Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Uzależnienie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

#21 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 43 postów
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 20:33


masz 19 lat, rozpaczać będziesz mogła w takiej sytuacji, kiedy będziesz miała drugie tyle. :lol:

Z kpiną możesz stąd wyjść. 

Jeśli uważasz, ze tylko ludzie, którzy mają lat 30 z hakiem czy więcej mają problemy i powody do rozpaczania to wybacz, ale jesteś w totalnym błędzie. 

Od kilku lat zmagam się z czymś na miarę depresji z jakąś nerwicą i paranoją. Jak mam nie rozpaczać, kiedy jedyna osoba, jaką miałam w tym wszystkim, jedyne wsparcie po prostu straciłam? 

Jak dalej tak będzie to mogę nie dożyć tego "drugiego tyle" 



#22 Gość_mafkees_*

Gość_mafkees_*
  • Gość

Napisano 03 maj 2017 - 20:34

nie kpię, ino uważam, że na znalezienie tego jedynego masz jeszcze kupę czasu... A nawet po 40, 50 możesz go znaleźć, pytanie tylko, co do tego czasu? Ale to już nie mój problem.


Użytkownik mafkees edytował ten post 03 maj 2017 - 20:35


#23 wsky

wsky

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 57 postów
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 maj 2017 - 20:34

Nie mam prawa oceniać Twojego związku i stopnia przywiązania do faceta. Jesteś kobietą więc odbierasz to w sposób bardziej emocjonalny niż ja, ale uwierz że znam uczucia które targają osobą po rozstaniu się z nie do końca własnej inicjatywy i co tu dużo mówić...najpierw płaczesz a za kilka tygodni/miesięcy się z tego śmiejesz



#24 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 43 postów
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 20:37

Nie chodzi o faceta, jako tego jedynego i wymarzonego.

Po prostu był mi bliską osobą, dzięki której jakoś się trzymałam. 

I teraz to straciłam.

Składał mnie w całość w sytuacjach, kiedy nie panowałam nad sobą i rzucałam się po ścianach. 

Teraz nie ma nikogo. 

Było kilka kryzysów i nigdy nie ulżyło mi po jakiejś przerwie czy coś. Wciąż było mi go brak. 



#25 Gość_mafkees_*

Gość_mafkees_*
  • Gość

Napisano 03 maj 2017 - 20:39

ale skoro trzymacie kontakt, to chyba ,,składanie do całości,, nadal można praktykować?



#26 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 43 postów
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 20:42

On nie chce słyszeć o tym co czuję, co się ze mną dzieje. 

Mówi, że to "przyjaźń" ale nie potrafi odebrać telefonu kiedy tego potrzebuję bo przecież "nie jesteśmy razem, to tylko znajomosc a w znajomosci to jest to, że nie trzeba byc obok, odebrac kiedy sie chce albo nie odebrac wcale" 



#27 Gość_mafkees_*

Gość_mafkees_*
  • Gość

Napisano 03 maj 2017 - 20:43

aha... czyli rozstanie na ,,zostańmy przyjaciółmi,,... no przykre, ale kogoś na jego miejsce raczej znajdziesz.



#28 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 43 postów
  • Imię:Ewelina

Napisano 04 maj 2017 - 10:29

Najgorsze jest to, że nie mam w sobie siły by wgl wstać z łóżka, by cokolwiek ze sobą zrobić. 



#29 Gość_K4M1LO5_*

Gość_K4M1LO5_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 12:11

Dasz radę :)

#30 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 16:31

 którzy mają lat 30 z hakiem czy więcej mają problemy i powody do rozpaczania to wybacz, ale jesteś w totalnym błędzie. 

 

nie wiem, czy mając szesnastoletni hak mogę z tobą rozmawiać.

dzisiaj jest 7.05. wstałaś z łóżka i coś zrobiłaś ?

tak pytam, zwykła troska.



#31 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 43 postów
  • Imię:Ewelina

Napisano 07 maj 2017 - 18:12

nie wiem, czy mając szesnastoletni hak mogę z tobą rozmawiać.

dzisiaj jest 7.05. wstałaś z łóżka i coś zrobiłaś ?

tak pytam, zwykła troska.

Uważam, że po prostu w każdym wieku ludzie mają dostosowane do niego problemy, a czasem nawet i większe. 

Wstałam. Umyłam się i ogarnęłam - jak co dzień. Założyłam dres, związałam włosy i włączyłam tv. 

Dwa razy wyszłam zapalić. 

I nic poza tym. 

Dziękuję za troskę.



#32 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 18:19

z pierwszym akapitem się zgadzam, z naciskiem na większe. mając 19 lat przeżywałem wszystko trzy razy mocniej niż teraz, więc cie rozumiem.

drugi jest nieco niepokojący, bo może ogarnia cię obojętność ? 

trzeci - nie ! tylko nie fajki.

czwarty - czasem robić mniej jest lepiej niż za dużo i chaotycznie.

proszę.

 

resume - dożyjesz 38 tylko rzuć palenie. idziesz jutro do szkoły czy gdzie ?



#33 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 43 postów
  • Imię:Ewelina

Napisano 07 maj 2017 - 18:30

z pierwszym akapitem się zgadzam, z naciskiem na większe. mając 19 lat przeżywałem wszystko trzy razy mocniej niż teraz, więc cie rozumiem.

drugi jest nieco niepokojący, bo może ogarnia cię obojętność ? 

trzeci - nie ! tylko nie fajki.

czwarty - czasem robić mniej jest lepiej niż za dużo i chaotycznie.

proszę.

 

resume - dożyjesz 38 tylko rzuć palenie. idziesz jutro do szkoły czy gdzie ?

Czuję, że ta nuda i właśnie - obojętność na dalsze życie. Jestem rozchwiana, niezdecydowana i niespokojna. 

Wróciłam do palenia, bo to jedyna moja rozrywka i chociaż wyjdę na świeże powietrze.

Chciałabym mieć chociaż jedno zajęcie, które pochłonęło by mnie na tyle, by nie cierpieć i nie zanurzać się w myślach. 

Jutro będzie taki sam dzień, jak dziś. Nigdzie nie idę. 



#34 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 18:36

no i sedno sprawy - jedno zajęcie. co stoi na przeszkodzie, żeby chęci zrealizować ?

masz jakieś pasje i możliwości ich realizacji ? jakieś marzenia ? choćby drobne rzeczy na początek.

marazm cie zabije.

i nie mów mi takich rzeczy, że świeże powietrze, kurna...



#35 Gość_K4M1LO5_*

Gość_K4M1LO5_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 18:39

Mam podobnie, tyle tylko że pale fajkę, za fajka już z nudów i nie potrafię znaleźć sobie żadnego zajęcia.. A wszystko co mi kiedyś sprawiało jaka kolwiek przyjemność teraz mnie nudzi, siedzenie w domu bardziej dobija a samotne spacery są nie lepsze
Ty przynajmniej masz kontakt ze swoim byłem, mnie już była wymazała z pamięci bo twierdzi że się tylko nad sobą użalam... A tak chciała nie palić mostu ze mną... Masakra

Użytkownik K4M1LO5 edytował ten post 07 maj 2017 - 18:44


#36 Gość_rainy_day_*

Gość_rainy_day_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 18:56

nie no stary, jeśli miłość nie jest w stanie ci pomóc, to pozamiatane.

tak na serio daj sobie trochę czasu na rozpamiętywanie, bo jako wrażliwiec nie dasz rady od razu, a potem się ogarnij i rzuć fajkę bo nie każda lubi całować się z popielniczką.

i nie zabijaj się, jeśli nie chcesz dla siebie to żyj dla kogoś, choć to takie życie na pół gwizdka.



#37 Gość_K4M1LO5_*

Gość_K4M1LO5_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 19:26

Narazie nie mam ochoty na zabicie się jestem świeżo po. . , w głowie mam jakby pustkę i ciągle mam drgawki, i przepraszam za to całe żalenie...
A fajki próbowałem już nie raz rzucić ale na próżno... I jak narazie nie mam dla kogo żyć :/

#38 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8228 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 07 maj 2017 - 19:31

żal się ile potrzebujesz...gdzie jaki nie tu??


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#39 Gość_K4M1LO5_*

Gość_K4M1LO5_*
  • Gość

Napisano 07 maj 2017 - 19:33

Dzięki za wyrozumiałość :)
O razu mi lepiej jakby było :)

#40 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 43 postów
  • Imię:Ewelina

Napisano 07 maj 2017 - 20:25

no i sedno sprawy - jedno zajęcie. co stoi na przeszkodzie, żeby chęci zrealizować ?

masz jakieś pasje i możliwości ich realizacji ? jakieś marzenia ? choćby drobne rzeczy na początek.

marazm cie zabije.

i nie mów mi takich rzeczy, że świeże powietrze, kurna...

Problem w tym, że niczego nie mam. Żadnej pasji, zajęcia, rozrywki, żadnego zapełniacza czasu. 

Mam podobnie, tyle tylko że pale fajkę, za fajka już z nudów i nie potrafię znaleźć sobie żadnego zajęcia.. A wszystko co mi kiedyś sprawiało jaka kolwiek przyjemność teraz mnie nudzi, siedzenie w domu bardziej dobija a samotne spacery są nie lepsze
Ty przynajmniej masz kontakt ze swoim byłem, mnie już była wymazała z pamięci bo twierdzi że się tylko nad sobą użalam... A tak chciała nie palić mostu ze mną... Masakra

Nie mam kontaktu. Już. Nie. Kiedy ktoś cie nie chce to czujesz to tak silnie, że jakikolwiek kontakt sprawia tylko większy ból...







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych