Użytkownik malizoddali edytował ten post 10 styczeń 2012 - 00:15
jak panować nad dniem
#1
Napisano 10 styczeń 2012 - 00:04
#2
Napisano 10 styczeń 2012 - 19:53
U mnie pani psycholog rozpoznała "możliwość występowania trudności z wypełnieniem czasu, ze zorganizowaniem rytmu dnia" (cytat z wyników badań psychologicznych).
Ja też sporo czasu spędzam przed internetem zamiast bardziej twórczo wykorzystać czas w ciągu dnia. Przymierzam się do zaprowadzenia porządku w rytmie mojego dnia, ale na razie ponoszę porażki. Zawsze sobie powtarzam, że jutrzejszy dzień spędzę bardziej aktywnie, bardziej twórczo. Mówię sobie, że poczytam książki, które ostatnio zakupiłam, albo pouczę się języka obcego, który przyda mi się w kraju, do którego się wybieram. Odkładam te czynności z dnia na dzień. Tak bardzo chciałabym by mój czas nie przeciekał mi przez palce, ale pani Depresja jest nieugięta i zniechęca mnie do różnych form aktywności.
Jeśli znajdę jakiś sposób radzenia sobie z tym problemem, to o tym tutaj doniosę. Na razie nie znam żadnych technik terapeutycznych pomocnych w przezwyciężaniu tego problemu.
Użytkownik Bertha edytował ten post 10 styczeń 2012 - 19:53
F39 Zaburzenia nastroju (afektywne), nieokreślone
Zaburzenia nastroju z elementami lęku społecznego
Dum spiro, spero - Dopóki oddycham, mam nadzieję ---> Moje motto życiowe
#3
Napisano 10 styczeń 2012 - 21:14
Czasami bywa lepiej, ale głównie problem polega na tym, że po prostu po pracy już nie mam ochoty ani siły na nic.
Jest lepiej, jeśli sobie coś zaplanuję. Zwykle planu nie wykonam w 100%, ale przynajmniej coś robię.
Więc to jest sposób, chyba - zaplanować sobie coś na następny dzień. Nawet najprostsze rzeczy, spisać sobie na jakiejś kartce i potem odhaczać to, co udało się wykonać·
#4
Napisano 11 styczeń 2012 - 16:47
Nie wiedzą, że nie potrafię.
/Légion étrangère/
#5
Napisano 11 styczeń 2012 - 21:55
Użytkownik enemy dnia 11 styczeń 2012 - 16:47 napisał
Nie wiedzą, że nie potrafię.
Ciężko jest zaplanować najm,niejsze szczegóły a jeszcze trudniej wsztsko co się zaplanowało wykonać. Sposobem może być planowanie "ważnych" rzeczy, albo jak ja to nazywam "z potencjałem". To są takie rzeczy zrobienie których daje energię na dłuższy czas.
Kolejny sposób to planować tom co się bedzie robić "po", czyli po czymś zrobię "to" a później "to". w ten sposób można układać sobie łańcuszki, na bierząco nie musisz wymyślać co zrobisz dalej tylko wpadasz w pewien rytm, pewne tory które prowadzą w zaplanowanym kierunku.
Użytkownik Paweł 1983 edytował ten post 11 styczeń 2012 - 21:57
..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....
#6
Napisano 18 styczeń 2012 - 17:07
#7
Napisano 20 styczeń 2012 - 00:52
"Czy wiesz co dzięki temu zyskujesz ?"
OK.Bardzo możliwe, że teraz inna część Ciebie będzie protestować, zaprzeczać...
ale zauważ to, to jest właśnie ta cześć, która walczy o utrzymanie tego stanu, wywołuje w Tobie te męczące sprzeczności.
Jakie korzyści? Brak konkretnych planów, to po pierwsze brak porażek, a więc do pewnego momentu spokój i złudna, ślepa strategia na utrzymywanie resztek poczucia własnej wartości, bo gdybym zaplanował/a, to na pewno być zrobił/a...hmmm. Złudna, ślepa i w dodatku ma krótkie nogi, bo powoduje sprzeczność, widząc efekty (a raczej ich brak) wyrzuty sumienia i faktycznie dalsze obniżanie samooceny. Dość typowa choć ślepa uliczna dla ludzi o typie osobowości masochistycznej. Żeby wyjść z tego wciągającego wiru potrzebna jest odwrotne pytania, praca nad odwrotnymi strategiami, nie takimi jakie ciągle podpowiada ta część Ciebie, której zależy na utrzymaniu tego stanu. Silnej motywacji życzę, bo źródło wytrwałości.
www.celsukces.blogspot.com

Pomoc









