Jestem samotna nie mam nikogo kto chciał by mnie wysłuchać przytulić
#1
Napisano 17 kwiecień 2012 - 23:06
Kto wie jak kochać bez słów?
Kto mi powie czemu jestem sama?
Skoro każdy ma swoja bratnią duszę..."
Mam 23 lat nigdy nie miałam chłopaka, ktoś mnie strasznie skrzywdził w moim dzieciństwie nie wiem czy to miało wpływ, jestem taka samotna i niechciana niekochana czuję się niczym. Nie radzę sobie z tym widzę zakochanych i czuję jakie puste jest moje życie. Moje ciało jest klatką, nie mam pojęcia jak się z tego wyzwolić odnaleźć miłość harmonie i szczęście
#2
Napisano 18 kwiecień 2012 - 10:23
będziesz miała i Ty swoją... wierzę w to mocno...
choćby i dlatego że skoro inni mają - to czemu Ty miałabyś nie mieć???
pomyślisz, że i przez tę straszną rzecz która Cię spotkała we wczesnych latach...
to napewno nie pomaga.... wiem...
ale wiem też, że jest tu kilka osób (co najmniej) o również ciężkich przeżyciach w przeszłości... i one są żywym dowodem, że można i taką przeszłość oswoić i przezwyciężyć...
i Tobie tego życzę...
żebyś znalazła i tutaj też bratnie dusze... jak i ja...
witam serdecznie...
PS. a tak nawiasem, techniczno-organizacyjnie... większe szanse powodzenia i odpowiedzi miałabyś w "pokoju zapoznawczym"...
oho... najpierw napisałem a później sprawdziłem... i widzę że Ty staż tu masz taki że ho ho...
a ja Cię tu instruuję...
normalnie obciachu sobie narobiłem...
Użytkownik pomy?ek edytował ten post 18 kwiecień 2012 - 10:25
#3
Napisano 19 kwiecień 2012 - 10:45
chciałam tylko powiedziec, że mimo tego że nie spotkała mnie w zyciu żadna prawdziwa krzywda, myslę że rozumiem co przeżywasz. Ta pustka... To nie do zniesienia. Cisza z każdej strony. I nie wiesz jak z tego wyjśc... Też tam jestem, w tej prożni.
Jednocześnie chciałabym wyjśc do ludzi, spotkac sie z kims, pogadac. A z drugiej nie chce nikogo widziec, z nikim rozmawiac. Chciałabym poznac kogos, byc z kims, byc szczesliwa. Ale nie chce ruszac sie z domu...
Mam nadzieje ze nawet jesli fizycznie nikogo tam obok Ciebie nie ma to w razie potrzeby odezwiesz sie, chocby tu, do mnie. Jesli chcialabys pogadac o czymkolwiek co Cie dręczy, męczy albo po prostu pogadac, o pogodzie, to smialo, zapraszam:)
#0 Bot Reklamowy
#4
Napisano 20 kwiecień 2012 - 11:19
#5
Napisano 22 kwiecień 2012 - 13:41
#7
Napisano 22 kwiecień 2012 - 21:43
#11
Napisano 30 kwiecień 2012 - 23:25
Bycie z kimś nie oznacza tego, że przestaje się być samotnym... tak samo bycie bez drugiej połówki, nie oznacza, że jest się samotnym.. Wokoło jest pełno ludzi, którzy mimo, że są z kimś w związku - tak na prawdę są samotni... Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzi nie jest w związku z kimś, kogo można określić bratnią duszą.
Długo byłem sam. Dłużej niż Ty. Potem jakoś się ułożyło.... Bylo to tak trochę jak grom z jasnego nieba, kilka szczęśliwych zbiegów okoliczności i moja droga z czyjąś się skrzyżowała. Wiesz jakie było największe zagrożenie tego wszystkiego ? Takie, że oczekiwałem, że związek rozwiąże wszystkie moje problemy, że nagle będę miał bratnią duszę, że już będzie różowo i kolorowo... wyidealizowałem swoją wizją związku, co bardzo boleśnie zderzyło się z rzeczywistością.
Podobno receptą na odnalezienie miłości jest to, by przestać jej szukać, a wtedy się pojawia. Tak było u mnie.
Jestem w związku, ale nadal mam myśli samobójcze, nadal mam depresję, czasami nie do zniesienia... moje problemy nie zniknęły jak za dotknięciem magicznej różdzczki. I co gorsza, nawet od kochającej niedepresyjnej osoby, trudno dostać zrozumienie, empatię, której tak bardzo się potrzebuje.
Myślę, że Twoje samopoczucie poprawi się, jeśli zmienisz myślenie o sobie samej :-) Spróbuj. Pozdrawiam.
#12
Napisano 02 maj 2012 - 19:08
Nie boję śmierci za to boję się że będę żałować , że to piszę bo tak naprawdę życie dla mnie już się skończyło, a wiem że nikomu nie jestem w stanie pomóc tym co napisałam.
#13
Napisano 02 maj 2012 - 21:23
#14
Napisano 03 maj 2012 - 14:22
jakub dobrze pisze może poprzez forum bardziej sie otworzysz - my.
Użytkownik kim edytował ten post 03 maj 2012 - 14:22
#15
Napisano 04 maj 2012 - 22:57
Dzięki za dobre słowa wiem, że muszę pojechać do szpitala na terapię i podjęłam taką decyzję.
#16
Napisano 13 maj 2012 - 21:41
Użytkownik angel1 dnia 04 maj 2012 - 22:57 napisał
Dzięki za dobre słowa wiem, że muszę pojechać do szpitala na terapię i podjęłam taką decyzję.
Myśle ,że podjełaś słuszna decyzję. Wierzę ,że mądra terapia Cie wyleczy, bo przyczyna Twoich cierpień jest znana. "Tylko" ją zneutralizować. Będzie dobrze
#0 Bot Reklamowy
#17
Napisano 16 maj 2012 - 20:10

Pomoc











