Depresja.ws - Forum: depresja lekooporna - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

  • 3 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

depresja lekooporna depresja lekooporna Oceń temat: -----

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   agafia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 50
  • Rejestracja: 28-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warmia

Napisano 04 luty 2012 - 09:55

Moim zdaniem powinnaś o takich stanach poinformować lekarza martwię się o Ciebie :mellow:
0

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   gwiazda718 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 18
  • Rejestracja: 28-styczeń 12

Napisano 08 luty 2012 - 13:30

ja sobie po prostu już z tą depresją nie radzę, chciałabym mieć normalne życie a tu nistety spotkało mnie to, co mnie spotkało. Pozostało mi chyba pogodzić się z tym , że już nigdy nie będę zdrowa,ale to jest bardzo trudne. Miłego dnia!
0

#43 Użytkownik nie jest zalogowany   ziemniak 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 47
  • Rejestracja: 07-październik 11

Napisano 14 luty 2012 - 00:34

Wyświetl postUżytkownik gwiazda718 dnia 02 luty 2012 - 14:41 napisał

psychoterapia była grupowa poznawczo-bechawioralna a trwała 6 tygodni i niewiele mi pomogła. Mieszkam z rodzicami atmosfera jest ok. Moim problemem jest brak pracy.Napisz jak ty sobie radzisz z depresją. Pozdrawiam cię

6 tygodni to bardzo krótko... Ja chodziłam na terapię krótkoterminową, też poznawczo - behawioralną i trwała ona 5 miesięcy. A w innych nurtach może trwać nawet i 2-3 lata.
Chyba mogę napisać, że mam to, przynajmniej w tym momencie, za sobą, mam nadzieję, że już nie wróci. Poradziłam sobie tak, że zaczęłam chodzić na terapię i w efekcie tego jakoś przestałam się izolować (przestałam wcześniej wychodzić, a właściwie w ogóle wstawać z łóżka, mogłam w nim przeleżeć od rana do 19 i wychodziłam tylko do ubikacji, a z domu potrafiłam przez tydzień w ogóle nie wyjść, bałam się wszystkiego). Jak poczułam się w trakcie terapii trochę lepiej, to zaczęłam szukać pracy z założeniem, że może to być byle jaka oferta, taka, żebym była w stanie sobie poradzić z obowiązkami i obym tylko ruszyła się z domu. Znalazłam dość prostą pracę, mało ambitną, ale byli tam ludzie, zaczęłam jakoś żyć normalnie, zarabiać niewielkie, ale własne pieniądze i znacznie mi się poprawiło. Nie ma chyba nic gorszego niż siedzenie w domu, człowiek traci kontakt z rzeczywistością, a zaczyna żyć w świecie wyobrażonych demonów i tworzy sobie labirynt myśli, z którego nie ma wyjścia. Warto spróbować robić cokolwiek, nawet jakiś staż, wolontariat za darmo, byle tylko zyskać kontakt z rzeczywistością i nie pogrążać się w swoich czarnych myślach. Jestem przekonana, że to jest droga do zdrowia. O tym też jest podlinkowana przeze mnie książka. Spróbuj.
0

Udostępnij ten temat:


  • 3 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych