Skocz do zawartości


Zdjęcie
* - - - - 1 głosy

Sekret


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_Dasbotu96_*

Gość_Dasbotu96_*
  • Gość

Napisano 12 października 2022 - 19:48


Podoba mi się to,@daleki🙂

#22 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3 042 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 12 października 2022 - 19:55

Podoba mi się to,@daleki

polecam się.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#23 shadowsun

shadowsun

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 408 postów
  • Imię:Agata

Napisano 12 października 2022 - 20:12

Żyje mi się lepiej bez wiary , bo nie muszę sluchać straszenia...

Ja wychodzę z założenia, że każdy niech sobie wierzy w co chce, byle mi nie próbował narzucać swojej wiary, bo na takie coś to mam alergię i robię się niemiła :D 


  • hawwa lubi to

opowieść o tym, że siła to również delikatność,

że można kiedy już nie można,

oraz o tym, że nigdy nie jest za późno


#24 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3 042 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 12 października 2022 - 20:58

Ja wychodzę z założenia, że każdy niech sobie wierzy w co chce, byle mi nie próbował narzucać swojej wiary, bo na takie coś to mam alergię i robię się niemiła :D

Kontestacja, taka postawa obronna. To bardzo dobre dla zdrowia psychicznego.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#25 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 339 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 października 2022 - 22:18

Ja wychodzę z założenia, że każdy niech sobie wierzy w co chce, byle mi nie próbował narzucać swojej wiary, bo na takie coś to mam alergię i robię się niemiła :D

 

Mam to samo... Kiedyś gdy było mi źle siostra zabrała mnie na spotkanie swoich zielonoświątkowców w jakiejś salce, gdzie zaznaczyłam "idę tylko żeby wyjść z domu nie nawracać   mnie proszę!". Mili ludzi, siedziałam i obserwowałam ich modlitwy, wyryte na pamięć fragmenty pisma... Ten ich guru zaczął mnie "przkonywać", zbeształam siostrę wzrokiem, a kolesiowi powiedziałam "Nie przyszłam by do was dołączyć, proszę mnie nie namawiać. Nie czytam religijnych książek, wolę krwawe kryminały, palę i przeklinam. I dla żadnej wiary nie zmienię zamiłiwań". ...


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#26 szklanka_w_polowie_pusta

szklanka_w_polowie_pusta

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 216 postów

Napisano 13 października 2022 - 06:06

 

Mam to samo... Kiedyś gdy było mi źle siostra zabrała mnie na spotkanie swoich zielonoświątkowców w jakiejś salce, gdzie zaznaczyłam "idę tylko żeby wyjść z domu nie nawracać   mnie proszę!". Mili ludzi, siedziałam i obserwowałam ich modlitwy, wyryte na pamięć fragmenty pisma... Ten ich guru zaczął mnie "przkonywać", zbeształam siostrę wzrokiem, a kolesiowi powiedziałam "Nie przyszłam by do was dołączyć, proszę mnie nie namawiać. Nie czytam religijnych książek, wolę krwawe kryminały, palę i przeklinam. I dla żadnej wiary nie zmienię zamiłiwań". ...

I co, nie chcieli wypędzać diabła in the name of Jesus? Oni lubią takie zabawy. xD



#27 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 339 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 października 2022 - 06:24

@szklanka_w_polowie_pusta chyba wiedzieli, że się nie da :P


"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#28 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 7 266 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 października 2022 - 12:40

Każda forma narzucania jest zła, ale osobiście widzę w tym zawsze i drugie dno, że ktoś robi to z troski, z chęci dodania mojemu życiu jakiejś wartości którą w czymś odnalazł. Podchodzę z szacunkiem do tego, ale też i szacunku oczekuję do swojej odmowy lub z szacunkiem dziękuję za próby przekonania, ale jeśli nie chcę to proszę o uszanowanie tego i najwyżej powtórzę to kilka razy. 

Jeśli ktoś z kolei lubi widzieć życie jako jakąś formę ograniczonej materii, która służy tylko wymianie pierwiastków chemicznych to też spoko, jego sprawa, jego droga.

 

Mówiąc o egzorcyzmach to ja nie wątpię, że dla osoby która nie doświadczyła świata duchowego to ciężko sobie wyobrazić pewne rzeczy, opierałoby się to wówczas na ślepej wierze i myślę sobie, ze to wtedy właśnie takie fałszywe i że dlatego ludzie widzą takie zabiegi duchowe jako fałszywe, bo z ich poziomu świadomości to przypomina bardziej bajkę disneya niż prawdziwe doświadczenie.

Jeśli kiedykolwiek doświadczy się nde, obecności boga, przekazu matki ziemi, uniwersalnej miłości, kontaktu niecielesnego bytu czy zacznie widzieć pola energetyczne to otwiera się inna płaszczyzna doświadczania życia. Jeśli coś jest tak samo możliwe dotknięcia jak krzesło czy widelec i inne osoby także są w stanie tego dotknąć to pojawia się pytanie co jest rzeczywistością.

 

Jeśli spojrzymy na świat poprzez symulacje widzenia ptaka, nietoperza czy ryby które posiadają inaczej przystosowane narządy odbioru świata to możnaby zakwestionować istnienie niektórych elementów świata ludzi, a i z drugiej strony to że my nie widzimy fal różnego rodzaju nie oznacza, że ich nie ma. 

 

Z ciekawostek to w tamtym roku byłam u uzdrowiciela, a raczej on u mnie, bardzo spontaniczna sytuacja wyniknęła, w każdym razie miałam coś co myślę śmiało można nazwać egzorcyzmami i nooo ze środka to powiem, że jak zaczyna rzucać ciałem i poje***** głosy zaczynają się pojawiać w głowie to się też i na to inaczej patrzy. I co dla mnie też najbardziej istotne to, że zniknął powód z którym przyszłam.


Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#29 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 098 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 października 2022 - 18:15

Spotkałem dawno gemuosobę, która uważała się za opętaną. Zastosowane środki uspokajające zatrzymały jednak "legion demonów".
Skoro psychiatrzy przy pomocy leków potrafią zatrzymać samego "diabła", to polecam ich pomoc (przepisane leki) Wam wszystkim.

Użytkownik Tawak edytował ten post 13 października 2022 - 18:15


#30 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10 918 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 13 października 2022 - 18:29

@Tawak dlatego też, egzorcyści zanim w jakikolwiek sposób zajmą się delikwentem, najpierw wysyłają do psychiatry po papier. Przynajmniej ci, których ja znam. I większość nie wraca, bo bez papiera, że człek zdrowy na umyśle nie ma egzorcyzmu.


  • anche lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#31 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3 042 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 13 października 2022 - 19:24

Egzorcyści, uzdrawiacze.... chciałem coś napisać ale cenzura by mi to wywaliła. Wybaczcie, ale zdrowia i równowagi trzeba szukać gdzie indziej....


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#32 shadowsun

shadowsun

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 408 postów
  • Imię:Agata

Napisano 13 października 2022 - 19:39

@Willow47 to ja odnośnie egzorcystów mogę opowiedzieć historię ze szpitala w którym pracowałam swego czasu. Z pacjentami na jednej z sal na oddziale transplantacji szpiku kostnego działo się coś dziwnego. Wiadomo, oddział o ścisłym reżimie, sale jednoosobowe, pacjenci praktycznie bez odporności, zero odwiedzin, zero wnoszenia rzeczy z zewnątrz bez wcześniejszego naświetlenia tej rzeczy, wszystko jałowe aż do bólu no i ci pacjenci, którym czasami w wyniku powikłań po przeszczepie coś tam przestawiało w głowie i mieli swoje "odpały". No i mamy noc, jakoś koło 2-3 nad ranem, dzwoni pacjent z tej właśnie sali. Koleżanka poszła zobaczyć o co mu chodzi, a człowiek przerażony i do niej, że ma zabrać tego diabła spod prysznica. Ona zaświeciła światło w łazience i pokazuje człowiekowi, że przecież nikogo tam nie ma. Uspokoiła go i poszła, zostawiając zapaloną małą lampkę na sali, żeby się czuł bezpieczniej. Mija 10 min. znowu dzwoni, no to padło na mnie, ubieram się przed wejściem na sale w odzież ochronną, wchodzę a pacjent, że ktoś jest pod łóżkiem i chce go zabrać. Chwila minęła zanim udało mi się go uspokoić, ale poszłam i człowiek zasnął. Mija trochę ponad godzina, alarm na tej sali, że zatrzymanie krążenia. No ogólnie człowiek zmarł. Nikt jakoś tego wszystkiego za bardzo nie rozkminiał, bo no w okresie poprzeszczepowym jest różnie i zdarza się, że tak to się kończy....ale od tamtego momentu nieważne jaki pacjent tam leżał, nieważne czy to alloprzeszczep czy autoprzeszczep (bezpieczniejszy i mniej obciążający dla pacjenta, chociażby pod względem takim, że podaje się przed takim przeszczepem mniej silnie toksycznych leków - ogólnie pacjenci tego typu przeszczep znoszą dość dobrze), każdy umierał. Wiadomo, na innych salach też zdarzały się zgony, bo takie "uroki" tego oddziału, ale tam to było notoryczne i większość pacjentów, jak nie wszyscy, zgłaszali właśnie, że ktoś chodzi po sali/woła ich/chce ich zabrać i to trwało. No to wszyscy zaczęli się zastanawiać o co chodzi. Kiedyś jeden pacjent zaczął nam stałe dla tej sali "akcje" zgłaszać, a że był już we w miarę bezpiecznym okresie po przeszczepie i była inna sala wolna to zrobiliśmy szybkie przenosiny - jak ręką odjął wszystkie tego typu objawy. W efekcie szpital autentycznie zatrudnił egzorcystę, który przyszedł, odprawił w tej sali co miał do zrobienia i poszedł. Nagle sala jak wszystkie inne, zero akcji takich jak wcześniej :blink:


  • anche lubi to

opowieść o tym, że siła to również delikatność,

że można kiedy już nie można,

oraz o tym, że nigdy nie jest za późno


#33 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 3 098 postów
  • Imię:Anon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 października 2022 - 20:04

Egzorcyści, uzdrawiacze.... chciałem coś napisać ale cenzura by mi to wywaliła. Wybaczcie, ale zdrowia i równowagi trzeba szukać gdzie indziej....

 

Ja właśnie czytam książkę o czarnej magii. Skoro ludzie są w stanie uwierzyć w moc czarnej mszy, zaklęć, przekleństw, to tym bardziej byli w stanie wierzyć w moc rytuałów księdza, wypędzającego złe duchy. Jeszcze przed I Wojną Światową, na terenie dawnego zaboru rosyjskiego (w Kongresówce) zazwyczaj czytać i pisać potrafił tylko dziedzic, jego rodzina i służący oraz ksiądz.

Dlaczego magiczne zaklęcia są po łacinie? Bo w średniowiecznej Europie (poza częścią romańską), a w naszym regionie jeszcze przez kilka wieków, łacina kojarzona była z księdzem, który znał ten język, umiał w nim pisać i czytać. A lud,. osadzony jeszcze w pogaństwie, kojarzył księdza z kapłanem, czyli z magiem.

Ale już wtedy, jak zawsze, byli wygrani i przegrani, także w społecznościach analfabetów. Teraz, w czasach powszechnej zdolności piśmiennej i szerokiego dostępu do internetu, przynajmniej wszyscy mogą się dowiedzieć, jak się przegrywa. I mało kto już wierzy w czary-mary.



#34 Gość_PiotrWill_*

Gość_PiotrWill_*
  • Gość

Napisano 15 października 2022 - 00:15

 

Ja właśnie czytam książkę o czarnej magii. Skoro ludzie są w stanie uwierzyć w moc czarnej mszy, zaklęć, przekleństw, to tym bardziej byli w stanie wierzyć w moc rytuałów księdza, wypędzającego złe duchy. Jeszcze przed I Wojną Światową, na terenie dawnego zaboru rosyjskiego (w Kongresówce) zazwyczaj czytać i pisać potrafił tylko dziedzic, jego rodzina i służący oraz ksiądz.

Dlaczego magiczne zaklęcia są po łacinie? Bo w średniowiecznej Europie (poza częścią romańską), a w naszym regionie jeszcze przez kilka wieków, łacina kojarzona była z księdzem, który znał ten język, umiał w nim pisać i czytać. A lud,. osadzony jeszcze w pogaństwie, kojarzył księdza z kapłanem, czyli z magiem.

Ale już wtedy, jak zawsze, byli wygrani i przegrani, także w społecznościach analfabetów. Teraz, w czasach powszechnej zdolności piśmiennej i szerokiego dostępu do internetu, przynajmniej wszyscy mogą się dowiedzieć, jak się przegrywa. I mało kto już wierzy w czary-mary.

 

Czarna magia paradoksalnie dobrze wykonana działa i nie ma z magią nic wspólnego. Nazywa się  znęcanie psychiczne. Odpowiednim szeregiem manipulacji danym człowiekiem można go zniszczyć. Nic dziwnego że skoro psychoterapia działa, to niektórzy robią odwrotne rzeczy z całkiem niezłymi efektami. I tak jak mówiłeś-kapłani mieli w średniowieczu taki autorytet ponieważ znali się właśnie na manipulowaniu innymi.  Teraz to nieco trudniejsze ale wciąż możliwe. 


Użytkownik PiotrWill edytował ten post 15 października 2022 - 00:15





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych