Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Uzależnienie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

#1 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 01 maj 2017 - 20:27


Kiedy odszedł wszystko stało się jeszcze bardziej bezbarwne.

Bezsensowne.

Chore istnienie, które nikomu nie jest potrzebne i którego nikt nie dostrzega.

Zdałam sobie sprawę, że ja i moje życie, funkcjonowanie uzależnione było od niego.

Wszystko co miałam składało się na niego. 

Nic innego nie mam i nigdy nie miałam.

Teraz zostałam sama. Sama ze sobą. Sama z tymi chorymi myślami.

Dzień kończę i zaczynam łzami. Nie daję sobie sama rady.

Nienawidzę samotności i nie radzę sobie z nią.

Potrzebuję kogoś obok, kto by ze mną był.

Ostatnio spotkałam się z koleżanką i uświadomiłam sobie, że ja nie mam o czym rozmawiać. 

Bo każdy temat na który mogę się wypowiedzieć dotyczy w jakiś sposób jego.

Co mam zrobić? Jak mam żyć kiedy nie potrafię normalnie funkcjonować.



#2 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 01 maj 2017 - 20:50

dać sobie czas na opłakanie jego odejścia i poszukać czegoś co Cię zainteresuje, wyjdź do ludzi mimo wszystko, zapisz się na zumbę, do fitness clubu, gdzieś gdzie spędzisz czas z ludźmi i nie będziesz myślała tylko o nim...


  • Itari lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 Pio_dom

Pio_dom
  • Imię:Piotr
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelszczyzna

Napisano 01 maj 2017 - 22:27

 

Co mam zrobić? Jak mam żyć kiedy nie potrafię normalnie funkcjonować.

Cześć ewelina.patrycja , zgadzam się z Willow47 i choć to jest trudne musisz dać sobie czasu i pozwolić mu odejść. W twojej głowie i sercu. Wiem co mówię bo przeżyłem coś podobnego 8 miesięcy temu. Na początku było cholernie trudno, życie nie miało dla mnie jakiegokolwiek sensu. Świat w jednej chwili mi się zawalił. Rozpacz, strach, ból i chore myśli ( nawet o samobójstwie). Ale jak to mówią czas uleczył rany i może teraz jeszcze nie jest rewelacyjnie to mogę w miarę normalnie funkcjonować. Oczywiście nie obyło się bez leków, które pomagają się wyciszyć i terapii. No i odważenia się wyjść z domu do ludzi. Spotkania ze znajomymi, siłownia, spacer byle co byle by wyjść. I na początku moich spotkań też się za dużo nie odzywałem i myślałem że nie mam o czym rozmawiać. Ale w miarę upływu czasu było tylko lepiej. Czego i tobie życzę. 


  • Itari lubi to
 
Narzekałem, że nie mam butów, dopóki nie spotkałem człowieka, który nie miał stóp.
 

#4 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 02 maj 2017 - 11:37

Wiedziałam, że to prędzej czy później się stanie. Ale kiedy nadeszło to... Jak grom z jasnego nieba.

Z dnia na dzień zostałam zupełnie sama.

Bo dla niego zrezygnowałam ze wszystkiego... 

Czy to błąd chcieć jak najlepiej i czy to błąd jeśli chce się wspierać ukochaną osobę?

I jak odebrać to, kiedy ona cie od ciebie odsuwa?



#5 Ruda78

Ruda78
  • Imię:Anna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 maj 2017 - 12:06

Jak widać to nie był normalny związek bo nie zostało Tobie nic gdy odszedł.
Wspieranie nie jest niczym złym ale chyba to było jednostronne.W związkach tak nie powinno być ,że jedna strona bierze i nic nie daje.
Pobędziesz sama i to też jest potrzebne ,żeby zobaczyć czego chcesz dla siebie.Pamiętaj Ty też masz swoje potrzeby i nie możesz być tylko "dawcą"
Czas gdy zostaje się samemu ze sobą jest potrzebny ,wiem to z doświadczenia.
On nie jest całym światem , otwórz oczy i pomyśl o sobie :)
  • Pio_dom lubi to

#6 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 10:18

Jak widać to nie był normalny związek bo nie zostało Tobie nic gdy odszedł.
Wspieranie nie jest niczym złym ale chyba to było jednostronne.W związkach tak nie powinno być ,że jedna strona bierze i nic nie daje.
Pobędziesz sama i to też jest potrzebne ,żeby zobaczyć czego chcesz dla siebie.Pamiętaj Ty też masz swoje potrzeby i nie możesz być tylko "dawcą"
Czas gdy zostaje się samemu ze sobą jest potrzebny ,wiem to z doświadczenia.
On nie jest całym światem , otwórz oczy i pomyśl o sobie :)

Czy w takim razie taką osobę można nazwać "wampirem energetycznym"?



#7 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 03 maj 2017 - 10:59

jeśli tylko dawałaś a nic nie brałaś to jak inaczej??


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#8 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 19:49

jeśli tylko dawałaś a nic nie brałaś to jak inaczej??

Człowiek daje drugiemu złudne poczucie miłości i bezpieczeństwa.. Robił to dla mnie? Czy dla siebie? Usypiał sumienie? Był przywiązany czy przyzwyczajony?

Przepraszam za taką ilość pytań, ale nie mam się gdzie i do kogo z tym zwrócić....



#9 wsky

wsky
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 maj 2017 - 19:54

Jeśli chcesz żebyśmy odpowiedzieli na te pytania to musisz lepiej opisać całą sytuacje, bo w innym razie nic o was nie wiemy. Jak dawno się rozstaliście?



#10 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 19:57

Jeśli chcesz żebyśmy odpowiedzieli na te pytania to musisz lepiej opisać całą sytuacje, bo w innym razie nic o was nie wiemy. Jak dawno się rozstaliście?

To tylko i aż dwa tygodnie. 

Lecz sypało się jakieś 6 miesięcy - ciągłej walki, krzyku, bólu, ranienia się wzajemnie. 

Ciężko mi opisać wszystko po kolei, bo strasznie tego dużo...



#11 wsky

wsky
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 maj 2017 - 19:59

A w jakim jesteście wieku?



#12 Ruda78

Ruda78
  • Imię:Anna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 maj 2017 - 20:00

To Ty dawałaś mu poczucie bezpieczeństwa
Co on dawał Tobie nie wiem skoro taka pustka pozostała
Ciekawe jak on widzi tą sytuację :)

#13 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 20:02

19/21 lat 

związek trwał prawie 5 lat 

 

Właśnie mam tyle pytań, które powinnam kierować do niego ale.. no nie moge, on mi nie odpowie. Sam chyba nawet nie wie...

A ja z każdym kolejnym pytaniem, rodzącym się w głowie mam coraz więcej przemyśleń i scenariuszy na przeszłość i przyszłość. Tylko żadnego nigdy nie będę zapewne w stanie zrealizować. 



#14 Ruda78

Ruda78
  • Imię:Anna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 maj 2017 - 20:07

Byliście dziećmi , wydorośleliście i wszystko zmienia się.

#15 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 20:09

Problem w tym, że właśnie nie było takiej oznaki. Jakiejkolwiek zmiany w czymkolwiek.

Zawsze dobrze się rozumieliśmy, tylko... 

Znowu mam kolejne swoje osobiste odczucie, że przestał mnie kochać, przestało mu już dawno zależeć.

Oczywiście on by się z tym nie zgodził i skrzyczał mnie za to, ale...

Przestał mi cokolwiek o tych emocjach wszelkich mówić, więc jak ja mam nie mieć własnych domysłów, które przysłaniają jakiekolwiek jego tłumaczenia? 



#16 Ruda78

Ruda78
  • Imię:Anna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 03 maj 2017 - 20:21

https://pieknoumyslu...zwiazek-trwamy/

#17 wsky

wsky
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 maj 2017 - 20:22

No cóż. Jestem facetem w praktycznie tym samym wieku co Twój były i niestety najgorsze co teraz możesz zrobić to osaczać go jakimiś pytaniami i wątpliwościami. Jeśli chcesz go odzyskać to musisz w pewnym sensie zaprezentować mu swoją wartość, niezależność (ale nie od razu, dopiero za jakiś czas). Jeśli ten związek nie ma przyszłości to jakkolwiek by to trudne nie było jedyne co możesz zrobić to starać się jak najmniej o nim myśleć i dać sobie czas.


  • Ruda78 lubi to

#18 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 20:23

Doszłam do słowa zazdrość i od razu tu wróciłam.

Może to też moja wina, iż jego niechęć wynikała z mojej chorej zazdrości i ciągłej ciekawości. 

Były takie sytuacje, że np. pisał z byłą dziewczyną czy z nią rozmawiał przez telefon o czym sam mi nie mówił.

Kłamał że pisze do niego kolega a pisała jakaś obca laska.

Dostała od tego jakiejś nerwicy... 



#19 ewelina.patrycja

ewelina.patrycja
  • Imię:Ewelina

Napisano 03 maj 2017 - 20:26

No cóż. Jestem facetem w praktycznie tym samym wieku co Twój były i niestety najgorsze co teraz możesz zrobić to osaczać go jakimiś pytaniami i wątpliwościami. Jeśli chcesz go odzyskać to musisz w pewnym sensie zaprezentować mu swoją wartość, niezależność (ale nie od razu, dopiero za jakiś czas). Jeśli ten związek nie ma przyszłości to jakkolwiek by to trudne nie było jedyne co możesz zrobić to starać się jak najmniej o nim myśleć i dać sobie czas.

Odszedł. Lecz mamy kontakt. 

Już nie osaczam go pytaniami ani nic w tym stylu. Nie rozmawiamy o uczuciach. 

Choć on czasami coś porusza ja tylko mówię, że wyrzucam go z uczuciowego życia i ucinam temat.

Choć tak naprawdę nadal płaczę i tęsknię.

Ale nie mówię mu o tym. Sądzę, że to nic nie zmieni skoro tyle czasu był tak zimny i oschły na moje uczucia, emocje czy chorobę. 

A jeśli kiedyś zechce wrócić... Nie wiem czy byłabym w stanie nie ulec mu



#20 Gość_mafkees_*

Gość_mafkees_*
  • Gość

Napisano 03 maj 2017 - 20:30

masz 19 lat, rozpaczać będziesz mogła w takiej sytuacji, kiedy będziesz miała drugie tyle. :lol:







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych