Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Jak pokochać siebie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
30 odpowiedzi w tym temacie

#21 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10272 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 lipiec 2022 - 21:01


Najlepsze co można dla siebie zrobić to zaakceptować i pokochać siebie. Szkoda, że to jednocześnie jedna z trudniejszych rzeczy. Ale da się. I warto próbować. 


  • Paolcia87 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#22 Paolcia87

Paolcia87

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 312 postów
  • Imię:Paulina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 17 lipiec 2022 - 21:31

Trudny temat dla mnie, lubię być samokrytyczna i surowa wobec siebie. Zdaję sobie sprawę, że to źle, ale miłość do siebie kojarzy mi się z narcyzmem. Akceptacja siebie jest potrzebna każdemu, ale czy miłość do swojej osoby jest właściwa? Tego nie wiem..

#23 Dziewczynkazzapalkami

Dziewczynkazzapalkami

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 86 postów
  • Imię:Emi

Napisano 18 lipiec 2022 - 10:54

@Paolcia87Powiem, że mój krytycyzm mi pomógł w poznaniu siebie i następnie, w samoakceptacji. Oczywiście, musiałam ten krytycyzm ograniczyć jedynie do dostrzeżenia swoich wad, ale bez wewnętrznej oceny, że wada to coś złego. Według mnie, trzeba poznać siebie z każdej strony, po to by móc siebie pokochać. Jeżeli nazywamy "pokochaniem" jedynie akceptację swoich zalet, to wtedy wpada się w narcyzm i samouwielbienie. A jest to złudne, bo prędzej czy później te ukrywane wady go przygniotą i mogą zgubić.

I nie, powyższe słowa nie są jedynie jakimiś przemyśleniami, mnie to spotkało, przygniotło i doprowadziło do stanu, którego nigdy nie chciałabym przeżywać ponownie.

Podsumowując : można siebie prawdziwie pokochać tylko wtedy, gdy zaakceptujemy siebie takimi, jakimi jesteśmy, ze swoimi ZALETAMI i WADAMI.



#24 Nann

Nann

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 274 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 lipiec 2022 - 11:31

@Paolcia87 ja tez nie moge milosci do siebie zobaczyc jako czegos poprawnego i pozytywnego, zawsze te skrajnosci. Ponadto uslyszalam na terapii, ze po prostu nie daje sobie prawa do milosci do samej siebie.


Jesli nie masz ochoty wciaz zaczynac od nowa, to przestan sie w koncu poddawac


#25 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 6198 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 lipiec 2022 - 20:17

Siebie kocham najbardziej.

 

Taka to u mnie długa droga była, taka całego życia praktycznie. Jakbym miała tak nakreślić główne punkty już takie od końcówki choroby do teraz to:

 

1) Decyzja o podjęciu wszelkich dostępnych metod, aby wyjść z choroby depresji.

 

2) Psychoterapia, wyjazdy medytacyjne, warsztaty rozwojowe, praca z roślinami jako drogi odpuszczenia szkodliwych mechanizmów obronnych, zdjęcia zbroi, odwaga do życia.

 

3) Wyzdrowienie.

 

4) Psychoterapia jako sposób na przyglądanie się sobie. Okres poznawania siebie.

 

5) Polubienie siebie, rozwijanie swoich pasji, wybaczanie sobie.

6) Pokochanie siebie, szacunek do siebie, zainteresowanie swoim zdrowiem, potrzebami ciała i ducha, troska o siebie.

 

7) Uczenie się bycia sobą w prawdzie cały czas, niezależnie od miejsca, osób, poczucia zobowiązania społecznego.


  • hawwa i Willow47 lubią to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#26 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 2118 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 21 lipiec 2022 - 00:07

@Paolcia87Podsumowując : można siebie prawdziwie pokochać tylko wtedy, gdy zaakceptujemy siebie takimi, jakimi jesteśmy, ze swoimi ZALETAMI i WADAMI.

We mnie nie ma żadnych zalet. Nikt ich nigdy nie odnalazł. Żaden psychoterapeuta, psychotronik, ani nawet parapsycholog też by moich zalet nie znalazł.
Ale zaakceptowałem swoje wady wrodzone i rozwojowe - karłowatość, wadę wzroku, skrzywienie kręgosłupa, nikotynizm, brak umiejętności podjęcia wysokiego ryzyka.
Tego nie da się zmienić, a rzucać palenia nie mam zamiaru.

#27 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 21 lipiec 2022 - 16:09

We mnie nie ma żadnych zalet. Nikt ich nigdy nie odnalazł. Żaden psychoterapeuta, psychotronik, ani nawet parapsycholog też by moich zalet nie znalazł.
Ale zaakceptowałem swoje wady wrodzone i rozwojowe - karłowatość, wadę wzroku, skrzywienie kręgosłupa, nikotynizm, brak umiejętności podjęcia wysokiego ryzyka.
Tego nie da się zmienić, a rzucać palenia nie mam zamiaru.

Tawak po raz kolejny dajesz jasny komunikat: jest mi źle a przyczyną tego jestem ja sam, ale mimo to nie chcę siebie zmieniać. Czy dobrze interpretuję twoje słowa?


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#28 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 2118 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 23 lipiec 2022 - 14:05

Tawak po raz kolejny dajesz jasny komunikat: jest mi źle a przyczyną tego jestem ja sam, ale mimo to nie chcę siebie zmieniać. Czy dobrze interpretuję twoje słowa?


Nie jest mi źle, w czasie intzelskiej młodości było znacznie gorzej.

#29 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2813 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 23 lipiec 2022 - 15:00

Nie jest mi źle, w czasie intzelskiej młodości było znacznie gorzej.

Teraz rozumiem: jest mi lepiej niż kiedyś ale nie jest mi dobrze. Ale mimo jakiejś poprawy jakości mojego życia i tak muszę ponarzekać. Czy to w tę stronę?


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#30 Tawak

Tawak

    blackpill

  • Bywalec
  • 2118 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 25 lipiec 2022 - 00:58

Teraz rozumiem: jest mi lepiej niż kiedyś ale nie jest mi dobrze. Ale mimo jakiejś poprawy jakości mojego życia i tak muszę ponarzekać. Czy to w tę stronę?


Nie, ja akceptuję, że nie mam żadnych walorów osobistych. Jak już napisałem, niemal co semaego.siebie oszukiwać. Mam 40 lat i autoironiczne podejście do swojego przegranego życia.

#31 Moniko02

Moniko02

    Bywalec

  • Bywalec
  • 555 postów
  • Gadu-Gadu:47147715
  • Imię:Monika
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 lipiec 2022 - 11:33

Ja do dzisiaj nie umiem w pełni zaakceptować swojego wyglądu, swojej choroby i siebie samej. Ciężko mi nawet siebie pokochać. Przecież nie jesteśmy Narcyzami, którzy zakochują się w swoim odbiciu. 







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych