Depresja.ws - Forum: Mlekotok i brak miesiączki - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Mlekotok i brak miesiączki sulpiryd i fluoksetyna Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Goodbye 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 24-czerwiec 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:B-stok

Napisano 26 czerwiec 2012 - 11:13

Witam,
męczą mnie skutki uboczne po sulpirydzie albo fluoksetynie a mianowicie - mlekotok i teraz mi spóźnia się miesiączka. Wcześniej miałam tylko(albo aż) mlekotok i psychiatra zalecił odstawienie tych leków (miałam jeszcze wiele innych skutków ubocznych) i wypisał mi setaloft. Powiedział, że mlekotok powinien sam minąć ale minęło 2 tyg a teraz albo wycieka mi mleko albo coś mlecznego, lepkiego... :angry: i tydzień już spóźnia mi się okres. Czy to jest spowodowane wysokim poziomem prolaktyny we krwi? Psychiatra mówił że nic nie trzeba robić, ale..jeżeli muszę brać teraz jakieś leki na to? Czytałam że brak miesiączki nie jest zdrowy dla kobiety.. Tak mnie męczą różne myśli... Rodzice nie wiedzą nic, że chodzę do psychiatry i biorę leki. Boję się im o tym powiedzieć, wyśmialiby mnie. Do psychiatry mam 2 lipca a do tego czasu nie wiem co robić.. Samo się wszystko ustabilizuje? Już sama nic nie wiem :( Proszę o radę
Nie należę już do tej rzeczywistości. Jestem bardzo daleko...
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   anche 

  • anche
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 4732
  • Rejestracja: 17-luty 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 czerwiec 2012 - 18:17

dziwi mnie, że nie zlecił Ci badań poziomu hormonów, to podstawowa sprawa jaką powinnaś teraz zrobić. z drugiej strony może należy poczekać, efekty uboczne często utrzymują się do właśnie ok. 2-3 tygodni od czasu odstawienia
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 11176
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 czerwiec 2012 - 20:53

Na biegu udaj się do ENDOKRYNOLOGA!!!!!!!!!!!

Miałam podobnie. Może się okazać,że masz hiperprolaktynemię. Musisz koniecznie zrobić badania hormonalne a nie psychiatryczne.

I KONIECZNIE ROBISZ BADANIE HORMONU O NAZWIE PROLAKTYNA I DO TEGO BADANIE SIĘ NAZYWA PROLAKTYNA Z TESTEM!!!!!!!!!!! Pobierają Ci krew, zaraz po dostajesz albo tabletkę albo zastrzyk. Lek to "mytokroplamid" w zastrzyku jest to samo. Jeśli zastrzyk to uprzedzam,że odczuwanie lęku może się pojawić na chwilę. Po godzinie pobierają krew na nowo. Normalnie takie badanie powinno się robić 3 razy w cyklu.

Przy hiperprolaktynemii są stany depresyjne. U mnie nie leczy się tego żadnymi prochami, tylko muszę stabilizować hormony i przechodzi.

Przepraszam za użycie słów ale...ku**** mać co za debil psychiatra
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Smutek to stan umysłu gotowy przyjąć nieograniczoną porcję radości." :)
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Goodbye 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 24-czerwiec 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:B-stok

Napisano 27 czerwiec 2012 - 05:46

Ja normalne mam depresję od 5lat i dopiero po lekach dostałam mlekotou... a okres na szczęście tylko mi się spóźnił dość mocno. Jak jeszcze rozmawiałam na innym forum to pewna osoba powiedziała że po odstawieniu leku mlekotok sam minął po jakimś czasie... a skąd skierowanie na ten test wziąć? Bo jak pomyślę że miałabym czekać 3tygodnie żeby dostać się do rodzinnego..(u nas to prawie specjalista więc kolejki mega...)
Nie należę już do tej rzeczywistości. Jestem bardzo daleko...
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   molenka 

  • Molly
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Moderator
  • Postów 10741
  • Rejestracja: 10-grudzień 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 czerwiec 2012 - 09:18

niestety od rodzinnego...
dowiedz się jednak, jakie są u Ciebie terminy do endokrynologa na NFZ,
bo może będzie konieczna wizyta prywatna (bo szybciej), a wówczas nie będziesz potrzebowała skierowania
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Goodbye 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 24-czerwiec 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:B-stok

Napisano 27 czerwiec 2012 - 12:14

Poczekam jeszcze trochę..a jak nie to ze swojej kieszeni wydam 22zł na tą prolaktynę... może samo minie. Bo naprawdę nie mam nastroju i nerwów ciągać się po "lekarzach".... brak słów
Nie należę już do tej rzeczywistości. Jestem bardzo daleko...
0

#7 Gość_tessa115_*

  • Grupa: Gość

Napisano 28 czerwiec 2012 - 08:45

Witaj.
Mlekotok i brak miesiączki (na skutek wzrostu hormonu prolaktyny) to z tego co się orientuję b. częsty objaw uboczny stosowania Sulpirydu, który przyjmowałaś (poza tymi często się po nim tyje). Lekarz postąpił więc słusznie Ci go odstawiając. Na Twoim miejscu słuchałabym lekarza - tj. poczekała jeszcze z jeden, dwa cykle aż wszystko się ustabilizuje z powrotem. Organizm to nie telewizor, że można go włączyć i wyłączyć, trzeba mu dać trochę czasu na doregulowanie się. Nie jestem lekarzem ale wydaje mi się, tak na zdrowy rozsądek, że w tej chwili robienie badań na prolaktynę mija się z celem - bo już wiadomo, że w Twoim przypadku jest ona podwyższona. Bądź w kontakcie z Twoim lekarzem psychiatrą, poczekaj tak jak mówi, jak dalej sytuacja nie będzie się normować wtedy pewnie sam podpowie Ci jakie badania ewentulanie zrobić. Więc spokojnie, z tego co słyszałam opisane przez Ciebie dolegliwości na skutek przyjmowania sulpirydu są wręcz powszechne. A brak miesiączki przez dłuższy czas na pewno nie jest czymś fizjologicznym, ale jak wypadną Ci jeden albo dwa cykle tragedii nie będzie. Przecież miesiączka czasem też nie pojawia się przy depresji, przy nadmiernym odchudzaniu się, przy przewlekłym stresie (no i przy ciąży ;) ) i jakoś potem wszystko znowu wraca do normy. Podkreślam, nie jestem lekarzem, ale myślę że nie panikowałabym za bardzo i przede wszystkim słuchała swojego lekarza.

A do Kaliny taka uwaga, bez urazy ale jeśli jesteś moderatorem, nawet takim junior, to chyba powinnaś ciut bardziej ważyć słowa, zwłaszcza te a propos lekarzy forumowiczów, bo sama jak rozumiem takim nie jesteś, a budowanie zaufania pacjenta do lekarza (o ile nie popełnia on jakis rażących błędów ale myślę, że nie nam to oceniać bo się po prostu nie znamy) to w przypadku tego typu zaburzeń (i właściwie wszystkich) podstawa i taki cel miedzy innymi powinien chyba przyświecać moderatorom. I może zanim wyrazi się jakąś opinię (tym bardziej pełniąc taką funkcję na forum) powinno się najpierw zasięgnąć informacji na dany temat? Wystarczyłoby wygooglować sobie Sulpiryd i przeczytać kilka pierwszych zdań odnośnie działań niepożądanych - przejściowy mlekotok i zaburzenia miesiączkowania to jedne z pierwszych wymienianych...
1

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Goodbye 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 24-czerwiec 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:B-stok

Napisano 28 czerwiec 2012 - 09:22

Dziękuję, uspokoiłaś moje myśli... Bałam się, że będę musiała stosować jakieś leki, żeby zmniejszyć poziom prolaktyny. Teraz będę spała spokojnie, a dla wszystkiego badanie zrobię za miesiąc, może dwa.
Nie należę już do tej rzeczywistości. Jestem bardzo daleko...
0

#9 Gość_tessa115_*

  • Grupa: Gość

Napisano 28 czerwiec 2012 - 09:52

Tak jak mówię nie jestem lekarzem i nie czuję się autorytetem ale skoro lekarz mówił, że nic nie trzeba robić na pewno wie co mówi bo a. skończył medycynę b. ma doświadczenie. Czasem zatrważa mnie jak autorytatywne są niektóre wypowiedzi na różnych forach, wiadomo że fajnie dzielić się spostrzeżeniami itd, ale ludzie - od leczenia są lekarze, troszkę pokory! Organizm człowieka to baaaardzo skomplikowana machina, zwłaszcza mózg i naprawdę trzeba lat studiów i kolejnych lat doświadczenia, żeby cokolwiek z tego pojąć. Sama mam za sobą 13 lat w zmaganiu się z zaburzeniem depresyjnym nawracającym, przeszłam przez 6 leków, więc powinnam czuć się już w ogóle jak jakiś super guru i fakt, czasem łapię się na tym, że "jestem mądrzejsza od swojego lekarza" ale myślę, że to żenujące i tyle. Fakt, że lekarz lekarzowi nierówny i sama czasem mam problem w zaufaniu któremuś ale zawsze lekarz jest lepszy niż powiedzmy sobie szczerze laicy z forum. Gdybyś miała wizytę jakoś w sierpniu, pewnie też bym zastanawiała się co robić ale skoro wizyta na dniach - to spokojnie, do tego czasu naprawdę brak miesiączki i mlekotok Ci nie zaszkodzi. Czy będziesz musiała brac na to jakieś potem leki - nie mam pojęcia (nie sądzę ale nie wiem) ale to leży w gestii Twojego lekarza.
Ja swoją przygodę z Sulpirydem właśnie zaczynam i po tym co słyszałam o nim i czytałam też mam bardzo mieszane uczucia ale lekarz zalecił - to się zastosuję i w razie czego będę się z nim kontaktować. Pozdrawiam, trzymaj się.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 11176
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 czerwiec 2012 - 15:35

Wyświetl postUżytkownik tessa115 dnia 28 czerwiec 2012 - 08:45 napisał

A do Kaliny taka uwaga, bez urazy ale jeśli jesteś moderatorem, nawet takim junior, to chyba powinnaś ciut bardziej ważyć słowa, zwłaszcza te a propos lekarzy forumowiczów, bo sama jak rozumiem takim nie jesteś, a budowanie zaufania pacjenta do lekarza (o ile nie popełnia on jakis rażących błędów ale myślę, że nie nam to oceniać bo się po prostu nie znamy) to w przypadku tego typu zaburzeń (i właściwie wszystkich) podstawa i taki cel miedzy innymi powinien chyba przyświecać moderatorom. I może zanim wyrazi się jakąś opinię (tym bardziej pełniąc taką funkcję na forum) powinno się najpierw zasięgnąć informacji na dany temat? Wystarczyłoby wygooglować sobie Sulpiryd i przeczytać kilka pierwszych zdań odnośnie działań niepożądanych - przejściowy mlekotok i zaburzenia miesiączkowania to jedne z pierwszych wymienianych...


Wystarczyło uważnie przeczytać co napisałam i jak napisałam. Nie kazałam przestać słuchać lekarza a zrobić badania!!!

Poza tym mam kłopoty z prolaktyną dokładnie takie jak opisane od 16 roku życia... co jakiś czas, co kilka lat...gdyż tego nie da się wyleczyć a się tylko zalecza...I będą w wieku Pytającej miałam koszmarne objawy depresyjne...łącznie z tym,że spałam po 18 godzin na dobę.

I taka moja prośba...nie upominaj mnie, że jestem modem czy pełnię inną funkcję, gdyż w tym przypadku nie ma to nic do rzeczy. Dokładnie to samo bym napisała będąc czy nie. I gdybyś uważniej czytała to co wypisuję tu od paru lat, wiedziałabyś,że jestem ostatnią osobą podważającą lekarzy. Sama zawsze korzystam z porad dwóch lekarzy dla potwierdzenia diagnozy.

Poza tym moderator też człowiek i zastanawiam się o co Ci chodzi...o to co napisałam, gdyż miałam dokładnie takie objawy i żyję z hiperprolaktynemią ponad 20 lat...czy może o to,że śmiałam zabrać głos będąc modem...A wujek google owszem podpowiada a moje doświadczenie empiryczne rozumiem jest nic nie warte...bo jestem modem..Na mój gust niech dziewczyna zrobi inne badania również. I jeszcze jedna ważna uwaga...w przypadku kobiet każda taka anomalia powinna być przebadana przez ginekologa i endokrynologa, gdyż nigdy nie ma pewności o co chodzi...a z czasem chciałoby się mieć dzieci i wówczas...kłopot bo się nie sprawdziło na początku. Lepiej sprawdzić o co chodzi i udowodnić mi, że jestem ograniczona i się mylę niż pakować dziewczynę w kłopoty, które wyjdą po 10 latach. A takie przypadki znam i nie są one jednostkowe, a raczej dość częste ale reaguje się gdy zespół chorobowy jest szerszy. Będąc kobietą należy podwójnie o siebie dbać.

Dziękuję za uwagę
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Smutek to stan umysłu gotowy przyjąć nieograniczoną porcję radości." :)
0

#11 Gość_tessa115_*

  • Grupa: Gość

Napisano 28 czerwiec 2012 - 17:21

Spokojnie, naprawdę nie chciałam Cię urazić ani tym bardziej wyprowadzić z równowagi. Ale widzisz, mi mówisz żebym czytała uważniej, a sama chyba tego nie robisz. Pytająca opisała skutki uboczne, nota bene bardzo popularne przy leku, który przyjmowała. Są nimi mlekotok i brak miesiączki. Nie miała ich jak sama zaznacza wcześniej, więc ewidentnie jest to skutek brania leku, a nie zaburzenie które Ty masz i które ze zrozumiałych powodów wzbudza w Tobie emocje, więc na słowo 'prolaktyna' reagujesz odruchowo-mając swoje przykre skojarzenia z tym hormonem. Nie jestem lekarzem ale na zdrowy rozsądek badania w tej chwili byłyby bezużyteczne, gdyż wiadomo, że poziom prolaktyny jest w tym momencie zawyżony, właśnie na skutek przyjmowania lekarstwa. A żeby sobie za jakiś czas zrobiła badania, jak Jej się wszystko ureguluje albo nie daj Boże nie, to jasne-generalnie, badania dobra rzecz, nie przeczę ;-) 2 tygodnie to jeszcze bardzo krótki czas na powrót organizmu to normalnego funkcjonowania, takie jest moje zdanie.
I uwaga-właśnie dlatego, że jesteś junior moderatorem powinnaś rozsądniej ważyć słowa, bo te 'debil a nie psychiatra' są po prostu bezzasadne.
Ja także dziękuję za uwagę ;-)
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 11176
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 czerwiec 2012 - 17:49

Wyświetl postUżytkownik tessa115 dnia 28 czerwiec 2012 - 17:21 napisał

Spokojnie, naprawdę nie chciałam Cię urazić ani tym bardziej wyprowadzić z równowagi. Ale widzisz, mi mówisz żebym czytała uważniej, a sama chyba tego nie robisz. Pytająca opisała skutki uboczne, nota bene bardzo popularne przy leku, który przyjmowała. Są nimi mlekotok i brak miesiączki. Nie miała ich jak sama zaznacza wcześniej, więc ewidentnie jest to skutek brania leku, a nie zaburzenie które Ty masz i które ze zrozumiałych powodów wzbudza w Tobie emocje, więc na słowo 'prolaktyna' reagujesz odruchowo-mając swoje przykre skojarzenia z tym hormonem. Nie jestem lekarzem ale na zdrowy rozsądek badania w tej chwili byłyby bezużyteczne, gdyż wiadomo, że poziom prolaktyny jest w tym momencie zawyżony, właśnie na skutek przyjmowania lekarstwa. A żeby sobie za jakiś czas zrobiła badania, jak Jej się wszystko ureguluje albo nie daj Boże nie, to jasne-generalnie, badania dobra rzecz, nie przeczę ;-) 2 tygodnie to jeszcze bardzo krótki czas na powrót organizmu to normalnego funkcjonowania, takie jest moje zdanie.
I uwaga-właśnie dlatego, że jesteś junior moderatorem powinnaś rozsądniej ważyć słowa, bo te 'debil a nie psychiatra' są po prostu bezzasadne.
Ja także dziękuję za uwagę ;-)


Jest kobietą...każdy mlekotok z piersi powinien być zbadany!!! Dlaczego...dlatego,że mogą się robić zastoje, cysty. Każde zatrzymanie miesiączki powinno być zbadane przez ginekologa i ewentualnie endokrynologa. I nie jest to odruch a doświadczenie i nie tylko moje. Poza tym każdy lekarz robi najpierw wywiad nim skieruje na badania a uwierz mi, widziałam kobiety, które...niby na skutek działań ubocznych leków "coś miały". Zaniedbały symptomy a później się okazywało wielkim rozczarowaniem jak po latach centrum choroby było gdzie indziej,

I nie pouczaj mnie co powinien JA czy inny moderator, gdyż to też człowiek...ma prawo czuć, myśleć, pisać i popełniać błędy. A przede wszystkim w tym momencie jestem kobietą. I tak...dla mnie debil psychiatra...gdyż jak ja trafiłam do lekarza najpierw miałam szereg róznych badań,miałam bardzo dokładny wywiad o historii moich chorób róznych i się okazało,że nie wolno mi przyjmować antydepresantów tylko właśnie leczyć hormony. Są tu na forum, choć już nie udzielają się osoby, które wiedzą co to zaniedbane badania, szczególnie hormonalne.

I serdecznie dziękuję za wszelkie uwagi...
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Smutek to stan umysłu gotowy przyjąć nieograniczoną porcję radości." :)
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Goodbye 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 77
  • Rejestracja: 24-czerwiec 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:B-stok

Napisano 28 czerwiec 2012 - 19:31

Zastoje? Cysty?? Matko... Ale.. mlekotok mi się zmniejszył (teraz mam tylko taki lepki, mętny wyciek, który się zmniejsza), okres dostałam - tylko bardzo spóźniony... Może samo się ustabilizuje? 2 lipca mam wizytę u psychiatry i to tego swojego, bo ten co mi tylko leki zmienił mnie przyjął bo tamtego nie było...
I..proszę, nie kłóćcie się, bo to nie o to chodzi. Też jestem moderatorką, na innym forum o różnych problemach psychicznych i też mi zdarza się coś napisać i to nie jest powód, żeby rozpoczynać kłótnie.

Użytkownik Goodbye edytował ten post 28 czerwiec 2012 - 19:32

Nie należę już do tej rzeczywistości. Jestem bardzo daleko...
0

#14 Gość_tessa115_*

  • Grupa: Gość

Napisano 28 czerwiec 2012 - 19:43

Dobra, jasne. Przecież generalnie chodzi nam tu wszystkim o nasze dobro. Upieram się, że mlekotok i opóźnienie miesiączki to w tym przypadku efekt uboczny działania leku, z resztą który jak widać powoli ustępuje, całe szczęście co tylko potwierdza tą tezę. W każdym innym oczywiście nie odradzałabym zrobienia badań, broń cię Panie Boże..;-) Swoją drogą Kalino trafiłaś na świetnego lekarza, ja w swojej karierze miałam przyjemność z kilkoma i żaden poza podstawowym Tsh nic mi nie przebadał. Ostatni coś napomknął o scyntygrafii tarczycy. A mój przypadek wydaje mi się właśnie 'organiczny' bo zachorowałam w wieku nastoletnim, bez przyczyny, z dnia na dzień. I każde kolejne nawroty też nie są niczym wyraźnym uzasadnione.. Tylko, że od zawsze miesiączkuję regularnie, mam ciut dłuższe cykle ale poza tym dwójkę dzieci więc z 'tymi' hormonami jak sądze nie mam nic nie tak.. Jak myślisz, jakie badania powinnam sobie zrobić? I przepraszam, że trochę na Ciebie naskoczyłam..Może jestem trochę poirytowana swoją aktualną sytuacją. Rozejm? :-) Pozdrawiam.

Użytkownik tessa115 edytował ten post 28 czerwiec 2012 - 19:47

0

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Kalina 

  • Kalina
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Junior Admin
  • Postów 11176
  • Rejestracja: 11-sierpień 08
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 czerwiec 2012 - 20:45

Spokojnie ja się nie kłócę. Po prostu jako kobieta i na dodatek pracująca czasami w sferze intymności,wiem jak ważne jest zdrowie kobiety.

Dla mnie ginekolog, który mówiąc potocznie nie bada mi cycków...to nie ginekolog. Sama dbam regularnie o badania, sama sobie badam piersi - bo to ważne!!! Gdy miałam dziwne miesiączki zasuwałam prywatnie robić sobie USG narządów. Bo gdyby coś było wolę zapobiegać.

Jeśli chodzi o tarczycę...mam znajomą, którą lekarze ignorowali, robili tsh i mówili 0 wszystko w normie musi pani schudnąć i mniej jeść. Kobieta chodziło do dietetyków i nic... W końcu za moją namową zrobiła tę cholerną prolaktynę z testem...byłą w szoku. Zaczęła szukać endokrynologów, opinii i nich i trafiła do kobiety a ta ją oblukała, opukała (dosłownie dotykała jej rąk, karku, pleców) i wysłała na inne badania. Wykluczyli oczywiście gruczolaka ale...ma jakąś chorobę "kuszinga". Niestety ale po niemal 18 latach chorowania tak przytyła a waga utrzymywała się tak długo,że czeka na bajpasy żołądka. I teraz jak bierze leki nareszcie normalnie się zachowuje. Wcześniej miała napady złości, depresyjne stany...trudno jej było się skoncentrować.

Dlatego lepiej zapłacić i przekonać się,że to tylko skutki uboczne (czyli się pomylić) niż później cierpieć.
"I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam wyjść cało z opresji[...]"

"Wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "Spierdalajcie. Jestem boska."

"Smutek to stan umysłu gotowy przyjąć nieograniczoną porcję radości." :)
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych