Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Diabelskie pokemony i ludzie marionetki

pokemon nwo społeczeństwo rozrywka

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
50 odpowiedzi w tym temacie

#41 Gość_Sana_*

Gość_Sana_*
  • Gość

Napisano 08 sierpień 2016 - 08:50


Zamiast narzekakać, trzeba coś zrobić. Zabierając ludziom tego typu grę narazimy ich na dalszą egzystencję w śmiertelnej nudzie i powrót na kanape ze swim monitorkiem. Jak się okazuje owy ekranik jest źródłem problemu, bo naraża ludzi na niebezpieczeństwo gdy wychodzą z nim na ulicę. Dodatkowo dochodzi problem: za dużo ludzi, za mało rzadkich pokemonów. Proponuje więc poprzebierać się za pokemony i pochowac w krzakach. Niech ludzie schowają komórki do kieszeni i widząc rzeczywisty choć nieco porąbany świat bawią się dalej. Wróćmy do kochanych podchodów. Kto jest ze mną?! Zamawiam Umbreona!
(zaraz znów mi pewna osoba napisze, że co pojawie się na forum to piszę jakieś głupoty ^^)

#42 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 08 sierpień 2016 - 08:54

Nie wiem co to jest ten Umbreon ale brzmi groźnie  :ph34r:



#43 Gość_Sana_*

Gość_Sana_*
  • Gość

Napisano 08 sierpień 2016 - 08:58

Załączony plik  Umbreon.png   78,18 KB   2 Ilość pobrań

#44 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13812 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 sierpień 2016 - 10:46

 

A tak swoją drogą to czy pokemony nie przypominają przypadkiem trochę znanej mi z dzieciństwa gry w podchody ? Ja tej aplikacji nie mam to nie wiem wogóle jak to działa ale z opisów wynika, że to coś w tym stylu by było. Jeśli tak to co się dziwicie, że pokemony cieszą sie taką popularnościa.  Podchody to przeciez była jedna z najlepszych gier podwórkowych, obowiązkowa pozycja do zaliczenia na każdym obozie harcerskim czy innym survivalu. 

 

aż mi się dziób zaśmiał na wspomnienie tych zabaw! jacy my kreatywni byliśmy!

tworzyliśmy schowki na zadania specjalne, zagadki itd.

ile śmiechu przy tym było :)

 

pokemony, zdaje się, twórczego podejścia nie wymagają, ale może się mylę 

 

p.s. nie krytykuję pokemon go, bo nie ma przymusu, kto chce, ten gra,

ale jednak wolałabym, żeby mi nikt pod koła samochodu nie wpadał, ani też nie rozjeżdżał mnie z powodu aplikacji w telefonie  :blink:


giphy.gif


#45 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 08 sierpień 2016 - 11:19

OKI tak narzekacie na tych ludzi włażących pod koła ect. weźcie mi tak konkretnie powiedzcie ilu Wam ich weszło pod koła osobiście i skąd wiecie, że właśnie z powodu tej aplikacji a nie jakiejś innej czynnosci wykonywanej na telefonie ? Bo takie ploteczki z "pudelka" jak to ludzie stadnie pod koła włażą to wiecie... z życia własnego waszego przykłady poprosze inaczej marudzenia zabraniam  :P


  • WyrazyWspółczucia lubi to

#46 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13812 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 sierpień 2016 - 12:16

niestety osobiście doświadczyłam :/

chociaż faktycznie nie mam 100% pewności, że to pokemony

zbyt wkurzona byłam, żeby wyskoczyć za gnojkiem i mu odbierać telefon


giphy.gif


#47 Gość_toy__*

Gość_toy__*
  • Gość

Napisano 08 sierpień 2016 - 20:15

attachicon.gifUmbreon.png


coz to? :o

#48 Gość_Sana_*

Gość_Sana_*
  • Gość

Napisano 08 sierpień 2016 - 20:21

coz to? :o

pokemon :P

#49 Gość_toy__*

Gość_toy__*
  • Gość

Napisano 08 sierpień 2016 - 20:53

znam tylko pikaczu, rajczu, togepi i bulbozaura
i psyducka ;)

#50 Gość_PurePoison_*

Gość_PurePoison_*
  • Gość

Napisano 05 wrzesień 2016 - 19:59

NGVpC.png


  • molenka i incantation lubią to

#51 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13812 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 wrzesień 2016 - 11:06

Czy bać się pokemonów?

Joanna Kułakowska

 

 

Świat ogarnęła inwazja pokemonów. W grę „Pokemon Go” w szczytowym momencie grało 10 milionów ludzi na świecie. W czym tkwi sekret pokemanii? Jak może ona wpłynąć na rozwój dzieci?

 

pokemon-0dca135c.jpgfot. J.Kempin/Contributor/gettyimages.com

 

 

Wydawałoby się, że boom na kieszonkowe potwory minął bezpowrotnie, pozostając jedynie niszową rozrywką garstki zapaleńców. Popularność „Pokemon Go” pokazała, że w serii gier o pokemonach wciąż drzemie potencjał – dzięki tzw. rozszerzonej rzeczywistości. Zaczęło się od gry na Game Boya i N64. Za słowem „Pokemon” kryje się całe uniwersum wykreowane przez Satoshiego Tajiriego i Tsunekazu Ishiharę w 1996 roku. Nazwa pochodzi od skrótu angielskich słów „pocket Monster”. Pokemony to magiczne istoty, które żyją razem z ludźmi.

W grze chodzi o to, by zebrać ich jak najwięcej i stać się najlepszym trenerem pokemonów na świecie. Występują tu też czarne charaktery, które wykradają podopiecznych i sprzedają do laboratoriów badawczych. Jednakże z zasady wszystko dobrze się kończy, a „źli” nie są nimi tak do końca, co ma ważny edukacyjny i moralny wydźwięk: czasem trzeba dać komuś drugą szansę. Gra i kreskówki na jej podstawie kładą nacisk na takie wartości, jak przyjaźń i zrozumienie. Ich miłośnicy twierdzą, że po raz pierwszy w historii gier komputerowych mamy do czynienia z połączeniem zabawnych elementów klasycznej gry RPG ze zbieraniem, wymianą i trenowaniem.

Aplikacja „Pokemon Go” – podobnie jak wcześniej „Ingress” (której bazy danych wykorzystuje) – połączyła świat wirtualny z realnym. Krytycy gry piętnują „marnotrawienie czasu na głupoty”, promowanie agresji oraz negatywnych postaw i cech charakteru, jak również rozkręcenie szkodliwej machiny promocyjnej (znajdą się też tacy, co oskarżą pokemony o naukę praktyk okultystycznych). „Pokemon Go” jest grą, która zmusza do wyjścia z domu. Trzeba znaleźć PokeStopy, w których otrzymuje się pokeballe, służące do przechowywania pokemonów, oraz Gymy, w których odbywają się pojedynki.

Łapiąc kieszonkowe potwory, gracz spotyka ludzi, którzy robią to samo, i nawiązuje z nimi interakcje. Możliwość wspólnego polowania z przyjaciółmi tudzież nawiązania nowych znajomości to rzecz najbardziej chwalona przez pokemaniaków. Ważny jest też sam ruch na świeżym powietrzu – trzeba przejść około 10 kilometrów, żeby z jaja wykluł się nowy pokemon. Kluczowa jest także przyjemność płynąca z zabawy, istotna na każdym etapie rozwoju.

Dzieci, używając aplikacji „Pokemon Go”, uczą się zachowań społecznych – rozmawiają z młodszymi i starszymi, pokonują nieśmiałość, zarówno poprzez wspólne działanie, jak i pojedynki nabierają poczucia kompetencji i sprawstwa. Dorośli odpoczywają po pracy, ładując swoje psychiczne „akumulatory”. Aplikacja generuje nową platformę porozumienia – gracze rozmawiają z osobami, których normalnie unikaliby, bo inaczej wyglądają lub mają inne poglądy polityczne. Teraz jednak znajdują się w tej samej drużynie lub wystawiają swoje pokemony do pojedynku.

Słowem, istnieje wspólne hobby, które łączy osoby różnej płci, w różnym wieku, z różnych grup społecznych i zawodowych. Gra oferuje zarówno rywalizację, jak i kooperację, a jedno i drugie potrzebne jest dziecku, by rozwijało inteligencję. Im wyższy poziom przeciwnika, tym bardziej wymagane jest planowanie i myślenie taktyczne. Aplikacja posiada potencjalne właściwości terapeutyczne – na Facebooku opisano przypadek autystycznego chłopca, Ralphiego Koppelmana, który dzięki niej nawiązał relacje ze światem zewnętrznym.

Oczywiście „Pokemon Go” ma nie tylko pozytywne strony. Zdarzały się bójki między graczami; znalazły się osoby do tego stopnia pochłonięte grą, że spowodowały wypadek (warto jednak zauważyć, że nieodrywanie wzroku od ekranu telefonu to częsty problem i ludzie nie potrzebują do tego owej produkcji). Niektórzy padli ofiarą rozboju – smartfon na widoku stanowił łakomy kąsek. Tak więc nie każda historia jest zabawna i warto mieć na uwadze względy bezpieczeństwa (zwłaszcza nieletnich użytkowników). Zdecydowanie negatywne psychologiczne skutki wystąpią w jednej sytuacji – uzależnienia. I na to trzeba bardzo uważać, bo jak w przypadku każdej gry najważniejszy jest umiar.

 

źródło 


giphy.gif






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: pokemon, nwo, społeczeństwo, rozrywka

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych