Depresja.ws - Forum: witam was - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

witam was Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Backy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 19-styczeń 12

Napisano 04 luty 2012 - 23:42

Cześć

chcialam wam powiedziec tylko ze jestem w takim stanie że proszę Boga zeby dal mi sile i odwagę na to żeby wkoncu skończyc z zyciem....
tak bardzo wszystkiego mam dosc....
wiem ze wszyscy tu jestescie chorzy i ja tez choruje juz kupe lat..
ale teraz... nigdy tak sie nie czułam... juz nie chce czuć
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Neska 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 145
  • Rejestracja: 18-lipiec 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 05 luty 2012 - 10:37

Wiem jak się czujesz.Trzeba mieć nadzieję że będzie lepiej.Masz rodzinę?Kogoś bliskiego?
Czasem szczera rozmowa,wyżalenie się może być pomocne.


Trzymaj się.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   agafia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 50
  • Rejestracja: 28-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warmia

Napisano 05 luty 2012 - 11:19

A leczysz się? Korzystasz z terapii?To bardzo ważne.Wiem co czujesz dwa dni temu czułam się tak samo
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Backy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 19-styczeń 12

Napisano 05 luty 2012 - 12:33

NIe lecze sie, mam męża- wspanialego męza... ale to mi nic nie pomoze cale zycie bylam traktowana jak nikt wazny jestem DDA i tak czuje sie teraz i chyba nic tego nie zmieni...
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Zaklęta w marmur 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 1741
  • Rejestracja: 12-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 luty 2012 - 15:10

Ty proś Boga o siłę do życia,a nie odwrotnie!Jeśli jesteś DDA to nawet mąż Cię nie dowartościuje(najukochańszy i najbardziej empatyczny),może być wsparciem,ale jeśli Ty sobie z tym nie poradzisz tam w głowie,to zawsze syndrom DDA będzie się za Tobą wlókł i niszczył Ci życie.Są terapie DDA,znam ludzi po nich i wiem,że można odciąć się od tego,na co w dzieciństwie nie miałaś wpływu,można żyć swoim zdrowym życiem.To bardzo ciężka droga,ale w końcu zaczyna się prostować,tylko trzeba być gotowym nią pójść.DDA wcale nie musi być na całe życie,przemyśl sobie to-może warto się odważyć?
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
1

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Backy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 19-styczeń 12

Napisano 05 luty 2012 - 16:25

nie wiem.. chodzilam juz na przerózne terapie... i nie chodzilam i byl okres ostatni rok ze bylo naprawde dobrze... usunelam konto z tego forum.. bo juz tu bylam kiedys.. wszystko bylo dobrze az od miesiaca mniej wiecej... jest tak zle jak jeszcze nigdy.... boje sie zostac sama w domu.., odezwalam sie do ludzi z ktorymi juz nie rozmawialam.. z ktorymi nie powinnam rozmawiac... ale nie chce byc sama... a mój mąż nie moze brac ciagle urlopu... wczoraj sie pocielam..
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Zaklęta w marmur 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 1741
  • Rejestracja: 12-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 luty 2012 - 22:11

A dokończyłaś jakąś terapię?Bo trzeba dokończyć,a i to sprawy nie załatwia,bo potem jest ciąg dalszy-praca narzędziamy i wiedzą o sobie,jaką się dostało.Terapia DDA jest długa i trudna,wielowymiarowa bym powiedziała,ale daje efekty i ułatwia życie.Jest fatalnie,to co Ci szkodzi iść po raz kolejny po pomoc i walczyć o siebie?Podejmujesz kroki tylko chyba nie w tę stronę,co?Co Ci dało pocięcie się?Ulgę?Satysfakcję?Poprawiło coś?Ano nie sądzę.Tak samo po co wracasz do kontaktów,do ludzi,którzy-jak wyczytałam-są dla Ciebie szkodliwi?Dobić się?Poplątać sobie jeszcze bardziej?Szukaj pomocy i szukaj siły w sobie,bo to Ty i tylko Ty będziesz musiała to życie przeżyć na własne konto.Zawsze możesz tutaj zajrzeć i z siebie wywalić,to Ci nie zaszkodzi,a może da jakąś spokojniejszą chwilę,zawsze ktoś tu jest,lepsze to niż nic chyba.
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych