Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Reumatyzm na tle nerwowym

reumatyzm stawy

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Bywalec
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 19 czerwiec 2017 - 16:48


Reumatyzm na tle nerwowym/ tle emocjonalnym, może być lepsze określenie.

 

Mam 24 lata i odkąd pamiętam, 2 lata temu zaczęły się moje bóle reumatyczne - główny punkt bólów to nogi, kończyny dolne, a 3 miesiące biegania 'po lekarzach' i robienie badań zaprowadziło mnie do gabinetu psychoterapeutycznego, gdzie padła najbabardziej trafna diagnoza tego co mi dolega - przeciążenie stresem, problemami. 

 

Ból, którego doświadczałem ustąpił, jednak przez cały czas (od tamtej pory) zbierała mi się woda w stopie prawej - obecnie mam mocno zajęte kolana oraz w lekkim stopniu boki stóp. Nie zamierzam uśmierzać bólu NLP ani nawet brać glukozaminy - oba środki mocno uszkadzają żołądek. Nie zamierzam poddawać się leczeniu 'konwencjonalnemu', kiedy tak naprawdę diagnozę postawiłem już sobie dwa lata temu.

 

Moje funkcjonowanie na co dzień

 

Moje funkcjonowanie na co dzień jest ograniczone, bo nie mogę zginać kolan do końca - praktycznie nie da rady kucać. Średnio, przez 2-3 dni tygodniowo odczuwam b. dużą sztywność POD kolanami i dlatego nie pokonuję długich dystansów, a zwyczajne wyjście do sklepu sprawia mi cierpienie. 

Bardzo żałuję, że moje życie potoczyło się tak, że nie stać mnie na środki komunikacji - pozbyłem się auta i nie stać mnie nawet na wykupienie miesięcznego biletu MZK.

 

Sami widzicie jak okrutnie potraktowało mnie życie w ostatnich miesiącach.

 

Dlatego...

 

Czy ktoś zetknął się z czymś podobnym i mógłby mi opowiedzieć historię tego jak wyleczył reumatyzm? chciałbym w wypowiedziach przede wszystkim skupić się na czynniku wewnętrznym: emocjonalnym i wiążącymi się z tym stresowymi przeżyciami. Jestem bardzo ciekaw jak komuś udało się uporać z tym fatalnym choróbskiem i będę czekał na odpowiedź, choćby miesiącami :)

 

Do zobaczenia, hej!


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#2 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8228 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 19 czerwiec 2017 - 17:03

kiedys czytalam, ze choroby reumatyczne to autoagresja organizmu.....byc moze tak wlasnie jest w twoim przypadku

 

 

masz to jakos potwierdzone? byles u reumatologa??nawet nie celem leczenia ale porzadnego zdiagnozowania....

czy stawy ci puchna czy tylko sztywnieja?? jaki masz poziom bialek, czynnika reumatoidalnego, aso??


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 Gość_anomaIia_*

Gość_anomaIia_*
  • Gość

Napisano 25 czerwiec 2017 - 22:43

Reumatyzm podobno jest nieuleczalny, choć słyszałam, że pewne zastrzyki dają efekty. Mi osobiście bardzo poprawiło się po terapii ciepłem.
Jeśli chcesz się skupić na czynniku wewnętrznym, to czy słyszałeś o fibromialgii? To choroba zaklasyfikowana jako reumatyczna, bardzo często powiązana z depresją czy silnymi urazami psychicznymi, choć nie ma pewności co ją wywołuje. Chorzy odczuwają ból i sztywnienie całego ciała, w szczególności w okolicach największych stawów. Również nieuleczalna ale można łagodzić jej objawy.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych