podobała to nie potrafiłam jej należycie docenić.

Obecnie moja koncentracja się troszkę poprawiła,jednak trzeba jeszcze dużo zrobić,aby doprowadzić ją do przyzwoitego stanu.Próbuję mimo wszystko nie przestawać czytać,zwłaszcza że mam na to ochotę.Chcę przeczytać wiele,ale mój umysł mi to blokuje.W każdym razie nie mam zamiaru przestawać,zwłaszcza że przez te dwa miesiące wakacji nie mam nic lepszego do roboty.

 

Nie wiem,skąd mi się to wzięło ani jakie to ma podłoże.



#12 zielona-dama

zielona-dama

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1003 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 lipiec 2018 - 19:14

Mi też ciężko jest się skupić dlatego czytam dziennie najwyżej kilka stron,do niczego się nie zmuszam,nie porównuję do tego jak było kiedyś.Zawsze mogłoby być gorzej.:-)

#13 Gość_psychonauta_*

Gość_psychonauta_*
  • Gość

Napisano 05 lipiec 2018 - 19:17


Nie wiem,skąd mi się to wzięło ani jakie to ma podłoże.

 

Noo, chyba mam podobnie od wielu lat.

Jak byłem w szpitalu, to z kolei przez 3 miesiące tamże przeczytałem kilkanaście grubych książek z różnych dziedzin i nic mnie w sumie nie nudziło. Koncentracja też b. dobra.

Ale - w szpitalu byłem odcięty od stresu i miałem wyraźnie ustalony harmonogram dnia.

Myślę że warto sobie uświadomić, że warto zostawić w ciągu dnia specjalny czas, z godzinę czy ileś, tylko na czytanie. Traktować to jako coś _ważniejszego_ niż wiele innych rozrywek czy zajęć. Bo naprawdę zyski z tego są niedoceniane.



#14 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9081 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 07 lipiec 2018 - 13:46

Moderatorzy kochani!

Moze warto ten temat przeniesc do tego wiekszego ksiazkowego, bo temat ewidentnie sie dubluje?

 

https://www.depresja...ksiazki/page-26

 

I wedlug mnie warto go przypiac go gdzies tam na gorze, bo ja na przyklad czesto z niego korzystam a i nowi uzytkownicy moze nie beda powielali ksiazkowego tematu :)


nie mam nic do powiedzenia

#15 szmaragd

szmaragd

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 2692 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 07 lipiec 2018 - 19:12

Z założenia miał to chyba być wątek zapoznawczy, wiec może nie będę łączyć. Tytuł tematu spersonalizowałam - żeby się nie mylił z tematem książkowym.

A posty typowo ,,książkowe" przeniosłam do ,,książek".


  • victoria i Willow47 lubią to
,,Jeśli jestem tym, co posiadam i to stracę, czym wówczas będę? [...] Jeśli jestem tym, kim jestem, nie zaś tym, co posiadam, nikt nie może mnie pozbawić pewności ani zagrozić mojemu bezpieczeństwu i poczuciu tożsamości" - Erich Fromm.

#16 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 07 lipiec 2018 - 19:58

Może coraz mniej was zaskakuje z wiekiem i macie coraz bardziej wyrafinowane gusta. Ja mam podobnie z książkami, to samo z muzyką - już tak nie fascynuje. Kiedyś byłam istną maniaczką, na dodatek kolekcjonowałam czasopisma muzyczne takie jak "Hard Rocker", "Teraz Rock", Metal Hammer" i tym podobne i gdy czytałam recenzje, byłam zszokowana jak to możliwe, że ci recenzenci tak sucho, bezdusznie i technicznie podchodzą do opisywanych płyt, z których wiele było dla mnie jakimiś OBJAWIENIAMI. A dziś już rozumiem, że z czasem wszystko się osłuchuje i traci świeżość... I nawet w zupełnie nowych utworach ciężko już znaleźć coś tak absolutnie świeżego, czego się nigdy wcześniej nie słuchało i byłoby dla nas naprawdę nieprzewidywalne, nowe i fascynujące...

 

 

(to nie jest post o książkach czy muzyce jako takich tylko o zjawisku przesytu, więc chyba tu będzie pasować odnośnie tego co poprzedniczki napisały)


Użytkownik Abc752 edytował ten post 07 lipiec 2018 - 19:58






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych