Skocz do zawartości



- - - - -

Jak jesteście na początku nastawieni do nowych ludzi?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
70 odpowiedzi w tym temacie

#61 Gość_lilith_o_fire_*

Gość_lilith_o_fire_*
  • Gość

Napisano 15 maj 2020 - 07:41


@13913 naiwna do razu. Jesteś po prostu wrażliwa i kochana. :)

 

a czuje się przez to jak idiotka, że zawsze daje się nabrać ...

 

życie, pewnie nie ja jedyna tak mam ...



#62 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 maj 2020 - 08:49

@13913 wiem, ja też za każdym razem tak się czuję! I to całkiem normalne.

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#63 Mateusz 91

Mateusz 91
  • Imię:Mateusz

Napisano 07 wrzesień 2020 - 01:25

Na początku się nic nie odzywam czekam jak ta 2 osoba się do mnie odezwie w sumie jestem introwertykiem i jestem osobą nieśmiała 1 spotkanie z taka osoba nie pozwala mi na takie otwarcie się przed nią musiałbym się kilka razy z nią spotkać żeby doszło do jakichkolwiek rozmów typu co u ciebie itp. itd.

#64 Zołza

Zołza
  • Imię:D
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2020 - 07:19

Zawsze mam negatywne nastawienie. Nie lubię ludzi ogólnie i zwykle zakładam, że każda nowo poznana osoba jest nieciekawa/pusta/głupia. A jeśli nowa osoba sprawia wrażenie ciekawej, sympatycznej albo kogoś, z kim mogłabym znaleźć nić porozumienia, to odczuwam, że sama nie mam nic do powiedzenia i w ogóle po co rozmawiać i poznawać nowe osoby. Najbardziej nie lubię tych small talków: "ale pada" - "no", "ale dzisiaj gorąco" - "no".

O czym w ogóle rozmawiać z ludźmi?



#65 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2020 - 11:01

O czym w ogóle rozmawiać z ludźmi?


Zależy od sytuacji oczywiście. Ale może o nich samych? :)
  • K24 lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#66 Zołza

Zołza
  • Imię:D
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2020 - 11:04

rzadko kiedy mnie tak naprawdę interesuje życie innych. I takie normalne "co u Ciebie?", co nawet jak nie jest szczere, jest miłe, jest czymś, o czym muszę sobie przypominać, np. jak spotkam dawno niewidziana ciotkę. Musze sobie wbijać do głowy, że wypada zapytać jak leci, co u kuzyna, jak zdrowie. A co dopiero pytać w zasadzie obca jeszcze osobe. Jestem egoistką. Egotyczką.


Użytkownik Zołza edytował ten post 07 wrzesień 2020 - 11:05

  • ohnowow lubi to

#67 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2020 - 12:52

Mnie interesuje bo lubię wiedzieć, z kim rozmawiam, co ta osoba robi na przykład. Luźne rozmowy na przystanku nie sprawiają mi problemu. W sumie żadne rozmowy nie sprawiają. Raczej nastawiam się hmmm neutralnie do nowych osób. Ale mogę też nie chcieć mieć ochoty na rozmowe, wtedy też jasno daje do zrozumienia, że nie chce i już ;)

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#68 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 wrzesień 2020 - 20:09

Ja jestem dosc dobrze nastawiona do nowych ludzi. Zreszta wiecznie mnie ktos zaczepia, nie wiem skad to sie wzielo ale mam to od dziecka, zawsze ktos mnie zaczepial, takze mam przecwiczone na wszystkie strony spontaniczne rozmowy na rynku, w pociagu, autobusie, szkole, etc. Nie mam problemu z nawiazywaniem takich lekkich znajomosci, jakies gadki-szmatki. Mam problem przejsc obok grupy ludzi ale normalnie z kims porozmawiac w autobusie juz nie.

Jestem dosc cierpliwa jesli chodzi o nowych, potem staje sie podejrzliwa, bo zawsze mam wrazenie ze nie jestem mile widziana albo ze sa mili na sile, ale wiem ze czasem to tylko glowa. Daje zawsze "przedostatnia" szanse, dopiero od paru lat potrafie ucinac toksyczne zwiazki, relacje, etc. Jestem ufna, naiwna i szybko sie przywiazuje. Boje sie tez wlasnej toksycznosci, wiec uwazam na to ile np.wysylam wiadomosci do kogos, ile razy dzwonie, etc.



#69 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 07 wrzesień 2020 - 20:23

rzadko kiedy mnie tak naprawdę interesuje życie innych. I takie normalne "co u Ciebie?", co nawet jak nie jest szczere, jest miłe, jest czymś, o czym muszę sobie przypominać, np. jak spotkam dawno niewidziana ciotkę. Musze sobie wbijać do głowy, że wypada zapytać jak leci, co u kuzyna, jak zdrowie. A co dopiero pytać w zasadzie obca jeszcze osobe. Jestem egoistką. Egotyczką.

@{Zołza} ja mam identycznie. Nie jesteś egoistką. Po prostu nie chcesz poświęcać na to swojej energii nie wiadomo po co. 
Wielu nie interesuje moje życie, nie wiem więc, czemu miałbym interesować się ich życiem. Zainteresowanie odwzajemniam więc rzadko, tylko wobec tych osób z mojego otoczenia, które same przynajmniej od czasu do czasu się mną interesują. Ja już nawet jestem na takim etapie, że nie pytam dawno nie widzianej ciotki, co u niej, bo mam to głęboko w d*pie. Unikam takich rozmów, bo nie chcę się zmuszać do fałszywego zainteresowania drugą osobą. To dotyczy też mojego dalszego kuzynostwa i innych osób z dalszej rodziny a także dalszych znajomych, z kórymi łączy mnie tylko facebook.
Ale jeśli chodzi o ludzi kompletnie obcych, to jest różnie. Czasem bezdomny, który mnie zaczepi, staje się dobrym towarzyszem do rozmowy. Chętnie wtedy wysłucham jego historii, bo wiem, że nie ma komu jej opowiedzieć. 


  • ohnowow i Zołza lubią to

#70 malinka

malinka
  • Gadu-Gadu:6077007
  • Imię:Lena
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 08 wrzesień 2020 - 09:56

Ja jestem zbyt ufna, choć dostałam za to baty niejednokrotnie. U każdego staram się widzieć najpierw dobro niż złe zamiary 



#71 amino

amino

Napisano 08 wrzesień 2020 - 11:31

 

 

rzadko kiedy mnie tak naprawdę interesuje życie innych. I takie normalne "co u Ciebie?", co nawet jak nie jest szczere, jest miłe, jest czymś, o czym muszę sobie przypominać, np. jak spotkam dawno niewidziana ciotkę. Musze sobie wbijać do głowy, że wypada zapytać jak leci, co u kuzyna, jak zdrowie. A co dopiero pytać w zasadzie obca jeszcze osobe. Jestem egoistką. Egotyczką.

@{Zołza} sa ludzie, którzy lubią takie rozmowy, lubią pytać i wiedzieć co słychac u innych i tacy, którym to lata koło pióra. Są też tacy, których interesuje co słychac u jednych i kompletnie nie obchodzi co u  innych. Można "byc miłym" i pytać nawet jak się nie jest zainteresowanym żeby komuś sprawic tym przyjemność ale czasem jest to tak wymuszone, że może lepiej by było nie pytać bo ostatecznie wcale nie wygląda to na uprzejmość a na jakies zaprogramowane beznamietne działanie. Ja wychodzę z założenia, że lepiej się nie zmuszać jesli to zmuszanie ma być widoczne bo to bez sensu. Przyjemności takim czymś nikomu nie zrobię a sama sie tylko zmęczę i zirytuję jeszcze. Są też tacy, którzy tylko czekaja na sakramentalne: "co u Ciebie słychać" zeby mogli sie wygadać i nawet nie zwracaja uwagi na tą sztuczność w głosie pytającego. Takich tez nie pytam bo skoro jemu lata koło pióra czy ja mam ochotę go słuchac to mi lata koło pióra czy on ma potrzebę się wygadac :lol:  Zresztą takie wymuszone zainteresowanie czasem się potem obraca przeciwko pytajacemu bo odpowiedź potrafi wpaśc jednym uchem i równie szybko wypaść drugim a potem pretensje typu: "no przeciez Ci opowiadałam" i ups...


  • ohnowow i Zołza lubią to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych