Skocz do zawartości



Zdjęcie

Marihuana


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gracja

Gracja

    czarna żmijka

  • Bywalec
  • 625 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 lipiec 2017 - 19:01


tak jak mówię - na każdego zadziała inaczej

mi pomaga :D



#22 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7915 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 11 lipiec 2017 - 07:46

hmmmm albo czasy sie zmieniły albo ja....

 

dwadzieścia z hakiem lat temu, marijuana rozweseliła mnie i dobrze się po niej bawiliśmy....zeszłej jesieni w Holandii nie dało się oczywiście ominąć coffee shopów, zapaliłam, a co mi tam.....i pierwsze lęki jakie miałam to po maryśce właśnie...jak dla mnie, na tu i teraz....absolutnie nie


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#23 Gość_Feliks_*

Gość_Feliks_*
  • Gość

Napisano 14 lipiec 2017 - 01:21

pewnie zalezy od gatunku,stosunku cbd do thc,ale ja tam kazda trawke odrzucam wole legalne substancje prosto z apteki :P

#24 WyrazyWspółczucia

WyrazyWspółczucia

    Bywalec

  • Bywalec
  • 738 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 14 lipiec 2017 - 07:10

acodin? XDD



#25 Gość_Feliks_*

Gość_Feliks_*
  • Gość

Napisano 14 lipiec 2017 - 19:56

acodin? XDD


to znaczy ja mialem fevarin na mysli bo dobrze spie po nim i lagodzi nerwice natrectw, a byc moze komus innemu kodin odpowiada nie znam tego leku akurat :-)

#26 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 4121 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 14 lipiec 2017 - 19:58

Potwierdzam - fevarin jest mega :)


"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#27 Gość_motio_*

Gość_motio_*
  • Gość

Napisano 14 lipiec 2017 - 20:18

Marihuana pomaga w nielicznych przypadkach( podobno w chorobie parkinsona działa korzystnie na organizm). W wielu prowadzi do choroby psychicznej, albo wzmaga chorobę. A już na pewno nadwrażliwy człowiek powinien  dwa razy zastanowić się zanim spróbuje. Otępiałemu pewnie się spodoba. 

 

A już przygłupem trzeba być żeby mając problemy nerwowe, psychiczne  dodatkowo jeszcze odurzać się (od papierosów zaczynając).



#28 Gość_północ-południe_*

Gość_północ-południe_*
  • Gość

Napisano 14 lipiec 2017 - 20:28

...na przedawkowaniu religii kończąc.


  • Wisienka770330, Gracja i Complicated_85 lubią to

#29 Poddepresja

Poddepresja

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 46 postów
  • Imię:Ryszard
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 luty 2018 - 15:18

Niestety wbrew obiegowej opinii działanie marihuany jest tymczasowe i w dłuższej perspektywie indukuje pogorszenie stanu oraz wyciąga na wierzch lęki itd. Już sam fakt, że nie sposób określić dawki właściwie kończy temat. Przeczytałem masę raportów na ten temat i każdy prędzej czy później zauważał, że palenie go "odmóżdża", a w gorszych przypadkach prowadzi do D/D i izolacji od społeczeństwa, co w depresji stanowi spory problem. Mimo braku uzależnienia fizycznego, pojawia się nawyk, że zamiast walczyć z problemem, osoba od razu się poddaje chwytając za zapalniczkę.

 

No może TEORETYCZNIE gdyby ktoś traktował to jako coś w stylu hobby i KONTROLOWAŁ całkowicie stan, to może udałoby się złagodzić skutki choroby. Niestety każdy wie, jak to wygląda w praktyce (ah zapalę dziś, bo się zdenerwowałem, bo mam doła, bo nudno, bo mam lęki...)

 

Tak więc narkotyki REKREACYJNIE są tylko dla ludzi zdrowych, którzy zwykle ich nie potrzebują, jak na ironię.

 

Zawsze zastanawiał mnie ten hype na medyczną marihuanę, która przecież jest pozbawiona składnika dającego efekt psychodeliczny. Gdyby nie napis w składzie, to leki takie nie różnią się od innych. Pewnie młodsze pokolenie, które tak za tym oponuje wyobraża sobie, że dostanie receptę, pójdzie do apteki i do tego jeszcze dostanie susz w samarce :D Na recepcie obowiązkowo ilość buchów dziennie i „w razie pominięcia dawki, proszę zażyć podwójną”. Taa...

Pewnie zaledwie mały odsetek widzi to jako początek drogi do depenalizacji posiadaczy.


  • Milkyway lubi to

Nie zbliżaj się, jestem nosicielem kwasu deoksyrybonukleinowego  :(

Rodzina: Weź się w garść! Przestań się lenić. Weź się za siebie. Skończ z wymyślaniem tych bzdur. Daruj sobie te głupie wymówki.

Znajomi: Więcej uśmiechu. Uśmiechnąłbyś się czasem. Ale gbur. Więcej życia. Czy u Ciebie wszyscy zdrowi?

Express yourself dude (click here; you won't regret this)!


#30 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5188 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 luty 2018 - 14:55

Wszystko do czasu.

Gdy zaczyna występować schemat uzależnieniowy, czyli emocje są zagłuszane przez marihuanę i nie buduje się w międzyczasie nowych sposobów i pomysłów na radzenie ze stresem i zaczyna się to przedłużacz to raczej stanie się to taką samą używką jak alkohol czyt. pie*** w dekiel i zapomnieć ; )


szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#31 Tek

Tek

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 13 październik 2018 - 22:55

Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Marihuana palona okazjonalnie może być po prostu miłym stanem śmiechawki i ogólnego rozluźnienia, ale znam też osoby, które raz spróbowały i tego nie polubiły. Marihuana palona regularnie na pewno ma znacznie większy potencjał pogłębiania stanów depresyjnych (m.in. dlatego przestałem) choć i tak nie ma porównania do negatywnych skutków działania powszechnie dostępnego alkoholu.

 

Uzależnienie fizyczne praktycznie nie istnieje, psychiczne tak, przy częstym paleniu to na pewno trudne, ja nie paliłem dużych ilości, ale regularnie, choć najczęściej nie dzień po dniu. Dwa, może 3 razy w życiu zdarzyły mi się ciągi dzień w dzień (najczęściej wieczorem trochę, ale też bez przesady) jednak potem wystarczyły 2-3 dni, żeby ten efekt "mam ochotę zapalić" minął. Jednak w Holandii poznałem osoby, które paliły ogromne ilości zielska, dzień zaczynały od marii, na przerwach w pracy, po pracy, wieczorem, przed snem etc.. strasznie im to beret ryło. Ani to bowiem nie jest nieszkodliwa używka ani potworny narkotyk z którym należy walczyć. A już na pewno nie lek na depresję, co najwyżej okazjonalny relaksator.



#32 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5188 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 październik 2018 - 14:33

Gdyby fizycznie nie uzależniała nie byłoby efektów odstawiennych jak pocenie, problemy ze snem, apetytem, drażliwość... dopiero zaczyna się na te fizyczne aspekty palenia marihuany uwagę zwracać, a także na to jak zmienia się praca mózgu i odbieranie świata u osób po dłuższym czasie regularnego spożywania.


  • molenka lubi to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#33 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 4043 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 22 październik 2018 - 14:40

Gdyby fizycznie nie uzależniała nie byłoby efektów odstawiennych jak pocenie, problemy ze snem, apetytem, drażliwość... dopiero zaczyna się na te fizyczne aspekty palenia marihuany uwagę zwracać, a także na to jak zmienia się praca mózgu i odbieranie świata u osób po dłuższym czasie regularnego spożywania.

 

zapomniałaś jeszcze o derealizacji i depersonalizacji wiem o tym z pewnego forum o zaburzeniach bo sam nie

zażywałem nigdy ale miałem styczność z takimi osobami w szpitalu psychiatrycznym oraz na tamtym forum i doskonale wiem że całe te THC to jest przereklamowane a ci co chwalą ją tak mają zjarany rozum że tak powiem i życia bez palenia marihuany nie widzą bo są uzależnieni od niego całkowicie.


Użytkownik Mich95 edytował ten post 22 październik 2018 - 14:40

Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#34 Tek

Tek

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 22 październik 2018 - 15:18

Może źle się jednak wyraziłem. Uzależnienie fizyczne jest, ale znacznie mniejsze, niż w przypadku np. alkoholu, czy paru innych rzeczy. Natomiast beret ryje konkretnie jeśli pali się tego dużo i całkiem solidnie uzależnia psychicznie. I owszem, jak ktoś ma problemy z głową to raczej nie dla niego, ale też demonizacja marihuany, jako poważnego narkotyku to imho trochę za daleko.



#35 GoodEnough

GoodEnough

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 marzec 2019 - 18:58

Według mojej wiedzy substancja może być dobra dla ZDROWEGO człowieka, który raz na jakiś czas chce się zrelaksować w dobrych warunkach (set and setting). W innym przypadku będzie potęgować lęki, czasem od razu, czasem dopiero, gdy się przyzwyczaimy i minie początkowa fascynacja nowym stanem - cieszymy się samym faktem palenia i substancja potęguje radość, ale gdy tylko spowszednieje, to sytuacja się odwróci. Dodając do tego efekt kontrastu fajny haj vs. nudna trzeźwość, to droga w jedną stronę. Przeciętnego człowieka powinien odstraszać już sam fakt problemów z motywacją i działaniem (wpływ na dopaminę albo jej receptory w mózgu), co dla kogoś w depresji, z nerwicą lub podatnym na owe przypadłości stanowi gwóźdź to trumny i główny powód rozwinięcia uzależnienia.


  • dopołowy lubi to

Codziennie publikowana jest nowa, poprawiona wersja GoodEnough, twórca prosi o wyrozumiałość wobec błędów w działaniu ;)






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych