Depresja.ws - Forum: Za długo to trwa... - Depresja.ws - Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Za długo to trwa... depresja z powodu nieszczęśliwej miłości Oceń temat: -----

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Ave 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 03-styczeń 12

Napisano 03 styczeń 2012 - 19:36

Witam,nazywam się Łukasz i postanowiłem,że opiszę gdzieś swój problem.
Wybrałem tą stronę ,ponieważ czytając różne działy tej strony stwierdziłem,że znajdę tu kogoś
o podobnych problemach jak i z większym doświadczeniem w radzeniu sobie z nimi.

Mój problem zaczął się ,gdy byłem w 2 gim.(obecnie mam 20 lat).Zauważyłem,że chyba jestem gejem.Utwierdziłem się w tym
przekonaniu jednak w 2 LO .Uprawiałem seks z dziewczynami ,miałem nawet jedną ,jednak nigdy nie zależało mi na tym
,nie sprawiało mi to przyjemności no i doszedłem do wniosku ,że jestem gejem.Od tamtej pory tj. juz 4 rok,jestem
nieszczęśliwy i popadłem w coraz to głębszą depresję.Z roku na rok było coraz gorzej .Dwa lata temu zakochałem
się w swoim przyjacielu.Uwierzcie,dopiero wtedy zrozumiałem jakie to potężne uczucie ,do czego człowiek jest zdolny
pod wpływem miłości.Od tamtej pory nie wyobrażam sobie życia bez niego .Wszystko robiliśmy razem ,wyjazdy ,melanż ,kupno samochodu ,dosłownie wszystko.Jakiś rok temu postanowiłem powiedzieć mu
o swoim uczuciu .

Długo czekałem na idealny moment,aż nastąpił dzień sylwestra 2011/2012. Bawiliśmy się na 2 różnych imprezach.
W pewnym momencie (gdzieś około 1:30) zadzwonił do mnie i powiedział,że zaczyna być tam nie przyjemnie i ,że zaczyna się
bać.Ja długo nie myśląc pojechałem po niego swoim samochodem będąc w stanie nietrzeźwości.Przyjechałem ,kazałem mu wsiąść
do auta , ,zaczęła się bójka ,wyszło bardzo dobrze.Wracamy,uznałem ,że to idealny moment
żeby mu wyznać moje uczucia.Będąc pod jego domem zapytałem się czy jest coś czego mi by nie wybaczył no i tak rozmawialiśmy
i powiedział,że mam mu powiedzieć co mnie trapi.Powiedziałem mu więc ,że jestem gejem ,po chwili dodając ,że
kocham go najmocniej na świecie.Przyjął to w miarę spokojnie ,niestety ,nie wyszło tak jak tego pragnąłem.Powiedział,że to,że jestem gejem mu nie przeszkadza ,ale on woli dziewczyny mimo,że jestem wspaniałym chłopakiem.Zadzwonił do niego kolega,
że zaprasza na imprezę ,postanowiliśmy pojechać,jednak w drodze zostałem zatrzymany przez policję i straciłem prawo jazdy...
Po perypetiach na komendzie i przed nią rozeszliśmy się do domu .Na drugi dzień czułem się strasznie ,od 1 stycznia godz. 1:00 w nocy
nic nie jadłem do tej pory ,bo po prostu nie mam siły.Straciłem nadzieję,rozmawialiśmy na drugi dzień ,ale wyszło z tego
,że jestem najlepszym przyjecielem i ,że kocha mnie jak brata,że nikomu nie powie no i ,że musi być tak jak dawniej.
Dodał jeszcze ,że "i na pewno jak będziemy podróżować to znajdziemy Twoją drugą połówkę'.Niestety ja nie umiem żyć bez niego.


Minęły już ponad 2 doby ,nic od tamtej pory nie jadłem .Postanowiłem popełnić samobójstwo kładąc głowę na torach pod nadjeżdżający
pociąg.Znam już dokładną datę i godzinę.Wiem już który pociąg.Planowałem to już od jakiegoś czasu.
Pewnie zaczniecie pisać,że jestem samolubny ,nie myślę o innych itp. NIE PRAWDA. Całe życie żyłem tak ,żeby nie zawieść rodziny ,nigdy
nikomu nie powiedziałem o tym.Całe życie żyje w kłamstwie ,pozorach.Jestem przesiąknięty smutkiem .Brakuje mi bliskości.Przez ostatnie miesiące
,lata kierowała mną nadzieja ,że może jednak on też coś do mnie czuje ,jednak i to straciłem.

Co o tym myślicie?(Szczerze nie mam pojęcia ,czego oczekuje od Was...)
Pozdrawiam.
0

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   kompass 

  • Średniozaawansowany
  • PipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 343
  • Rejestracja: 04-marzec 11
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:daleko

Napisano 03 styczeń 2012 - 20:57

Witaj Lukasz, trudno cos doradzic lub pocieszyc w takiej sytuacji, ale moze jednak sprobuje...

Pokochales swojego przyjaciela, obdarzyles go szczerym i glebokim uczuciem, wiesz juz, ze potrafisz kogos tak pokochac. Pojawil sie jednak problem, ktory uniemozliwil odwzajemnienie uczuc przez Twojego przyjaciela. Jesli on nie jest gejem, nie bedzie potrafil odwzajemnic Twojego uczucia tak, jakbys chcial. Spojrz na to z takiej perspektywy: sam nie jetes w stanie pokachac kobiety, bo wiesz, ze Twoje uczucia skierowane sa w strone mezczyzn. Twoj przyjaciel jest w odwrotnej sytuacji, powiedzial, ze woli dziewczyny, postapil z Toba uczciwie. Zachowal sie jednak bardzo przyzwoicie, potwierdzil, ze jestes dla niego wazny, jak brat i ze razem podrozujac kogos sobie znajdziesz. Teraz to jest dla Ciebie jeszcze na pewno bardzo trudne, bo Twoje uczucia do Niego sa nadal bardzo zywe, mocne i cierpisz... ale... ale wazne jest zebys teraz nie podejmowal zbyt pochopnych decyzji, decyzji, ktore sa nieodwracalne, jak odebranie sobie zycia. Teraz pewnie trudno Ci w to uwierzyc, ale WARTO zyc, pomimo cierpienia, tego, ze ktos odrzuca nasze uczucia bo... zycie mamy tylko jedno. Beda kolejne szanse, a z nimi dobre uczucia i wiecej radosci.
Na koniec, zeby nie byc goloslownym, dodam od siebie, ze znam podobne uczucia, tez przez to przechodzilem i czasem bylo bardzo ciezko, zbyt ciezko do dzwigania dla jednej osoby i tez nie mialem komu o tym powiedziec. Mysle, ze dobrze by bylo, gdybys sprobowal znalezc kogos, komu moglbys sie zwierzyc bez obaw ze swoich problemow, nie musi to byc od razu rodzina, ale moze jest ktos taki w Twoim otoczeniu, moze pomogla by rozmowa z psychologiem. Teraz cos zjedz, a glowe podnies do gory.

Pozdrawiam.
0

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   toy_ 

  • osioł
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9579
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 03 styczeń 2012 - 21:58

Wyświetl postUżytkownik Ave dnia 03 styczeń 2012 - 19:36 napisał


Postanowiłem popełnić samobójstwo kładąc głowę na torach pod nadjeżdżający
pociąg.Znam już dokładną datę i godzinę.Wiem już który pociąg.


czemu nam to piszesz? mamy byc wspolodpowiedzialni?
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
0

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Ave 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 03-styczeń 12

Napisano 04 styczeń 2012 - 10:49

tak dokładnie ,chcę wszystkich wplątać w to ,a później zaskarżyć i zgarnąć miliardy odszkodowania ...nie to miałem na myśli ,a zresztą nie ważne .

Kompass

Wiem,że to wszystko jest prawdą ,ale niestety nie pomogło..
0

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Nuteczka 

  • Nad przepaścią.....
  • PipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 561
  • Rejestracja: 02-styczeń 12
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Na końcu tęczy....

Napisano 04 styczeń 2012 - 11:05

Ave wybacz ale samobójstwo to jest najprostsze wyjście z tej sytuacji...
Jeśli Przyjaciel wyjasnił Ci czemu nie jest w stanie odwzajemnic Twoje uczucia, przy tym był jak czytam mega przyjazny,oferuje dalsza znajomość i miłosc braterską..
Zauważ, że ten chłopak jest bardzo dobrze do Ciebie nastawiony..Jeśli byłby inny powiedziałbym ej odwal się ode mnie ,a potem rozpowiedział wszystkim znajomym.
Szanuje Cie zapewne dlatego tak a nie inaczej Cie potraktował.
Ja nie będę cie odciągać albo nie , od tego co zamierzasz zrobić.
To Twoje życie i postąpisz jak uważasz.
Powinieneś jednak przemyśleć reakcje Twojego przyjaciela i pomyslec jak moze byc pięknie z takim druhem który rozumie twoje poglady i orientacje seksualną.
Wiele osób w Twoje sytuacji chciałbym mic kogos takiego jak Twój przyjaciel.
Nie kocha Cie..No zdarza sie..Ja tez zakochiwałam sie w facetach, którzy tego nie odwzajemnili ale czy sie zabiłam przez to..nie.. bo wiedziałam ze kiedys natrafie na kogos kto pokocha mnie tak samo mocno...
Trzymaj swoich przyjaciół blisko, ale jeszcze bliżej trzymaj swoich wrogów.
0

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Nuria Monfort 

  • ......
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 10752
  • Rejestracja: 08-marzec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 styczeń 2012 - 11:18

Witaj Ave!

Odrzucenie zawsze boli. Nie ma znaczenia, jakie uczucie wchodzi w grę: hetero- czy homoseksualne.
Ból jest jeden i zawsze wielki. Ty pierwszy raz odważyłeś się wyjść ze swojej skorupy lęku i zakłamania,
więc boli wyjątkowo mocno. Nie masz jeszcze żadnej odporności na takie sytuacje... Poza tym wszystko jest takie świeże...
Ale Ty właśnie odniosłeś sukces! Po pierwsze: Odważyłeś się, wypowiedziałeś swoje uczucia, nazwałeś je dla siebie i tego, którego nimi obdarzyłeś! Po drugie: ten kogo kochasz, nie odwrócił się od Ciebie, nie odrzucił Cię jako przyjaciela. I był wobec Ciebie uczciwy. I pragnie Twojego szczęścia- wierzy, że odnajdziesz swoją drugą połówkę!
Weź to pod uwagę i spróbuj docenić...
Wiem, że to trudne.

I jeszcze jedno. Pomyślałeś, że w swoją śmierć wmieszałbyś zupełnie nic niewiedzącego o Tobie i zupełnie niewinnego Twojego cierpienia człowieka i może swoim uczynkiem złamałbyś mu życie? Przepraszam, że to napisałam, ale każda sprawa ma dwie strony...

Każde doświadczenie, każdy ból czemuś służy... Ty, cierpiąc teraz bardzo, wykonałeś przecież milowy krok naprzód...
Zaczynasz akceptować siebie i dążysz do szczęścia... Droga do niego często jest wyboista, ale warto żyć, podążać nią i je odnaleźć. Czego życzę Ci z całego serca :)
"zamieszkałem w lesie,/ponieważ chciałem żyć świadomie.../chciałem czerpać ze źródeł życia całą jego istotę.../odrzucić wszystko co nie było nim,/by w godzinie śmierci nie odkryć,/że nie żyłem..."
- Henry David Thoreau
0

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   pomy?ek 

  • Zadomowiony
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 2227
  • Rejestracja: 06-październik 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 styczeń 2012 - 13:56

cześć Ave

...I jeszcze jedno…
Tak jak napisała Nureńka… wmieszasz w to bogu ducha winnego człowieka, który nic o Tobie i Twoich nieszczęściach nie wie, nie jest ich powodem, ale może to zaważyć i na jego życiu, na jego psychice.. możesz mu popsuć życie… to jedno
…i jeszcze jednemu człowiekowi… aż dziwne że o tym nie pomyślałeś (albo pomyślałeś ale nie napisałeś)
Co czułby Twój przyjaciel… Osoba którą kochasz… Nie jesteś samolubny… w to Ci wierzę, ale Ave… jesteś zrozpaczony, a to nie pozwala Ci jasno podejmować decyzji, nie pozwala Ci podejmować mądrych, rozsądnych decyzji…
Pomyśl o swoim Przyjacielu… osobie którą tak bardzo kochasz, dla której chcesz się aż zabić… Czy naprawdę uważasz że nic mu się nie stanie jak umrzesz???
Przecież to wprost doprowadzi go do wniosków że to przez niego zabił się jego przyjaciel…
Chcesz tak… w taki sposób, w takim stanie zostawić na ziemi swojego najlepszego przyjaciela… człowieka który jest dla Ciebie przyjacielem, który Cię kocha jak brata, który jest przy Tobie i dla Ciebie bez względu na wszystko???
A nie pomyślałeś że jemu ani teraz nie jest łatwo z całą tą sytuacją, ani tym bardziej nie będzie łatwiej jak swoim czynem skażesz go na cierpienie, poczucie winy…
Ech… Ale… nie będę Ci mówił co masz robic… jesteś dorosły… ale ochłoń najpierw… pomóż swojemu przyjacielowi skoro jest Twoim przyjacielem i nie zostawiaj go samego z jeszcze większym problemem niż macie teraz obaj razem…

Ale… wiem że jest Ci strasznie ciężko… uwierz mi… znam to… też jestem człowiekiem. Nie ma tu znaczenia orientacja seksualna… odczucia odnośnie niespełnionej miłości są podobne… Mam nadzieję że uda Ci się przeczekać najgorsze… i wasza przyjaźń dotrwa do późnej wyższej starości… Byłoby pięknie… Kurde… zawsze chciałem mieć przyjaciela… ale mnie się nie udało jeszcze…

Pozdrawiam
Trzymaj się dzielnie…
A ja trzymam kciuki żeby Ci się udało z tym wszystkim poradzić i ułożyć sobie życie

Użytkownik pomy?ek edytował ten post 04 styczeń 2012 - 13:57

0

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Ave 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 03-styczeń 12

Napisano 04 styczeń 2012 - 14:55

oczywiście ,że myślałem o tym co on jak i inni moi bliscy zrobią po tym,dlatego jeszcze tego nie zrobiłem ,nie wiem jestem w dupie nie wiem co robić, chcę być szczęśliwy ,ale jak na razie nie jest mi to pisane . A do tego dochodzi jeszcze te prawko ,muszę sprzedać samochód i ogólnie życie przewróciło mi się do góry nogami . Problem z dalszym moim życiem wygląda tak,że ja nie wiem czy dam rade udawać,że wszystko gra,że jest tak jak po staremu ,spojrzę w te jego piękne brązowe oczy i co powiem,jak się zachowam ...wiem,że pewnie dla niego też jest trudno ,nie rozmawialiśmy od 3 dni ,to również mnie strasznie boli .

Jeżeli chodzi o sprawę niewinnego człowieka ,który by mi pomógł w odejściu z tego świata.Myślałem o tym,widziałem kiedyś reportaż nawet o tym.Żyją u nas ludzie ,którzy w ten sposób "pomogli" aż 15 osobom . Myślę,że napisałbym do niego list i wyjaśnił mu to,wiem ,że to pewnie by nie wystarczyło ,ale ... Poczekam jeszcze parę dni i zobaczę jak to będzie .
Dziękuję Wam za poświęcony czas.
0

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Ave 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 4
  • Rejestracja: 03-styczeń 12

Napisano 04 styczeń 2012 - 15:15

Nuteczka

Oczywiście,że doceniam jego zachowanie.Znam go już bardzo długo i dlatego go kocham,podejrzewałem ,że jeżeli nie odwzajemni moich uczuć, zachowa się wspaniale ,ponieważ jest wspaniały ,za to go kocham.


Moim kolejnym problemem jest rodzina ,która myśli,że to co teraz czuję,jest spowodowane stratą prawka...Nie powiem ,uwielbiałem jeździć samochodem ,ale to nie jest powód ,to jest raczej dopełnienie czary goryczy . Widzą ,że siedzę całymi dniami w domu,nie jem,wychodzę tylko na papierosa,których nie paliłem jeszcze parę dni temu ,śpię po 10-12 godzin dziennie. Kiedy składamy sobie życzenia np. w czasie Wigilii to słyszę np. "żebyś znalazł tą jedyną" itp. Wiem,jaki mają stosunek do homoseksualistów i po prostu nie chcę im mówić tego bo nie odczuwam takiej potrzeby.To dopiero byłoby straszne .Cały czas czuć z ich strony rozczarowanie ,zdenerwowanie ,może nawet obrzydzenie i niechęć.
0

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   toy_ 

  • osioł
  • PipPipPipPipPip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 9579
  • Rejestracja: 05-luty 10
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 04 styczeń 2012 - 16:34

Wyświetl postUżytkownik Ave dnia 04 styczeń 2012 - 10:49 napisał

tak dokładnie ,chcę wszystkich wplątać w to ,a później zaskarżyć i zgarnąć miliardy odszkodowania ...nie to miałem na myśli ,a zresztą nie ważne .




a co ...myslisz ze nikogo by nie obeszło? :mellow:
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
0

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   agaa 

  • Nowy uczestnik
  • Pip
  • Wyślij prywatną wiadomość
  • Grupa: Użytkownik
  • Postów 74
  • Rejestracja: 02-grudzień 11
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 05 styczeń 2012 - 21:20

Ave, miłość to ciężki orzech. Tak jak napisali moi poprzednicy fakt jak on się zachował świadczy że masz wspaniałego przyjaciela. doceń to. musisz uświadomić sobie sytuacje i starać się to zaakceptować. Zadręczanie się że Cię odrzucił nie ma najmniejszego sensu. Bądz pewien że na pewno kogoś spotkasz. i że nadal będziesz miał przyjaciela który nie zaleznie od sytuacji- jak już ci udowodnił - będzie przy Tobie. porozmawiaj z nim o tym że masz takie uczucia, i podziękuj za wyrozumiałość.Jeśli chodzi o rodzinę. Ja jestem sama dwa lata przez chorobę itd. mam 21 lat i już słyszę ciągle że zostanę starą panną. WIEM JEDNO. nie patrz na innych. na rodziców, nie jesteś poto na świecie by sprostać ich oczekiwaniom ale po to by życ po swojemu. takie masz preferencje twoja sprawa. oni tego nie akceptują - to oni w takim razie mają problem nie Ty. miłość rodzicielska bowiem powinna być nie zależna od tego jak zachowuje się i jakie ma preferencje pociecha. to tak jakbym ja powiedziała moim rodzicom ze chce być tancerką dla przykładu - a oni by stwierdzili że to hańba. Pamiętaj że musisz znać swoją wartość, a wspaniałym człowiekem możesz być nie zależnie od tego czy wolisz facetów czy dziewczyny. jesli czujesz ze tego nie zaakceptują poczekaj do momentu kiedy siłą rzeczy wyprowadzisz się z domu, troszkę zyskasz na pewnośći i powiedz im o tym.Napewno nie będą zadowoleni, ale wtedy uświadom im że taki jesteś i jeżeli szukają powodu dla którego mogą cię kochać to są wspaniałymi rodzicami. przede wszystkim pamiętaj że możesz być taki jaki chcesz. i bądz w tym pewny. powodzenia Ave. a samobójstwo to zły pomysł. poczekaj chwile i zastanów się czy to ma sens? widzisz jaką siłę ma miłość. ja chciałabym się zakochać . nawet nieszczęśliwie. uskrzydla. a teraz pomyśl sobie że kiedyś spotkasz kogoś kogo pokochasz jak swojego przyjaciela. czy nie warto żyć dla takich chwil?
Niech smutek będzie dla nas kiedyś miłym wspomnieniem. — William Shakespeare
Są noce, gdy przyszłość traci wszelką wagę, a spośród wszystkich jej chwil pozostaje tylko ta, w której postanowimy skończyć z sobą- Emil Cioran
W samotności łatwiej dochodzi się do samouwielbienia, a jednocześnie do skrajnej nienawiści, kończącej się nieraz samobójstwem- Antoni Kępiński — Rytm życia
gg-39668630
0

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych