witam cieplo Forumowiczow.
z depresja zmagam sie juz dlugi czas, 4 lata temu podjelam leczenie, kiedy bylo juz naprawde zle-zaczelam wchodzic w autoagresje. nawroty sie utrzymuja. i chyba jestem u progu kolejnego epizodu.
mam przyspieszony rytm serca, nieokreslony lek... rodzaj zagubienia, paniki wewnetrznej.
boje sie kolejnego nawrotu, czuje, ze sie zbliza. bol w klatce piersiowej, brak tchu.
moj Boze, ja juz naprawde nie chce chorowac.
mam 20 lat, studiuje za granica na wymarzonym kierunku. i nie wiem zupelnie co jest ze mna nie tak..
Strona 1 z 1
przed nawrotem
#2 Gość_Alinoe_*
Napisano 01 luty 2012 - 13:33
Witaj
jestem w podobnym stanie. wybieram się do psychiatry, nie wiem czy to nawrót czy co.. średnie pocieszenie pewnie.. cóż, trzymajmy się..
jestem w podobnym stanie. wybieram się do psychiatry, nie wiem czy to nawrót czy co.. średnie pocieszenie pewnie.. cóż, trzymajmy się..
Użytkownik Alinoe edytował ten post 01 luty 2012 - 13:33
#3
Napisano 01 luty 2012 - 16:32
i ja się dołączam, czuję jak lecę w dół, stoję na krawędzi, wszystko przez mega stres ostatnio, ale sytuacja już opanowana, ale machina ruszyła.. jak to ku...a zatrzymać?! pzdr
I'm so bittersweet...
#4
Napisano 03 luty 2012 - 01:18
dziekuje za przywitanie.
zawsze kiedy czuje sie tak kosmicznie zle, no nie mam na to innego slowa, nie pamietam co robie ani co sie dzieje wokol mnie.
i moze nie uwierzycie, ale przed chwila wyszukalam to forum w google i bylam absolutnie zaskoczona, ze jestem na nim zalogowana.
teraz czuje sie dobrze, mam jakas motywacje, wiele waznych spraw do ruszenia. czuje, ze poradze sobie z nimi, wszystko pojdzie dobrze, niczego nie zawale. dopiero po ich wypelnieniu - rune w dol.
pozdrawiam wszystkich cieplo, mysle najcieplej i najjasniej o wszystkich cierpiacych w tej chwili. trzymajcie sie.. trzymajmy sie..
zawsze kiedy czuje sie tak kosmicznie zle, no nie mam na to innego slowa, nie pamietam co robie ani co sie dzieje wokol mnie.
i moze nie uwierzycie, ale przed chwila wyszukalam to forum w google i bylam absolutnie zaskoczona, ze jestem na nim zalogowana.
teraz czuje sie dobrze, mam jakas motywacje, wiele waznych spraw do ruszenia. czuje, ze poradze sobie z nimi, wszystko pojdzie dobrze, niczego nie zawale. dopiero po ich wypelnieniu - rune w dol.
pozdrawiam wszystkich cieplo, mysle najcieplej i najjasniej o wszystkich cierpiacych w tej chwili. trzymajcie sie.. trzymajmy sie..
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc





