Skocz do zawartości



Zdjęcie

dulsevia - obawy związane z lekiem


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 fasola

fasola

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 styczeń 2017 - 20:11

Cześć. Od jakiegoś czasu mam ogromne obawy związane z rozpoczęciem zażywania nowego leku, który przypisał mi lekarz. Chodzi o lek DULSEVIA.

Kilka lat temu brałam przez ponad rok fevarin, który mi pomógł. Teraz bardzo się martwię, bo wróciły złe nastroje . Co mnie najbardziej chyba martwi -odczuwam  spadek libido. Nie wiem ile czasu będę musiała brać lek... martwię się, że zniszczy to mój związek. Może ktoś ma jakieś spostrzeżenia na temat tego spadku libido? Prawda czy mit? Boje się też, że lek ten wpłynie na moje uczucia... to znaczy, że zniszczy wszystko to, co czuję do swojego chłopaka. Wiem, brzmi to dziwnie... Nie czuję się dobrze, mam obniżony nastój i wiem, że muszę coś brać, ale z drugiej strony boję się, że uczucie wygaśnie przez leki tego typu.

 

Proszę o poradę.



#2 incantation

incantation

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16559 postów

Napisano 21 styczeń 2017 - 20:19

Ja biorę dulselvię 60 mg,zaczynałam od 30 mg i nie zauważyłam spadku mojego uczucia co prawda do zwierzat ,a nie do chłopaka.(takiego nie posiadam) 


  • Ruda78 lubi to

#3 fasola

fasola

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 styczeń 2017 - 20:27

Ja biorę dulselvię 60 mg,zaczynałam od 30 mg i nie zauważyłam spadku mojego uczucia co prawda do zwierzat ,a nie do chłopaka.(takiego nie posiadam) 

Dzięki za odpowiedź. Jesteś zadowolona z efektów zażywania leku ? Coś się zmieniło u Ciebie? Jakieś skutki uboczne odczuwasz? Wiem, że każdy reaguje inaczej. Jestem po prostu ciekawa odczuć osoby, która ma doświadczenie z tym lekiem. Mój lekarz bardzo zachwala ten lek...



#4 incantation

incantation

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16559 postów

Napisano 21 styczeń 2017 - 20:43

Skutków ubocznych nie odczuwam.Zażywam dużą ilość leków więc trudno jest mi  odpowiedziec na pytanie czy jestem zadowolona z efektów zażywania tego konnkretnego leku :(



#5 fasola

fasola

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 styczeń 2017 - 21:01

Skutków ubocznych nie odczuwam.Zażywam dużą ilość leków więc trudno jest mi  odpowiedziec na pytanie czy jestem zadowolona z efektów zażywania tego konnkretnego leku :(

ok, dzięki za informację :)



#6 Ka Es

Ka Es

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 13 postów

Napisano 27 styczeń 2017 - 02:48

Brałam Dulsevię 60, ale zrezygnowałam ponieważ mi kompletnie nie pomagała.

Spadku libido nie zauważyłam, obojętna też się nie zrobiłam.

W czasie stosowania nie miałam skutków ubocznych, jednak ostrzegam że ma silne skutki odstawienia (przynajmniej w moim przypadku)

Przeszłam z Dulsevi na Faxigen Xl, jakieś 3 tygodnie temu, nieprzyjemności odstawienia odczuwam do dziś.

Ogólnie nie jestem zadowolona z działania tego leku, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę, a owa niska nie jest... ale na każdego różnie leki działają, może dla Ciebie będzie ok :)



#7 fasola

fasola

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 styczeń 2017 - 21:41


Brałam Dulsevię 60, ale zrezygnowałam ponieważ mi kompletnie nie pomagała.

Spadku libido nie zauważyłam, obojętna też się nie zrobiłam.

W czasie stosowania nie miałam skutków ubocznych, jednak ostrzegam że ma silne skutki odstawienia (przynajmniej w moim przypadku)

Przeszłam z Dulsevi na Faxigen Xl, jakieś 3 tygodnie temu, nieprzyjemności odstawienia odczuwam do dziś.

Ogólnie nie jestem zadowolona z działania tego leku, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę, a owa niska nie jest... ale na każdego różnie leki działają, może dla Ciebie będzie ok :)

 

 

dzięki za odpowiedź. możesz mi coś powiedzieć o tych skutkach odstawiennych? jeszcze nie zaczęłam brać tego leku, ale już go kupiłam. trochę czytałam o tym. ludzie faktycznie się skarżyli na dulsevię po odstawieniu leku...



#8 Ka Es

Ka Es

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 13 postów

Napisano 30 styczeń 2017 - 16:55

 


 

 

dzięki za odpowiedź. możesz mi coś powiedzieć o tych skutkach odstawiennych? jeszcze nie zaczęłam brać tego leku, ale już go kupiłam. trochę czytałam o tym. ludzie faktycznie się skarżyli na dulsevię po odstawieniu leku...

 

"prądy", zawroty głowy, widzi się zakłamane odległości (absolutnie nie można prowadzić samochodu)



#9 fasola

fasola

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 styczeń 2017 - 15:13

"prądy", zawroty głowy, widzi się zakłamane odległości (absolutnie nie można prowadzić samochodu)

 

to poważna sprawa! :( sama nie wiem co teraz robić.



#10 Igor46

Igor46

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 130 postów
  • Imię:Maciej
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 styczeń 2017 - 15:45

Fasola powiedz partnerowi że masz depresję opowiedz o swoich lękach związanych z braniem leku . Komunikacja i zaufanie to podstawa. Tak bynajmniej myślę.chociaz z myślami teraz ciężko . Pozdrawiam.

#11 Maciek 91

Maciek 91

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów

Napisano 01 luty 2017 - 21:05

Witam, brałem duloksetyne przed trochę ponad miesiąc, po miesiącu odstawiłem. W moim przypadku więcej złego niż dobrego. Za bardzo utumania i osłabia fizycznie. Do tego jeśli ktoś ma wrażliwy żołądek to masakra. Dawke 30 mg jakoś wytrzymałem, ale przy 60 w żołądku sajgon. Tzn biegunki, "mulenie". Przez pierwsze dwa dni nie polecam w ogóle prowadzić samochodu, najgorsze "wejście" antydepresantów jakie miałem. I nie wiem dlaczego lekarze nie polecają żeby pierwsze dawki brać na noc albo na wieczór - tylko rano. Lepiej jest przespać ten okropny stan, który po tych 8 godzinach snu przemija niż wziąć rano i iść do pracy! Całe szczęscie ja wziąłem po południu bo bym musiał chyba wrócić do domu i się tłumaczyć co mi jest. 



#12 fasola

fasola

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 luty 2017 - 14:29

Witam, brałem duloksetyne przed trochę ponad miesiąc, po miesiącu odstawiłem. W moim przypadku więcej złego niż dobrego. Za bardzo utumania i osłabia fizycznie. Do tego jeśli ktoś ma wrażliwy żołądek to masakra. Dawke 30 mg jakoś wytrzymałem, ale przy 60 w żołądku sajgon. Tzn biegunki, "mulenie". Przez pierwsze dwa dni nie polecam w ogóle prowadzić samochodu, najgorsze "wejście" antydepresantów jakie miałem. I nie wiem dlaczego lekarze nie polecają żeby pierwsze dawki brać na noc albo na wieczór - tylko rano. Lepiej jest przespać ten okropny stan, który po tych 8 godzinach snu przemija niż wziąć rano i iść do pracy! Całe szczęscie ja wziąłem po południu bo bym musiał chyba wrócić do domu i się tłumaczyć co mi jest. 

 

 

Dzięki za odpowiedź. mi lekarz kazał brać lek właśnie wieczorem... Może właśnie przez to, o czym piszesz. Jeszcze leku brac nie zaczęłam. Leży i czeka aż skończę sesję. Niestety mam wrażliwy żołądek, więc nie pocieszyło mnie to, o czym napisałeś :(


Użytkownik fasola edytował ten post 05 luty 2017 - 14:30


#13 Brzu

Brzu

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów

Napisano 14 marzec 2017 - 23:33

Hej,

Ja bardzo sobie chwalę Dulsevię. Biorę 30mg od grudnia, nie miałam żadnych objawów przy wprowadzeniu leku - za wyjątkiem lekkiego pobudzenia na początku. Lek "wchodzi" po kilku godzinach i powoduje wyciszenie myśli, pozytywną energię i wogóle...chęci do robienia czegokolwiek. Wczesniej przez kilka miesięcy miałam problem ruszyć się z domu, a co najgorsze dręczyły mnie straszne wyrzuty sumienia w stosunku do bliskich czy samej siebie. Mam teraz gorsze dni, ale ja i mój mózg wykształciliśmy (i tu pokładam naprawdę dużą rolę w Dulsevii i psychoterpii) w sobie jakieś mechanizmy obronne i misę bardziej chce. Nie wiem jak inaczej mam to opisać. Dulsevię biorę z samego rana, a na noc Trittico.

Wcześniej brałam Sertagen, Asentrę i inne takie. Przymulały mnie przez 5 lat. Dulsevia mnie w końcu wyrwała z apatii.

Wiem, że każdy podchodzi do leków indywidualnie, ale ja ten lek polecam.



#14 Hogatka

Hogatka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 2 postów

Napisano 23 marzec 2017 - 14:05

Witam wszystkich! Na tego typu forum jestem pierwszy raz chociaż z problemami zmagam się już 11lat, a właściwie od 5go roku życia. Mam wiele doświadczeń zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. W ramach jakby "terapii grupowej" bardzo chętnie nawiąże kontakt z ludźmi mającymi podobne problemy. Dziś wzięłam pierwszą dawkę Dulsevii , zobaczymy co będzie. Wszystkim życzę szybkiego powrotu do zdrowia bez żadnych skutków ubocznych!!!
  • Rower lubi to

#15 Gość_Simple_85_*

Gość_Simple_85_*
  • Gość

Napisano 04 kwiecień 2017 - 07:52

Podbijam wątek. Mam już nieco doświadczenia z SSRAJAMI, ale pierwszy raz chyba tak kręci mi się w głowie od leku, a to dopiero pierwsza tabletka. Czy ktoś z was miał również uporczywy ból głowy na dulo?

#16 Hogatka

Hogatka

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 2 postów

Napisano 07 kwiecień 2017 - 17:51

U mnie było tak: pierwszy tydzień, chwilę po wzięciu rewolucje żołądkowe,a następnie biegunka, potem ogromną senność, a po około 3 godzinach właśnie zawroty głowy i uporczywy ból. Cały pierwszy tydzień nie byłam w stanie nic zrobić, praktycznie nie wychodziłam z łóżka. Dlatego po tygodniu nie przeszłam na 60mg. Drugi tydzień już praktycznie w ogóle bez objawów ubocznych, zwiększyła na 45mg i znów jest trochę gorzej. Co do efektów to wydawało mi się , że jest lekka poprawa, ale dziś dostałam kolejny ogromny atak nerwicy. Leżę i wyje nad swoim losem...mam tego naprawdę już dość!!!

#17 Gość_Simple_85_*

Gość_Simple_85_*
  • Gość

Napisano 08 kwiecień 2017 - 06:58

Hogatka, dzięki za odpowiedź. U mnie z fizycznych objawów, to jedynie wspomniane przeze mnie w poprzednim poście zawroty i bóle głowy. I to jedynie pierwszego dnia - paradoksalnie psychicznie było super tego pierwszego dnia. Za to poprzednich kilka dni to jest totalna porażka, jeśli chodzi o psychikę. Skoki i zwyżki nastroju na przemian z wielkim smutkiem i masą innych uczuć. Żałuję, że postanowiłam zmienić lek, bo na poprzednim dawno nie osiągnęłam formy, w jakiej byłam. No ale to cała ja, zawsze na przekór i pod prąd... Gdybym jeszcze wierzyła w to, że w końcu poczuję się lepiej, to sądzę, że jakoś lepiej gorzej byłabym w stanie się przemęczyć, ale na chwilę obecną jakichkolwiek nadziei brak.

#18 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5248 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 kwiecień 2017 - 23:29

efekty uboczne mogą wystąpić, a mogą nie, u każdego jest to inaczej, raczej nie ma co się pod tym względem kierować opiniami z forum, pozdrawiam


szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#19 fasola

fasola

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 32 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 kwiecień 2017 - 14:18

Ja już przez miesiąc biorę dulsevię. Faktycznie każdy reaguje inaczej. U mnie, po pierwszej tabletce poczułam ogromny przypływ energii, byłam podekscytowana i bardzo wesołkowata. Przez pierwszy tydzień (i kilka dni) brania leku miałam dość dobry nastrój, jedynym problemem były praktycznie bezsenne noce, co zdziwiło mojego lekarza (nikt mu się nie skarżył na bezsenność po takich lekach). Po ok. 2 tygodniach stosowania dawki 30mg zaczęłam odczuwać straszną senność, zasypiałam w domu i poza domem, ziewałam co chwilę. Spałam 8-10 h, a i tak budziłam się niewyspana. I co najgorsze, nie mogłam sie rano dobudzić. Od 6 dni biorę dawkę 60 mg i jest lepiej. Senność póki co ustała, za to zauważyłam lekkie problemy żołądkowe. No nic, trzeba obserwować dalej :)

 

Powodzenia wszystkim! :)



#20 hash-tag89

hash-tag89

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów
  • Imię:Paweł

Napisano 02 listopad 2017 - 09:39

Hogatka, dzięki za odpowiedź. U mnie z fizycznych objawów, to jedynie wspomniane przeze mnie w poprzednim poście zawroty i bóle głowy. I to jedynie pierwszego dnia - paradoksalnie psychicznie było super tego pierwszego dnia. Za to poprzednich kilka dni to jest totalna porażka, jeśli chodzi o psychikę. Skoki i zwyżki nastroju na przemian z wielkim smutkiem i masą innych uczuć. Żałuję, że postanowiłam zmienić lek, bo na poprzednim dawno nie osiągnęłam formy, w jakiej byłam. No ale to cała ja, zawsze na przekór i pod prąd... Gdybym jeszcze wierzyła w to, że w końcu poczuję się lepiej, to sądzę, że jakoś lepiej gorzej byłabym w stanie się przemęczyć, ale na chwilę obecną jakichkolwiek nadziei brak.

Po co w ogóle sięgać po antydepresanty nie mając wiary, że cokolwiek nam pomogą...?







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych