Depresja.ws - Forum: Brak sił do życia, izolacja - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Brak sił do życia, izolacja Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Karolina_23 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1
  • Rejestracja: 01-luty 12

Napisano 01 luty 2012 - 15:40

Witam,
Mam na imię Karolina, mam 23 lata. Studiuję zaocznie, w tygodniu pracuję. Nigdy nie miałam dużo pewności siebie, jestem bardzo nieśmiała ale odkąd poszłam na studia całkiem odizolowałam się od ludzi. Nie umiem rozmawiać z ludźmi, nie wiem o czym, jestem sztywna i spięta. Jedyne koleżanki jakie mam to te, które poznałam przez moją koleżankę z liceum. W pracy nie mam żadnych znajomych, ludzie mnie nie lubią bo jestem małomówna i sztuczna..zmuszam się do rozmowy z innymi, stwarzam dystans. Jedyną osobą, która jest mi bliska i wie o mnie wszystko jest mój chłopak ale on już nie radzi sobie ze mną..Od jakiegoś czasu mój stan się pogarsza, jestem nieszczęśliwa tak, że aż boli, nie chcę z nikim rozmawiać, nigdzie wychodzić. Ciągle mam pretensje do mojego chłopaka, nie wiem o co..chyba odreagowuję na nim wszystkie moje smutki. Zmuszam się, żeby chodzić do pracy, żeby robić w niej niezbędne rzeczy, żeby mnie nie wyrzucili..nie mogę się zmusić do nauki, zawalam egzaminy. Jednocześnie mam ciągłe poczucie winy, wyrzuty sumienia. Wszystko co robię wydaje mi się nieodpowiednie. Na zewnątrz udaję wesołą dziewczynę tylko odrobinę nieśmiałą a wewnątrz mam ochotę zniknąć, pójść do domu i nigdy już nie wyjść..
Sama nie wiem kim jestem, czego chcę..nie mam własnego zdania na własny temat bo nie wiem jakie powinno być. Zawsze robiłam wszystko, żeby zadowolić innych.
Czuję, że jest coraz gorzej, na razie zmuszam się do wszystkiego ale nie wiem jak długo. Czuję, że nic dobrego mnie nie czeka, nikt nie chce mnie słuchać..mówiłam chłopakowi i mamie. Nie słuchają, albo słuchają i mówią, że nie wiedzą jak mi pomóc. Wiem, że nie traktują tego poważnie ale ja wiem co czuję. Przestaję czuć..Myślałam już nawet o samobójstwie ale jestem tchórzem..moja kolejna wada..
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2431
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 01 luty 2012 - 18:39

Witaj Karolinko wśród nas.Bardzo dobrze zrobiłaś,że napisałaś do nas.Przed nami możesz się wygadać i nikt nie powie Ci"weź się w garść".Twoje objawy wyglądają
na fobie społeczną, depresję,albo jedno i drugie.
Czy rozważałaś pójście po pomoc do fachowca(psycholog,psychiatra)to naprawdę można leczyć.
Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   nightmare 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 33
  • Rejestracja: 09-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:niemcy

Napisano 01 luty 2012 - 19:19

Hey Karolina :)

Na poczatku powiem ze podziwiam ludzi takich jak Ty ktorzy studiuja i za razem pracuja , pewnie marzysz o wakacjach ;)
Moze Ciebie to pocieszy , ale ja tez zbytnio nie lubie rozmawiac z ludzmi , mam tylko jedna kolezanke , bo tej jednej tylko ufam . Staram sie unikac rozmow , nie lubie opowiadac o sobie , nie lubie byc w centrum zainteresowania , ale czesto jestem , udaje tylko pewna siebie , przebojowa osobe . Mam duze powodzenie u mezczyzn , jestem atrakcyjna swiadoma tego kobieta . Ale mam kompleksy tak samo jak Ty je masz . To wszystko jest w naszych glowach ,nie kochamy siebie , nie akceptujemy ,i nie wiem czy obarczac wina rodzicow czy kogos innego . Ja pragne sie zmienic , pragne byc idealna . Nie interesuje mnie ze podobam sie facetom , bo ja sie sobie nie podobam , i stad ta depresja . W zeszlym tygodniu zaczelam leczenie , pozno bo po 10 latach , ale ciezko bylo sie jakos zebrac po pomoc . Przed Toba Karolino to samo zadanie , musisz zebrac sily i isc do psychologa , zapewne potrzebujesz terapii . Moze bedziesz potrzebowala lekow , po nich napewno bedzie Ci lepiej tak jak i mi ;)
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Mariusz1987 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 24
  • Rejestracja: 20-styczeń 12

Napisano 02 luty 2012 - 23:51

Cześć Karolinko, jak tak czytam Twoje słowa to pasuje mi to idealnie do mojej byłej dziewczyny, która miała bardzo podobnie ... Nie czuje się kompetentny do udzielania rad ale, jeśli chcesz to podeśle Ci na maila książkę, która pomogła jej zrozumieć wiele spraw i nie tylko ;) o ile oczywiście znajdziesz na tyle motywacji by ją przeczytać ;) Pzdr.

Użytkownik Mariusz1987 edytował ten post 02 luty 2012 - 23:51

0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych