czesc.
zarejestrowalam się parę dni temu, ale do tej pory mialam odwagę tylko czytać wasze wpisy.
chodzę do psychodloga od wrzesnia, od poczatku stycznia od psychiatry mam bioxetin.
jest lepiej, wrocilam mi chęć do gotowania (moja dawno zarzucona pasja) spotykania sie z ludzmi, wychodzenia gdziekolwiek dalej niz spod koldry w pokoju na korytarz. sukcesy, trzeba się cieszyć.
gnębi mnie inna sprawa. co jakis czas mam ochotę stad uciec. i tak bylo przed tym jak mnie dopadlo to choróbsko.
moja mama pochodzi z innego kraju. znam ten jezyk, co roku spedzam w tym kaju miesiac czasu u rodziny, znajomych.
dopadło mnie dziś. czuję się jak obcy pasażer w Polsce. mimo ze mieszkam tu od 16. lat. slucham ukraińskiej/rosyjskiej muzyki, patrzę przez okno na wspaniałe miasto w ktorym mieszkam, ktore kocham pasjami. i czuję się jak piąte koło. jakbym tu nie pasowala. w takiej chwili mam chotę tylko wsiasc w auto i czym predzej znaelzc się na granicy panstwa.
jak z tym walczyc? czy nie walczyc?
powiedzcie mi proszę co zrobić zeby się nie czuć jak totalny ochłap i wyrzutek społeczny..
przez deprecję zawaliłam pracę, szkolę, kontakt z rodziną. więc czuję się totalnie bezuzytecznie.
proszę, pomóżcie:(
Strona 1 z 1
obcy obywatel problem z tożsamością
#2
Napisano 29 styczeń 2012 - 01:31
Walczyć.
"Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą"
Fiodor Dostojewski
Fiodor Dostojewski
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc







