Depresja.ws - Forum: Wyleczyłem się sam bez leków ;) - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Wyleczyłem się sam bez leków ;) Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   DeejweeD 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 196
  • Rejestracja: 26-marzec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 styczeń 2012 - 12:33

Witam !

Bardzo dawno tu nie wchodziłem powód jest tylko jeden od paru miesięcy jestem zdrowy. Nie mam depresji. Nie mam manii.Tak poprostu.
Dziwne jest to że nie pomogł mi w tym zaden lek dosłownie żaden żadna cudowna pigółka powiem więcej gdy później przeanalizowałem to.
Okazało się że leki wręcz nasilały chorobę. To leki mnie muliły strasznie to lekki odcinały mnie od ludzi co jest kluczową sprawą jeśli ktoś myśli o wyleczeniu.
Leki powodowały u mnie zapaść umysłową ogromną ospałość w kontaktach z ludźmi. Przkonałem się o tym w bardzo prosty sposób. Gdy brałem lekki w depresji
(chodzi tu głównie o neuroleptyki) byłem dużo bardziej ''wyalienowany'' niż nie zażywając zadnego leku również będąc w depresji. Miałem więcej myśli samobójczych
i myśle ze to jest tu kluczowe. Jak to jest że na recepcie leku który ma zniwelować jakkolwiek wyleczyć osobe chorą zawarta jest informacja że lek pogłębia myśli samobójcze?
Nie rozumiem tego zupełnie dlaczego to jest akceptowane. Biorąc psychotropy nie potrafiłem kreatywnie myśleć koncentrować myśli w odpowiednim kierunku, co jak póżniej
okazało się kluczem do zdrowia psychicznego. Do dzięki temu że mój mózg wszedł na najwyższe obroty po odstawieniu leków. Zacząłem analizować poznawać chorobę bardzo dogłębnie. Walczyłem z nią na wszystkich frontach i na wszystkich wygrałem. Nie pomagał mi w tym żaden psychiatra żaden lek tylko i wyłącznie chęci ja wiem jak to jest w depresji ze nie ma się chęci na nic ale myśląc głebiej wcale tak nie jest poniewaz czym większy ból odczuwałem tym bardziej chciałem wyzdrowieć.
Chciałbym powiedzieć wszystkim aby nie łudzili się tym że psychiatra da im do ręki złote pigułki które rozwiążą problemy sam musisz je rozwiązać i pamiętaj że większość problemów jest w tobie nie na zewnątrz. Ja wygrałem z Chorobą afektywną dwubiegunową sam bez pomocy wiem że dla niektórych może sie to wydawać dziwne ale tak sie stało jestem żywym przykładem że można wyjść z depresji. MOŻNA LUDZIE MOŻNA !! Wszystko jest w waszych rękach !

Pozdrawiam ! :)
Każdy milimetr w detalach jest w moim domu dźwiękiem !!!!
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Nuteczka 

  • Nad przepaścią.....
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 561
  • Rejestracja: 02-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Na końcu tęczy....

Napisano 23 styczeń 2012 - 13:09

Gratuluje Ci z całego serca...tez chciałabym wyjśc juz z tego dołu i widziec słonko...

Opowiedz jak Ci sie udało osiągnąć taki sukces?
Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   titanic 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2828
  • Rejestracja: 20-czerwiec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 styczeń 2012 - 17:50

Wyświetl postUżytkownik DeejweeD dnia 23 styczeń 2012 - 12:33 napisał

Witam !

Bardzo dawno tu nie wchodziłem powód jest tylko jeden od paru miesięcy jestem zdrowy. Nie mam depresji. Nie mam manii.Tak poprostu.
Dziwne jest to że nie pomogł mi w tym zaden lek dosłownie żaden żadna cudowna pigółka powiem więcej gdy później przeanalizowałem to.
Okazało się że leki wręcz nasilały chorobę. To leki mnie muliły strasznie to lekki odcinały mnie od ludzi co jest kluczową sprawą jeśli ktoś myśli o wyleczeniu.
Leki powodowały u mnie zapaść umysłową ogromną ospałość w kontaktach z ludźmi. Przkonałem się o tym w bardzo prosty sposób. Gdy brałem lekki w depresji
(chodzi tu głównie o neuroleptyki) byłem dużo bardziej ''wyalienowany'' niż nie zażywając zadnego leku również będąc w depresji. Miałem więcej myśli samobójczych
i myśle ze to jest tu kluczowe. Jak to jest że na recepcie leku który ma zniwelować jakkolwiek wyleczyć osobe chorą zawarta jest informacja że lek pogłębia myśli samobójcze?
Nie rozumiem tego zupełnie dlaczego to jest akceptowane. Biorąc psychotropy nie potrafiłem kreatywnie myśleć koncentrować myśli w odpowiednim kierunku, co jak póżniej
okazało się kluczem do zdrowia psychicznego. Do dzięki temu że mój mózg wszedł na najwyższe obroty po odstawieniu leków. Zacząłem analizować poznawać chorobę bardzo dogłębnie. Walczyłem z nią na wszystkich frontach i na wszystkich wygrałem. Nie pomagał mi w tym żaden psychiatra żaden lek tylko i wyłącznie chęci ja wiem jak to jest w depresji ze nie ma się chęci na nic ale myśląc głebiej wcale tak nie jest poniewaz czym większy ból odczuwałem tym bardziej chciałem wyzdrowieć.
Chciałbym powiedzieć wszystkim aby nie łudzili się tym że psychiatra da im do ręki złote pigułki które rozwiążą problemy sam musisz je rozwiązać i pamiętaj że większość problemów jest w tobie nie na zewnątrz. Ja wygrałem z Chorobą afektywną dwubiegunową sam bez pomocy wiem że dla niektórych może sie to wydawać dziwne ale tak sie stało jestem żywym przykładem że można wyjść z depresji. MOŻNA LUDZIE MOŻNA !! Wszystko jest w waszych rękach !

Pozdrawiam ! :)


piszesz jakbyś na górce był;)
Ale masz rację. Opinia lekarzy jest choćby była najgorsza, tylko subiektywną opinią. Chad chadowi nierówny.
Najważniejsze , że się pozbierałeś- gratuluję...(i oby Twój stan trwał jak najdłużej)
...kiedy tonę nie wybrzydzam...
Gdy przytrafi Ci się miłość , to miej świadomość, że może to być jedno z najlepszych, a zarazem najgorszych, życiowych doświadczeń.
0

#4 Gość_monkey kid_*

  • Grupa: Gość

Napisano 24 styczeń 2012 - 20:05

Wyświetl postUżytkownik DeejweeD dnia 23 styczeń 2012 - 12:33 napisał

Chciałbym powiedzieć wszystkim aby nie łudzili się tym że psychiatra da im do ręki złote pigułki które rozwiążą problemy sam musisz je rozwiązać i pamiętaj że większość problemów jest w tobie nie na zewnątrz. Ja wygrałem z Chorobą afektywną dwubiegunową sam bez pomocy wiem że dla niektórych może sie to wydawać dziwne ale tak sie stało jestem żywym przykładem że można wyjść z depresji. MOŻNA LUDZIE MOŻNA !! Wszystko jest w waszych rękach !
Pozdrawiam ! :)


No to pięknie...
tak jak mówiłam "lekarze" dobijają...
Gratuluję, ja nie mam w sobie tyle siły aby wygrać z tą paskudą.
W moim przypadku to CHAD wygrało.

Trzymaj się, oby zawsze świeciło słońce dla Ciebie :)
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   DeejweeD 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 196
  • Rejestracja: 26-marzec 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 styczeń 2012 - 10:27

To jest tak ze gdybym mial radzic to polecilbym ksiazke Sun Tzu ''Sztuka Wojny'' naprawde bo to jest wojna.
Ta wojna jest niesamowicie trudna bo walczysz z najtrudniejszym przeciwnikiem czyli z samym soba.
Ale zeby wygrac wojne trzeba najpierw wygrac pare bitew. Mysle ze najwazniejsza kluczowa sprawa jest to ze trzeba nakierowac
cala swoja sile umysl na ta sciezke ''Ja chce wyzdrowiec'' nie zajmowac sie niczym innym i przedewszystkim nigdy sie nie poddawac.
Ale jesli wygrasz to duma jest niesamowita powiem wam ze to jest chyba najwiekszy sukces mojego zycia.
Poprostu trzeba bardzo skrupulatnie ''trzymac sie za morde'':) Ciezko opisac to jak to zrobilem bo to wiekszosci byly moje mysli, przemyslenia,analiza doslownie wszystkiego.
Trudniej walczy sie z mania ale po pewnym czasie dochodzisz do jednego wniosku ''Wszystko jest stanem umyslu''


Cytat

, ja nie mam w sobie tyle siły aby wygrać z tą paskudą.W moim przypadku to CHAD wygrało.

Widzisz i to jest kluczowe zrozumienie ze wszystko jest stanem umyslu nie ma rzeczy niemozliwych wszystko jest w twoich rekach to trzeba zrozumiec.
Jesli zrozumiesz to to wszystko bedzie duzo latwiejsze.

Pozdrawiam
Każdy milimetr w detalach jest w moim domu dźwiękiem !!!!
0

#6 Gość_monkey kid_*

  • Grupa: Gość

Napisano 28 styczeń 2012 - 22:52

Wyświetl postUżytkownik DeejweeD dnia 25 styczeń 2012 - 10:27 napisał

Jesli zrozumiesz to to wszystko bedzie duzo latwiejsze.

No to nie będzie.
Bo ja tak nie potrafię.
W moim przypadku to niewykonalne.
I tu nie chodzi o chęci. Po prostu NIE.

A może ja po prostu nierozumna jestem. Ot co.

Pzdr.
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Upandown 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 195
  • Rejestracja: 04-listopad 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 04 luty 2012 - 22:46

Cytat

Widzisz i to jest kluczowe zrozumienie ze wszystko jest stanem umyslu nie ma rzeczy niemozliwych wszystko jest w twoich rekach to trzeba zrozumiec.
Jesli zrozumiesz to to wszystko bedzie duzo latwiejsze.

Też wyznaję tę filozofię.


Ze trzy-cztery razy myślałem, że udało mi się pokonać depresję, przez kilka miesięcy żyłem niemal tak, jak miałem na to ochotę, robiłem to co sprawiało mi przyjemność, realizowałem cele, o które sam bym się nie podejrzewał. Potem dotarło do mnie, że rok w rok mam wielomiesięczne okresy spadku nastroju a następnie jego znacznej poprawy. Życzę Ci, żeby w Twoim wypadku zmiany okazały się trwałe. Ja odnoszę wrażenie, że mój nastrój zaczyna się zazwyczaj staczać w momencie gdy zbyt długo nie kontrolę swoich zachowań i myśli, podejrzewam że w tym czasie zaczynają przejmować nade mną kontrolę destrukcyjne schematy myślowe, które są we mnie bardzo głęboko zakorzenione. Oczywiście może to być też kwestia zawirowań biochemicznych w moim organizmie, jednak wolę trzymać się teorii, że właśnie jest to wynik utrwalenia się w mojej podświadomości takich a nie innych wzorców, których muszę się wyzbyć, a żeby to zrobić muszę je zidentyfikować oraz systematycznie i długofalowo niwelować.

Użytkownik Upandown edytował ten post 04 luty 2012 - 22:50

Dołączona grafika

Kliknij, pomóż, zrób dla kogoś coś dobrego, niewiele Cię to kosztuje.

0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   ibuprofen 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 16
  • Rejestracja: 08-marzec 12

Napisano 08 marzec 2012 - 16:26

może to trochę inna przenośnia, ale ja również wierzę w "samowyleczenie" i porównuję to do ponownego zakochania się w już niekochanej osobie. Oczywiście mission impossible, ale jeżeli chce się czegoś z całych sił to można to zrobić, kwestią jest odpowiednie nastawienie. Falujemy, oby zawsze na topie ;)
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych