Strona 1 z 1
wypada się przedstawić
#1
Napisano 28 styczeń 2012 - 15:54
Witam jestem tu nowa więc wybaczcie ewentualne błędy na forum.Leczę się farmakologicznie na depresję od końca pażdziernika ubiegłego roku obecnie czekam na terapię w ramach NFZ.Mam 28 lat.Ze stanami depresyjnymi borykam się niemal od dziecka ale zawsze jakoś sobie radziłam .Wynikały one z trudnego dzieciństwa -alkohol,kłótnie ,śmierć matki,zdrada chłopaka,rozstanie.Teraz całkowicie się rozsypałam.Nie jestem w stanie nic robić.Szkoda tylko ,że musiałam czekać tak długo ,żeby do tego doszło.Może i dobrze .Swojej psychiki nie dam rady dłużej już zapewniać ,że jeszcze trochę pociągnie.Ona powiedziała STOP!!!!Może i dobrze .Tylko,że sobie moment wybrała- ostatni semestr studiów:D z przyżeczeniem dla dziekana ,że w tym roku na pewno je skończę i co ?Przysiega zawalona a moja psycha powoli wraca do zdrowia cholernica jedna ale mi numer wywinęła
.Pozdrawiam Wszystkich i dziekuje za przeczytanie .
#4
Napisano 28 styczeń 2012 - 16:55
Witaj wśród nas,rektor na pewno zrozumie i da jeszcze jeden termin.
Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!
Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
#5
Napisano 28 styczeń 2012 - 17:25
Tak mam to juz załatwione tylko czy dam radę w tym roku bo narazie to czuje sie jak mucha w smole albo komar w miodzie jak kto woli
#6
Napisano 28 styczeń 2012 - 19:28
Witaj Agafia.Psychika własna Cię wykolegowała,łotrzyca.Ale co-ustąpisz jej,czy będziecie się dogadywać?Niestety,choroba nie wybiera ani czasu ani obiektu,przygotować się też nie da.Mam nadzieję,że studia jednak uda się zakończyć teraz,byłby to też taki synonim wiatru w skrzydła,który dodałby Ci sił w dalszej walce o siebie,bo skoro niemożliwe wcieliłaś w czyn,no to i z resztą się rozprawisz,prawda?I plusik za dystans w pisaniu o tym,co Cię męczy
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
Poprzerywana linia na dłoniach.
#7
Napisano 29 styczeń 2012 - 15:48
Zaklęta w marmur dziękuje za słowa wsparcia są mi w tym momencie ogromnie potrzebne.Choroba nauczyła mnie i dystansu ale nie proszenia o pomoc.Zawsze ukrywałam swój problem a teraz muszę się ujawniać np.prosić o pieniążki na lekarza i leki tatę.Ale dopiero teraz doceniam jego dobroć mógłby powiedzieć a weż ty sobie zarób.Oraz obcych osób.Nigdy w życiu nie czułam się tak bardzo zależna od innych.Ale to mnie uczy otwartości,pokory.Wiem,że sama sobie z tym nie poradzę i wszelkie słowa otuchy dają mi radość bo wiem ,że to moja psyche sobie nie radzi więc nie mogę z nią walczyć
tylko motywować ale ona nie chce mojej pomocy
ja muszę jej pomóc po to byśmy kiedyś ze sobą pogodnie rozmawiały
#8
Napisano 29 styczeń 2012 - 17:38
Witaj na forum
Bardzo mi przykro, że tak się czujesz
Ja choruję na depresję od dawna, miałam trochę czasu spokój, ale teraz znowu się zaczyna...
tak to jest z tym choróbskiem
nie poddawaj się i pisz do nas, może wspólnie jakoś Cię pocieszymy
pozdrawiam
Bardzo mi przykro, że tak się czujesz
Ja choruję na depresję od dawna, miałam trochę czasu spokój, ale teraz znowu się zaczyna...
tak to jest z tym choróbskiem
nie poddawaj się i pisz do nas, może wspólnie jakoś Cię pocieszymy
pozdrawiam
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc









