Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

depresja zrujnowala moj zwiazek

depresja zwiazek

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#1 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 10:46


czesc wszystkim

 

    Mój login to ona12456 i chciałabym uslyszec opinie na temat mojego związku...

Rozpoczal się kilka miesięcy temu, wszystko było swietnie,, widać było milosc miedzy nami chłopak wiedział ze mam ze sobą problemy i w teorii je akceptowal... jednk doszło do wyjazdu nad morze z jeg rodzina a mnie wtedy wzielo... byllam zamknieta, blokowalo mnie by cokolwiek powiedzieć, czlam się oslabiona i nie do zycia... pewnego wieczora opowiedziałam im o tym co ze mna jest... podobno to zrozumieli ... jednak p powrocie w szara codzienność mój facet całkowicie inaczej zaczal się zachowywać, stal się względem mnie chamski, zimny i nabijal się ze mnie tak samo jak nad morzem... porozmawiałam z nim i stwierdził ze nie chciałby mnie skrzywdzić.. tak wiec ja zakonczylam ten związek... ja mimo wszystko potrzebuje milosci, czulosci i wsparcia a tego już w nas nie było... tak wiec się rozstaliśmy.. teraz ciagle placze i nie mam ochoty do zycia



#2 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 10:55

Podobno zrozumieli...
To poza dla zachowania pozorów ludzkich odruchów, tak przypuszczam. Być może za twoimi plecami przekonali chlopaka, żeby nie marnował sobie życia z osobą niespełna rozumu, bo tak często traktowani są ludzie z zaburzeniami. Jeśli ty zakończyłaś, widać że miałaś wystarczającą motywację do tego, żeby nie być poniżaną i wysmiewaną. I co ważne nie widziałaś przyszłości tego związku. Płaczesz..czemu ? Myślisz, że postąpiłas pochopnie, tęsknisz za nim ? Czy źle ci ze swoją samotnością ?

#3 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 10:58

Jeszcze komentarz do tytułu.
To nie depresja zniszczyła twój związek, tylko fakt, że udawać troskę i zrozumienie dla najblizszych można tylko do czasu.

#4 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:02

Podobno zrozumieli...
To poza dla zachowania pozorów ludzkich odruchów, tak przypuszczam. Być może za twoimi plecami przekonali chlopaka, żeby nie marnował sobie życia z osobą niespełna rozumu, bo tak często traktowani są ludzie z zaburzeniami. Jeśli ty zakończyłaś, widać że miałaś wystarczającą motywację do tego, żeby nie być poniżaną i wysmiewaną. I co ważne nie widziałaś przyszłości tego związku. Płaczesz..czemu ? Myślisz, że postąpiłas pochopnie, tęsknisz za nim ? Czy źle ci ze swoją samotnością ?

ja wiem ze wlasnie tak było... namówili go do tego byśmy ze sobą nie byli... kiedyś mi powiedzil ze to jest jego i tylko wyłącznie jego decyzja ale stało się inaczej... kocham go bardzo ale odpuscilam dla jego dobra bo wiem ze zycie ze mna nie jest latwe



#5 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:10

Bardzo przykre i nieludzkie, że rodzina tak postąpiła. Życie z ludźmi dotknietymi zaburzeniami nie jest łatwe, ale czy ktoś powiedział, że życie w ogóle musi być łatwe ? Najprościej jest dowartościować siebie poprzez pogardę dla innych, ale chyba nie o to chodzi. Raczej o podanie pomocnej dłoni nawet jeśli okupione jest to wyrzeczeniem się własnego komfortu psychicznego. Chociaż są ludzie, dla których wsparcie dla innych to jest właśnie szczęście. Cóż...szkoda tylko, że chłopak dał się zmanipulowac i zależność od rodziny okazała się silniejsza niż uczucie do ciebie. Takie sytuacje są próbą charakteru..

#6 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:12

kocham go bardzo ale odpuscilam dla jego dobra bo wiem ze zycie ze mna nie jest latwe


Dla jego wygody raczej.
A gdzie w tym wszystkim twoje dobro, którego bardziej potrzebujesz niż on ?

#7 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:16

w tej chwili sadze ze nie mam już szans na jakikolwiek zwazek.. już szzerze mowiac nie chce... tak brdzo jemu ufałam, mowilam mu wszystko prawie i wyszo jak wyszlo... wczoraj najadłam się tabletek, popilam alkoholem i dziś zyje... ae tk naprawdę nie chce bo uz tyle zeg mnie w zyciu spotkalo ze mam dosyć



#8 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:17

Dla jego wygody raczej.
A gdzie w tym wszystkim twoje dobro, którego bardziej potrzebujesz niż on ?

 

on jest szczęśliwym czlwiekiem i faktycznie nie potrzebue takiej porażki jak ja



#9 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:20

Podniesiesz się, pamiętaj, że emocje teraz są wyjątkowo bolesne i co najgorsze żywe. Potrzebujesz czasu.
Leczysz się ?

#10 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:25

on jest szczęśliwym czlwiekiem i faktycznie nie potrzebue takiej porażki jak ja


To wolisz, by był zwycięzcą, a ty ofiarą ?
A może ta porażka jest właśnie twoim małym sukcesem bo lepiej żyć jakiś czas samemu niż z kimś kto sprawia, że czujesz się samotna i upodlona ?

#11 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:32

lecze sie od pewnego czasu i teraz uwazam ze zdrowie jest njwazniejsze... ja to wiem ze on wygral bo od miesiaca czekal tylko na taka decyzje... juz mnie do rodziny niie zabieral. mowil ze moge mu zaufac a tak naprawde to wszystko o sciane rozbic... meczyl się ze mna i to było widać.. także niech sobie znajdzie zdrowa dziewczyne która da mu ye szczęścia ile będzie potrzebowal... a ja... szczerze nie wiem co teraz



#12 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:35

To wolisz, by był zwycięzcą, a ty ofiarą ?
A może ta porażka jest właśnie twoim małym sukcesem bo lepiej żyć jakiś czas samemu niż z kimś kto sprawia, że czujesz się samotna i upodlona ?

 

ja i tak jestem ofiara on zwyciezca.. doskonale wie co zrobil i jak wcześniej postepowal bym się czula samotna.. kiedyś powiedział ze mimo wszystko nie pozwoli mi odejść a co się wlasnie stało... czuje się samotna i upodlona masz racje... jestem zerem



#13 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:40

Najpierw powinnaś uspokoić myśli i emocje. Uważasz że zdrowie jest najważniejsze i tego na razie się trzymaj, reszta przyjdzie później. I nie rozdrapuj ran, nie myśl, bo gorycz ci utrudni podniesienie się z kolan. Teraz już i tak pozamiatane, więc staraj się dostrzegać coś dobrego i przyjemnego w codziennych drobiazgach. To ci pomoże poukładać życie z czasem.

#14 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:44

dzięki za rady Michal... myslle ze zrobie sobie taka wycieczke w stylu one way ticket... tam gdzie mnie dusza poniesie



#15 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:44

czuje się samotna i upodlona masz racje... jestem zerem


Zerem jest człowiek, który zachowuje się jak oprawca. I żadnych tabletek i alkoholu, ok ?

#16 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:52

tym razem się nie udało ale innym razem kto wie... gdybys znal moja historie to pewnie tez bys nie wytrzyal napięcia które siedzi we mnie



#17 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:57

Musisz żyć i tyle. Terapia, leki i przydałby się ktoś do wsparcia na co dzień, to bardzo motywuje. Wiem, że o to najtrudniej, ale nic nie jest niemożliwe. I wiesz, złu nie daje się zwyciężac bez względu na wszystko :).
Trzymaj się Monika.

#18 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 12:11

Musisz żyć i tyle. Terapia, leki i przydałby się ktoś do wsparcia na co dzień, to bardzo motywuje. Wiem, że o to najtrudniej, ale nic nie jest niemożliwe. I wiesz, złu nie daje się zwyciężac bez względu na wszystko :).
Trzymaj się Monika.

musisz zyc... wiem o tym niestey... nie wiem jak sobie teraz sama poradzę ale będzie badzo ciężko... nie dość ze choroba, samotność o jeszcze nie mam zadnego autorytetu który pomoglby mi przejść przez zycie... ale dzięki za wszystko Michal ... pozdrawiam



#19 Starrk

Starrk

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 90 postów
  • Imię:Łukasz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 wrzesień 2017 - 15:00

Przynajmniej byłaś w związku, wiesz co to znaczy kochać i być kochanym; w przeciwieństwie do niektórych...  :(


Samotność to przedsionek śmierci :(


#20 ona123456

ona123456

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 21 postów
  • Imię:Monika

Napisano 12 wrzesień 2017 - 17:53

Przynajmniej byłaś w związku, wiesz co to znaczy kochać i być kochanym; w przeciwieństwie do niektórych...  :(

wiem ze jest Tobie ciężko, samotność to trudna dola... w tym momencie sama zostałam sama i tak będzie już zawsze... nie zaufam już zadnemu facetowi ... tak bardzo się zawiodłam a ty przynajmniej nie wiesz co to znaczy







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: depresja, zwiazek

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych