Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Daj przykład co Tobie pomogło a byc może uratujesz czyjeż życie

Depresja Walka z depresą samobójstwo

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
75 odpowiedzi w tym temacie

#61 Gość_Liana_*

Gość_Liana_*
  • Gość

Napisano 10 marzec 2019 - 20:01


W ciężkich chwilach pomógł mi sen i tabsy.


  • hawwa lubi to

#62 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 listopad 2019 - 16:18

W ciężkich chwilach pomógł mi sen i tabsy.


Mi też
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#63 d z i k a

d z i k a
  • Imię:Arelic
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 grudzień 2019 - 22:41

Na mnie kojąco działa moc Natury, zarówno fauna jaki i flora najlepiej mnie odprężają. 
Uwielbiam spędzać czas na łonie Natury i zdecydowanie bardziej wolę, towarzystwo zwierząt od towarzystwa ludzi. Największą uwagę poświęcam tu koniom, które jak żadne inne zwierzęta, potrafią patrzeć w ludzką duszę, a tym samym pomagać człowiekowi w pracy nad sobą, w kształtowaniu swojego charakteru. Podobnie na mnie działa Muzyka i nie myślę tu o niesamowitych dźwiękach Natury, a o instrumentach, w których ukryta jest dusza, konkretnie gra na skrzypcach, gitarze i fortepianie. 
Ogólnie do życia motywuje mnie ciekawość i miłość do świata, jego paranormalne tajemnice i zagadki... 


#64 gadzifryz

gadzifryz
  • Imię:Justyna

Napisano 12 grudzień 2019 - 12:43

Mi pomogło zlikwidowanie dużej wady wzroku za pomocą lasera. Niestety tylko na dwa lata, bo potem nastąpił nawrót choroby.

#65 Oreganok

Oreganok
  • Gadu-Gadu:Przecież GG już nie działa
  • Imię:Karim
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 czerwiec 2020 - 16:28

Nie wiem, czy za to są jekieś kary na forum,
ale mi na depresje pomogło  samowolne odstawienie leków "NA DEPRESJE".

Moja azjatycka lekarka śmiała się ze mnie, że tyle lat to brałem.
Dodatkowozażyłem  silny  preparat ziołowy, którego nie będę reklamował,
po którym płynnie od depresji przeszedłem w euforę.( ma manie w skutkach ubocznych)

To było parę lat temu. Od tego czasu jest super.


----------------------------

wszystko jest możliwe.


#66 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 19 czerwiec 2020 - 13:10

@Oreganok Nie zachęcamy na forum do samowolnego odstawiania leków. Czy na depresję czy na inne schorzenie. Jesteś nowy dlatego tylko zwracam uwagę. 


  • K24 i Moon73 lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#67 dopołowy

dopołowy
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 czerwiec 2020 - 13:17

@Oreganok jest super? To co Cie tutaj sprowadza?

#68 Oreganok

Oreganok
  • Gadu-Gadu:Przecież GG już nie działa
  • Imię:Karim
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 czerwiec 2020 - 13:46

Kawał drogi za mną,  otworzyły mi się oczy, że sporo rzeczy mam do przepracowania.  Chętnie wyjdę na prostą w 100% a w między czasie  mam zamiar trzymać kciuki za tych, którzy mają cięższy okres niż ja.


  • Tawak lubi to

----------------------------

wszystko jest możliwe.


#69 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 20 czerwiec 2020 - 23:12

Doradzanie chorym na depresje, że najlepszym lekiem jest "samowolne odstawienie leków" jest nieodpowiedzialne i może być tragiczne w skutkach. A swoją "azjatycką lekarkę" i swój "silny preparat ziołowy" daruj sobie. Jest XXI wiek.


  • K24 lubi to

#70 K24

K24
  • Imię:Krystian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Centralna Polska

Napisano 21 czerwiec 2020 - 04:59

Ten krótki, albo długi(pojęcie względne) czas gdzie było dobrze osiągnąłem pierwsze dzięki lekom pod nadzorem lekarza zażywanymi, terapia i stosunkowa zmiana i redukcja leków. W miarę naprawdę widocznej poprawy kolejna redukcja leków do sytuacji gdzie doraźnie była potrzeba. No i poczułem się wyleczony, zdrowy i samodzielny(w sensie ze uznałem za zbędne korzystanie z pomocy specjalistów nawet konsultacji). Po napotkaniu sporych życiowych problemow i doraźnym pomaganiu sobie benzo i nasen-em, raczej powrót do stanu z początków leczenia.



#71 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 sierpień 2020 - 12:05

Dwadzescia lat depresji i innych.

 

- listy tego co zrobilam pozytecznego, z czym sobie poradzilam

- motywowanie siebie w stylu: jesli sie nie ubierzesz, to nie wypijesz kawy. Tylko trzeba byc wtedy dla siebie surowym. To w sumie dziecinne, ale dopoki sie nie ubiore i nie zrobie makijazu w fazie takiej mocnej depresji gdzie nie wiem kiedy dzien i noc i leze ciagle, to wlasnie nie moge czegos zrobic co jest dla mnie wazne albo jest rytualem. To nie chodzi jedynie o czynnosc ale tez o to zeby do mnie dotarlo ze to znowu wraca i hej, trzeba walczyc.

- muzyka, spacery z muzyka

- noce z ksiazkami

- rozmowa z innymi zaburzonymi

- sport

- lista osiagniec z ostatnich lat, rzeczy w ktore nie wierzylam ze je osiagne a jednak

- dzieci, ale nie polecam rodzic jedynie jako antydepresanty :P 

- lista problemow i odhaczanie czynnosci ktore pomogly mi je rozwiazac. W sensie, problem biore jak rownanie, pisze x, dane, szukane, co moge zrobic i odhaczam. Kolejny, durny pomysl ktory pomaga :P

- wyjscie do ludzi, nawet na sile

 

Plus jesli chodzi o ED, to ostatnio jak cos slodkiego zjem/nie pocwicze/mam stres i potem sie mecze z wyrzutami sumienia to sobie robie zdjecie obojczykow, kostek w ramionach, wyslyam innym tego typu "swirom" i pytam, czy te kostki aby na pewno magicznie nie zniknely. Wiem, anoreksja i tym podobne sa absurdalne, ale nic nie poradze na zenujaca forme zaburzen ktore posiadam.


  • Moniko02 i Stiv Slon lubią to

#72 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 24 luty 2021 - 17:46

Odpowiednie otoczenie jest bardzo ważne, pasja i cele również, nie zapominajmy o lekach. Ja mam również problemy z samodyscypliną, moja rada znaleźć coś co jest jednocześnie wysiłkiem i daje satysfakcje, w sensie robienie czegoś dla siebie mimo trudu, jeśli jest ciężko postarajcie się o pozytywny bodziec, w moim przypadku to muzyka (mogę przy niej nawet czytać i się uczyć). 


  • Moniko02 lubi to

#73 Stiv Slon

Stiv Slon
  • Imię:Stiv
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska centralna

Napisano 15 marzec 2021 - 22:39

Cześć :)

 

Bardzo dobry temat...*Warto poczytać, jak inni poradzili już sobie, lub radzą sobie nadal z tą paskudną chorobą, czy zespołem chorób zwanych chyba dla uproszczenia ...depresją....

Jeżeli chodzi o mnie, to pomyślałem, że wymienię moje "pomoce" w tej kolejności jak po nie sięgałem, czy też... nadal ich używam

1.Bezskuteczna pierwsza "pomoc" lekarska, ale jednak poszukiwanie pomocy z "zewnątrz"

2.Zwrócenie się do P.Boga z modlitwą prośby o pomoc.

3.Pobyt w oddziale terapii dziennej

3.Trafienie do grupy DDA-DDD , oraz prawie równolegle do grupy ...modlitewnej,

co pozwoliło na rozwój  i utrzymanie wielu dobrych relacj mi.in. z P.Bogiem i ludźmi,

oraz wejście "na" Program 12-tu Kroków DDA-DDD / Program na całe życie /

4.Wytrwałe poszukiwania terapeuty/lekarza do pomocy indywidualnej

5.Dobre zdiagnozowanie mojego problemu i wejście "na leki".

6.Ukończenie "szkół" i utrzymanie się w zawodzie wyuczonym i zgodnym z moimi zainteresowniami

pomimo utrzymywania się objawów, jednak złagodzonych lekarstwami

7.Odnalezienie, za Bożą łaską, dobrego doradcy zdrowia ..dr. biochemii,

który pomógł mi zrozumieć, że depresja roztroiła mój organizm i same lekarstwa przeciwdepresyjne

nie rozwiążą mojego problemu.Trzeba było zbadać i wesprzeć moj organizm odpowiednią suplementacją i dietą.

8.Wejście na dietę bezglutenową, oraz ograniczenie w diecie cukrów i mleka do minimum

9.Hormonalne wsparcie tarczycy

10.Pozbycie się "zespołu przeciekającego jelita"

11.Żeglarstwo,"tatro-maniactwo" :) , jazda na rowerze, "nordiki"

12.Poszukiwanie i odnalezienie odpowiedniego dla mojego organizmu zestawu lekarstw

przeciw-depresyjnych

13.Jw. lekarstw wspierających normalne zasypianie i dobry sen / bez żadnych tam leków nasennych /

14.Przejście z pracy na..rentę po długotrwałym mobbingu,

co uratowało mi życie / skończyło się "tylko" zespołem wypalonych nadnerczy = brak adrenaliny /

15.Troska o zabezpieczenie podstawowych potrzeb własnych, czyli tzw trzymanie HALTÓW

-nie bądź nigdy zbyt głodny

-nie bądź nigdy zbyt niewyspany

-nie bądź nigdy zbyt zezłoszczony

-nie bądź nigdy zbyt samotny

16.Rozwój własnych zainteresowań

17.Wspieranie i przyjmowanie wsparcia Rodziny,Przyjaciół, Znajomych i ...Nieznajomych, na miarę moich możliwości,

ze szczególnym zrozumieniem tych którzy cierpią na depresję...

18.Nieustanne dbanie o dobrą relację z P.Bogiem i staranie się ,

aby podążać w życiu Jego drogami...

 

Dodam jeszcze , ze od lat prowadzę dzienniczek uczuć i "monitoruję" sytuację mojego zdrowienia..

 by widzieć poprawę , lub odpowiednio szybko reagować przy dłuższych "dołkach"

I ...to by było w skrócie na tyle...

 

Pozdrawiam serdecznie Uczestników Forum

Stiv


Użytkownik Stiv Slon edytował ten post 16 marzec 2021 - 23:43


#74 Bevier

Bevier
  • Imię:Krzysztof

Napisano 16 marzec 2021 - 15:41

pomogla mi rada przypadkowo spotkanego czlowieka

"nie przejmowac sie ... za bardzo"


  • SadFrog lubi to

#75 magnifique

magnifique
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 27 marzec 2021 - 19:18

Mnie bardzo pomaga "Organizacja życia" która daje mi duże poczucie spokoju, bezpieczeństwa i kontroli nad własnym życiem.

Bez tego byłabym chaotycznym kłębkiem nerwów. 

 

Finanse

 

Po wypłacie rozpisuje sobie wszystkie wydatki. Staram się od razu opłacić wszystkie stałe koszty miesięczne, żeby mieć to z głowy. Na "nieprzewidziane" wydatki mam osobne konto gdzie wpłacam sobie co miesiąc daną kwotę i takim sposobem nigdy nie zestresuje mnie naprawa auta/leczenie kanałowe czy zepsuty telefon. 

Wszystko inne mam dokładnie rozpisane co do złotóweczki co idzie na co więc nie ma u mnie takiej sytuacji że braknie mi do "pierwszego", albo zastanawianie się na co poszła ta wypłata.

 

Organizacja domu i minimalizm

 

Sprzątanie i pozbywanie się rzeczy z domu jest dla mnie po prostu formą oczyszczenia, medytacji. Trzymam w domu tylko to co jest mi potrzebne do życia.

Nie kupuję tysiąca niepotrzebnych bibelotów. Jeżeli czegoś nie używam sprzedaję, wyrzucam. Nie kupuję nic "na zapas". Jeżeli skończy mi się szampon i butelkę wyrzucę do kosza dopiero idę po następny. Porządek w domu to porządek w głowie. Wszystko mam pięknie poukładane w szufladach kategoriami. Nie ma nigdzie chaosu. W dokumentach tak samo- wszystkie segregatory popodpisywane, pooznaczane datami itd. 

Mam przypisany jeden dzień w tygodniu do sprzątania i wyrzucania śmieci. Wtedy włączam sobie głośno muzykę i ogarniam cały dom, piorę, zmieniam pościele, ręczniki itd. Tym sposobem nie zastanawiam się codziennie czy może powinnam dziś pościerać dziś kurze, albo kiedy ostatnio zmieniałam ręcznik. Kontroluje też przy okazji ilość wyprodukowanych śmieci przez tydzień. 

 

Pies

 

Mam dla kogo wstawać z łóżka i o kogo się troszczyć. Bardziej dbam chyba o nią niż o siebie. Nie wyobrażam sobie życia bez psa. Nigdy nie miałam lepszego przyjaciela. No i spacery na które mnie wyprowadza dobrze wpływają na móżdżek. 


  • K24, Teraźniejszy i Stiv Slon lubią to
I found myself in wonderland

#76 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 28 marzec 2021 - 10:24

magnifique wszystko fajnie brzmi. fajna ta Twoja organizacja. Samo czytanie o tym mnie uspokoiło.


Użytkownik to_tylko_ja edytował ten post 28 marzec 2021 - 10:28

  • magnifique lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Depresja, Walka z depresą, samobójstwo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych