Depresja.ws - Forum: Witam. - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Witam. Oceń temat: -----

#1 Gość_Heloiza_*

  • Grupa: Gość

Napisano 21 styczeń 2012 - 23:05

Witam,

Dzisiaj odnalazłam to forum i postanowiłam założyć tu konto. Myślę że nie muszę zdradzać szczegułów dlaczego i po co. Bo jak przypuszczam - większość z nas czuję to tak samo. Jeszcze do niedawna nie miałabym odwagi wypowiedzieć się na forum tak więc robię to pierwszy raz w życiu pomimo że nie żyję już krótko. Największa odwaga na jaką zdobyłam się w moim życiu miała miejsce dwa tygodnie temu gdy panicznie szukałam kontaktu z drugim człowiekiem i odezwałam się do osoby z pewnego forum o tematyce fobii społecznej - jednak nie zainteresowałam jej swą osobą i uciekła. Gdy odważyłam się powtórzyć to 6 razy wobec innych osób wydarzyło się to znów. Nie mam komunikatorów, bo nie znam NIKOGO. Więc po co miałabym je zakładać i znów patrzeć na pustą listę znajomych z iskierką nadziei, że ktoś napiszę. Mówiąc delikatnie moje życie dawno temu umarło, a ja jedyne co robię to śpię i bardzo, bardzo dużo jem. Gdy byłam młodsza miałam piękne pasje które trzymały mnie przy życiu. Rysowanie, pisanie,grafika komputerowa - uczyłam się jej i to było wszystkim. Ale to zginęło, bardzo tęsknie za tym i wiem że tylko odnalezienie talentu w tym mogłoby mi pomóc. Ale odnalezienie go kosztuje wiele pracy i realia są takie że nie mam siły, nie mam dla kogo, nie mam już po co. Rozumiem że życie to tylko powolna droga do śmierci i grzecznie czekam, aż do niej dotrę.

Dziękuję wam bardzo za przeczytanie tego nudnego monologu. :)



1

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2431
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 22 styczeń 2012 - 12:20

Witaj Heloiza
To co piszesz jest smutne,ale mam nadzieję,że na naszym forum,nie będziesz niezauważona.
To forum jest ciepłe i zywe.
Zawsze ktoś tu jest.
Rozgość się więc i czuj jak u siebie.
Napisz czy leczysz się?
Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   marta1111 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1878
  • Rejestracja: 05-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Daleko

Napisano 22 styczeń 2012 - 12:25

Witaj wśród nas.

Jak masz ochotę pogadać to pisz na prywatny, może mieszkamy niedaleko siebie? Albo znajdziesz kogoś innego, kto mieszka w pobliżu?

I napisz coś więcej o sobie... Czy byłaś u psychologa? Czy się leczysz?

Pozdrawiam
0

#4 Gość_Heloiza_*

  • Grupa: Gość

Napisano 22 styczeń 2012 - 13:58

Dziękuję wam bardzo za odpowiedzi ! Bałam się że nikt nie odpisze. Aktualnie się nie leczę, jednak rok temu byłam na terapii psychologicznej. Własciwie nie niosło to ze sobą żadnych zmian a psycholog nie radziła sobie zupełnie z własnym zawodem co było dosyć żenujące. Więc zrezygnowałam. Wtedy wierzyłam że pomogę sobie sama, jednak w rzeczywistości szybko tracimy siły. I wyszło jak wyszło.
Wierzę że jest tutaj ciepła atmosfera. W pewnym sensie już zdążyłam ją poczuć. To bardzo miłe, że istnieją jeszcze takie miejsca w internecie. :)

Użytkownik Heloiza edytował ten post 22 styczeń 2012 - 13:58

0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   marta1111 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1878
  • Rejestracja: 05-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Daleko

Napisano 22 styczeń 2012 - 14:14

Chyba każdy z nas tak sądzi. ALe czasami choroba nas przerasta i sami nie jesteśmy sobie w stanie poradzić...
A z lekarzami bywa różnie, jeżeli jeden Ci nie podpasuje to poszukaj innego. W końcu znajdziesz takiego, który najbardziej ci odpowiada
0

#6 Gość_Heloiza_*

  • Grupa: Gość

Napisano 22 styczeń 2012 - 18:26

Mieszkam w miejscu, które mi utrudnia nieco dostęp do miast i przeróźnych zakładów. Takie smutne odludzie. A pomijając już ten mało znaczący szczegół - spróbuję sama. Czuję, że nikt nie może mi pomóc. Tylko ja sama sobie. :)

Użytkownik Heloiza edytował ten post 22 styczeń 2012 - 18:27

0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   marta1111 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 1878
  • Rejestracja: 05-luty 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Daleko

Napisano 22 styczeń 2012 - 18:33

Ze mną jest tak samo. Niestety teraz jak nie ma się autka i prawka to ciężko o pracę... a do tego trzeba jeszcze zdrowie mieć i nerwy :D
0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   dariamonika 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2431
  • Rejestracja: 23-wrzesień 09

Napisano 22 styczeń 2012 - 19:21

Samemu z depresji wyjść jest bardzo trudno.
Dobry psychiatra i leki.
Ja tak miałam,też myślałam,że sobie poradzę.
Depresja to wredna gadzina,jak raz złapie to ciężko jest się jej pozbyć.

Użytkownik dariamonika edytował ten post 22 styczeń 2012 - 19:22

Ludzi się kocha,a rzeczy używa,nigdy na odwrót!!!

Kochamy ludzi za dobro, któreśmy im dali, a nienawidzimy za to zło, któreśmy im wyrządzili.
Lew Tołstoj
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Zaklęta w marmur 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Moderator
  • Postów 1741
  • Rejestracja: 12-wrzesień 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 styczeń 2012 - 22:32

Witaj miło,Heloiza.Bardzo dobrze znam to uczucie pukania do drzwi(i stan,który mnie przed nie przywlókł) i słuchania ciszy,dlatego cieszę się,że choć tutaj trafiłaś i poczułaś się "przyjęta".Wiesz,przypominasz mi mnie-sama,sama,sama,no ja nie dam rady?Ja z kolei uważam,że to dobre,bo tak czy siak,z psychologiem,z lekami,czy bez nich to i tak bez naszego udziału to psu na budę jest.Dlatego wspierać Cię będę w tej samotnej walce,przy czym-jeśli poczujesz,że jednak nie wychodzi to już nie bądź Zosia Samosia,tylko wtedy spróbuj "wezwać posiłki".Bo szkoda traconych lat na taki rozpanoszony ból,gdy można szybciej i skuteczniej pokazać mu jego kąt.Pozdrawiam Cię bardzo.
No a życie... jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych