Depresja.ws - Forum: nie wiem uz gdzie pytac o pomoc nie mam sensu życia - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

nie wiem uz gdzie pytac o pomoc nie mam sensu życia Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   weronkaxy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 8
  • Rejestracja: 31-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:śląsk

Napisano 31 styczeń 2012 - 22:48

Witam.
Nie wiem już co robić. Nie mam pracy nie mam celu, nie potrafię miec ochoty na to co kiedys. Każdego dnia mi szkoda, boję sie jutra, doslownie chodze w miejscu i nic z tego nie wynika.W dodatku mam objawy endometriozy ochydne babskie choróbsko, które w tym roku zaczeło dawac sie we znaki jak nigdy, czlowiek kilka dni się do niczego nie nadaje i jak tu pracować.Chyba pozbedę sie kiedys "tego" narządu. Dzieci i tak nie będę miec chocbym chciała bo musiałabym je chyba karmic samym chlebem i wodą.
Mam chłopaka chodzimy razem 7 lat.On mieszka u mamy ja też. On zarabia za mało żeby sie przeprowadzic na swoje (1300 zł netto) a ma umowe o prace i nigdzie indziej sie nie chce ruszyc. A ja jak juz łaskawie mam jakies prace dorywcze najdłużej pracowałam rok z czego wyciągłam za 250 godzin pracy 1000 zł. Ostatnio próbowałam sie dostac do zakladu gdzie już myslalam ze akurat..A gdzie?! Nagle zaczeli zwalniac ludzi. Pech, zlosliwośc losu?Miałam kiedys swoja ukochaną pracę ale weszła inna firma a nas pozwalniali. Drugiej takiej w promieniu 300-400 km nie znalazłam, a i tak jak juz dostałam propozycje(daleko) to nie miałam siły pojechac bo nie potrafiłam zostawić tego co jest i chłopaka z resztą trzeba zajechac i zobaczyc bo co innego przez telefon moga gadac(wiem z doswiadczenia) a co innego na miejscu a 400 zł tzreba wytrzasc zeby miec chocby na dojazd tak więc znów na bank moga być potrzebne pieniądze wywalone w błoto. I znów problem, bo tego już znów nie chcę powtarzac.
Gdzie sie nie ruszę ta mur. Wysyłam podania dziennie jesli jest akurat gdzie) ale oczywiście guzik.
Nie mam już wiary w żadne cuda, wlasciwie to tak przypuszczałam ze są ludzie przeznaczeni na "śmierć" ze tak to nazwę. Szkoda mi ze to ja, bo jestem pewna, ze gdyby ktos dał mi szansę pracować w tym co akurat lubie bylo by dla wszystkich dobrze, bo jak ja mam jak to zawsze pomagam, jak nie mam to przeciez nie naleję z niczego.
Jeszcze wszystcy wokół daja mi do zrozumienia że to od mojej pracy zależy wszystko, bo to własnie przez to nic sie nie zmienia.Inni mają robotę, emerytury i inne dziadostwa a ja nie więc z czego się dołoże?Z guzika.
Mam taka pasje ze jak mam pare groszy pomagam bezdomnym zwierzętom i fundacjom. Teraz kaleka nawet tego nie moge.30 na karku a ja jestem nigdzie.Mam zawód po średnim a na co to komu.Nie wiem juz jak szukac.Próbowałam wykonywac prace do których mam dwie lewe ręce i nastawienie nerwowe, nie dawało rady. A w moich "fachach" albo czegos wiecznie brak, albo za daleko, albo za mało płaca albo musialabym mieć grupe inwalidzką!Chyba najprędzej na glowę!
Po co tu zyc.
Macie jakiś pomysł?Bo ja juz nie...
chyba sie utopić.

Użytkownik weronkaxy edytował ten post 31 styczeń 2012 - 22:55

0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   weronkaxy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 8
  • Rejestracja: 31-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:śląsk

Napisano 31 styczeń 2012 - 23:00

przepraszam ,chyba w zły dzial wpisałam ten wątek... :unsure:
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   agafia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 50
  • Rejestracja: 28-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warmia

Napisano 31 styczeń 2012 - 23:03

Hej!Ja mam koleżankę z endometriozą też jej ciężko do tego na to nawet renty nie może dostać chory polski system a nie może pracować bo lekarz jej zabronił.Przecież to nie Twoja wina ,że jest taka sytuacja na rynku pracy i że jesteś chora!!! Ze strony chłopaka to wybacz,że to powiem może wygodnie mieszkać u mamy a Ty cierpisz.Do tego ta presja pracy wszyscy zwalają winę na Ciebie bo na kogoś muszą.Nie daj się :angry: ja przez takie obwinianie siebie wpadłam w jeszcze gorsze bagno.Nie mogę Ci doradzić co masz robić sama mam podobną sytuację zawodową ,trzymam kciuki za Ciebie :)

Użytkownik agafia edytował ten post 31 styczeń 2012 - 23:03

0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   weronkaxy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 8
  • Rejestracja: 31-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:śląsk

Napisano 31 styczeń 2012 - 23:17

dziekuję...
ale ja nawet nie wiem co facetowi doradzic , tu wszyscy raczej guzik zarabiaja, taka wiocha...
Sama na siebie już jestem wsciekła, szukam i cągle mam pecha, podczas gdy inne znajome jakoś nie.
Tak sobie żartem myślę...jakby nie było inkubatorów kiedy się rodziłam (7 miesiac)to by mnie nie było i nie było by tego calego cyrku.

Użytkownik weronkaxy edytował ten post 31 styczeń 2012 - 23:18

0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   agafia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 50
  • Rejestracja: 28-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warmia

Napisano 01 luty 2012 - 01:21

Daj spokój teraz się do innych dziewczyn porównujesz i widzisz te które znalazły pracę ale wszystkie sobie radzą na pewno jakieś nie np. ja :P A tak serio wiem ,że to nie łatwe ale po prostu chyba trzeba się uzbroić w cierpliwość innej rady nie ma.
Ja też tak mówię,że mnie nie chcieli a mnie mieli ;)
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   weronkaxy 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 8
  • Rejestracja: 31-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:śląsk

Napisano 02 luty 2012 - 22:24

no to czekam...bylebym sie predzej starości bezwartościowej nie doczekała.
Szkoda, ze trzeba byc takim NIEPOŻYTECZNYM w zyciu.
jakos nic mnie tu nie pociesza, ale dzieki
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych