Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Chcę być szczęśliwy

depresja smutek miłość porażka myśli samobójcze

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_Lady Cassandra_*

Gość_Lady Cassandra_*
  • Gość

Napisano 02 sierpień 2017 - 00:50


Dziękuję Ci Lady Cassandra za to co powiedziałaś o mnie, a przede wszystkim za to że zainteresowałaś się moim tematem i problemem. Na chwilę obecną nie mam ochoty na to żeby wstać z łóżka, zająć się sobą, swoim życiem. Nie wierzę w to że poznam kogoś kto mnie zaakceptuje takiego jakim jestem. Wszędzie pełno płytkich kobiet lecących na wygląd, kasę, szukających zabawy. Ciężko jest znaleźć kogoś wartościowego a w dodatku kogoś kto by się mną zainteresował. Dlatego odpuszczam, mam w pewnym rodzaju takie "obrzydzenie" do związków, do bycia z kimś. Wszystko widzę w czarnych barwach, nie wierzę w to że da się stworzyć coś pięknego. Moje największe marzenie czyli stworzenie kochającej się rodziny nigdy się nie spełni. Nie mam ochoty już na nawiązywanie kontaktów, poznawanie kogoś, próbowanie czegoś więcej. Nie wydaje mi się żeby to było chwilowe. Po ostatnim zawodzie miłosnym, zajęło mi parę lat by dojść do siebie. Teraz prawdopodobnie to się powtórzy, tylko że nie będzie to 4-5 lat ale znacznie więcej. Nie chcę przeżywać po raz kolejny tego samego, nie chcę angażować się a później znowu dowiadywać się że jestem w tym beznadziejny. Dziękuję Ci za te miłe słowa o mnie, ale szczerze powiem Ci że to dla mnie przekleństwo... Będąc taką osobą, nie czuję się dowartościowany. Nie czuje się jakoś specjalnie. Po prostu męczy mnie to...  Z resztą ostatnie rozstanie utwierdziło mnie w tym, że takie wartości/cechy są gówno warte... Wolałbym mieć wszystko w dupie, niczym się nie przejmować, być chamem i patrzeć tylko na siebie. Tak jest najłatwiej. Nie wiem czy się podniosę, ale chciałbym stać się kimś takim. Jednak nie będę wybiegał w przyszłość bo z każdym dniem czuje się co raz to gorzej. Nie dbam o siebie, wyglądam jak ćpun, schudłem 8kg, zarosłem, nie patrzę na to w co się ubieram... Wstydzę się chodzić do pracy, po sklepie. Wstydzę się tego jaki jestem. Rezygnuję z wszelkich kontaktów, spotkań, obowiązków. Nie mam siły już na nic. Nic mnie nie cieszy, nie potrafię zmusić się do jakiegokolwiek zajęcia/czynności by odciągnąć się od myśli. Taki stan już przechodziłem i trwał on parę lat. Skoro to nie depresja to co to jest? Nie wiem gdzie powinienem szukać pomocy. Dziękuję wszystkim za wsparcie i ciepłe przyjęcie mnie tutaj.

 

Jest duzo dobrych kobiet, trzeba tylko jakos odpowiednio je wyczuc. Trzeba sie tego uczyc po prostu. Jesli po trzecej rozmowie bedzie nadal taka, ze cos CI wyraznie nie bedzie w niej pasowalo, to pora, zeby odpuscic, poki jest jeszcze taka opcja, zeby siebie samego nie zranic i nie zrobic nadziei. Wiem to po sobie. Za bardzo sobie wyobrazam, ze facet jest taki dobry, usprawiedliwiam go roznymi rzeczami, a potem jest w kolko tak samo, az sobie powiedzialam, zeby zawsze sluchac swoich przeczuc i odczuc w tym temacie. Tez tak sprobuj. Daj sobie czas na sluchanie swojego wewnetrznego glosu. I staraj sie go sluchac, bo on duzo mowi o tym, z kim bedziesz szczesliwy.

Nie mscij sie na wszstkich kobietach. Niektore moga byc w porzadku. Chamstwo nigdy nie poplaca, jesli ktos pierwszy nie zacznie byc dla Ciebie chamem. Rodzi tylko klopoty, problemy, nerwy, klotnie. Przejscie na druga strone nic Ci nie da, bo takie zachowanie bedzie tylko potwierdzeniem dla innych kobiet, ze nie chcesz zwiazku. Trzeba byc chamskim tylko dla chamow. Nie psuj se takiego superowego charakteru. Ja zawsze marzylam, zeby spotkac narawde wrazliwego, kruchego faceta. Nie kazdy po prostu umie kogos takiego docenic, uszanowac. Ale to nie Twoja wina bron Boze, tylko ich. Nie dostosowuj sie dla kogos, kto i tak ma Cie gdzies. Zmien sie dla siebie, ale nie na chamstwo, tylko na odpowiednie dawkowanie dobra, wrazliwosci. Jesli cos jest za bardzo na jedna strone, w Twoim przypadku okazywanie dobra, to trzeba popracowac nad tym, zeby to wyrownac, i zeby dawkowac to odpowiednio, na tym sie skup. Pozbywanie sie tego nie zagoi Twojej rany. A tym bardziej bedzie sie przypominala, jesli bedziesz chamem, bo ludzie nie beda rozumieli Twojej przemiany i potraktuja Cie tak samo, a wrazliwosci nigdy sie do konca nie pozbedziesz, bo to jest cecha wrodzona. ksztaltowana latami. Nie warto sie zmieniac pod ludzi. Trzeba tylko sie ksztaltowac, zeby miec odpowiednie proporcje i odpowiednio dawkowac dobro i w ogole wszystko.

Przechodzisz kryzys, zalamanie. Mozliwe, ze sa to poczatki depresji. Musisz isc do psychologa, on Toba odpowiedni opokieruje, da wsparcie, otuche...

Tzrymaj sie dzielnie i nie dawaj zalamaniu, niby takie banalne i prosto powiedziec, ale po prostu zawsze trzeba probowac. Bo wiem, ze Ci zalezy na lepszym zyciu. Tylko potrzebujesz duzo pomocy i oparcia. Szkoda, zeby taki dobry czlowiek byl w takim stanie. Ale ja wierze, ze powoli bedziesz wchodzil na droge zdrowienia :)



#22 anonimowy92

anonimowy92

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 15 postów
  • Imię:J.

Napisano 02 sierpień 2017 - 23:22

Tak, tylko trzeba mieć możliwość poznania kogoś, ochotę, predyspozycję. Jesteś kobietą, Tobie zdecydowanie łatwiej, bo faceci sami garną się do rozmowy. U mnie problem był z tym zawsze, nie potrafiłem rozmawiać z kobietami i chyba nadal średnio mi to idzie. Tak więc dojście do momentu ocenienia czy warto czy też nie, praktycznie nigdy nie nastąpi. Z resztą w takim stanie jakim jestem, nawet nie próbuję. Wstydzę się za siebie, za to jak wyglądam i unikam nawet kontaktu wzrokowego bo nie chcę by ktoś na mnie patrzył. Dużo kobiet mówi że szuka takiego charakteru jak ja mam... Że chciałaby wrażliwego faceta, który będzie o nią dbał, nie będzie pił, palił, imprezował, puszczał się na prawo i lewo. Dałem to wszystko swojej byłej, dbałem o nią gdy była chora, przykrywałem w nocy stopy by jej było ciepło, byłem dla niej o każdej porze. I co w zamian otrzymuje? Odrzucenie. I brak jakiegokolwiek poczucia wartości w sobie. Reszta kobiet? Nawet jeśli widzi że taki jestem, to poklepie po ramieniu i powie: "Twoja dziewczyna będzie miała z Tobą super". Miło. Tak więc, jaki jest sens bycia takim? Żeby później poczuć się jak pizda? Brak uczuć, bycie chamem, olewczy stosunek do wszystkich i wszystkiego jest o wiele lepszy. Nie wiem czy się taki stanę po tym co przechodzę teraz. Może i masz rację że niektórych cech nie da się zmienić w sobie. Ale jak mam komuś zaufać, dać znowu z siebie wszystko, skoro wszystko co mogłem zaoferować zostało odrzucone? Co mogę więcej dorzucić? Nic... Nie wierzę w to że się uda odnaleźć kogoś. Z resztą odpuszczam już. Nie mam siły ani ochoty na starania. Życie to nie jest bajka, nie ma dobrego zakończenia. Każdy powie: "nie martw się, znajdziesz sobie lepszą" albo "będzie dobrze, zobaczysz że jeszcze będziesz szczęśliwy". Nie, nie będę bo to nie scenariusz z love story czy harlekina.



#23 Gość_Lady Cassandra_*

Gość_Lady Cassandra_*
  • Gość

Napisano 02 sierpień 2017 - 23:36

Tak, tylko trzeba mieć możliwość poznania kogoś, ochotę, predyspozycję. Jesteś kobietą, Tobie zdecydowanie łatwiej, bo faceci sami garną się do rozmowy. U mnie problem był z tym zawsze, nie potrafiłem rozmawiać z kobietami i chyba nadal średnio mi to idzie. Tak więc dojście do momentu ocenienia czy warto czy też nie, praktycznie nigdy nie nastąpi. Z resztą w takim stanie jakim jestem, nawet nie próbuję. Wstydzę się za siebie, za to jak wyglądam i unikam nawet kontaktu wzrokowego bo nie chcę by ktoś na mnie patrzył. Dużo kobiet mówi że szuka takiego charakteru jak ja mam... Że chciałaby wrażliwego faceta, który będzie o nią dbał, nie będzie pił, palił, imprezował, puszczał się na prawo i lewo. Dałem to wszystko swojej byłej, dbałem o nią gdy była chora, przykrywałem w nocy stopy by jej było ciepło, byłem dla niej o każdej porze. I co w zamian otrzymuje? Odrzucenie. I brak jakiegokolwiek poczucia wartości w sobie. Reszta kobiet? Nawet jeśli widzi że taki jestem, to poklepie po ramieniu i powie: "Twoja dziewczyna będzie miała z Tobą super". Miło. Tak więc, jaki jest sens bycia takim? Żeby później poczuć się jak pizda? Brak uczuć, bycie chamem, olewczy stosunek do wszystkich i wszystkiego jest o wiele lepszy. Nie wiem czy się taki stanę po tym co przechodzę teraz. Może i masz rację że niektórych cech nie da się zmienić w sobie. Ale jak mam komuś zaufać, dać znowu z siebie wszystko, skoro wszystko co mogłem zaoferować zostało odrzucone? Co mogę więcej dorzucić? Nic... Nie wierzę w to że się uda odnaleźć kogoś. Z resztą odpuszczam już. Nie mam siły ani ochoty na starania. Życie to nie jest bajka, nie ma dobrego zakończenia. Każdy powie: "nie martw się, znajdziesz sobie lepszą" albo "będzie dobrze, zobaczysz że jeszcze będziesz szczęśliwy". Nie, nie będę bo to nie scenariusz z love story czy harlekina.

 

Trening czyni mistrza :) Nie musisz od razu z kobietami rozmawiac, ale mozesz cwiczyc w myslach i przed lustrem to, co chcesz im powiedziec, jak z nimi rozmawiac. Tym kobietom, co Ci tak mowia, powedz, ze takie ich zachowanie tylko poglebia twoj stan. I musisz umiec wybadac to, czy kobieta jest Ciebie warta. Bo z tego, co piszesz, to dajesz szanse tym niewlasciwym. Co do reszty, to naprawde, jesli bedziesz chamem, inni beda Cie traktowac pusto i zepsucie. To beda bardzo bezwartosciowe kontakty. Nie warto siebie zmieniac pod innych. Jesli Ciebie nie akceptuja, zerwij takie kontakty, bo sa toksyczne. Nie wiem, jak Ci wytlumaczyc, ze bycie dobrym jest wspaniale. Moze powiem Ci, ze trzeba sie tylko i az nauczyc odpowiedniego dawkowania dobra ludziom. Jesli czujesz, ze ktos nie zasluguje na Twoje dobro, nie dawaj mu go. Ale jesli ktos jest dla Ciebie dlugo dobry, nie wahaj sie go okazac. Bo uwierz, brak dobra w zwiazku da Tobie jeszcze wieksze nieszczescie. Bo nadal bedzie Ci brak tego, czego potrzebujesz w glebi serca. Czyli ciepla, wyrozumialosci, akceptacji i dobra w zwiazku. Nawet udajac chama. Jesli bedziesz mial dziewczyne, ktora zachce byc z kims zlym, to pomysl, co to o niej swiadczy. Nie chcesz na pewno miec kogos, kto by nie akceptowal Ciebie z przeszlosci. Partnerka na stale to bardziej uwazny wybor, trzeba wziac pod uwage to, jaka bedzie dla Ciebie zawsze.



#24 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 03 sierpień 2017 - 09:41

Na wstępie chciałabym napisać, że doskonale rozumiem, co czujesz. Ale to, że Tobie nie udało się trafić na kobietę, która doceniłaby twoje wszystkie zalety, nie upoważnia cię w jakikolwiek sposób do mszczenia się na kobietach niewinnych. Rozumiem, że masz swoje problemy, jesteś rozczarowany niepowodzeniami, ale tak po prostu bywa. Naprawdę dobra osoba nie pomyślałaby o przemianie w "chama" nawet po doznaniu krzywd od jednej czy kilku osób... Bo w ten sposób tylko nakręca się spiralę niepotrzebnego cierpienia na tym po***ym świecie... Chcesz być kolejnym trybikiem w tej machinie nienawiści? To jest absurdalne, wyżywać się na niewinnych za rany zadane ci przez kogoś innego...

 

Tak już w życiu jest, że nie każdemu uda się trafić na swoją "drugą połówkę pomarańczy". W ogóle nie można mieć wszystkiego i trzeba się z tym pogodzić... życie jest zbyt złożone, by można wyciągnąć z niego niezawodny wzór na szczęście....



#25 anonimowy92

anonimowy92

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 15 postów
  • Imię:J.

Napisano 04 sierpień 2017 - 02:08

Nie chodzi mi o to że będę bawił się kobietami, ich uczuciami, zdradzał, poniżał. Po prostu nie będę chciał już nikogo dopuścić do siebie, nie będę się w nic angażował. Nikomu krzywdy nie mam zamiaru robić, jeżeli tylko ktoś okaże się być w porządku wobec mnie :)

#26 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 04 sierpień 2017 - 10:48

Aha, no to w takim razie Twój wybór, choć w ten sposób sam odbierasz sobie szanse na poznanie tej wartościowej kobiety. Mało jest wartościowych ludzi i żeby ich poznać, trzeba wytrwale przekopywać się przez morze g... ;) ale bez pracy nie ma kołaczy... Może daj sobie po prostu odpocząć od tego na jakiś czas, wyluzuj, nie podchodź do relacji ani na zasadzie zbytniego wychodzenia z inicjatywą, ale też nie wycofuj się, z góry zakładając najgorsze? Ja tak ostatnio robię i zauważyłam, że znacznie polepszył mi się przynajmniej nastrój. Nie mam żadnych oczekiwań, wyobrażeń co do nowo poznanych ludzi, więc i się nie rozczarowuję - a miłe zaskoczenie czasem jest :)



#27 Gość_Lady Cassandra_*

Gość_Lady Cassandra_*
  • Gość

Napisano 04 sierpień 2017 - 13:00

Jesli po prostu poczujesz, ze to wlasciwa kobieta, to wtedy mozesz sie spokojnie otworzyc i ja dopuscic :)







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: depresja, smutek, miłość, porażka, myśli samobójcze

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych