Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Przywitać i wyznać - pierwsze kroki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Rozmówca

Rozmówca

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 1 postów

Napisano 21 styczeń 2016 - 21:04


Witam.
Mam 20 lat, jestem mężczyzną i wydaje mi się, że mam depresje.
Zacznijmy od początku. Kiedy miałem 5 lat odeszła moja babcia i dziadek od strony mamy, jedyna bliższa rodzina jaką miałem. Po ich śmierci mój ojciec natarczywie zaczął nadużywać alkoholu, wracał do domu pijany i praktycznie codziennie żarli się z moją mamą. Żyłem w tym przez 10 lat, aż w końcu moja mama postanowiła się z nim rozwieść kiedy stracił pracę za kradzież sprzętu. Od razu nakreślam, że w stosunku do mnie był on normalny, nie krzyczał na mnie, ani nie bił mnie ani mojej mamy. Może dlatego, że kiedy jego alkoholizm się nasilił ja byłem już starszy, masywniejszy, ponieważ zacząłem chodzić na siłownie i być może bał się podnosić na nas ręki. Nie zmienia to faktu, że zawsze się temu przysłuchiwałem, ale nic z tego nie robiłem. Wydawało mi się, że skoro nas nie bije nie jest tak źle i na pewno dobrze się to skończy i zawsze będę miał dwoje rodziców. 
Po tych 10 latach w końcu się rozwiedli, mój ojciec został wymeldowany z domu. Nie obyło się to oczywiście bez sprzeczek, ponieważ nie chciał on przyjąć rozwodu ze swojej winy i moja mama musiała się zadłużyć kredytami, aby wynająć adwokata. Finalnie, udało się, rozwód był z jego winy i przyznano na mnie alimenty. Myślałem, że od tego momentu moje życie zmieni się diametralnie, że w końcu ja i moja mama wstanę na nogi. Okazało się, że bardzo się myliłem, moja mama przez zadłużenie musiała ograniczać wiele rzeczy, a ja musiałem zrezygnować z mojej pasji ( siłowni ). Ojciec przestał płacić alimenty, najpierw się skrócił. Podałem go do komornika, ale z racji tego, że nie posiada on w ogóle dochodu, ani zarobku, czy też majątku komornik naliczył mu kare, ale miesięcznie ściągają mu po jakieś 100zł z czego ja dostaje 40zł. Zerwałem z nim kontakt, ponieważ nie mogłem pogodzić się z tym, że jako jego jedyny syn nie chce mnie wesprzeć tymi pieniędzmi, dalej gryząc się z moją mamą. Miałem nawet moment, że miałem gdzieś te pieniądze, chciałem, żeby po prostu miał ze mną kontakt, ponieważ nigdy nie chciałem, żeby doszło do takiej sytuacji jak teraz, że nie wiem co u niego a on co u mnie. Nie zadzwonił do mnie kiedy miałem egzamin na prawo jazdy, nie zadzwonił kiedy miałem egzaminy zawodowe, nie zadzwonił kiedy kończyłem 18 lat oraz 19 to zabolało mnie najbardziej, nie oczekiwałem od niego niczego tylko zainteresowania. Po sprawie komorniczej postanowiłem zerwać z nim kontakt i zmieniłem numer, teraz mi wszystko jedno, albo tylko tak mi się wydaję. 
Jak mówiłem od 2 lat praktycznie dzień w dzień, odczuwam smutek i przygnębienie, nie mogę poradzić sobie z moimi problemami, zanikła we mnie wszelka motywacja. Przez te 2 lata zacząłem rozumieć w jakieś sytuacji jestem. Zostałem sam z zadłużoną mamą, rodzina ma nas kompletnie gdzieś i nie utrzymują z nami kontaktu. Chciałbym dodać, że moja mama ma depresje, stwierdzoną i bierze leki, który chyba na nią nie działają. Mój dziadek również był alkoholikiem i w porównaniu do mojego ojca bił ją i moją babcie. Jestem przekonany, że jest ona DDA. Boli mnie to, że wydaje mi się, że jej życie i moje zostało już z góry przeklęte, pomimo tego, że dorosła nie wyrwała się z domu gdzie panował alkoholizm, nienawidzę wracać do domu i codziennie widzieć jak moja mama płacze, wykańcza mnie to od środka. Nie daje tego po sobie poznać, bo nie chce żeby wiedziała, że jestem słaby i nie poradzę sobie w życiu. 
Rzeczy, które sprawiały mi radość, przestały. Nie jest co prawda tak, że już z niczego się nie ciesze, bo w towarzystwie swoich znajomych jestem bardzo lubianą i towarzyską osobą. Nie mam problemu z nawiązywaniem kontaktu, dla dziewczyn jestem atrakcyjny, ale pomimo tego tłumu i tak czuje się samotny. Czuje, że jestem tylko ja i moja mama. Od roku mam problemu ze snem, nie mogę zasnąć potrafię przeleżeć nawet do 4 rano i pospać 2 godziny. Myśli wieczorem nie dają mi spokoju. 
Tylko jedna osoba wie co czuje i co się u mnie dzieje, jest to pewna dziewczyna, która po roku znajomości wykazała przejawy, że naprawdę się o mnie martwi i widzi pomimo mojego sztucznego uśmiechu, że jest coś nie tak. Postanowiłem jej to powiedzieć, po czym zerwała ze mną kontakt na jakiś miesiąc, później spotkaliśmy się na imprezie, gdzie przeprosiła mnie i powiedziała, że nie mogła sobie z tym poradzić, z tym co usłyszała z tym co się ze mną dzieje. Zapewniała mnie, że mogę zawsze na nią liczyć, później doszło do zbliżenia przez to myślałem, że może to znajomość przerodzi się w związek. Niestety każdy jej związek zakończył się zdradą i nie potraf ona w pełni zaufać nawet mi. Obecnie powoli czuje jak się od siebie oddalamy, boli mnie to, bo to naprawdę fajna, ogarnięta dziewczyna i wydaje mi się, że mogłaby mnie zrozumieć i trochę ulżyć w tym wszystkim, ale to jeszcze nie jest z góry skreślone wciąż mam nadzieje.

Na dzień dzisiejszy kiedy przypadkiem dzień mija mi całkiem dobrze, czuje niepokój, ponieważ przyzwyczaiłem się do ciągłego smutku i martwienia. Już od dłuższego czasu zastanawiałem się nad dołączeniem do takiego forum i dzisiaj się do tego zabrałem. 

Na koniec chciałbym jeszcze raz napisać "witam"  i mam nadzieje, że spędzimy razem trochę czasu na wspólnych rozmowach, niekoniecznie tych ciężkich i smutnych. ;)



#2 emzet

emzet

    Bywalec

  • Administrator
  • 517 postów
  • Imię:Grześ
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 styczeń 2016 - 15:28

Witaj na forum!

 

Tak się składa, że ludzie przebywający w tym miejscu są w stanie Cię zrozumieć, bo większość z nas miała w życiu przykre przeżycia.

 

Przykro mi, że Ciebie też dopadły demony w życiu, ale pocieszające jest to, że jesteś jeszcze młody i masz duuże szansę na odbicie się :)

 

Czy zastanwiałeś się może nad psychoterapią? Myślę, że w Twoim przypadku byłaby niezwykle pomocna.


`Twoja w tym głowa, burzyć i budować od nowa,
coś zaryzykować, nie chować głowy w piasek...`





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych