Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Dlaczego ona mi to zrobiła...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 niktinny

niktinny

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 2 postów

Napisano 31 maj 2017 - 20:24


Jestem tu nowy. Nie wiem jeszcze jak się poruszać. Nic nie wiem. Nie mogę się pozbierać. Trafiłem tu bo nie mogę znaleźć pomocy wśród najbliższych. Zresztą, nie lubię mówić o problemach na żywo bo rodzina czy przyjaciele często oceniają. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże. Proszę... 

 

Rok temu poznałem dziewczynę przez internet na jednym z portali. Ja zajmuję się fotografią, amatorsko oczywiście. Lubię podróżować i tego typu zdjęcia lubię najbardziej. Dziewczyna, którą poznałem miała takie same zainteresowania. Trafiłem na nią przypadkiem. Najpierw zaczęło się od polubienia jednego, dwóch zdjęć, potem zaczęliśmy sobie trochę komentować zdjęcia, dawaliśmy sobie wskazówki. Niby nic takiego, ale logując się na swoje konto cieszyłem się jak widziałem od niej wiadomość. Zaczęliśmy coraz częściej ze sobą rozmawiać. Z czasem znajomość rozwinęła się tak dobrze, że zaczęliśmy opowiadać o sobie trochę więcej- jak wygląda nasz dzień, trochę o rodzinie, znajomych, naszych planach na przyszłość. Po kilku miesiącach pisania (prawie codziennie) napisała mi, że dobrze jej się ze mną rozmawia i nie ukrywa, że trochę jej się spodobałem. Widzieliśmy swoje zdjęcia, nawet później kilka zdjęć sobie zaczęliśmy przesyłać. Wiem, że to zabrzmi dziwnie i irracjonalnie, ale chyba zacząłem się zakochiwać. Doszło do tego, że pewnego razu wyznaliśmy sobie miłość. Ona napisała mi, że coraz częściej o mnie myśli, ja czułem to samo. Naprawdę świetnie się dogadywaliśmy. Chcieliśmy się spotkać. Problem polegał niestety na tym, że byłem na wymianie studenckiej za granicą, a ona w kraju. Odliczaliśmy więc miesiące do mojego powrotu. Wszystko układało się pięknie. Układało się... Kilka tygodni temu zaczęło się coś psuć. Moja 'dziewczyna' zaczęła się ode mnie odwracać. Czułem, że coś jest nie tak. Jakby zgasła. Nie poznawałem jej. Nie potrafię opisać tego uczucia, kiedy nie odzywała się najpierw dzień, później dwa albo trzy. Ona również studiowała. Rozumiałem to bo sam przecież jestem, a właściwie byłem studentem. Musiałem zrobić przerwę. To mnie przytłoczyło. 

Zapytałem się więc kilka razy, co się stało? Ona milczała, albo odpowiadała, że w porządku, ale czułem, że coś jest nie tak. Nie chciałem być nachalny, ale usychałem z tęsknoty. Pytałem co się dzieje, że chcę jej pomóc, ale nie wiem jak. Napisała mi, że przechodzi ciężki okres w życiu, ale nic poza tym. Naprawdę się martwiłem, mówiłem jej o tym. Widziałem, że odczytywała wiadomości, ale przestała na nie odpisywać. Nie mogłem się skupić na studiach. Zawaliłem egzaminy, wróciłem z wymiany. Chciałem się z nią jak najszybciej spotkać. Przestała odpisywać. Załamałem się kompletnie. Nie mam pojęcia co się stało. Najbardziej mnie przybył fakt, że widziałem, że jest aktywna w internecie bo rozmawiała z innymi osobami, a ze mną nie. Mimo, że minęło już trochę czasu od naszej ostatniej rozmowy, nie mogę przestać o niej myśleć. Ale nie napisałem już więcej. Cały czas liczę, a właściwie liczyłem, że się odezwie. Chyba już nie ma na co czekać, ale chciałbym tylko wiedzieć, co się stało, dlaczego nic nie napisała? Często pisaliśmy sobie, że tęsknimy, że odległość jest frustrująca, ale mieliśmy tyle planów jak się spotkamy Nie mogliśmy oboje się doczekać tego dnia. 

Wiem, że wielu z was pomyśli 'jak on mógł się zakochać w kimś przez internet?'. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale można. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Ona była dla mnie wszystkim. Rozumiała mnie jak nikt inny. Tak nam się dobrze rozmawiało. Naprawdę się zakochałem. 

 

Nie oczekuję od Was zbyt wiele. Po prostu chciałbym żeby ktoś mi pomógł siedząc obok, nawet milcząc. Chciałbym żeby ktoś był ze mną, powiedział co mam zrobić. Cokolwiek...



#2 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 01 czerwiec 2017 - 04:36

Można się zakochać przez internet stary... czuje, że jesteś cholernie wrażliwy, a tacy ludzie często lokuja uczucia wirtualnie, wbrew rozsadkowi i logice. Ale miłość nie jest ani logiczna, ani racjonalna...
Dużo by pisać...:)

W każdym razie witamy na forum dla ludzi, których łączy wspólnota kiepskiego losu z różnych powodów...

#3 Gość_mikea_*

Gość_mikea_*
  • Gość

Napisano 01 czerwiec 2017 - 04:44

Jedyne co moge doradzic to zapomiec. Poboli i przestanie..wszystko wymaga czasu. Nie ty pierwszy, nie ostatni. No coz skoro nie wyjasnila dlaczego nie chce utrzymywac z Toba kontaktu to raczej juz sie nie dowiesz i niepotrzebnie sie na tym skupiasz. Zaakceptuj ten fakt, im szybciej tym lepiej dla Ciebie. Nigdy sie nie spotkaliscie a kontakty przez internet maja to do siebie, ze czesto idealizujemy druga osobe a dopiero spotkanie w rzeczywistosci weryfikuje wszystko. Skoro piszesz o uczuciach to kochasz osobe ktora tak na prawde nie znasz...i byc moze nie jest taka jaka sobie wyobrazasz...

#4 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 01 czerwiec 2017 - 04:54

W 100 procentach zgadzam się z przedmowczynia, nawet dodam, że nie tylko często się idealizuje, lecz zawsze. Kochasz obraz wytworzony w twoim umyśle na podstawie kolejnych informacji.
Okrutne, ale tak jest, wiem że jest i będzie ci ciężko, ale faktycznie musisz się zdystansowac.
Jeśli ci to pomoże to powiem ci w zaufaniu, że ja miałem kiedyś prawie identyczna sytuację...
Wyciągnij wnioski z tej lekcji.

Teoria sobie, a życie i tak jest jakie jest....

Powodzenia :)

#5 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 4988 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 01 czerwiec 2017 - 10:12

Hmm,  przede wszystkim  witaj na  forum :)Czytając Twoją historię, ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że faktycznie jesteś wrażliwcem, a takim niestety w życiu znacznie ciężej. Nie chcę też jakoś już na początku negować Twoich słów, ale mnie osobiście ciężko byłoby powiedzieć, że się w kimś zakochałam po jednym spotkaniu, dwóch, a co dopiero w odniesieniu do znajomości czysto online, gdzie nie miało miejsca spotkanie na żywo. Wydaje mi się, że poprostu mocno się zauroczyłeś, tak jak moi poprzednicy napisali, w wyidealizowanym obrazie drugiej osoby. Piszesz, że ta dziewczyna zaczęła się od Ciebie odwracać, unikać, nie odpisywać… Jakkolwiek brutalnie czy dosadnie to zabrzmi, to  coś musiało się stać, bo raczej ciężko z dnia na dzień ot tak zmienić podejście, nastawienie do osoby, która w jakiś sposób stała się bliska. Napisała Ci, że przechodzi ciężki okres w życiu – tym bardziej moim zdaniem powinna chcieć Twojej obecności w swoim życiu, by te chwile znieść i przetrwać.  Najprościej rzecz ujmując, gdyby chciała, to by ten kontakt dalej podtrzymywała – bolesne ale prawdziwe. Ktoś, kto chce być obecny w naszym życiu, to będzie a ten kto nie chce, to nie. Niestety, ale w kwestii uczuć nic na siłę nie zrobimy. Mimo wszystko jestem zdania, że powinna dać Ci jakieś wyjaśnienia, tak, by sytuacja była w miarę jasna. Być może jest jej ciężko w jakiś sposób, no bo umówmy się – rozmowy tego typu nie należą ani do łatwych ani  przyjemnych. I teraz znowu banał – musisz dać sobie czas. No niestety, nie zapomnisz o niej z dnia na dzień, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.  Po pewnym czasie powinno być Ci lżej, trochę łatwiej. Na pewno wsparcie od bliskich teraz jak najbardziej wskazane – tak byś miał komu wylać swój żal i kogoś, kto wysłucha, doradzi, ale jednocześnie nie będzie oceniał. Życie jest pełne różnych niespodzianek i być może to jeszcze nie ta właściwa osoba stanęła na Twojej drodze.  Kiedy zaś już taka osoba się pojawi, z pewnością  będzie chciała być obecna w Twoim życiu :)


  • SyriuS lubi to

"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#6 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 01 czerwiec 2017 - 10:21

Right.

Bliższa ciału koszula niż kaftan.
Jeśli sobie kogoś znalazła tam, to pozamiatane...
Być może dla niej kontakt wirtualny nie miał aż takiego znaczenia. Bolesne, ale bywa.

#7 niktinny

niktinny

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 2 postów

Napisano 01 czerwiec 2017 - 17:02

Macie rację będzie bolało i przestanie. Pytanie kiedy...

Jeśli chodzi o wrażliwość... aż taki wrażliwy nie jestem bo byłem już raz w związku i nigdy swojej byłej dziewczynie nie powiedziałem tylu głębokich słów co Jej... Miałem wczoraj bardzo zły dzień dlatego mogło to zabrzmieć jak płacz małego chłopca. Staram się nie mówić głośno o tym, jak się czuję, ale ta sytuacja. Chyba pierwszy raz w życiu ktoś mnie tak potraktował. I chyba w jakiś sposób złamał...

Czuję się jak idiota bo wiele razy słyszałem jak ludzie zakochują się przez internet, a potem cierpią. Głównie dziewczyny. I nie mogłem wtedy zrozumieć jak to jest możliwe skoro kogoś nie widzi się na żywo. Pocieszałem się, że mój przypadek jest 'lepszy' niż inne bo wiedziałem jak Ona wygląda, jaki ma głos (dodała kiedyś filmik ze znajomymi). Wiedziałem, że Ona to Ona. Inni mają do dyspozycji ledwie kilka zdjęć i nic poza tym.
Wiecie co mnie najbardziej dobija? Że to wszystko od początku mogło być zaplanowane. Tylko dlaczego nie mogła powiedzieć tego wprost- 'tak to był żart'. Zabolałoby, ale nie tak bardzo jak sytuacja, w której teraz się znajduję. Czułem, że coś jest nie tak. Nawet zacząłem brać pod uwagę, że skoro się odsuwa to może nie chce mieć już ze mną kontaktu, ale dlaczego nie może powiedzieć tego wprost. Wiem, że na to pytanie nikt mi nie odpowie, ale nie rozumiem jak można tak bawić się czyimiś uczuciami. Nie chcę nawet myśleć o tym, że w momencie jak ze mną pisała, mogła być z kimś znajomym i się ze mnie nabijać... 

 

I widzę, że nie tylko ja tak pomyślałem, że skoro było Jej źle to powinna tym bardziej poprosić mnie o pomoc. Naprawdę, chciałem być z Nią i zacząłem siebie obwiniać, że może odsunęła się bo tak naskakiwałem. To znaczy, pisałem, że nie jest sama, że jestem przy Niej, że zawsze może na mnie liczyć, że nigdy Jej nie zostawię tylko niech powie co się stało, a jeśli nie chce to niech powie chociaż cokolwiek bo ta sytuacja mnie trochę przerasta i przeraża. Pisałem, że nie wiem co się z Nią dzieje i martwię się. 

Jednocześnie dziękuję Wam. Dziękuję, że ktoś mnie wysłuchał i się odezwał. Słowa przykre, ale prawdziwe. Wiem, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym o tym wszystkim zapomnę, ale teraz jest ciężko. Nie sądziłem, że można kogoś tak potraktować. To daje bardzo dużo do myślenia. Wiem, że najlepiej skupiać się na życiu realnym i osobach, które znamy. Nie życzę nikomu żeby przeżywał to, co ja teraz. Z jednego się cieszę. Że nie powiedziałem o Niej swoim znajomym. Wiele razy chciałem, ale uznałem, że mogą sobie pomyśleć o mnie, że zwariowałem. Jakbym coś przeczuwał...



#8 SyriuS

SyriuS

    Bywalec

  • Bywalec
  • 579 postów
  • Gadu-Gadu:6129054
  • Imię:Marcin
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 01 czerwiec 2017 - 17:24

Wiesz może to ją w jakiś sposób przerosło. Ale według mnie i pewnie też części z nas... nikt tego nie powiedział głośno ale jak dla mnie wygląda to tak, że ona po prostu trafiła na kogoś w kim mogła się zauroczyć czy po prostu zainteresowała się kimś. Wiem, że to brzmi strasznie i generalnie jest kolejną opcją do zastanawiania się. Czy chciała się Tobą pobawić? Rozkochać i uciec? To trochę scenariusz jak z filmu i wbrew pozorom nie tak często spotykany. Wiele w życiu dzieje się rzeczy na które średnio mamy wpływ. Powiem Ci, że stracić osobę bliską, którą się kocha można nawet będąc przy niej i słuchając wszystkiego co mówi. Możliwe, że ma jakąś depresję i tak jak w przypadku mojej byłej po prostu zamknęła się na kontakt z Tobą. To, że pokazuje się w necie nie jest dowodem na nic. Może ma przyjaciółkę, z którą rozmawia, a może po prostu przegląda tępo strony żeby nie myśleć o rzeczach, które sprawiają jej ból. Nie wydaje mi się abyś zawinił i nie wrzucaj sobie, bo niepotrzebnie będziesz nieustannie dowalał sobie do pieca. 

Ile zajmie Ci czasu aż wyjdziesz z tego? To chyba tylko zależy od Ciebie i od tego żebyś non-stop nie odtwarzał sobie rozmów ani tych wspólnych chwil spędzonych po dwóch stronach monitora czy smartfona. Daj sobie szansę i zrób coś dla siebie by nie myśleć. Ja skupiłem się na pracy, ćwiczeniach, diecie, nowych znajomościach. Mi też jest ciężko i nie mogę pogodzić się z tym co spotkało mnie i mój ostatni związek ale nie poddaje się i staram się pchać ten głaz dalej. Skutki bywają różne ale przeżywałem już wiele zawodów miłosnych i wiem... że to wszystko musi odleżeć, zostać przepracowane ale nie odtwarzane w kółko bez specjalnych wniosków. Trzymaj się chłopie.. życzę Ci powodzenia i czegoś sto razy piękniejszego jak internetowa miłość. Choć nie wykluczone, że w internecie to się ona zacznie ;)



#9 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 4988 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 02 czerwiec 2017 - 08:37

Wiesz, takie tonięcie w domysłach nic Ci nie da, a jedynie pogłębia zły stan, bo zazwyczaj jest tak, że te domysły się nadinterpretuje. Jasne, że o ile łatwiej ludziom byłoby w związkach, gdyby komunikacja z obu stron była jasna i klarowna - znacznie mniej  byłoby wtedy rozstań, kłótni, niedopowiedzeń... Z tego co piszesz, dziewczyna ewidentnie nie ma raczej ochoty na kontakt z Tobą, więc przysłowiowo: "głową muru nie przebijesz". Dla własnego komfortu postaraj się jak najmniej snuć tych wspomnianych przeze mnie domysłów, bo naprawdę większość z nich z pewnością jest na wyrost, a  Ty się zamęczysz. Jak trochę ochłoniesz, myślę, że powinieneś pomyśleć teraz o sobie, skupić się na tym, co lubisz, na swoich potrzebach itp. Bycie samemu wcale nie oznacza, że jest się kimś gorszym - jest czas na to, żeby robić lub zacząć robić, to co się zawsze chciało, nie wiem, nauka nowego języka np, dieta, ćwiczenia... Kiedy dojdzie się do ładu wewnętrznego z samym sobą, łatwiej o związek z drugą osobą i generalnie o zainteresowanie tej płci przeciwnej. Życzę, aby ta sytuacja Cię nie podłamała, a była jedynie cenną lekcją daną od życia na wyciągnięcie wniosków. No i miłości, tej jednej jedynej na całe życie :)


  • Pio_dom lubi to

"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#10 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5235 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 czerwiec 2017 - 12:39

Być może to jeszcze nie Twój czas na związek, miłość to nie to, że ktoś jest naszym całym światem tylko, że chcemy mu oddać cały swój świat. Musi jednak być ta przestrzeń w której jesteście oddzielnie i sami dla siebie.

Nie twórz paranoi z jakimś umawianiem dla żartu, wierz mi, że każdy ma raczej co robić w życiu niż wchodzić w związki na niby. Jeśli jednak bierzesz to pod uwagę to widać zakładasz, że ktoś mógłby umawiać się z Tobą "dla jaj", a to jasno pokazuje, że Twoja samoocena i szacunek samego do siebie nie są w pełni sił.

Zajmij się sobą, a gdy pokochasz siebie wszystko przyjdzie samo.


szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#11 obblock

obblock

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 381 postów
  • Gadu-Gadu:60530561
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 czerwiec 2017 - 18:51

Witaj na forum ;)

Odpowiem może najpierw na Twoje pytanie, niestety nikt na to pytanie nie odpowie, prócz jej samej, tylko na wie dlaczego zerwała z Tobą kontakt, może być milion powodów dlaczego, począwszy od tego, że mogłeś się jej po prostu znudzić, skończywszy na pojawieniu się kogoś innego w jej życiu. Jednak samo to, że nie wytłumaczyła Ci co i jak, powoduje, że na jej koncie pojawia się minus, jeśli mogę to w taki sposób nazwać. Stary, nie warto na nią tracić czasu, wiem, że to cholernie trudne ale niestety prawdziwe, ona Ciebie nie szanuje, jeśli nie odpisuje. Mam tak wielką ochotę, żeby napisać to bardziej dosadniej ale nie można tutaj przeklinać, więc.. :)

Zapomnieć, nie zapomnisz, ludzki mózg tak nie funkcjonuje, jeżeli to Twoja pierwsza prawdziwa relacja to takich rzeczy się nie zapomina ale proponuję się zastanowić czy na prawdę jest warta Twojego uczucia, jeśli Ciebie nie szanuje?







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych