Depresja.ws - Forum: Usycham nawet nie mam siły klikać - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Usycham nawet nie mam siły klikać Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Bez iskry 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 22-styczeń 12

Napisano 22 styczeń 2012 - 15:16

jest bardzo ciężko myśle że już nie wiele siły i czasu mi zostało chodz zawsze bardzo chciałem od pewnego czasu juz nie mogę mysle że to co pisze jest ostatecznym wołaniem o pomoc
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   marta1111 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1878
  • Rejestracja: 05-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Daleko

Napisano 22 styczeń 2012 - 15:19

Hej

CO się stało??? Dlaczego takiś zrozpaczony? Napisz więcej o Sobie. Zaraz coś poradzimy.
A jest nas tu wielu z ogromnym doświadczeniem :D

A i witaj na forum :D
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Nuteczka 

  • Nad przepaścią.....
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 561
  • Rejestracja: 02-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Na końcu tęczy....

Napisano 22 styczeń 2012 - 15:29

Właśnie Martuśka ma rację pisz co sie dzieje.
Tu jest duże grono osób które wiele przeszło i może coś poradzić, choćby wesprzeć to juz coś :)
:*
Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów.
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Bez iskry 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 22-styczeń 12

Napisano 22 styczeń 2012 - 15:45

nie mogę funkcjonować jestem jak warzywo nie te które ma sporo witamin ale to suche które nadaje sie na kompot takie ma odczucia mój mózg wiele razy probowałem przez ostatni rok wzbić sie ponad to wszystko wiele razy próbowałem zwalczyć to w sobie ten lęk ten ból ktory przeszywa moją głowe powoduje spowolnienie moich reakcji powoduje że oczy zasłania mi szara powłoka powoduje że ciężar jaki nosze na codzień w głowie waży wiecej niż ciężarówka jestem totalnym realistą wiem jakie skutki przynosi moje zachowanie czy może choroba mysle że od dawna juz nie wierze w boga w dobrych ludzi w optymizm i w to że życie nie jeste uzależnione od kasy i dupy czasem jeszcze marze dzieki temu wiem że jeszcze zyje ale niestety już coraz mniej podobno jak przestajesz marzyć umierasz
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   marta1111 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1878
  • Rejestracja: 05-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Daleko

Napisano 22 styczeń 2012 - 15:51

Napisz czy byłeś u lekarza, jeżeli tak to co powiedział. Czy bierzesz jakieś leki
bo to bardzo ważne informacje...
no i od jakiego czasu to trwa
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Bez iskry 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 22-styczeń 12

Napisano 22 styczeń 2012 - 16:27

o moim strachu bólu nie wie nikt jestem sam i jestem samotny chyba na własne życzenie nie umie juz słuchac innych ludzi nie wierze że rozmawiajac ze mna wnosza coś dobrego do tego świata mysle że kazda rozmowa kazdy gest czlowieka jest ukierunkowany dla egoizmu kasy lub własnego Ja ktore tez przekłada sie na pierwsze dwa warjanty gdzie mogłbym znaleśc miejsce na tym padole bez oszustwa kłamstwa nienawisci i żądzy władzy wydaje mi sie że nigdzie wszędzie Cie dopadną upiory życia bo przecież jedynym winnym jestem Ja tak jestem winny że nie umię nie potrawie klamać oszukiwac i patrzeć innym prosto w oczy nie umię nie potrawie inną osobe spuścić w kiblu dla kariery kasy oraz czasem tylko dla wlanego ego nie umie nie potrawie wykorzystac kolege koleżanke dla zysku dla poczucia sie przez chwile tym najwazniejszym tak nie umię a jesli nie umie to znaczy ze mnie nie ma i tak wlasnie jest poprostu mnie nie ma myślałem że ta wegetacja trwa ponad rok ale mylilem sie to juz trwa od wielu lat tylko dzięki ostatnim zdarzenią nasiliła sie w obecnym czasie do granic moich możliwości
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Beretta 

  • Histoire d'une âme
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2816
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Rypin/Bydgoszcz

Napisano 22 styczeń 2012 - 16:48

Bez iskry, z Twojego opisu wynika, że bardzo cierpisz z powodu wszechobecnego wyścigu szczurów. Ta upiorna rzeczywistość mocno daje człowiekowi w kość. Ja jeszcze nie miałam okazji doświadczyć tej upiornej rzeczywistości, bo jestem jeszcze studentką, ale co to będzie, gdy będę musiała podjąć pracę w zawodzie, w którym panuje taka rywalizacja, że nie mam miejsca na prawdziwe koleżeństwo i dobre stosunki. Gdzie jeden patrzy się na sukces drugiego z zazdrością, a potem z zawiści oczernia go przy innych.
F60.7 Specyficzne zaburzenia osobowości - Osobowość zależna
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego

Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   marta1111 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1878
  • Rejestracja: 05-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Daleko

Napisano 22 styczeń 2012 - 16:49

Spróbuj się przemóc i porozmawiać z psychologiem...
Nie mozesz wtym być samotny, my możemy podnieść cie na duchu i wysłuchać, ale może potrzebujesz odpowiedzniej terapii? ALbo leczenia? Znam osoby, którym tabletki naprawdę pomogły

Spróbuj, co Ci szkodzi. Myślałeś kiedyś o tym?
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2431
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 22 styczeń 2012 - 19:37

Witaj
Ktoś bardzo Cię skrzywdził,jesteś wrażliwy i poraniony.
Marta napisała,że zna osoby którym terapia pomogła.
Ja jestem taką osobą ponat trzy lata leczę się u psychiatry i wiesz co,mi pomaga.
Może poszukaj pomocy,nic nie tracisz,a zyskać możesz bardzo dużo.
Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
1

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Bez iskry 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 22-styczeń 12

Napisano 22 styczeń 2012 - 22:26

żyje we własnym więzieniu raz na jakis czas mam widzenia od czasu do czasu dostane paczke chwilowego szczęścia nie mam już siły aby rozmawiać z lekarzem z kimkolwiek bliskim wiem że można wyjść z tego stanu i żyć a nie wegetować oczywiście że chce byłbym durniem gdybym zaprzeczał ale czy warto moje spojrzenie na świat było kiedys zupełnie inne wierzyłem w istnienie wierzyłem w ludzi może nawe za bardzo ale życie pokazało mi wielokrotnie że to wszystko w co tak bardzo chcę wierzyć to fikcja prawdziwe życie to ostra rywalizacja gra na śmierć i życie walka o przetrwanie walka o kase walka o dupe nie ma szansy aby przed tym uciec na kazdym kroku i kazdego zawsze to dotyka a moje rany po tej nauce zycia sa juz tak duże i jest ich tak wiele że bardzo cięzko z tym żyć tymbardziej że były najczęsciej zadawane w plecy i to z wielką siłą za co a za to kim jestem a raczej kim byłem
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   marta1111 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1878
  • Rejestracja: 05-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Daleko

Napisano 22 styczeń 2012 - 22:31

Mnie wiele razy ludzie skrzywdzili... i było ich bardzo dużo
kiedy zachorowałam po jakimś roku zrobiło się wokoło prawie pusto, dwie przyjaciółki wytrzymały 2 lata i kazały wziąść mi się w garść, bo tak dalej być nie może

ale miałam przy sobie dwóch wspaniałych facetów, któzy mi pomagali najlepiej jak umieli...
cieszę sie, ze nie zrezygnowałam z kontaktów z ludzmi
po pierwsze dzięki nimi
a po drugie dzięki niektórym ludzią na tym forum.

Nie warto rezygnować z drugiego człowieka, trzeba tylko cierpliwie poczekać aż ten właściwy cię odnajdzie.
a trudno mu będzie, jak będziemy siedzieli tylko w domu i izolowali się od całego świata ;)
0

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Bez iskry 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 6
  • Rejestracja: 22-styczeń 12

Napisano 07 luty 2012 - 00:34

szkoda że tutaj jest podobnie jak w życiu
0

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   agafia 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 50
  • Rejestracja: 28-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warmia

Napisano 07 luty 2012 - 11:00

jak najszybciej skonsultuj się z psychiatrą tam nie bedziesz musiał się wysilać w mówieniu po prostu powiesz jak jest .Mi pomógł przepisał mi leki a byłam w takim stanie jak Ty.Teraz wracam do zdrowia
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych