Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Jak przetrwać trudny początek w nowej pracy?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
226 odpowiedzi w tym temacie

#21 PANDA

PANDA

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 7 postów
  • Imię:PAN DA

Napisano 08 luty 2017 - 03:18


Pszczoła [#031] Cierpliwie - YouTube


  • molenka lubi to

#22 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Bywalec
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 09 luty 2017 - 16:32

Ks. Adam Szustak na youtube??


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#23 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Bywalec
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 11 luty 2017 - 17:56

I jak się trzymasz Wiktoria? 


Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#24 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 11 luty 2017 - 22:32

u mnie... ciezko powiedziec. sa dni w miare normalne, gdzie nic sie nie dzieje, a sa takie dni, ze wszystko mnie przerasta, wlacznie z zagotowaniem wody na herbate... :mellow:

w pracy... jest ona dla mnie szansa i duzo sie w niej naucze, to na pewno, ale jakis lęk mnie ogarnia i niewiara we wlasne mozliwosci... do tego kumulacja emocji jest we mnie taka, ze nie potrafie rozmawiac z ludzmi, nawet jak mowie o czyms wesolym to z taka mina jakby ktos umarl... nie potrafie sie otworzyc, odblokowac... :ph34r:


nie mam nic do powiedzenia

#25 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Bywalec
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 12 luty 2017 - 01:09

Potrafisz, tylko mocno w to uwierz! :) Krok po kroczku, pamiętaj. Daj sobie czas, a zauważysz postępy :)


  • molenka lubi to

Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#26 odczepSię

odczepSię

    Bywalec

  • Bywalec
  • 869 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 12 luty 2017 - 01:10

i nie bierz tych badziewnych benzo, człowiek czuje się dobrze na chwilę, później wszystko wraca ze zdwojoną siłą


  • molenka lubi to

Nie masz z kim rozmawiać? Sprawdź to

Nie ma niczego cenniejszego niż ludzkie życie.


#27 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 12 luty 2017 - 08:59

Potrafisz, tylko mocno w to uwierz! :) Krok po kroczku, pamiętaj. Daj sobie czas, a zauważysz postępy :)

 

dzieki bardzo!

zastanawiam sie jak to jest, ze ludzie z zewnarz we mnie wierza, a ja sama w siebie nie wierze, bardzo czesto watpie w to czy dam rade z czyms, sama podcinam sobie skrzydla...

 

 

i nie bierz tych badziewnych benzo, człowiek czuje się dobrze na chwilę, później wszystko wraca ze zdwojoną siłą

 

nic nie biore :) samodzielnie sie ucze stawac na nogi...


  • odczepSię lubi to
nie mam nic do powiedzenia

#28 Głos z doniczki

Głos z doniczki

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 108 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Parapet?

Napisano 18 luty 2017 - 15:25

Już niemal od dwóch tygodni odnajduję się w nowym miejscu i powiem tak: jeśli początek w nowej pracy jest ciężki, to lepiej chyba szukać czegoś innego, no bo hej: okres szkoleniowy/ochronny! Jeśli już na tym etapie się męczysz, to co będzie potem? Ja teraz trafiłem na coś fajnego. Jest kameralnie, miła atmosfera, spokojna niezespołowa praca. Czasem warto poczekać i spokojnie aplikować na starannie wybrane stanowiska, niż gdziekolwiek, byleby tylko robota była. Nie tędy droga...

 

Nie lubię chwalić dnia przed zachodem słońca, bo zawsze może się okazać, że moja praca po okresie próbnym zrobi się nie do zniesienia, ale hej: to już jest najlepsze miejsce w jakim dane mi było pracować. ;) Zatem odpowiadając na główne pytanie tego wątku myślę, że wystarczy po prostu: znaleźć właściwe zajęcie we właściwym miejscu. :)


  • odczepSię lubi to

#29 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 18 luty 2017 - 16:24

to bardzo sie ciesze, ze Ci wiedzie sie dobrze - zycze powodzenia i skucesow

 

masz sporo racji w tym co piszesz, ale tez nie do konca sie z tym zgadzam :) bo wydaje mi sie, ze w kazdej pracy, nawet w tej fajnej w ktorej sie odnajdujesz i ktora moze sie okazac praca twoich marzen, poczatek jest zazwyczaj ciezki. moze sa ludzie na ktorych to nie dziala, nie stresuja sie nowymi ludzmi, obowiazkami itp ale dla mnie osobiscie ten poczatek zawsze jest i bedzie trudny, bo mocno sie stresuje tym co bedzie... :unsure:


nie mam nic do powiedzenia

#30 wydra

wydra

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 luty 2017 - 20:16

Mam podobnie, aczkolwiek w zupełnie innej sferze życia, a mianowicie... hobby :D Tak, tak, np. jakiś kurs językowy, jazdy konnej, pływania. Na początku super (to znaczy samo zapisywanie się, ojej, będzie tak fajnie, rozwinę się, spełnię marzenia), potem (czasami nawet przed pierwszymi zajęciami) wielki stres, dlaczego ja tego nie umiem od razu, dlaczego nie wiem, dlaczego nie jestem najlepsza w grupie, to nie to, nie tak sobie wyobrażałam, szkoda pieniędzy, nie mam czasu. Dochodzi do ataków paniki, tak jak ty: gula w gardle, łzy w oczach, trzęsące się ręce. Wymówki do odejścia. Rezygnacja.
Na szczęście pracę dorywczą znalazłam sobie bardzo szybko i to świetną. Dobra pensja, fajni ludzie, mało obowiązków, plus to że jest dorywcza, a przez to dość rzadka: kilka dni w miesiącu. Ale obawiam się, jak to będzie w normalnej pracy. W wakacje zaczynam staż za granicą, więc mi się też przyda taka rozkmina. Już teraz się stresuje i świruję.
 
Ja staram się radzić ze stresem tak:
- napisz sobie najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem pracy, dlaczego chcesz tam pracować. Dobra pensja? Jakieś fajne profity? Dobry dojazd? Interesuje cię ta branża? To taka zasada "Pamiętaj dlaczego zaczęłaś/zacząłeś".
- kiedy już zaczniesz pracować wypisz dobre strony tej pracy. Kiedy zacznie się panika i głupie myśli w stylu "Nie radzę sobie, to nie dla mnie, nie tak to sobie wyobrażałam..." to dobrze mieć listę faktów, bo takie złe myśli często są 1) bardzo ogólne (np. co to znaczy "nie radzę sobie"?) 2) wyolbrzymiające sprawę (np. jednej rzeczy wiedziałam czy jedna rozmowa z klientem poszła mi źle i już koniec! jestem beznadziejna!). Nawet jeżeli ciężko ci wymyślić dobre strony tej pracy, zmuś się, spróbuj, na spokojnie, bez emocji, analitycznie. Jeżeli faktycznie, ale to naprawdę naprawdę, nie ma żadnych plusów, popatrz na pierwszą listę. Wciąż jest dobry dojazd? Wciąż jest dobra pensja? Zapisz to! ;) Ty np. znalazłaś już takie pozytywy:

jest ona dla mnie szansa i duzo sie w niej naucze

- wypisuj po pracy wszystko co ci wyszło, co zrobiłaś dobrze albo co po prostu zrobiłaś. Poradziłaś sobie z tym, przetrwałaś to!
- zastanów się co się faktycznie stresuje, konkretne rzeczy. Np. rozmowy z klientem twarzą w twarz, kiepska znajomość ang, nie wiedza na jakiś temat. Po powrocie z pracy popracuj nad tym. I nie myśl, że robisz to dla pracy, że tam jutro wrócisz. Nie, robisz to dla siebie i to ci przyniesie profity, gdziekolwiek nie będziesz pracować, a także poza pracą. Poczucie bycia przygotowaną mi bardzo pomaga, zwiększa pewność siebie.
- BĄDŹ DLA SIEBIE BARDZIEJ WYROZUMIAŁA. Dopiero zaczynasz, okej? Nikt nie jest perfekcyjny, każdy na początku popełnia błędy i nie wie wszystkiego. To normalne.
- ja lubię sobie wyobrażać, najlepiej przed snem, że robię coś przyjemnego w miejscu, w którym dzieje się ten stres. Np. jeżeli stresuję się szkołą, to w klasie, wizytą u lekarza, to w gabinecie. Więc analogicznie wyobraź sobie miejsce, w którym pracujesz i że robisz tam coś co lubisz robić. Nie wiem: tańczyć, śpiewać, czytać książkę. A już totalnym hitem jest wyobrażanie sobie, że uprawiasz tam seks :D Haha, to naprawdę pomaga na stres! :D Oczywiście, polecam, aby to zostało tylko w głowie, bo w realu mogą być problemy :D
- pomyśl w czym czujesz się dobra, co lubisz robić i poszukaj pracy w tym obszarze. Oklepane, ale dobre.
- nauka dystansu i olewania niektórych spraw.
 
Ale widzę, że sobie radzisz :) Ogólnie, to mam wrażanie, że trochę jesteś moją bratnią duszą, bo mogę się też podpisać obiema rękami pod tymi wypowiedziami: 

u mnie... ciezko powiedziec. sa dni w miare normalne, gdzie nic sie nie dzieje, a sa takie dni, ze wszystko mnie przerasta, wlacznie z zagotowaniem wody na herbate... 

w pracy... jest ona dla mnie szansa i duzo sie w niej naucze, to na pewno, ale jakis lęk mnie ogarnia i niewiara we wlasne mozliwosci... do tego kumulacja emocji jest we mnie taka, ze nie potrafie rozmawiac z ludzmi, nawet jak mowie o czyms wesolym to z taka mina jakby ktos umarl... nie potrafie sie otworzyc, odblokowac... 

zastanawiam sie jak to jest, ze ludzie z zewnarz we mnie wierza, a ja sama w siebie nie wierze, bardzo czesto watpie w to czy dam rade z czyms, sama podcinam sobie skrzydla...

 

Powiedz mi, jesteś perfekcjonistką? ;) Bo to też może bardzo przeszkadzać, że koniecznie trzeba być idealnym, wszystko już umieć i każdy dzień w pracy powinien być pasmem sukcesów. A jak tak nie jest, to zaczynamy świrować, że coś jest nie tak. Oczywiście, dobrze też czasami odpuścić, nie stawiać sobie poprzeczki za wysoko, stemperować ambicje. Nie, nie musisz brać super modnej pracy, nie musisz wybierać tej, która uchodzi przez ogół za atrakcyjną, możesz wybrać tą która podoba się TOBIE, nawet jeżeli przez innych jest uważana za kiepską.


Użytkownik wydra edytował ten post 18 luty 2017 - 20:17

  • molenka i incantation lubią to

#31 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 19 luty 2017 - 12:59

czesc wydro!

bardzo ci dziekuje za tak obszerną i wyczerpujaca odpowiedz :) mam nadzieje, ze nie zabrzmi to zle, ale ciesze sie ze jestes bratnią duszą, ze masz podobny problem, bo nie czuje sie taka wyobcowana i dziwna z powodu tego co czuje...

tak, chyba mnie przejrzalas - jestem perfekcjonistka, lubie wszystko wiedziec, dobrze cos zrobic od poczatku do konca i nie pytac ani prosic nikogo o pomoc. a to wszystko wlasnie towarzyszy początkom w nowym miejscu pracy. wiadomo, ze nie wiesz tego wszystkiego, musisz sie tego nauczyc i nei zawsze wykonujesz to dobrze i szybko. a we mnie powoduje to dyskomfort i poczucie bycia nieprofesjonalnym, kims gorszym. zle tez znosze krytyke. dlatego ten poczatek jest dla mnie tak stersujacy i wyniszczajacy mnie od srodka.

wiem, ze musze to zmienic i byc bardziej wyrozumiala dla siebie, ale czasem to silniejsze ode mnie :mellow:

na pewno zastosuje te rady, które opisalas, w momentach zwatpienia bede wyciagala karteczke z zaletami przypominala cobie co zyslam dzieki temu, ze przetrwam ten trudny czas...

ja tobie rozniez zycze powodzenia i sukcesow. dawaj znac jak twoje postepy w przezwyciezaniu strachu i demonow zwiazanych z perfekcjonizmem ;)


nie mam nic do powiedzenia

#32 Głos z doniczki

Głos z doniczki

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 108 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Parapet?

Napisano 19 luty 2017 - 18:10

Też odczuwam to co wy i właśnie jestem cholernym perfekcjonistą z za wysokim mniemaniem o sobie, stąd nachodzą takie niedorzeczne pytania w głowie typu "jak mogłem tego nie zrobić dobrze", "czemu tego nie umiem?", "och nie, znowu muszę prosić kogoś o pomoc"... Może założymy wspólną firmę w takim układzie? xD Będzie dobre zgranie zespołowe już na starcie. xD 

 

A już totalnym hitem jest wyobrażanie sobie, że uprawiasz tam seks :D

Umarłem :D



#33 wydra

wydra

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 luty 2017 - 21:23

victoria

nie czuje sie taka wyobcowana i dziwna z powodu tego co czuje...

I o to chodzi, w kupie raźniej, jak to mówią, bardzo się cieszę i mam nadzieję, że chociaż tycieńkę tyciuśkę pomogłam. Szczególnie, że jak teraz napisałaś o tym perfekcjonizmie to jeszcze bardziej czuję pokrewną duszę! Tak właśnie podejrzewałam ;) Całkowicie zgadzam się z tym, co napisałaś i mam tak samo. Najgorsze, że jest jakieś takie nastawienie społeczne, żeby piętnować pomyłki, błędy czy niewiedzę (albo po prostu ja to tak odczuwam) i dowalić jakimś niemiłym komentarzem albo taką niechęcią. Jasne, jeżeli ktoś się nie stara czy robi tak specjalne, to jak najbardziej należy się uwaga, ale często obrywają osoby, które się starają, zresztą od razu to widać po nastawieniu i zachowaniu. My, jako perfekcjoniści, naprawdę dbamy, aby nasza praca była zrobiona bardzo dobrze, więc takie zachowanie podcina skrzydła i zmniejsza pewność siebie (której i tak nie mam za wysokiej), bo strasznie się tym przejmujemy i rozpamiętujemy. I potem już nie wiadomo, czy pytać, czy nie pytać, czy samem coś próbować i zepsuć... Err. Ja zawsze staram się być bardzo pomocna w stosunku do nowej osoby, wszystko wytłumaczyć i upewnić się, że jest ok, bo chciałabym, żeby tak się inni zachowywali względem mnie (i wszystkich!). Nawet mam taką śmieszną anegdotkę, że w mojej pierwszej pracy ever, kiedy przyszła nowa dziewczyna i jej od razu wyjaśniłam co i jak, to się mnie zapytała "Ojej, tak świetnie mi to wszystko wytłumaczyłaś, jak długo tu pracujesz?", a ja na to "Pięć godzin :D "

Pytanie się o coś albo proszenie o pomoc, to dla mnie najgorsza katorga, bo się czuję ciężarem i jestem. taka. strasznie. zależna. od. kogoś. nieznajomego. Brrr.

 

Głos z doniczki

Może założymy wspólną firmę w takim układzie? xD Będzie dobre zgranie zespołowe już na starcie. xD 

 

Taaak <3 Zróbmy tak! I będzie dobra atmosfera i jakie świetne efekty z trójką perfekcjonistów!

No, nie, ja to tak ładnie ukryłam w długim poście, a ty tak wprost zacytowałeś, no :D No wiedziałam, że jak facet przeczyta, to nie zignoruje :D Ale to naprawdę dobry sposób, mój autorski, więc w żadnym poradniku go nie dostaniecie, haha :D



#34 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 19 luty 2017 - 22:27

wydro! normalnie nie wiem skad sie wzielas! z kosmosu jakiegoś? ewidentnie czytasz mi w myslach! mamy dokladnie tak samo!

z tymi nowymi osobami tez tak mam - wszyscy pracodawcy zawsze mi mowili ze bardzo dobrze szkolilam nowych pracownikow i wszyscy trafiali do mnie. kilkukrotnie tez slyszalam od szkolonych, nowych osob, ze jestem taka wyrozumiala i cierpliwa - a ja tak naprawde traktowalam ich tak jakbym ja sama chhciala byc traktowana w nowym miejscu pracy. poza tym wiedzialam,z e byc moze im nielatwo w pierwszych dniach, dlatego bardzo czesto nawet nie czekalam az nowi podejda do mnie tylko sama podchodzilam i pytalam czy w czyms pomoc :)

ze mna tez tak jest, ze jak mialam podejsc i zapytac o cos, to balam sie jak ktos zareaguje na moja niewiedze, ze mnie skrytykuje i pomysli sobie ze jestem jakas glupia albo nie wiem oczywistej rzeczy. albo co gorsza, ze dziesiaty raz pytam o to samo bo to tej pory jeszcze nie zalapalam...

no ale coz, wydaje mi sie, ze musimy troche z tym walczyc, chociaz to bardzo ciezkie, no bo jak walczyc z natura?

i dokladnie zauwazylam to, ze zalezy mi by moje obowaizki byly jak najlepiej wykonane, od poczatku do konca. a wiekszosc osob podchodzi do tego mniej emocjonalnie - nie przejmuja sie tak, jak bedzie tak bedzie, poza tym oni nie musza wiedziec wszystkiego i robic super rewelacyjnie. w swoja prace nie wkladaja super wielkich mocy. jak ja im czasem zazdroszcze! :P

 

jestem za tą firmą! :) tylko musielibysmy obmyslic w jakiej branzy :)


  • odczepSię lubi to
nie mam nic do powiedzenia

#35 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 14 czerwiec 2017 - 18:14

ten pokój powinnam nazwać np BUMERANG, bo moje problemy wciąż do mnie wracają... i to wciąż te same. czasem udaje mi się na chwilę opanować sytuację, przez chwilę zaczynać doświadczać czegoś dobrego, fajnego, ale i tak zawsze okazuje się to ułudą i wracam do punktu wyjścia...

powiedzcie mi ile razy zaczynaliście od zera? ile razy można kurcze?! czuję, jakbym waliła głową w mur! czego bym nie robiła, to i tak jest to syzyfową pracą, bo nie prowadzi to do niczego... miotam się tak już od 10 lat :( większość znajomych poukładała sobie życie jako tako - zawodowe, rodzinne, a ja? jeden wielki bajzel - ciągłe problemy z pracą i niemożność znalezienia w miarę stabilnej, dobrej pracy, nieudane związki, a obecnie brak związku, przeogromna samotność, która sprawia mi ogromny ból, ale przede wszystkim czuję bezradność - że nic nie mogę zrobić z tym wszystkim... :o

 

praca, którą zaczęłam w styczniu jest już tematem nieaktualnym, aczkolwiek wcześniejsze rady przydadzą się przy terazniejszym szukaniu pracy. zostalam zwolniona [nigdy wczesniej mi sie to nie zdarzylo], swoją drogą uważam, ze bezpodstawnie, bo powody, ktore mi podali nie są powodami do zwolnienia... no ale trzeba bylo kogos zwolnic zeby zatrudnic kogos znajomego i padlo niestety na mnie. nie zmienia to jednak tego, ze czuje sie strasznie do dupy - niechciana i nikomu niepotrzebna...

szukanie idzie ciężko - brak interesujących ofert. kilka cv niby wyslalam, ale telefon milczy...

 

brak związku oraz doświadczenia z poprzednich relacji również nie sprawiają, że poczuję się rewelacyjnie...

 

w chwili obecnej nie mam ochoty ani sily podnosic sie z lozka, bo to i tak nie ma sensu. jedyne moje zajęcia w ciągu dnia to krótka wizyta na portalach pracowych, zrobienie sobie herbaty, proba czytania, a gdy to mi nie wychodzi [ciezko mi sie skupic], to moze jakis serial. poza tym pozostaje mi patrzenie w sciane... wiem, ze pograzanie sie w rozpaczy i nakrecanie sie pesymistycznymi myslami tu nie pomoze, a wrecz moze zaszkodzic, ale jakze ciezko jest mi w chwili obecnej zmotywowac sie do czegokolwiek... :(


nie mam nic do powiedzenia

#36 Gość_K4M1LO5_*

Gość_K4M1LO5_*
  • Gość

Napisano 14 czerwiec 2017 - 18:35

Witam w drużynie, sam kręcę się w kółko 10 długich lat, z pracą problem, a w obecnej niby idzie dobrze ale czuję się dziwnie, a samotność jest chyba ze mną od urodzenia... Normalnie żyć nie umierać...
  • odczepSię lubi to

#37 Pomocyyy

Pomocyyy

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 2 postów
  • Imię:Karol

Napisano 14 czerwiec 2017 - 21:46

Czy ktoś z was pracuje może w korporacji ? Potrzebuję przeprowadzić wywiad na rzecz pracy licencjackiej z osobami płci męskiej pracującymi w korporacji cierpiącymi na depresję. Będę wdzięczny za pomoc :)



#38 Gość_północ-południe_*

Gość_północ-południe_*
  • Gość

Napisano 15 czerwiec 2017 - 08:32

Idź pod jakąś korpo i popytaj wychodzących facetów, czy nie chcą pogadać.

Victoria, poczytaj mój temat. Mam podobnie, tylko bujam się trochę krócej od Ciebie, 6 lat, i bujał się będę, bo nigdzie jeszcze nie udało mi się zagrzać miejsca, wszędzie albo mnie wyrzucają, albo zmuszają do odejścia mobbingiem.

#39 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8268 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 15 czerwiec 2017 - 08:50

uwierzycie jak napisze, ze pracodawca tez moze popasc w depresje z powodu pracownikow?? pracujac uczciwie, zatrudniajac uczciwie, placac nowrmalnie, legalnie, rozliczajac kazda nadgodzine, bez krzykow i pohukiwan, jestem traktowana jak wyzyskiwacz i zlodziej....mozna sobie nie przyjsc do pracy bo nie, mozna sie spoznic a jak przypomne o regulaminie pracy i grafiku to mozna mi zagrozic zwolnieniem sie juz w tej chwili, mozna pojsc na zwolnienie w 4 tygodniu ciazy ( bedac zdrowa i w ciazy niezagrozonej oczywiscie ), bo przeciez nalezy mi sie, niewazne, ze zostawiam firme w klopotach, nie dajac czasu na znalezienie sensownego zastepstwa....i tak moglabym pisac o blaskach i cieniach po drugiej stronie barykady...dlatego o jedno Was prosze, pamietajcie, ze Wasz szef tez czlowiek....ma swoje uczucie, emocje i co wiecej zycie .....i smutno mi kiedy czytam, ze kazdy szef jest wredny i kanciarz.....


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#40 Gość_północ-południe_*

Gość_północ-południe_*
  • Gość

Napisano 15 czerwiec 2017 - 08:58

Ale szef =|= właściciel firmy. Czasami to jest np.polski poganiacz wynajęty przez zagranicznego inwestora lub jakiś inny kutafon zatrudniony po koneksjach, któremu przyjemność sprawia poniżanie ludzi w gorszej sytuacji.
  • odczepSię lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych