Depresja a brak atrakcyjności fizycznej.
#1
Napisano 10 maj 2012 - 21:14
I tu moje pytanie: Jak sądzicie na ile wygląd ma wpływ na pojawienie się depresji? Czy ma jakiś realny wpływ? Czy tylko mi się wydaje, że ma?
#2
Napisano 10 maj 2012 - 21:15
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
#3
Napisano 10 maj 2012 - 21:31
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 10 maj 2012 - 21:37
ok, pytanie było
Użytkownik diatas dnia 10 maj 2012 - 21:14 napisał
niezadawalajacy wyglad zapewne powoduje mniejsza pewnosc siebie, nizsza samoocene
wiec posrednio ma
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
#5
Napisano 10 maj 2012 - 21:52
do tego co toy_ napisałeś dochodzić może odrzucenie ze strony rówieśników, co też raczej należy do nie miłych doświadczeń, szczególnie jeśli mowa o dziecku, co jeszcze bardziej utwierdza człowieka w jego bezwartościowości
a tak poza tym to uważacie się za atrakcyjnych fizycznie czy raczej nie?
#6
Napisano 10 maj 2012 - 22:15
#7
Napisano 10 maj 2012 - 22:26
#8
Napisano 10 maj 2012 - 22:29
#9
Napisano 11 maj 2012 - 08:44
#10
Napisano 11 maj 2012 - 10:41
Poza tym człowiek wiecznie nieszczęśliwy, wystraszony, napięty także wygląda specyficznie. Widać wręcz zmiany w ułożeniu twarzy, wyostrzone rysy. Chudnie się, pachnie się strachem /agresją. W grupie działa podświadomość, w końcu jesteśmy trochę zwierzętami. Spostrzegamy, wyczuwamy pewne kwestie automatycznie.
Ja patrzę wręcz przeciwnie - duża atrakcyjność fizyczna i nadmierne zwracanie na siebie uwagi może PROWADZIĆ do sytuacji traumatycznych, które są potem motorami depresji.
Wiem dobrze, że jestem "ewidentnie estetyczna". I co z tego? Fakt, że się rzucam w oczy, sprowokował masę konkretnie przedziwnych zdarzeń. Całe życie się tłukę z wizerunkiem, cudzą oceną, agresją seksualną, wpychaniem mi się w różne sfery. Na dodatek ten lęk, związany z wiecznie wyśrubowanymi cudzymi oczekiwaniami.
Użytkownik nigdy edytował ten post 11 maj 2012 - 10:45
#11
Napisano 11 maj 2012 - 18:11
#12
Napisano 13 maj 2012 - 12:39
bo to decyduje czy się podobam i czy samemu w moim ciele
jest mi dobrze, moje geny z jakich zostałem stworzony były poprostu bublowate
Jeśli chodzi o wygląd-pogodziłem się, ale postura i warunki fizyczne
pozostawiają wiele do życzenia i mimo wieku wciąż nie moge tego przeboleć.
Jest to głównym powodem mojej depresji.Jestem przekonany że gdybym pozbył się
tego problemu, znalazł prace, poznał jakąś miłą kobietę i odnalazł właściwy rytm
życia, depresje odeszłaby z mojego zycia, jestem tego pewien na 100%
Bardzo źle czuje sie w swoim ciele które przypomina wraka.
Użytkownik Lukier edytował ten post 13 maj 2012 - 12:41
#13
Napisano 13 maj 2012 - 13:55
Uroda może mieć bardzo negatywny wpływ na życie.Kobiety mniej atrakcyjne nie chcą się przyjaźnić z kobietami atrakcyjnymi.
Mężczyźni,bardziej odważni, od takich kobiet chcą tylko jednego i traktuje je przedmiotowo.
Natomiast pozostali,nie mają odwagi nawet odezwać się do takiej kobiety.
#14
Napisano 13 maj 2012 - 13:56
Użytkownik Neska dnia 13 maj 2012 - 13:55 napisał
Mężczyźni,bardziej odważni, od takich kobiet chcą tylko jednego i traktuje je przedmiotowo.
Natomiast pozostali,nie mają odwagi nawet odezwać się do takiej kobiety.

dobre
Użytkownik toy_ edytował ten post 13 maj 2012 - 13:57
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
#15
Napisano 13 maj 2012 - 18:23
Konkursy piękności to dla mnie farsa jakaś. Powinni DNA koronę na głowę zakładać a nie tym miskom. Już ich starzy i dziadkowie większą w tym zasługę mają niż one same.
Operacje plastyczne sobie robią ludzie, można i tak, ale dla mnie to tylko świadczy o braku samoakceptacji i psychicznym kalectwie.
I tu chyba dochodzę do sedna. Nawet podstawą samooceny jest aktualny stan psychiczny. Jak ktoś ma deprę to nawet jak go cudem wybiorą na mis/mistera to i tak powie, że jest z twarzy podobny do nikogo, nikt go nie kocha i wszystko jest do kitu.
Zobaczcie ile po ulicach chodzi "brzydactw" trzymających się za rękę- więc można. Chyba, że nasz wzór urody to to co widzimy w TV, no to wtedy nie ma zmiłuj.
Nie ma się co oszukiwać, ludziom urodziwym jest często łatwiej o partnera czy też w znalezieniu pracy, ale sama uroda nie jest gwarancją życiowego sukcesu.
Jak nie ma urody to trzeba nad intelektem pracować. Jak nie ma ani tego , ani tego to bida z nędzą
I pomyśleć że ja to napisałem.hehe.
Użytkownik titanic edytował ten post 13 maj 2012 - 18:37
Gdy przytrafi Ci się miłość , to miej świadomość, że może to być jedno z najlepszych, a zarazem najgorszych, życiowych doświadczeń.
#16
Napisano 13 maj 2012 - 18:40
Kurczę, ale się zareklamowałam. Jak kiedyś będzie trzeba wystawić się na sprzedaż to nikt nawet nie będzie chciał gadać
#17
Napisano 13 maj 2012 - 18:52
Osoba, która potrafi sama siebie akceptować jest odporna na zewnętrzną reakcję " nieżyczliwych".
Samoakceptacja jest według mnie kluczem do śmiałego wyjścia do ludzi. I nie jest to łatwe, bo ktoś może być skrzywdzony psychicznie w rodzinie, mieć problemy z wyglądem, ze zdrowiem itd.
Mnie nie przestraszyłaś tą autoreklamą, najważniejsze, że sama masz do tego dystans
Użytkownik titanic edytował ten post 13 maj 2012 - 18:54
Gdy przytrafi Ci się miłość , to miej świadomość, że może to być jedno z najlepszych, a zarazem najgorszych, życiowych doświadczeń.
#18
Napisano 13 maj 2012 - 19:11
i mam tych problemów więcej od tych którzy są atrakcyjni
#19
Napisano 13 maj 2012 - 19:39
Użytkownik titanic dnia 13 maj 2012 - 18:52 napisał
Osoba, która potrafi sama siebie akceptować jest odporna na zewnętrzną reakcję " nieżyczliwych".
Samoakceptacja jest według mnie kluczem do śmiałego wyjścia do ludzi. I nie jest to łatwe, bo ktoś może być skrzywdzony psychicznie w rodzinie, mieć problemy z wyglądem, ze zdrowiem itd.
Masz rację, to niebezpieczne. Można wpaść z deszczu pod rynnę. Najlepiej unikać takich ludzi, którzy mogą nas skrzywdzić. Tylko łatwo powiedzieć. Człowiek bardzo potrzebuje akceptacji drugiej osoby. To może uzależnić. Ale można pójść w inna stronę. Jeśli komuś się podobamy, to znaczy, że nie jest z nami aż tak źle. Dzięki temu, że ktoś nas akceptuje, możemy zaakceptować samego siebie. Przynajmniej u mnie tak było. To i owo bym poprawiła, co prawda
Użytkownik titanic dnia 13 maj 2012 - 18:52 napisał
Żeby nie było:
163 cm
53 kg
36 rozm.
resztę można by poprawić, ale ,,na ulicy, wśród brzydactw trzymających się za rękę " ujdzie
#0 Bot Reklamowy
#20
Napisano 13 maj 2012 - 19:53
Cytat
brzydactw było w cudzysłowie
Użytkownik titanic edytował ten post 13 maj 2012 - 19:53
Gdy przytrafi Ci się miłość , to miej świadomość, że może to być jedno z najlepszych, a zarazem najgorszych, życiowych doświadczeń.

Pomoc
















