Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Co robią lekarze gdy szpital psychiatryczny nie pomaga?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 sandra__

sandra__

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 144 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:03


Mam na mysli sytuacje, gdy pacjent nie zamierza starać się o wyzdrowienie ani o to by żyć. Gdy po prostu leży i czeka aż umrze... Co w takiej sytuacji się robi z takim człowiekiem?

#2 Gość_mikea_*

Gość_mikea_*
  • Gość

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:20

Jesli jest w takim stanie w szpitalu to pewnie zostanie tak dlugo az sie nie poprawi. Nie pisze z doswiadczenia bo nigdy nie bylam ale tak to sobie wyobrazam. Pewnie szukaja roznych rozwiazan i probuja leczyc na wszystkie mozliwe sposoby. Procz typowej farmakologii moga jeszcze zastosowac wlew z ketaminy i elektrowstrzasy. Czy jestes w takiej sytuacji? Co masz na mysli piszac, ze osoba nie stara sie o wyzdrowienie?

#3 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5662 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:27

Ja chyba wiem o co Sandrze chodzi. Czy masz na myśli osobę, która zwyczajnie w świecie nie chce wyzdrowieć, a szpital traktuje jako następne zło konieczne? W takiej sytuacji ciężko o  wyzdrowienie i poprawę - czy to choroba fizyczna czy problemy z psychiką - chęć walki z nimi i wola wyzdrowienia są kluczowe. Ciężko mi powiedzieć co robią - nie są cudotwórcami.  Raczej nie można tam leżeć w nieskończoność, ale z kolei jak widzą, że leczenie czy terapia nie przynoszą zadowalającego efektu, to chyba do domu wypuścić nie mogą...Może ktoś akurat ma doświadczenia z sytuacją tego typu i się podzieli.


Użytkownik Complicated_85 edytował ten post 22 sierpień 2017 - 13:28

"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#4 sandra__

sandra__

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 144 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:29

Że nie chce żyć. Gdy nie będą potrafili pomoc przez pare miesięcy czy rok czy cokolwiek to jest możliwość eutanazji czy czegoś w tym stylu?

#5 sandra__

sandra__

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 144 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:38

Opiszę zachowania osoby zeby lepiej bylo zrozumieć.
Spi, minimalnie je (zeby nie dostawala sondy), płacze, nic nie mowi psychiatrze i psychologowi nie współpracuje z nimi. Nie chodzi na terapię grupową, kapie sie tylko pod przymusem, nie wychodzi z łóżka, nie rozmawia z innymi pacjentami.

#6 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5662 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:40

Brzmi smutno i dość strasznie nawet. Ale rozumiem, że leki przyjmuje pod przymusem?


"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#7 Gość_mikea_*

Gość_mikea_*
  • Gość

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:43

Sandra w Polsce nie ma ustalonego prawa ktore pozwalaloby na eutanazje. Depresja to ciezka choroba i ciezko czasem sie z niej wygrzebac ale jeszcze nie slyszalam o przypadku zeby komus nic nie pomoglo. Co prawda sa nawroty bo to chorba przewlekla. Wiec jezeli Twoj stan wymaga hospitalizacji nie zwlekaj i daj sobie szanse. To ze teraz masz takie a nie inne mysli to wynik choroby ale zawsze moze byc lepiej..leki moga zadzialac i swiat jeszcze bedzie dla Ciebie piekny.
Wracajac do eutanazji...Belgia przyznala prawo do eutanazji mlodej dziewczynie cierpiacej od dziecka na depresje. Lekarze orzekli, ze nie sa w stanie nic zrobic...ulzyc w cierpieniu. Wyobraz sobie, ze zanim doszlo do eutanazji dzewczyna sama zrezygnowala bo poczula sie lepiej...wiec pamietaj nigdy nie mozna tracic nadziei, ze lepsze dni nadejda.

Użytkownik mikea edytował ten post 22 sierpień 2017 - 14:07

  • Wisienka770330 i Complicated_85 lubią to

#8 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8350 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:45

nie wiem czy sa jakies domy opieki dla psychicznie chorych..pewnie tak....straszne jest to co piszesz....

 

Z calego serca zycze aby tej osobie udalo sie pokonac chorobe...mam nadzieje, ze znajdzie sie jakis lekarz czy terapeuta, ktory w koncu do tej osoby dotrze...


  • Complicated_85 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#9 Gość_mikea_*

Gość_mikea_*
  • Gość

Napisano 22 sierpień 2017 - 13:49

Moj post troche nie zgral sie w czasie..no ale coz. Przykro mi, ze tak jest. Bardzo przykra sytuacja ale mam nadzieje, ze wszystko bedzie jeszcze dobrze.

#10 Tomek

Tomek

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2124 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 22 sierpień 2017 - 14:52

Z tego co obserwowalem w szpitalach, to po prostu takiej osoby nie wypuszcza poki nie nastapi poprawa.



#11 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5662 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 22 sierpień 2017 - 15:11

Z tego co obserwowalem w szpitalach, to po prostu takiej osoby nie wypuszcza poki nie nastapi poprawa.

Przykro mi to zakładać, ale czy nie ma czasem przypadków tzw. "beznadziejnych"? No nie wiem, ktoś jest lekooporny, ma wyjątkowo niesprzyjającą sytuację życiową... Czy taka osoba pozostaje wtedy cały czas w szpitalu mimo braku pożądanych efektów?


"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#12 sandra__

sandra__

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 144 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 22 sierpień 2017 - 15:11

Z tego co obserwowalem w szpitalach, to po prostu takiej osoby nie wypuszcza poki nie nastapi poprawa.

nawet jakby trzymali ją tam pare lat i widzieli że osoba cierpi i nie chce sie juz męczyć to nie zdecydują się na pomoc w inny sposob? Będą taką osobę trzymać do końca zycia?

Użytkownik sandra__ edytował ten post 22 sierpień 2017 - 15:13


#13 Gość_Yann_*

Gość_Yann_*
  • Gość

Napisano 22 sierpień 2017 - 15:28

nawet jakby trzymali ją tam pare lat i widzieli że osoba cierpi i nie chce sie juz męczyć to nie zdecydują się na pomoc w inny sposob? Będą taką osobę trzymać do końca zycia?

Tak



#14 sandra__

sandra__

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 144 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 22 sierpień 2017 - 15:31

Tak


no cóż

#15 sandra__

sandra__

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 144 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 22 sierpień 2017 - 15:40

Ok, temat raczej zamknięty. Dziękuję za odpowiedzi.

#16 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5662 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 22 sierpień 2017 - 16:39

Tak

A nie uznaje się wtedy taką osobę za przewlekle chorą psychicznie i nie przekierowuje np. do jakiegoś Domu Pomocy Społecznej...? Tak sobie gdybam jedynie.


"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#17 Gość_mikea_*

Gość_mikea_*
  • Gość

Napisano 22 sierpień 2017 - 16:43

Czy ta osoba o ktorej mowa wyczerpala wszystkie mozliwosci leczenia?

Co do domu opieki...wydaje mi sie, ze nie bo jest wysokie ryzyko samobojstwa.

#18 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5662 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 22 sierpień 2017 - 16:49

Są Mikeo takie specjalne Domy Opieki właśnie dla przewlekle psychicznie chorych - na pewno jeden znajduje się w Olsztynku. Akurat wiem, bo mamy w rodzinie taki przypadek i ta osoba już tam będzie do końca życia.


"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#19 Tajgi

Tajgi

    Bywalec

  • Bywalec
  • 790 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 sierpień 2017 - 18:13

Szkoda, że nie trafiłam tu wcześniej. Ja mam taką osobę w rodzinie. Śpi przez całe dnie, z nikim nie rozmawia, nigdzie nie wychodzi, nie chce się umyć, je tylko pod przymusem. Jeśli tylko je i bierze leki to jej nie będą nigdzie trzymać. Zwłaszcza jeśli sam/a nie chce wyzdrowieć. Jedynie co robią to ustawiają na lekach, żeby było "w miarę" i wypuszczają.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych