Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Zbytni sentymentalizm, lęk przed przemijaniem i zmianami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 davidoff

davidoff
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 20 luty 2016 - 16:42


Witam,moim głównym problemem który wpędza mnie w depresję jest fakt,że chciałbym by chwile nie przemijały.Z jednej strony jestem romantykiem, marzycielem , mam dużo planów,chce próbowac wielu rzeczy w życiu  i ciężko mi się usiedzieć spokojnie przed komputerem.Z drugiej strony jednak każde takie nowe przeżycie czy spełnione marzenie jest dla mnie tylko obciążeniem psychicznym.Radość trwa chwile potem jest już tylko wielki smutek i żal że to co przeżyłem się skończyło.Chciałbym żyć szczęśliwie ale jak to zrobić kiedy gdy przytrafi mi się coś interesującego staje się pozniej to dla mnie czymś bolesnym...Podam przykład.Mam problem z poznawaniem kobiet generalnie z różnych powodów:boje się odrzucenia,czuje jakbym się bardzo narzucał,traktuje podryw śmiertelnie poważnie,robię sobie miliony wymówek,perfekcjonizm nie pozwala mi spróbowac poznać kobiety ponieważ moje zycie jeszcze nie jest takie idealne jakbym chciał i wmawiam sobie że będę mógl ją poznać dopiero gdy moje zycie stanie się takie idealne jakbym je chciał zaprezentować i inne... Jednocześnie potrzebuje bliskości drugiej osoby.Jedynym rozwiązaniem jest dla mnie jest chodzenie do prostytutek,tutaj nie czuję się jakbym się narzucał no bo przecież płace za spotkanie,nie ma lęku że zostanę odrzucony i generalnie czuję że to jest dobre dla  mnie po za tym jest to dla mnie przygoda,adrenalina,więc wszystko się zgadza.

Tylko pozniej po takim spotkaniu,zwykle już na następny dzień pojawia się ogromna pustka,wszystko traci sens no bo to co przeżyłem już nie wróci.Dodatkowo jeszcze wzmacniam ból odpowiednią muzyka czuje się jakbym się zakochał i  jakbyśmy nie mogli być razem. Uspokaja mnie nieco myśl ze ogłoszenie jest nadal aktywne więc jeszcze będę mógł to powtórzyć,bo gdyby wygasło na stałe to w, ogóle byłaby już tragedia życiowa bo wiedziałbym wtedy że już nigdy jej nie spotkam , nie zobaczę,nie przeżyje nic z nią...

Chodzę na terapię ale nie widzę poprawy...Borykam się z różnymi problemami ale to jakoś szczęgólnie jest dla mnie ciężarem...



#2 Gość_toy__*

Gość_toy__*
  • Gość

Napisano 20 luty 2016 - 16:54

wiec teraz juz sie nie wzdycha do tej jednej jedynej wystarczy ze ogloszenie jest nadal aktywne :mellow:
zapewne dla niej jestes jednym z banknotow w portfelu :mellow:

#3 Gość_Agne☯_*

Gość_Agne☯_*
  • Gość

Napisano 20 luty 2016 - 17:32

Nie powinieneś się smucić, że pniesz się do przodu i spełniasz marzenia. Pomyśl sobie ile jest jeszcze ciekawych rzeczy do odkrycia, ile jeszcze marzeń i planów przed Tobą. A do tego, co było zawsze możesz wrócić, poprzez wspomnienia. One zawsze będą z Tobą. I nie bądź taki surowy względem siebie. Spróbuj się umówić z jakąś dziewczyną. Uświadom sobie, że wcale nie musisz być perfekcyjny, żeby ktoś Cię pokochał ze wzajemnością. 

I jeszcze rada ode mnie. Skończ z prostytucją. Bo korzystanie z usług prostytutek wcale nie jest dobre. To daje Ci pozorne szczęście. Naprawdę chcesz być kolejnym nic nie znaczącym klientem? Może Ci się wydawać, że z Tobą jest inaczej, ale to mylne odczucia. Prostytutka jest dla Ciebie taka, jaka Ty chcesz żeby była. To jest jej praca - zadowalanie klientów. Nie jesteś jej ani pierwszym ani ostatnim klientem. Trzeba się z tym pogodzić i poszukać miłości poza agencją towarzyską oraz stronami internetowymi oferującymi usługi seksualne.

I myślałeś nad zmianą terapeuty? Jeżeli nie dostrzegasz efektów terapii, to czasem wystarczy zmienić terapeutę i może wyjdzie Ci to na plus.


  • incantation lubi to

#4 davidoff

davidoff
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 20 luty 2016 - 17:50

To napiszę jeszcze że nie mam generalnie problemu takiego że jestem uzależniony od umawiania się z prostytutkami,rzadko się umawiam zwykle raz na pół roku i nie mam potrzeby by chodzić tam ciągle.Natomiast ostatnie spotkanie było dziwne,nie przypominało zupełnie spotkania za pieniądzę,choćby dlatego że jak się okazało na końcu ....wcale za nie nie zapłaciłem ostatecznie.Umawiałem się na godzinę a spędziłem blisko dwie,i było niesamowicie,okazało się że wiele nas łączy podobne dziecinśtwo i problemy i nie mogę zapomnieć o tym spotkaniu,czułem się jakbyśmy się znali od zawsze.

Pewnie dlatego podałem tylko ten przykład.Ale tak mam ze wszystkim.Jak byłem ostatnim razem na wakacjach to przeżywałem bardzo jak wyjeżdżałem i potem długo nie mogłem do siebie dojść,bolało mnie bardzo to że miejsce które odwiedziłem już prawdopodobnie nie odwiedzę.Koniec szkoły to też trauma mimo że nie szczególnie ją lubiłem to jednak silny sentyment pozostał i potem chce się wracać ciągle pod mury,wchodzić do srodka czy odwiedzać strone internetową , i wracam myślami nieustannie do miejsc czy przeżyć a to psuje mi terazniejszość i przyszłość....



#5 Tomcio8484

Tomcio8484
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prusice, powiat trzebnicki, woj. dolnośląskie

Napisano 21 luty 2016 - 03:59

davidoff gratuluje udanej randki:D!! musisz być ciekawym człowiekiem skoro dziewczyna nie chciała kasy:) . Wady ma każdy, lepiej skoncentrować się na realnych przyziemnych celach niż się rozczulać nad wszystkim. Zastanawiaj się dużo jak zostać milionerem, albo przynajmniej dobrze zarabiającym gościem i codziennie rób coś w tym kierunku. To cię trochę uziemi. 


Użytkownik Tomcio8484 edytował ten post 21 luty 2016 - 04:00


#6 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 marzec 2016 - 16:08

myślę, że raczej ciężko będzie Ci wyjść z tego stanu bez sporego wstrząsu...jeśli chcesz żyć w realnym świecie to musisz dostosować się do jego zasad- tego nie przeskoczysz.

przemijania czasu, życia i śmierci, dobra i zła.

nie tylko jesteś sentymentalny, ale i idealistyczny, tworzysz sobie wizje swojego życia, niezgodne zresztą z rzeczywistością i zamieniasz na chwilę godną wspomnień...


Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01

#7 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 sierpień 2020 - 19:12

Rowniez zyje przeszloscia.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych