Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

czy to depresja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Niezapominajka

Niezapominajka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 16 lipiec 2012 - 16:20


mam 3miesięczną dzidzie i brak sensu życia, nawet nie wiem czy jest sen cokolwiek pisać i tak nik ze mna nie pogada, nie zrozumie
sama siebie nie rozumiem
szkoda tylko dziezka

#2 anek1987

anek1987

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 101 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 16 lipiec 2012 - 20:07

mam 3miesięczną dzidzie i brak sensu życia, nawet nie wiem czy jest sen cokolwiek pisać i tak nik ze mna nie pogada, nie zrozumie
sama siebie nie rozumiem
szkoda tylko dziezka

a kiedy to się zaczęło, jak długo trwa? Cieszyłaś się, że jesteś w ciąży?
"jesteś w moim tętnie...we mnie powstajesz
najgłębiej i każdy oddech, który na mrozie krzepnie
przypomina ze jesteś, ze znow odszedłeś ode mnie"

#3 Niezapominajka

Niezapominajka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 16 lipiec 2012 - 22:22

czy się cieszyłam? niczego tak bardzo nie pragnełam, to tak jakbym na sile próbowała znaleźć sens życia- podróże hobby małżeństwo rodzina i zawsze to samo uczucie pustki cholerna pustka i beznadziejność że jestem nikim nic nieznaczące istnienie, ciągle komuś zawadzam przeszkadzam w normalnym życiu nie potrafię się odnależć nie ma tu dla mnie miejsca, nigdzie nie ma
Nie potrafie się opędzić od czarnych myśli nic nie ma sensu

#4 anek1987

anek1987

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 101 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 16 lipiec 2012 - 23:01

czy się cieszyłam? niczego tak bardzo nie pragnełam, to tak jakbym na sile próbowała znaleźć sens życia- podróże hobby małżeństwo rodzina i zawsze to samo uczucie pustki cholerna pustka i beznadziejność że jestem nikim nic nieznaczące istnienie, ciągle komuś zawadzam przeszkadzam w normalnym życiu nie potrafię się odnależć nie ma tu dla mnie miejsca, nigdzie nie ma
Nie potrafie się opędzić od czarnych myśli nic nie ma sensu


Strasznie to przykre, że coś co powinno dawać szczęście, wcale tego nie robi. A leczysz się gdzieś? Czy Twój partner Ci pomaga, wspiera?
"jesteś w moim tętnie...we mnie powstajesz
najgłębiej i każdy oddech, który na mrozie krzepnie
przypomina ze jesteś, ze znow odszedłeś ode mnie"

#5 asiaplomyk

asiaplomyk

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 17 lipiec 2012 - 04:20

Pomysl sobie, ze masz ta dzidzie upragniona, teraz napewno jest Ci ciezko, ale jak zacznie siadac i usmiechac sie swiadomie do Ciebie, to zobaczysz jakim sensem zycia jest zobaczyc usmiech swojego dzidziusia. Ja mam doroslego syna i bylam w ciazy 3 miesiace temu. Niestety moja radosc z tej ciazy prysla w wielka sobote, jak zabralo mnie pogotowie w bolach. Wiedzialam juz jak ciezka jest ciaza, jak ciezki porod i znalam klopoty z wychowywaniem, ale mimo to cieszylam sie, choc bylam pelna obaw, ze jestem juz na matke za stara (mam 40 lat). No i mi sie nie udalo. Na dodatek chronilam swojego faceta, aby nie widzial mojego cierpienia i pozwolilam jechac samemu do rodziny, wiedzac, ze juz sie ze mna nie dobrze dzieje. A on pojechal i teraz, po trzech miesiacach chce ode mnie odejsc. Chce mi sie wyc, ale nie mam juz sily, jestem na prochach bo przestawalam juz nadazyc za swiatem.
Zobacz Niezapominajko sens swego zycia, rozstepy zszarzeja, waga spadnie, a wraz z radoscia Twojego dzidziusia zobaczysz swiat inaczej. Ile bym dala aby moc kochanemu czlowiekowi jeszcze urodzic dziecko, poczuc prawdziwy zwiazek, rodzine. Jestem wdowa od 10 lat i jak juz znalazlam milosc to cos takiego mnie spotkalo. Nie wiem sama do kogo miec zal. Czuje pustke, przepraszam, ze opowiedzialam Ci kawalek mojej historii, ale moze ona zmieni choc troszke Twoje czarne mysli w bardziej optymistyczne.
Zycze Ci abys znalazla promienie slonca tego lata:) Sciskam Cie mocno, badz silna i cierpliwa.

#6 Niezapominajka

Niezapominajka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 30 lipiec 2012 - 11:34

Dzidzius daje mi szczęście tylko że ja na niego nie zasługuje jest zbyt cudowny a ja ? ja jestem nikim i w tym jest problem.
Kiedyś rodzice mieli ze mną troche problemów a raczej przez mojego byłego- psychopate i tata mi powiedział że nie jestem jego córką, że najlepiej byłoby mnie zabić zakopac gdzieś w rowie nikt by sie nawet nie dowiedział i byłby święty spokuj. jestem dorosłą kobietą i nadal mam wrażenie ze jestem dla nich nikim, że nie jestem w stanie zrobic nic aby bylo inaczej niezasługują na taką córke a teraz wydaje mi się że moje dziecko nie zasługuje na taką matkę. we własnym domu nie czuje się jak u siebie, nie wiem co robić dalej nic nie ma sensu, wciąż ta beznadziejna pustka.

#7 Niezapominajka

Niezapominajka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 30 lipiec 2012 - 11:39

Strasznie to przykre, że coś co powinno dawać szczęście, wcale tego nie robi. A leczysz się gdzieś? Czy Twój partner Ci pomaga, wspiera?

Mąż jest cudowny i wspiera mnie, a dzidzia daje mi szczęście ale mam wrażenie że na mnie nie zasługuje bo powinien mieć to co najlepsze( wiem że to co pisze to bez sensu ale tak cziuje i jest to okropne)

#8 asiaplomyk

asiaplomyk

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 30 lipiec 2012 - 13:50

Juz przez to, ze kochasz dziecko jestes lepsza i wszystko niech dla Ciebie bedzie lepsze. Teraz liczysz sie Ty, Twoj maz i dzidzius, zapomnij on tym co bylo, rozpamietywanie przeszlosci w nieskonczonosc jest bez sensu. Patrz w przod, sa rzeczy, ktorych juz nie zmienisz, chocby nie wiem co, czasu sie nie da cofnac. Trzeba umiec sobie wybaczyc, pogodzic sie ze soba i postarac sie polubic. Nie jestesmy doskonali, mamy swoje za skora, jestesmy ludzmi, a ludzie sa omylni i popelniaja bledy. Nie mozesz sie za nie tak sponiewierac. Zaslugujesz na tego dzidziusia i na szczescie, pamietaj o tym i napewno sama znajdziesz w sobie wartosci, ktore sa wazne. Nie skazuj sie sama na cierpienia, bo pewnie nie masz powodow az tak wielkich, aby sobie samej nie przebaczyc. Glowa do gory Niezapominajko - ZYJESZ I DAWAJ OD SIEBIE DOBRO; A WROCI DO CIEBIE PO STOKROC:)))))

Użytkownik asiaplomyk edytował ten post 30 lipiec 2012 - 13:51


#9 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 12029 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 lipiec 2012 - 14:27

Niezapominajko, czy byłaś u psychiatry? Jeśli nie, to jak najszybciej się tam udaj - szkoda każdej chwili z cudownego macierzyństwa :)
przechodziłam przez to i domyślam się, co czujesz
spróbuj powalczyć o siebie :)

kotek.gif


#10 Niezapominajka

Niezapominajka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 31 lipiec 2012 - 10:08

Niezapominajko, czy byłaś u psychiatry? Jeśli nie, to jak najszybciej się tam udaj - szkoda każdej chwili z cudownego macierzyństwa :)
przechodziłam przez to i domyślam się, co czujesz
spróbuj powalczyć o siebie :)


nie chce iść do lekarza bo karmię piersią i chce karmić min. do 6 miesiąca a przyjmowanie leków mi to uniemożliwi.
Jestem bardzo negatywnie nastawiona do leków bo one nie zlikwidują problemu, chce walczyć ale bez leków, potrzebna mi rozmowa i wsparcie nie leki, potzrebuje pomocy w rozwiązywaniu problemów a połknięcie tabletki niczego nie zmieni.
Mam dni gorsze i lepsze ale nie chce się poddawać.

#11 Niezapominajka

Niezapominajka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 31 lipiec 2012 - 10:14

Juz przez to, ze kochasz dziecko jestes lepsza i wszystko niech dla Ciebie bedzie lepsze. Teraz liczysz sie Ty, Twoj maz i dzidzius, zapomnij on tym co bylo, rozpamietywanie przeszlosci w nieskonczonosc jest bez sensu. Patrz w przod, sa rzeczy, ktorych juz nie zmienisz, chocby nie wiem co, czasu sie nie da cofnac. Trzeba umiec sobie wybaczyc, pogodzic sie ze soba i postarac sie polubic. Nie jestesmy doskonali, mamy swoje za skora, jestesmy ludzmi, a ludzie sa omylni i popelniaja bledy. Nie mozesz sie za nie tak sponiewierac. Zaslugujesz na tego dzidziusia i na szczescie, pamietaj o tym i napewno sama znajdziesz w sobie wartosci, ktore sa wazne. Nie skazuj sie sama na cierpienia, bo pewnie nie masz powodow az tak wielkich, aby sobie samej nie przebaczyc. Glowa do gory Niezapominajko - ZYJESZ I DAWAJ OD SIEBIE DOBRO; A WROCI DO CIEBIE PO STOKROC:)))))

DZIĘKUJE CI BARDZO ZA DOBRE SŁOWO, BARDZO MI TO POMOGŁO:)))

#12 asiaplomyk

asiaplomyk

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 31 lipiec 2012 - 19:28

Droga Niezapominajko,

ciesze sie, ze moglam Ci dodac otuchy. Nie poprzestawaj jednak na tym, ze bierzesz udzial w tym forum. Jesli nie chcesz brac lekow, co rozumiem, to postaraj sie choc pojsc kilka razy do psychoterapeuty. Uwierz mi, ze jak porozmawiasz o swoim problemie zrobi Ci sie znacznie lepiej. Wiem, ze nie masz sily, wydaje Ci sie to bez sensu, ale sprobuj sobie pomoc. W domu masz wsparcie w mezu i duzo obowiazkow, czasem trzeba - naprawde trzeba porozmawiac z bezstronna, obca osoba, ktora byc moze uwolni Cie od ciemnych mysli. To nie jest straszne, ja sie zaprzyjaznilam 10 lat temu z psychoterapeuta i przez 10 lat bylam bardzo silna, bo zrozumialam dzieki niemu, ze jestem wartosciowym czlowiekiem, odzyskalam do siebie szacunek i wzielam sie mocno w garsc. Teraz tez walcze o siebie, dzis wlasnie bylym u drugiego psychiatry, ktory dal mi liste 6-ciu psychoterapeutow, do ktorych zamierzam jutro dzwonic i sie umawiac. Poprostu moj facet juz mnie nawet sluchac nie moze, zaczal uciekac w prace, a w domu tylko spi. Jestem praktycznie sama ze swoim problemem i bez psychoterapii sie jeszcze bardziej posypie. Juz to przechodzilam i jestem pewna, ze to pomoze. Jesli psychoterapeuta nie bedzie dobra osoba to trzeba probowac u innego, az sie dopasuje - tylko NIE REZYGNOWAC!!!! Bedziesz jeszcze cieszyc sie zyciem, zobaczysz. Serdecznie Ci tego zycze, bo wiem jak jest ciezko. W wolnych chwilkach odpoczywaj, wyspij sie - to wazne, chodz z dzidziusiem na spacery, nie zamykaj sie w domu. Trzymaj sie, zycze Ci, aby optymizm wrocil:) Liczysz sie teraz tylko Ty, dzidzius i Twoj partner - Wasza rodzinka.

#13 Niezapominajka

Niezapominajka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 01 sierpień 2012 - 16:22

:rolleyes:

#14 asiaplomyk

asiaplomyk

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 01 sierpień 2012 - 21:16

Milo widziec Twoj malutki usmieszek:) napisz do mnie jak bedzie Ci zle, jak chcesz na priv, odpisze napewno. Wiecej takich usmieszkow Ci zycze:)





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych