Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

psychika w literaturze - cytaty, uwagi, odniesienia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
32 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_Lonan_*

Gość_Lonan_*
  • Gość

Napisano 09 wrzesień 2017 - 17:02


no ten wróg, napisało mi się potwór.

 

Temida ja wiem ale tam też było, że wiek narasta jak taka przestrzeń, jak ta przestrzeń się zrobi zbyt duża to wtedy ułożone w niej wydarzenia mieszają się w swojej kolejności :/



#22 carlinde

carlinde

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 309 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 wrzesień 2017 - 14:55

Pięknie się rozkręciliście, a to oznacza, że mogę bez wyrzutów sumienia wrócić do mojego ukochanego Jurusia P.:

 

- My mamy nieszczęście wiedzieć, że życie nie ma sensu.

- Nieszczęście?

- Pardon. Szczęście. Oczywiście szczęście.

- Może, jak mówi ojciec, trzeba się wziąć do kupy?

- Mówi tak, albowiem nie docenia faktu, że w ogóle jeszcze żyjemy.

- Jaka jest różnica pomiędzy powiedzeniem: jeszcze jestem a powiedzeniem: już mnie nie ma?

- W pierwszym jest rozpacz. W drugim marna pociecha.

- Za wcześnie stałyśmy się zakładniczkami końca...

- Za wcześnie stałyśmy się zakładniczkami wizji naszej nieobecności na ziemi. Nieprecyzyjna się robisz.

- Wszystko trzeba zostawić. Książki, widoki z okna, sepiowe miasta, zielone mapy, deszcze nad łąkami. Nie ma co zaczynać. Ponieważ wszystko trzeba zostawić, nie warto niczego zaczynać.

- Boisz się?

- Czasem jest mi smutno.

- Nie ma do czego startować. Ludzie startują, bo myślą, że maraton jakiś wiekuisty, a tu nawet zwykłego sprintu nie ma, od razu skok w czarną dziurę. Tak, siostro, tak, moja staruszko... Trzeba zostawić nieludzko piękną planetę.

- Gdy się samemu świata nie zostawi, on nas zostawi, a zanim zostawi, skatuje, okaleczy, poniży i do wszelakiego upadku przywiedzie.

 

Jerzy Pilch, Wiele demonów


  • Complicated_85 lubi to

Oh, the road is long
If you stay strong
You're a better man than I


#23 Gość_Lonan_*

Gość_Lonan_*
  • Gość

Napisano 11 wrzesień 2017 - 11:58

Świetny cytat, jednak nie do końca się z nim zgadzam, bo nie wiadomo co jest po śmierci, choć faktem jest, że pewne więzi zostaną zerwane nieodwracalnie.



#24 carlinde

carlinde

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 309 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 wrzesień 2017 - 13:07

Nie wiadomo, choć jedne byłe płazy uważają, że coś jest, a inne byłe mikroby - że jednak nic nie ma.


Oh, the road is long
If you stay strong
You're a better man than I


#25 Gość_Lonan_*

Gość_Lonan_*
  • Gość

Napisano 11 wrzesień 2017 - 14:56

skąd możesz wiedzieć co uważają mikroby? ^_^

dobrze, przyszła chyba pora, żebym to ja się rozejrzał za jakimś cytatem, który bede mógł państwu zaprezentować :)



#26 carlinde

carlinde

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 309 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 wrzesień 2017 - 15:40

Tak gadaliśmy o tym Jerzym P., że naszło mnie na lekturę i na nowo znalazłam tam wypowiedź o tym, co uważają byłe płazy i byłe mikroby - czyli ludzie, którzy nie wierzą w kreacjonizm. (:


Oh, the road is long
If you stay strong
You're a better man than I


#27 Gość_Lonan_*

Gość_Lonan_*
  • Gość

Napisano 11 wrzesień 2017 - 16:08

aj chyba jakiś dzisiaj mam zamglony umysł, że od razu nie załapałem :>



#28 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5039 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 11 wrzesień 2017 - 17:11

Noszę w sobie wroga... Jest straszniejszy, bardziej niebezpieczny niż wrogowie zewnętrzni. Kryje się głęboko w mojej duszy, ale to oznacza, że nie mogę przed nim uciec. Nie mogę go też pokonać, bo jak mógłbym iść na wojnę z samym sobą?

 

Charlotte Link – Ciernista róża

Pora wspiąć się na wyżyny intelektu i pokusić się o interpretację tego, co autorka mogła mieć na myśli - specjalnie dla Ciebie Lonanie!

 

Otóż wydaje mi się, że za tego wroga autorka uznaje samą siebie, swoje złe cechy charakteru czy wady. Jest to tym straszniejsze, bo wie, że z wrogami zewnętrznymi może zwyczajnie urwać kontakt lub ich unikać, a przed samą sobą nie ucieknie, musi się z tymi demonami wewnętrznymi mierzyć. I tak w istocie jest - póki nie będziemy umieli pokochać siebie, zaakceptować w pełni, nie osiągniemy szczęścia w życiu i będziemy wiecznie na tej "wojennej ścieżce" z własnym ja.


  • carlinde lubi to

"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#29 Gość_Lonan_*

Gość_Lonan_*
  • Gość

Napisano 11 wrzesień 2017 - 17:31

Brawo! Twoja interpretacja cytatu jest głębsza niż ten cytat ^_^ 


  • Complicated_85 i carlinde lubią to

#30 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8218 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 wrzesień 2017 - 08:12

fragment%2Bchaty%2Bwuja%2Btoma.jpg

 

 

czasami czuję się jak mebel.....


  • carlinde lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#31 Gość_Lonan_*

Gość_Lonan_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2017 - 11:26

Dlaczego tak się czujesz Willow? Czy Twoja sytuacja jest aż tak zależna od losu?



#32 carlinde

carlinde

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 309 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 wrzesień 2017 - 12:41

Kochali się prawdziwie i głęboko, ale serca mieli przestrzelone, głowy dziurawe, czarna krew z nich wypływała; jeszcze jesteśmy, jeszcze się widzimy, jeszcze przed nami cały przyszły tydzień, obejmij mnie, obejmij. Szli przez las pod Kubalonką, leżeli na igliwiu, w górze korony świerków i buków. Drzewa. drzewa, drzewa. Gdy nagle widzisz, jaką w istocie potwornością jest wyrastające z ziemi drzewo - po tobie. Zdrewniałe wybuchy. Eksplodujące z ziemi i natychmiast kamieniejące świerki i buki, i reszta rzeczy tego świata jeszcze straszniejsza, jeszcze straszniejsza. Nie ma co owijać w listowie - byli idealnym materiałem na samobójców, na szczęście - niczym para narkomanów - nie umieli przestać. Nie umieli i nie mieli kiedy przestać żyć. Coś się nieustannie z ziemi podnosiło, coś przykuwało ich uwagę, coś przed nimi wyrastało...

 

[...]

 

Niejeden raz skryci w leszczynach na nasypie kolejowym, paląc papierosy, popijając piwo albo jakieś nie tyle patykiem pisane, co z patyków w sensie ścisłym wytłaczane wino, próbowaliśmy mu tłumaczyć, że Jula złapała się go jak tonący brzytwy, że nic a nic do niego nie czuła, że straszliwą tęsknotę za siostrą w tak dla ciebie chłopie! błogosławiony sposób rozładowywała. Potrzebowała mocnego środka, i on był mocnym środkiem, ale przecież chyba zauważył, że jej przeraźliwego smutku żadne nawet najbardziej krzykliwe spełnienie nie koiło? Chyba zauważyłeś? Tak czy nie? Byłeś jedynie sposobem na zapomnienie, na podtrzymanie oddechu, byłeś czymś - bo przecież nie kimś - w rodzaju maski tlenowej, zastrzyku w serce, aparatury podtrzymującej życie, to nie była żadna miłość, chroniłeś ją jedynie przed śmiercią z tęsknoty... [...] Rozumiesz...? Nie kochała cię, ale dzięki tobie się nie udusiła... Rozumiesz...?

 

[...]

 

Ty tylko jesteś i twój duch półżywy, początek bólu zbliża się do ciebie, cienie spod wieży ruszają w twoją stronę. Od teraz tysiąc, sto tysięcy razy będziesz sobie wyobrażał jej powrót, ale ona nie wróci. Minuty bez niej, dni bez niej, miesiące bez niej. Wtorek bez niej, środa bez niej, czwartek bez niej, piątek bez niej. Dalej szkoda gadać, w koło rzecz biegnie. Będziesz się uczył żyć bez niej, będziesz się uczył spać bez niej, budzić się bez niej, wstawać bez niej. Bez niej straciłeś władzę w nogach, będziesz się uczył chodzić bez niej. Będziesz się uczył jeść bez niej, czytać bez niej, ubierać się bez niej. Bez niej oślepłeś, będziesz się uczył spoglądać na świat bez niej. Bez niej zaczniesz się dusić, minie sporo - w najlepszym razie - miesięcy, zanim nauczysz się oddychać bez niej. Płytko, bo płytko, ale na wegetację starczy. Będziesz miał na wszystkie nauki bezmiar poranków, zmierzchów, nocy i ciągnących się jak lata dni. Czas wreszcie zwolni i zaznasz grozy tej powolności. Zawsze cię przerażał jego bieg, pęd, lot odrzutowy; ile razy opłakiwałeś pożar czasu teraźniejszego? Ile razy modliłeś się, trwaj, chwilo? Trwaj, godzino! Nie przemijaj, soboto! Masz, czego dusza pragnęła, modlitwy wysłuchane, ale łzy niewyschnięte. On zwalnia tylko wtedy i tylko po to, by się popastwić, smakuj swą udrękę. Bałeś się śmierci? Teraz módl się, oby przyszła jak najprędzej; jej - ma się rozumieć - też nie będzie śpieszno, nie martw się, przed tobą długie, bardzo długie życie.

 

Jerzy Pilch, Wiele demonów


Użytkownik carlinde edytował ten post 19 wrzesień 2017 - 19:11

Oh, the road is long
If you stay strong
You're a better man than I


#33 carlinde

carlinde

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 309 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 wrzesień 2017 - 11:02

Być może w jej przewlekłej chorobie to właśnie było najgorsze: świadomość, że świat opuścił ją, na długo zanim ona opuściła jego. Ze strachu, że pozostanie samotna i zapomniana, nalegała, żebyś przesiadywała u niej każdego popołudnia.

- Świat znika najpierw, to jest śmierć - mówi i unosi twoją dłoń w swojej. - Kiedy rozpłyną się linie na twojej dłoni, już cię nie będzie.

 

 

Steve Sem-Sandberg, Ravensbrück. O Milenie Jesenskiej


  • Complicated_85 lubi to

Oh, the road is long
If you stay strong
You're a better man than I






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych