Skocz do zawartości



- - - - -

Jak jesteście na początku nastawieni do nowych ludzi?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#21 dopołowy

dopołowy

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1345 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 wrzesień 2019 - 06:18


Neutralnie, bo ich nie znam

#22 GoodEnough

GoodEnough

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 145 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe

Napisano 22 wrzesień 2019 - 17:44

Zachowuję powściągliwość i nie spoufalam się. Dużym problemem u mnie była niechęć do rozmów "o pogodzie" jako odbiorca oraz nieumiejętność inicjowania tego typu tematów jako nadawca. Teraz niewiele się zmieniło, ale nie przeszkadza mi niezręczna cisza i mogę milczeć, ew. uśmiechając się. Przecież druga strona też milczy...

 

Niestety, wciąż nie wyeliminowałem do końca nawyku, iż potrzebuję powodu, by z kimś nowym porozmawiać czy włączyć się w grupę. Tak jakbym uważał się za niewartego poznania. Tak... dotyczy to przede wszystkim płci przeciwnej. Z jakiegoś powodu za wszelką cenę nie chcę wyjść na singla-desperata i boję się odrzucenia w każdym sensie, że przeginam w drugą stronę i nie okazuję żadnych oznak sympatii przez co sprawiam wrażenie albo wyniosłego albo niedostępnego. Za to napięcie mija i jestem naturalny, gdy chodzi o kobietę zajętą albo w znacznie innym wieku. Gdy ostatnio przyjaciel przedstawił mi swoją dziewczynę, to szybko nawiązaliśmy porozumienie, bo byłem sobą, a odrzucenie nie wchodziło w grę. Tak samo jest z dziewczynami/żonami kolegów, kuzynów itd.

 

Innymi słowy im bardziej podoba mi się ktoś, tym bardziej się dystansuję, a napięcie utrudnia normalną rozmowę.

 


Codziennie publikowana jest nowa, poprawiona wersja GoodEnough, twórca prosi o wyrozumiałość wobec błędów w działaniu ;)

You never know if you don't go...


#23 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2576 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 22 wrzesień 2019 - 18:23

@GoodEnough to, że się nieco zamykasz przed poznaniem hmm jakby to nazwać "potencjalnej partnerki" (to określenie mocno robocze, przymknij na nie oko, po prostu brakuje mi jakiegoś innego ;)) jest dość nornalne, dlatego że pewnie stresujesz się, że nie zrobisz dobrego, pierwszego wrażenia, które po prostu robi się tylko raz. ;)
  • GoodEnough lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#24 Isamar

Isamar

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 112 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 wrzesień 2019 - 18:38

Zachowuję powściągliwość i nie spoufalam się. Dużym problemem u mnie była niechęć do rozmów "o pogodzie" jako odbiorca oraz nieumiejętność inicjowania tego typu tematów jako nadawca. Teraz niewiele się zmieniło, ale nie przeszkadza mi niezręczna cisza i mogę milczeć, ew. uśmiechając się. Przecież druga strona też milczy...

 

Innymi słowy im bardziej podoba mi się ktoś, tym bardziej się dystansuję, a napięcie utrudnia normalną rozmowę.

 

Jakbym czytała o sobie. 

 


 

 



#25 GoodEnough

GoodEnough

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 145 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe

Napisano 22 wrzesień 2019 - 19:06

@WhiteBlankPage

Zdaję sobie z tego sprawę, ale wciąż walczę ze skutkami durnych pytań i komentarzy na spotkaniach rodzinny itd. i czuję presję. Najbardziej jednak winny jestem ja sam, bo poczucie samotności spycha mnie niemal do desperacji. Na szczęście (?) tylko w myślach, bo jak wspomniałem w poprzednim poście, na zewnątrz pokazuję negatyw tego, co mam w głowie ("sercu").

 

A określenie "potencjalna partnerka" bardzo mi się podoba. Także wstrzymam się z przymykaniem oczu aż do nocy ;)

 

Całkiem poważnie jednak ciężko się potem nie obwiniać za swój los. Nawet mimo tego, że wyzbyłem się poczucia winy w każdej sferze, ale im więcej pozytywów o sobie słyszę, tym bardziej złoszczę się na siebie, że tak to (nie) wychodzi. Wygodniej zwalić winę za swoje nastawienie na wygląd niż odważyć się coś zrobić. Słowo "przystojny" wciąż potrafi wywołać u mnie poczucie niemocy albo wręcz płacz... Zaraz przypominają mi się kpiny złośliwych i zakompleksionych dziewczyn z czasów szkolnych, kiedy moja samoocena leżała równie nisko jak ówczesny status materialny mojej rodziny i brałem to głęboko do siebie. Może kiedyś to przepracuję...


Codziennie publikowana jest nowa, poprawiona wersja GoodEnough, twórca prosi o wyrozumiałość wobec błędów w działaniu ;)

You never know if you don't go...


#26 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2576 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 22 wrzesień 2019 - 19:45

@GoodEnough masz na myśli pytania ze strony bliskich o to, kiedy w końcu żona, dzieci i tak dalej?

Cieszę się, że to robocze określenie przypadło Ci do gustu. ;)

Jesteś uważany za przystojnego, ale sam jesteś zupelnie innego zdania?

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#27 GoodEnough

GoodEnough

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 145 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe

Napisano 22 wrzesień 2019 - 20:20

@WhiteBlankPage

Od czasów nastoletnich nie lubię "zlotów rodzinnych". Właśnie tak, najpierw pytania w stylu "masz dziewczynę?/czemu nie masz" a potem teksty w stylu "kiedy się ożenisz" itp. itd. Teraz jestem na to odporny, bo odwracam uwagę w myślach, ale wcześniej to mnie bolało mocno. Moja samoocena była niska i miałem wrażenie, iż te pytania są wręcz bezczelne. Chciało mi się krzyczeć, że jak ktoś może chcieć relacji ze mną, skoro czuję się jak kupa gówna za przeproszeniem. Gdy jakaś ciocia komplementowała mój wygląd, to "mdliło mnie od nadmiaru litości".  Teraz już jest lepiej, ale uraz pozostał.

 

To dobre pytanie. Niby moje przyjaciółki twierdzą, że tak. Najpierw nie wierzyłem, potem tłumaczyłem to sobie, że mówią prawdę, ale ze swojej perspektywy, bo z doświadczenia wiem, iż jak kogoś się bliżej pozna, to zyskuje na atrakcyjności. Przynajmniej ja tak mam, że w ogóle nie zwracam uwagi na jakieś niedoskonałości wśród znajomych płci przeciwnej. Nawet często coś na pozór mało atrakcyjnego staje się wtedy urokliwe... No ale od jakiegoś czasu miałem kilka okazji na "jednorazową" przygodę z różnymi kobietami (z których nie skorzystałem, bo szukam miłości a nie seksu... alem frajer ;P) , więc wychodzi na to, iż pod względem fizycznym jestem ok. Wręcz w jednej sytuacji moja dobra znajoma obserwowała mnie i wyszło, że ja miałem wrażenie, iż "potencjalna partnerka" nie jest mną zainteresowana, a według znajomej tamta była po prostu zawstydzona i temu unikała mojego wzroku.

To paradoks, bo wiem, ale nie wierzę... Dwadzieścia parę lat uważałem się za paskudnego. No może pomijając wczesne dzieciństwo, gdy nie myślałem o tym.


Codziennie publikowana jest nowa, poprawiona wersja GoodEnough, twórca prosi o wyrozumiałość wobec błędów w działaniu ;)

You never know if you don't go...


#28 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2576 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 22 wrzesień 2019 - 21:37

@GoodEnough u mnie na szczęście tych pytań nie było, pojawiły się tylko gdy miałam dłuższą przerwę w związkach, około 3 lat. Teraz pytania się już nie pojawia z uwagi na uwagi, że moi rodzice wiedzą, przez co przeszłam i że chciałam odebrać sobie życie ze względu na to, jak zostałam potraktowana przez płeć przeciwną.

Cieszę się, że się na to uodporniłeś.

(No frajer no, muszę Ci przyznać rację! :D)

Po tym co piszesz aż jestem niesamowicie ciekawa tego, jak wyglądasz.

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#29 GoodEnough

GoodEnough

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 145 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe

Napisano 22 wrzesień 2019 - 21:55

@WhiteBlankPage

Z twarzy raczej przeciętnie, ale jestem dosyć wysoki i w dobrej kondycji fizycznej i męskiej sylwetce. Myślę, że moja "popularność" to raczej kwestia pewności siebie jaką mam w pracy i mojego przyjaznego usposobienia z natury, co nie pasuje do mojego wyglądu zewnętrznego. ... choć moja dobra znajoma przyznała, że gdy się pierwszy raz spotkaliśmy, to uznała, że jestem "podrywaczem i lekkoduchem bez problemów", bo byłem bardzo pewny siebie i dowcipny, ale chyba tylko dlatego, że stanowiło to kontrast dla innych, gdyż na pewnym spotkaniu nikt nie znał się prócz mnie i ówczesnej przyjaciółki.

 

Chętnie posłałbym Ci zdjęcie, ale serio nic specjalnego. Raczej mam jakiś magnetyzm, gdy akurat nie spinam się.


Codziennie publikowana jest nowa, poprawiona wersja GoodEnough, twórca prosi o wyrozumiałość wobec błędów w działaniu ;)

You never know if you don't go...


#30 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2576 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 22 wrzesień 2019 - 22:17

@GoodEnough na nasz wygląd ma ogromny wpływ to, czy jesteśmy pewni siebie, charyzmatyczni. To znaczy nie bezpośrednio na wygląd, ale na to, jak nas widzą inni.

Magnetyzm brzmi jak "to coś"! ;)

Mam nadzieję, że z czasem minie Ci to "spinanie się".

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#31 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 8972 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 22 wrzesień 2019 - 22:51

@GoodEnough Magnetyzm :D i zlecialy sie baby :P hahahaha


Ja z kolei od nowych znajomosci podchodze z dystansem i z nieufnością. Jednocześnie zawsze też staram się pokazać z jak najlepszej swojej strony. Stresuje mnie strasznie ocenianie mnie, ale przeciez to nieodlaczna czesc zycia  - i najbardziej naturalna i podstawowa. Wszedzie jestesmy oceniani - w pracy, w sklepie, w autobusie, nawet tu na forum [pod wzgledem madrosci wypowiedzi?]. Nie potrafie sie uwilnić od tego przeświadczenia bycia ciągle ocenianym, przywiązauję chyba zbyt duzą wagę do tego...


  • Tawak i GoodEnough lubią to
nie mam nic do powiedzenia

#32 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2576 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 23 wrzesień 2019 - 05:08

@victoria tu po zdjęciach też można sobie pozwolić, jak ktoś wstawia ;)

Dobrze, że wiesz, że przywiązujesz do tego zbyt wielka wagę. ;) To, że ktoś nas oceni w tak, a nie inny sposób nie zawsze jest przecież zgodne z prawdą i nie sprawi, że staniemy się tacy, jak nas oceniają.

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#33 Moniko02

Moniko02

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 52 postów
  • Gadu-Gadu:47147715
  • Imię:Monika
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 październik 2019 - 20:21

Nie zawsze pozytywnie, bojąc się odrzucenia, niezrozumienia. Staram się być otwarta, pytam dużo, aby się dowiedzieć nowych informacji. 



#34 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1435 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 14 październik 2019 - 18:07

Gdy poznaję nowych ludzi, zawsze trzymam przysłowiową (i dosłowną) pałę pod bluzą, na wypadek gdyby ta druga osoba trzymała przysłowiowy (lub dosłowny) nóż za plecami. A to dzieje się niemal zawsze.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych