Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

chce miec dziecko


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
225 odpowiedzi w tym temacie

#1 sylwia090782

sylwia090782

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów

Napisano 12 wrzesień 2008 - 18:55


chce miec dziecko i przestalam brac leki na depresje ale moje zle samopoczucie i nerwy chyba temu nie sprzyjaja wrecz przeciwnie znow wszystko wraca .Dzis znow przelezalam caly dzien w lozku i placze non stop , jak tu nie miec dosc zycie jak nic cie nie cieszy , jedno mam tylko szczescie to moj chlopak kocham go bardzo chcemy miec dziecko ale ja bez lekow nie umie funkcjonowac czuje ze zycie wali mi sie na glowe na nic nie mam sily , chodze do pracy bo musze a w domu prawie nic nie robie bo brak mi sil Tak bardzo chce byc mama ale jak .........nie w takim stanie , gdyby nie moj facet to pewnie bym skonczyla to zycie beznadziejne bez usmiechu i przyszlosci . Moze ktos ma jakas rade do mnie POMOZCIE

#2 madzik

madzik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 854 postów

Napisano 12 wrzesień 2008 - 19:05

witaj Sylwia:) wiem co czujesz.ja też chcę mieć dziecko ale leczę depresję, kręgosłup i nawet odpowiedniego partnera do tego nie mam.

#3 Slawekk

Slawekk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 225 postów

Napisano 12 wrzesień 2008 - 19:06

Daj sobie czas. Jezeli bralas jakiekolwiek leki to nie licz na to, ze jak je odstawisz to bedzie wszystko ladnie i pieknie. Potraktuj to jak rzucanie palenia. Mimo, ze po pierwszym dniu niepalenia Twoj organizm jest w lepszej formie, to Ty czujesz sie gorzej:)
Rade mam - jedna jedyna - CHCIEJ.

#4 Slawekk

Slawekk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 225 postów

Napisano 12 wrzesień 2008 - 19:07

Madzik - Ty znowu cos leczysz? A w tylek chcesz?

#5 joan

joan

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1142 postów

Napisano 12 wrzesień 2008 - 19:12

Witaj, nie wiem czy mogę coś poradzić, nie mam pojęcia jaki wpływ mają antydepresanty na ciążę. Ale pewnie mają skoro przerwałaś. Nie wiem też jak to jest jak bardzo chce się być mamą a nie można :( Moja córcia już duża. Ale nie daj się, znam małżeństwo z taką samą sytuacją- ona też musiała odstawić, udało im się- dziś mają dwu fajowych synków. Wam też się uda. Na pewno :)

#6 Korat7

Korat7

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1866 postów

Napisano 12 wrzesień 2008 - 20:19

Najlepiej spytaj swojego lekarza co w takiej sytuacji robić . Może są jakieś leki ,które nieprzeszkadzają mieć dziecka. Mocno wierze ,że wszystko w twoim życiu się ułoży i będziesz szczęśliwą mamą :)
Goodbye, cruel world
I'm leaving you today
Goodbye, goodbye, goodbye

#7 Lina

Lina

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 39 postów

Napisano 12 wrzesień 2008 - 22:01

Sylwia.
dlugo staralam sie o dziecko.caly proces,kalendarzyk,tabletki,ginegolog ktory mowi kiedy jest najlepszy czas,wiec razdwatrzy teraz musi byc..nic nie bylo..
banalnie to zabrzmi,powidzialam nie,to nie.urlop,zadnego przymusu..mam piecioletniego
synka.
moze trzeba dac sobie troche spokoju.jesli mysli sie zbyt intensywnie ma sie tez ogromne oczekiwania.
wiec..przyjemnego urlopu(moze byc tylko sobota i niedziela.to juz cos..)
Wszystkiego dobrego!

#8 madzik

madzik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 854 postów

Napisano 14 wrzesień 2008 - 08:54

Madzik - Ty znowu cos leczysz? A w tylek chcesz?

Ja zdrowieję :) jak wyzdrowieję..(23.09. mam operację) to poznam kogoś odpowiedniego i urodzę dzidziusia heee..

#9 justyna86

justyna86

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 27 postów

Napisano 02 grudzień 2008 - 18:44

hej sloneczko.
kazdy lekarz - a znam ich paru bo studiuje poloznictwo - powtarza historie o tym jak to ludzie starali sie o dzidziusia i sie nie udawalo, a kiedy rezygnowali, nagle okazywalo sie ze beda mieli dzidzi. z toba tez tak bedzie. nie podchudz do tego na "juz". zbieraj ubranka, rozgladaj sie za dobrym lekarzem ginekologiem ktory poprowadzi twoja ciaze. stres jest najgorszym doradca. w ciaze w brew pozorom bardzo ciezko jest zajsc. jedz kwas foliowy, wazne jest tez by twoj partner i ty oczywiscie, nie palil papierosow. dbaj o swoje cialo.
pamietaj - to nie obowiazek!
"dziecko ma powstac z milosci, w milosci i dzieki milosci"

#10 madzik

madzik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 854 postów

Napisano 03 grudzień 2008 - 03:58

Boże! w miłości...chyba nie powinnam się wypowiadać na ten temat.mam schize co do netu sieciowego odkąd zamieszkałam z przyszlym męzem...kuźwa zaczął mówić do mnie "madzik"...w ogóle to ja chcę mieć dziecko bardzo bardzo bardzo o niczym innym nie marzę..te psychotropy mnie wykończą.

#11 Gail

Gail

    Wędrowiec

  • Bywalec
  • 2569 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 03 grudzień 2008 - 18:06

Bez lekow tez mozna funkcojonowac, naprawde. Jesli chcesz tak bardzo tego dziecka, to ono bedzie Twoim promyczkiem nadziei, nowym sensem zycia. A jesli az tak bardzo zle jest, to moze wez z chlopakiem urlop i zrobcie sobie male wakacje, chociaz na weekend gdzies gdzie sie odstresujesz.

#12 madzik

madzik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 854 postów

Napisano 03 grudzień 2008 - 21:25

a co mi te małe wakacje pomogą..ja mam urlop od wielu miesięcy a on nie może sobie na to pozwolić..i leków nie mogę przestać brać.

#13 Kala

Kala

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 261 postów

Napisano 03 grudzień 2008 - 23:04

sylwia. wiem jak to jest pragnąć dziecka. wiem nawet jak to jest usłyszeć "pani się nie uda". mam synka, ma 5 lat.

wszystko to, co zostało już napisane to prawda. łatwiej jest zajść w ciążę, kiedy przestajesz o tym myślec.

chciałam zwrócić ci uwagę na inną rzecz.

choruję na depresję 9 lat. łatwo policzyć, że kiedy zaszłam w ciążę żyłam już z panną d. 3 lata.

niczego nie pragnęłam tak bardzo jak dziecka. niczego.

ciąża? cud, że w ogóle. niemal od początku zagrożona. pierwszy kryzys w związku. totalny zjazd. upragnione dziecko w brzuchu i wycie non stop.

janek urodził się w terminie, zdrowy. a ja dalej ryczałam. do tego fizyczne zmęczenie. koszmar.

miałam ochotę zniknąć. natychmiast.

w międzyczasie sylwia rozpadło się moje małżeństwo. od 1,5 roku sama wychowuję janka.

jest koszmarnie ciężko. żyję dzięki temu, że janek jest. powiem więcej. był moim egositycznym pragnieniem, by mieć dla kogo żyć. w najgorszych momentach, to dzięki niemu wstawałam w ogóle z łóżka.

z drugiej strony. mały musiał oglądac mnie w stanie kompletnego rozkładu. do tej pory zdarza mi się ryczeć. w najgorszych momentach mówiłam mu, że go kocham a z oczu leciały mi łzy. poczucie winy mnie zabijało. widziałam w jego oczach strach... i poczucie odpowiedzialności, którego nie powinien doświadczać.

to co ci chcę uświadomić sylwia to to, że dziecko nie wyleczy twojej depresji. pomoże ci, kiedy będziesz miała zjazd. ale też niejdnokrotnie "dołoży" swoje.

życzę ci z całego serca żebyś została mamą. ale nie mogłam nie napisać, że bycie mamą z depresją jest cholernie ciężkie.

trzymaj się cieplutko.
nie płacz. tam gdzie my, ludzie i muchy też są.

#14 potępiona

potępiona

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 31 postów

Napisano 08 grudzień 2008 - 09:44

Narodziny dziecka to cud ,ja mam dwie córeczki przyszły na świat po leczeniu udało się!
lecz teraz kiedy próbowałam się zabić moje dzieci mnie znalazły wezwały pogotowie i lekarze powiedzieli,że uratowały mi życie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111
jaką ja jestem matką ,że własne córki naraziłam na coś takiego ? wiem jestem potworem ale myslałą,że uwalniając je od siebie postępuje słusznie tak bardzo je skrzywdziłam jest mi wstyd , wykazałam się brakiem odpowiedzialności bo dzieci to przede wszystkim odpowiedzialnośc

dziś tylko one powstrzymują mnie od samobójstwa


to dla nich chcę żyć i dlatego tu napisałam


wierzę ,że Tobie się uda tylko pamiętaj jaki ja popełniłam błąd

#15 Kala

Kala

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 261 postów

Napisano 08 grudzień 2008 - 15:05

potępiona. rozumiem cię doskonale. i dokładnie taką samą motywację daje mi mój syn.
nie płacz. tam gdzie my, ludzie i muchy też są.

#16 madzik

madzik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 854 postów

Napisano 09 grudzień 2008 - 13:17

myślę, że jakbym miała dziecko, to miałabym dla kogo żyć..czy znalazłabym milion innych powodow, dla których nadal nie warto?

#17 Kala

Kala

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 261 postów

Napisano 09 grudzień 2008 - 15:32

gdybyś miała dziecko miałabyś powód. ale też dużo więcej "zjazdów". przemyśl to.

najgorszy jest ten stan ciągłego zmęczenia.
nie płacz. tam gdzie my, ludzie i muchy też są.

#18 madzik

madzik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 854 postów

Napisano 14 grudzień 2008 - 01:41

ja bez dziecka czuję się jakbym tonę węgla przewaliła..jeszcze więcej zjazdów mówisz Kala? Boszeee :( a mówią, że to sama radość...

#19 bel

bel

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1881 postów

Napisano 15 grudzień 2008 - 09:39

chce miec dziecko i przestalam brac leki na depresje ale moje zle samopoczucie i nerwy chyba temu nie sprzyjaja wrecz przeciwnie znow wszystko wraca .Dzis znow przelezalam caly dzien w lozku i placze non stop , jak tu nie miec dosc zycie jak nic cie nie cieszy , jedno mam tylko szczescie to moj chlopak kocham go bardzo chcemy miec dziecko ale ja bez lekow nie umie funkcjonowac czuje ze zycie wali mi sie na glowe na nic nie mam sily , chodze do pracy bo musze a w domu prawie nic nie robie bo brak mi sil Tak bardzo chce byc mama ale jak .........nie w takim stanie , gdyby nie moj facet to pewnie bym skonczyla to zycie beznadziejne bez usmiechu i przyszlosci . Moze ktos ma jakas rade do mnie POMOZCIE

kochana witaj ja staram sie o dziecko od ok. 1 rorku i nic. ma potwornego dola. zeszlo sie na to pare czynników. stres w parcy, sters spwowodwany niemoznoscia zajscia w ciaze. tez pragne byc matką ale to nie wychodzi. ide do ginekologa. choc nie bralam antydepresnatów to rowniez chodze zlamana. chce mi plakac. szczerze mowiac niewiem co zrobic. maz niehce ze mna rozmwaic na ten temat. milczy. a ja coraz bardziej jestem zlamana. co mam zrobic by zupelnie
sie nie poddac a tak samo jak ty chcialbym prosic o rade forumowiczow. ale wiesz pprzyjamniej jestesmy obie razem. latwiej to zniresc kiedy wiem ze nie jestem sama z tym problemem dziekuje ze jetses tu na forum :)

#20 Kala

Kala

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 261 postów

Napisano 16 grudzień 2008 - 08:59

ja bez dziecka czuję się jakbym tonę węgla przewaliła..jeszcze więcej zjazdów mówisz Kala? Boszeee :( a mówią, że to sama radość...

sama radość.. hmm. mnóstwo radości, mnóstwo śmiechu.

ale też bezsenne noce z gorączkującym dzieckiem. godziny spędzone na szukaniu prywatnego lekarza, bo do państwowego nigdy nie ma numerków.

to kupa w pieluchę, kiedy już namęczyłaś się, żeby to małe stworzonko ubrać, przed samym wyjściem z domu.

to wylany sok na twoją najładnieszą sukienkę.

to uświnione ubranko przed wyjściem do przedszkola.

to "nie, bo nie" w wykonaniu dwulatka. to "nie zrobię tego" w wykonaniu 5-latka

to kurewsko ciężki wózek, który wnosisz na schody, bo nie ma podjazdu.

albo pot płynący po plecach kiedy pchasz to coś po zaśnieżonym chodniku.

to tysiąc ważnych spraw kiedy zbiera ci się na płacz.

to wybieganie ze sklepu z dzieckiem, które koniecznie chce siku.

to wynoszenie kilkulatka z miejsc publicznych bo właśnie rzuca się na podłogę.

to w końcu znoszenie słów "jesteś niedobra, nie chcę cię" bo twoje maleństwo nie umie wytłumaczyć, że się złości.

a przede wszystkim potworny strachw oczach małego człowieka, kiedy uśmiechasz się przez łzy i z pustym wzrokiem powtarzasz, że wszystko będzie dobrze, mamusia jest tylko troszkę smutna.
nie płacz. tam gdzie my, ludzie i muchy też są.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych