Cześć
chcialam wam powiedziec tylko ze jestem w takim stanie że proszę Boga zeby dal mi sile i odwagę na to żeby wkoncu skończyc z zyciem....
tak bardzo wszystkiego mam dosc....
wiem ze wszyscy tu jestescie chorzy i ja tez choruje juz kupe lat..
ale teraz... nigdy tak sie nie czułam... juz nie chce czuć
Strona 1 z 1
witam was
#2
Napisano 05 luty 2012 - 10:37
Wiem jak się czujesz.Trzeba mieć nadzieję że będzie lepiej.Masz rodzinę?Kogoś bliskiego?
Czasem szczera rozmowa,wyżalenie się może być pomocne.
Trzymaj się.
Czasem szczera rozmowa,wyżalenie się może być pomocne.
Trzymaj się.
#3
Napisano 05 luty 2012 - 11:19
A leczysz się? Korzystasz z terapii?To bardzo ważne.Wiem co czujesz dwa dni temu czułam się tak samo
#4
Napisano 05 luty 2012 - 12:33
NIe lecze sie, mam męża- wspanialego męza... ale to mi nic nie pomoze cale zycie bylam traktowana jak nikt wazny jestem DDA i tak czuje sie teraz i chyba nic tego nie zmieni...
#5
Napisano 05 luty 2012 - 15:10
Ty proś Boga o siłę do życia,a nie odwrotnie!Jeśli jesteś DDA to nawet mąż Cię nie dowartościuje(najukochańszy i najbardziej empatyczny),może być wsparciem,ale jeśli Ty sobie z tym nie poradzisz tam w głowie,to zawsze syndrom DDA będzie się za Tobą wlókł i niszczył Ci życie.Są terapie DDA,znam ludzi po nich i wiem,że można odciąć się od tego,na co w dzieciństwie nie miałaś wpływu,można żyć swoim zdrowym życiem.To bardzo ciężka droga,ale w końcu zaczyna się prostować,tylko trzeba być gotowym nią pójść.DDA wcale nie musi być na całe życie,przemyśl sobie to-może warto się odważyć?
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
Poprzerywana linia na dłoniach.
#6
Napisano 05 luty 2012 - 16:25
nie wiem.. chodzilam juz na przerózne terapie... i nie chodzilam i byl okres ostatni rok ze bylo naprawde dobrze... usunelam konto z tego forum.. bo juz tu bylam kiedys.. wszystko bylo dobrze az od miesiaca mniej wiecej... jest tak zle jak jeszcze nigdy.... boje sie zostac sama w domu.., odezwalam sie do ludzi z ktorymi juz nie rozmawialam.. z ktorymi nie powinnam rozmawiac... ale nie chce byc sama... a mój mąż nie moze brac ciagle urlopu... wczoraj sie pocielam..
#7
Napisano 06 luty 2012 - 22:11
A dokończyłaś jakąś terapię?Bo trzeba dokończyć,a i to sprawy nie załatwia,bo potem jest ciąg dalszy-praca narzędziamy i wiedzą o sobie,jaką się dostało.Terapia DDA jest długa i trudna,wielowymiarowa bym powiedziała,ale daje efekty i ułatwia życie.Jest fatalnie,to co Ci szkodzi iść po raz kolejny po pomoc i walczyć o siebie?Podejmujesz kroki tylko chyba nie w tę stronę,co?Co Ci dało pocięcie się?Ulgę?Satysfakcję?Poprawiło coś?Ano nie sądzę.Tak samo po co wracasz do kontaktów,do ludzi,którzy-jak wyczytałam-są dla Ciebie szkodliwi?Dobić się?Poplątać sobie jeszcze bardziej?Szukaj pomocy i szukaj siły w sobie,bo to Ty i tylko Ty będziesz musiała to życie przeżyć na własne konto.Zawsze możesz tutaj zajrzeć i z siebie wywalić,to Ci nie zaszkodzi,a może da jakąś spokojniejszą chwilę,zawsze ktoś tu jest,lepsze to niż nic chyba.
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
Poprzerywana linia na dłoniach.
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc







