Strona 1 z 1
Czołem wszystkim
#1
Napisano 20 styczeń 2012 - 02:18
Cześć wszystkim
Kurcze nie wiem od czego by tu zacząć ... Choruje na CHAD, mam 26 lat, jak się czuje chyba nie muszę opisywać bo temat uważam za wyczerpany patrząc na wpisy poprzednich użytkowników
Jestem po dwóch próbach samobójczych, cholery mnie odratowały, ale za ten cały ZUS który opłacałem tyle lat to limuzyną mnie do szpitala powinni odwozić... Jestem tu bo podejrzewam że wielu z was zrozumie moje problemy i nie będzie waliło wstrzyków typu "będzie dobrze" jak moja niewiadomego wykształcenia Pani terapeutka, z resztą sam skończyłem psychologie i podejrzewam że to też zryło mi beret... W tej chwili bore leki, jestem w hypomanii i mam porojone pomysły, problem polega na tym że umiem świetnie manipulować ludźmi, nie ma mi kto ich z głowy wybić ... Czy ktoś z was orientje się co do profesjonalizmu CBT w Warszawie???? Wybieram się 1 lutego i jeszcze pytanko, co bierzecie na sen, bo rzadko mi się zdarza??? Co robicie podczas ataków paniki, tzn. jak zwalczacie ten stan ??? Czy w łóżku po tych lekach też nie możecie skończyć i czy macie na to jakiś sposób??? Czy macie problemy z pamięcią i czy ktoś wynalazł już na to lek??? Oraz standardowyzestaw : Jak żyć, po co żyć, dokąd zmierzamy, gdzie dojdziemy, czy kiedyś będzie normalnie i co to znaczy normalnie, czy coś takiego jak normalność istnieje i jakie są jej kryteria??? Ufff wygadałem się, jeśli ktoś przeczytał całość to dziękuje
#2
Napisano 20 styczeń 2012 - 08:54
Hej, witam Cię serdecznie
O Twojej chorobie mam wiedzę jedynie książkową (studiuję terapię psychologiczno-pedagogiczną), więc niewiele mogę Ci w tym zakresie pomóc, bo banalnych kwestii wyciągniętych prosto z akademickiego podręcznika masz zapewne po uszy.
Michale, ja zachorowałam na depresję, która ujawniła się po wyjątkowym sukcesie jakim było ukończenie pierwszych studiów jako najlepszy student na całej uczelni. Po chwili radości nadszedł moment dziwnej pustki i nieokreślonego lęku, który trwa mimo leków i terapii. Jakoś się kolebię do przodu raz lepiej raz gorzej, wiadomo.
Co chcę Ci powiedzieć, nie znam gotowych cudownych odpowiedzi i rad na Twoje problemy, ale miejsce wybrałeś zacne, ludzie tutaj bardzo życzliwi i z dużym doświadczeniem, wesprą, pomogą, zaglądaj bo warto.
Pozdrawiam
O Twojej chorobie mam wiedzę jedynie książkową (studiuję terapię psychologiczno-pedagogiczną), więc niewiele mogę Ci w tym zakresie pomóc, bo banalnych kwestii wyciągniętych prosto z akademickiego podręcznika masz zapewne po uszy.
Michale, ja zachorowałam na depresję, która ujawniła się po wyjątkowym sukcesie jakim było ukończenie pierwszych studiów jako najlepszy student na całej uczelni. Po chwili radości nadszedł moment dziwnej pustki i nieokreślonego lęku, który trwa mimo leków i terapii. Jakoś się kolebię do przodu raz lepiej raz gorzej, wiadomo.
Co chcę Ci powiedzieć, nie znam gotowych cudownych odpowiedzi i rad na Twoje problemy, ale miejsce wybrałeś zacne, ludzie tutaj bardzo życzliwi i z dużym doświadczeniem, wesprą, pomogą, zaglądaj bo warto.
Pozdrawiam
#3 Gość_Alinoe_*
Napisano 20 styczeń 2012 - 12:30
Witaj,
byłam na kilku wizytach w CBT z moim dzieckiem w celu potwierdzenia przez psychiatrę dziecięcego zespołu Aspergera. chorobę zdiagnozował psycholog dziecięcy, byliśmy na wielu spotkaniach, każde z nich trwało około godziny. lekarz z CBT już na podstawie rozmowy z nami podważył opinię psychologa. minęło kilka lat, dziecko jest wspaniałe i zdrowe. miejsce to polecił mi psychiatra któremu ufam. również polecam
Pozdrawiam Cię
byłam na kilku wizytach w CBT z moim dzieckiem w celu potwierdzenia przez psychiatrę dziecięcego zespołu Aspergera. chorobę zdiagnozował psycholog dziecięcy, byliśmy na wielu spotkaniach, każde z nich trwało około godziny. lekarz z CBT już na podstawie rozmowy z nami podważył opinię psychologa. minęło kilka lat, dziecko jest wspaniałe i zdrowe. miejsce to polecił mi psychiatra któremu ufam. również polecam
Pozdrawiam Cię
#4
Napisano 20 styczeń 2012 - 18:55
Nic nie doradzę, bo nie mam wiedzy na ten temat (sorry)
Ale wpadłam się przywitać
WItaj na forum
Pozdrawiam
Ale wpadłam się przywitać
WItaj na forum
Pozdrawiam
#5 Gość_black_winter_day_*
Napisano 05 luty 2012 - 21:09
A jak było na wizycie 1 lutego? a normalni jesteśmy my a reszta to wariaci:)
#7 Gość_black_winter_day_*
Napisano 07 luty 2012 - 11:36
Hej:)
Tak jak pisałam że poczytam o CHAD to poczytałam... wizyta jak wizyta hehe no tak jak mnie tam siłą zabiorą to zobaczę jakie one bywają...
Wiesz ja w ogóle w jakiś dziwny sposób pojmuję takie choroby bo jak myślę o depresji to chyba każdy człowiek ją posiada czasem ma mocniejsze jej objawy a czasem słabsze a CHAD? to chyba też się zaliczę do tego grona ale przez własne obserwacje... jak patrze na swój założony temat i czytam go ponownie to faktycznie: "laska ma pewnie depresje(negatywne podejście, bezsens życia itp) a przecież bywają lepsze dni-tygodnie gdzie mam takiego powera że w pracy latam robie wszystko kupuje bezsensowne rzeczy mam full planów itp a jak przychodzi na mnie dół to objawia się tak: nie chcę wstawać z łóżka, myślę o tym kiedy iść pod pociąg, w pracy patrzę się niewidzącymi oczami a proste czynności sprawiają mi trudność... a zaawansowany CHAD to po prostu pogłębienie tego wszystkiego tak? większe powery a potem większe doły? tak właśnie od dzisiaj mam powera: mróz nie sprawia mi problemów, robię zdjęcia(woooowww) heh a za tydzień to wszystko nie będzie miało sensu, zdjęcia powrzucam do kosza, wyjście na świeże powietrze to będzie masakra no bo taaakiii mróz itp. no i jak sięgam pamięcią to takie stany miewam tak konkretnie będzie z 11 lat...
Dobra to jest tylko moje gadanie nie wiem jak jest do końca z tymi chorobami bo ze mnie szary człowieczek jest hehe a dawno temu myślałam czy by studiować psychologię (była to oczywiście chwilowa zachcianka, która szybko przeobraziła się w: po co studia itp)
to na razie na tyle
pozdrawiam...
Tak jak pisałam że poczytam o CHAD to poczytałam... wizyta jak wizyta hehe no tak jak mnie tam siłą zabiorą to zobaczę jakie one bywają...
Wiesz ja w ogóle w jakiś dziwny sposób pojmuję takie choroby bo jak myślę o depresji to chyba każdy człowiek ją posiada czasem ma mocniejsze jej objawy a czasem słabsze a CHAD? to chyba też się zaliczę do tego grona ale przez własne obserwacje... jak patrze na swój założony temat i czytam go ponownie to faktycznie: "laska ma pewnie depresje(negatywne podejście, bezsens życia itp) a przecież bywają lepsze dni-tygodnie gdzie mam takiego powera że w pracy latam robie wszystko kupuje bezsensowne rzeczy mam full planów itp a jak przychodzi na mnie dół to objawia się tak: nie chcę wstawać z łóżka, myślę o tym kiedy iść pod pociąg, w pracy patrzę się niewidzącymi oczami a proste czynności sprawiają mi trudność... a zaawansowany CHAD to po prostu pogłębienie tego wszystkiego tak? większe powery a potem większe doły? tak właśnie od dzisiaj mam powera: mróz nie sprawia mi problemów, robię zdjęcia(woooowww) heh a za tydzień to wszystko nie będzie miało sensu, zdjęcia powrzucam do kosza, wyjście na świeże powietrze to będzie masakra no bo taaakiii mróz itp. no i jak sięgam pamięcią to takie stany miewam tak konkretnie będzie z 11 lat...
Dobra to jest tylko moje gadanie nie wiem jak jest do końca z tymi chorobami bo ze mnie szary człowieczek jest hehe a dawno temu myślałam czy by studiować psychologię (była to oczywiście chwilowa zachcianka, która szybko przeobraziła się w: po co studia itp)
to na razie na tyle
pozdrawiam...
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Pomoc






